Archiwa tagu: Jarosław Kurski

Szumowski to nie lekarz, to Mengele polityki Kaczyńskiego

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zakomunikował, że najbliższe wybory odbywające się w tradycyjnej formie będą mogły się odbyć najszybciej za 2 lata. Polityk zadeklarował, że najbezpieczniejszą formą wyborów – w obecnych warunkach – jest głosowanie korespondencyjne, czyli takie, jakie rządzący politycy PiS chcą zorganizować w maju.

– Bezpieczne wybory w tradycyjnej formie będą możliwe najwcześniej za dwa lata; jeśli ugrupowania polityczne nie zgodzą się na taką formułę, to jedyną bezpieczną formą są wybory korespondencyjne – mówił Szumowski na piątkowej konferencji.

Słowa te spotkały się z szeroką krytyką. Szumowskiemu zarzuca się, że w pierwszej kolejności zaczął być politykiem, a nie lekarzem (jego wykształcenie).

– Jeśli PiS zrobi wybory w maju i one spowodują wzrost zachorowań i śmierci, to pan Szumowski swoją rekomendacją zapisze się na czarnych kartach polskiej medycyny i na liście służalców władzy, którzy fuchę i kasę postawili wyżej od przysięgi Hipokratesa – wypowiada się publicysta Waldemar Kuczyński.

Ministra krytykują politycy opozycji.

Prof. Tomasz Grodzki (marszałek Senatu): Jestem głęboko rozczarowany, że profesor nauk medycznych, Minister Zdrowia Łukasz Szumowski przedłożył doraźny interes polityczny nad przysięgę Hipokratesa. Polityka nie powinna dominować nad etyką lekarską”.

Dariusz Rosati (poseł): Szumowski – wielkie rozczarowanie. Najpierw mówi, że maseczki nic nie dają, a potem, że wszyscy muszą je nosić. Najpierw mówi, że grypa groźniejsza od koronawirusa, a potem, że epidemia potrwa 2 lata. Mówi, że jesteśmy w pełni przygotowani, a nie chce robić testów medykom. To smutne”.

Kmicic z chesterfieldem

Partia Kaczyńskiego cieszy się z zarazy koronawirusa. To oczywiste: zaraza działa pod osłoną zarazy.

PiS działa pod osłoną koronawirusa. Podawane przez Morawieckiego i Szumowskiego statystyki są kilkadziesiąt razy zaniżane.

Tak antyhumanitarnej, antychrześcijańskiej władzy nie mieliśmy nawet w czasach Targowicy. Kaczyński i jego pachołki życzą nam śmierci.

Za to – jestem pewien – pójdą siedzieć Morawiecki, Duda, Szumowski,  a Kaczyński chyba nie dożyje. Gdyby w tym roku PiS miał oddać władzę, Kaczyński prawdopodobnie umarłby.

To jest antropologiczny paradoks. Zły człowiek zdycha, gdy kończy się zły czas (dobry dla niego).

Ministerstwo informuje o diagnozowaniu koronawirusa podając liczbę wykonanych testów, a nie testowanych osób. Dzięki temu diagnozowanie wydaje się szersze niż jest naprawdę, bo testy się powtarza tej samej osobie. Co więcej, odsetek zakażonych wydaje się mniejszy niż jest. Prześledziliśmy, jak to jest z testami. Krok po kroku.

Jak wynika z informacji ministerstwa, podlicza ono liczbę wykonanych próbek we wszystkich laboratoriach, nie rejestrując…

View original post 257 słów więcej

 

Tusk o Giertychu, który obnażył korupcyjny charakter PiS

Donald Tusk wziął w obronę Romana Giertycha. Mecenas został ukarany przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego grzywną w wysokości 3 tysięcy złotych.

Roman Giertych stawił się przed Izbą Dyscyplinarną SN. Instytucja rozpatrywała sprawę wypowiedzi adwokata, w której zasugerował, że „nie ma najmniejszych podstaw do zarzutów dla Tuska za katastrofę smoleńską”. Prokuratura uznała te słowa za urągające etyce adwokackiej i domagała się ukarania Giertycha.

Wypowiedzią mecenasa jako pierwszy zajął się sąd, który stwierdził jednak, że nie zasługuje on na ukaranie. Prokuratura nie dała za wygraną i skierowała sprawę do Izby Dyscyplinarnej. Instytucja – według wyroku Sądu Najwyższego – nie jest sądem.

Opinię tę podziela mec. Giertych, który postanowił się nią podzielić z samymi sędziami Izby Dyscyplinarnej. „Izba Dyscyplinarna jest organem PiS. Partia chce od was, byście zastraszali sędziów, którzy mają orzekać zgodnie z wolą tej partii, a nie zgodnie z własnym sumieniem” – oświadczył podczas składania zeznań.

Członkowie quasi-sędziowskiej Izby uznali to wystąpienie za obraźliwe i ukarali Giertycha karą 3 tys. złotych. Równocześnie podjęli decyzję o odrzuceniu kasacji prokuratury dotyczącej wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej.

Giertych zapowiedział już, że nie zamierza zapłacić zasądzonej kary. W obecnej rzeczywistości może to nawet grozić aresztowaniem i zatrzymaniem przez policję.

W obronie adwokata stanął Donald Tusk. Były przewodniczący Rady Europejskiej podzielił się swoimi przemyśleniami za pośrednictwem Twittera:

Roman Giertych naraził się władzy ujawniając jej korupcyjny charakter i broniąc jej oponentów. Dziś po raz kolejny obnażył też istotę jej bezprawnych działań w wymiarze sprawiedliwości. Nie darują mu tego. Możemy się z nim różnić, ale w tej sprawie bądźmy z nim solidarni” – napisał polityk.

Zdanie Tuska popierają internauci, którzy sympatyzują z opozycją. „Pewnie, że murem za panem mecenasem. Jeszcze trochę a ziobrowi nominaci, a dokładniej uzurpatorzy będą wzywać przed swoje oblicze lekarzy, nauczycieli czy socjologów. Bo się źle spojrzą w kierunku Kaczyńskiego!” – ocenił jeden z użytkowników sieci.

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej

 

Protesty ws. wolnych sądów i Banaś

Więcej o proteście w sprawie niezależności sądów – tutaj >>>

Tekst Szułdrzyńskiego >>>

Adam Szostkiewicz >>>

Kmicic z chesterfieldem

Mówiąc cynicznie, opozycja dziś powinna po cichu wspierać Banasia i trzymać za niego kciuki i mówić „Marian, nie poddawaj się”, bo to jest sytuacja niszcząca dla PiS-u – mówi prof. Marek Migalski. – Jesteśmy państwem rozchwianym, rozmontowywanym, wewnętrznie niespójnym. Nie mam poczucia powagi polskiego państwa w tej sytuacji, bo jeżeli to państwo dopuściło kogoś takiego jak pan Banaś na jeden z najwyższych urzędów państwowych, a teraz nie potrafi sobie z nim poradzić, to to nie buduje powagi Rzeczpospolitej – dodaje

JUSTYNA KOĆ: O co chodzi w tej grze Mariana Banasia z PiS-em? Dwa dni temu wyglądało na to, że mamy układ – Banaś oddaje NIK pod kontrolę PiS-u mianując polityków tej partii na wiceprezesów NIK-u, a PiS zostawia Banasia w spokoju.

MAREK MIGALSKI: Też miałem wrażenie, że został zawarty jakiś pakt między Banasiem a PiS-em, dlatego że nominacje na wiceprezesów musiały być konsultowane z Nowogrodzką, a po drugie politycy tej partii robili wszystko na komisji pod przewodnictwem posła Szaramy, żeby to zostało szybko i sprawnie przeprowadzone. Wyglądało, że został zawarty jakiś układ, który ma pozwolić obu…

View original post 3 724 słowa więcej

 

Kleru mafijna solidarność

Prof. Joanna Senyszyn na temat pogrzebu duchownego Juliusza Paetza. Arcybiskup Kościoła kat. oskarżany o molestowanie nieletnich ma być pochowany w poznańskiej archikatedrze.

„Juliusz Paetz, zmarły arcybiskup senior, zostanie pochowany w archikatedrze w Poznaniu. Taką informację podała kuria archidiecezjalna” – informuje dziennik Super Express.

– Sposób załatwiania sprawy pogrzebu abp Juliusza Paetza doskonale pokazuje styl działania polskiego Kościoła. Nieliczni mają odwagę powiedzieć prawdę i domagać się oceny nie tylko działań arcybiskupa, ale też oceny bronienia go, ukrywania wydarzeń, a także braku reakcji wielu kluczowych postaci polskiego katolicyzmu. Inni wolą udawać, że go nie było, że trzeba go ukryć, ale tak, żeby przypadkiem nie ujawnić, że coś z nim jednak było nie tak, że coś nie tak było z Kościołem w Polsce. A zatem chowa się go w archikatedrze, ale z boku, tak żeby nikt nie widział. A obrządek ma charakter ściśle prywatny. Ale dlaczego tak się robi? Jakie są powody? Tego nikt nie mówi. Dlaczego? Bo wszyscy wiedzą, że tamta afera nie byłaby możliwa, gdyby nie działania innych. A najgorsze jest to, że wielu wydaje się, że postawa ta pozwoli uniknąć skandalu. Otóż nie pozwoli. Udawanie, że król nie jest nagi, nie sprawi, że będzie on ubrany – komentuje pomysł pochówku Pateza w katedrze publicysta Tomasz Terlikowski.

Komentarz prof. Senyszyn

Pochówek abp. Paetza w archikatedrze poznańskiej budzi coraz większe oburzenie. Niesłusznie. Wszak to nieodrodny syn Kościoła: bezczelny, zadufany, żyjący ponad stan hierarcha bezkarnie molestujący podległych kleryków i ukrywający księży pedofilów przed wymiarem sprawiedliwości.
Paetz był ucieleśnieniem zła, które trawi kościół katolicki. Jego pośmiertne rozgrzeszenie i wyniesienie stanowi ożywczy powiew nadziei i optymizmu dla ponad setki polskich biskupów, równie jak Paetz umoczonych w afery, przekręty i zwyczajne przestępstwa. Mają kolejne potwierdzenie, że cokolwiek złego uczynią, piuska im z głowy nie spadnie, bo mafijna solidarność kleru jest silniejsza od uczciwości, przyzwoitości, moralności.

Reakcje internautów:

„Jako Poznaniaka z urodzenia, ale też jako Polka nie zgadzam się, aby Juliusz Paetz spoczął w Katedrze Poznańskiej obok Mieszka I i Bolesława Chrobrego, gdzie Mieszko I przyjął chrzest.

„Paetz powinien zostać pochowany pod pomnikiem Jankowskiego”.

Oskarżenia o molestowanie wobec czcigodnego zmarłego pojawiły się w 2002. Przez 17 lat nie postawiono mu zarzutów, nie stanął przed sądem, nie składał wyjaśnień. To jest właśnie problem świeckiego państwa”.

Kmicic z chesterfieldem

Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nie licząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia, i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość” – taki wpisem na Facebooku Tomasz Terlikowski ocenił decyzję dotyczącą miejsca pochówku abp. Paetza.

Zmarły w piątek duchowny miał zakaz głoszenia kazań ze względu na oskarżenia o seksualne molestowanie młodych księży i kleryków.

Kuria archidiecezjalna w oficjalnym komunikacie poinformowała, że pogrzeb hierarchy kościelnego będzie miał charakter prywatny, a na miejsce pochówku została wybrana poznańska katedra.

Miejsce pochówku oraz forma pogrzebu są zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego i zostały ustalone ze Stolicą Apostolską, Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz rodziną duchownego” – taką informację przekazała kuria.

Zdaniem Tomasza Terlikowskiego ta decyzja jest nieprzemyślana. „Trudno sobie wyobrazić, by te…

View original post 1 530 słów więcej

 

Hierarcha Kościoła kat. Juliusz Paetz był przestępcą

Pułkownik Adam Mazguła o śmierci duchownego Kościoła katolickiego Juliusza Paetza.

Dnia 15 listopada 2019 r. zmarł śp. abp Juliusz Paetz, arcybiskup metropolita poznański w latach 1996-2002. Pogrzeb śp. abp. Juliusza Paetza odbędzie się w formie ściśle prywatnej w katedrze poznańskiej. Miejsce pochówku, jak również forma pogrzebu, zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1178, kan. 1242), zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz Rodziną Zmarłego. Requiem aeternam dona ei Domine et lux perpetua luceat ei. – poinformowała Archidiecezja Poznańska.

Paetz ma zostać w najbliższych dniach pochowany w archikatedrze poznańskiej.

Tomasz Terlikowski (publicysta): Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie, to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nielicząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość. Warto mieć jednak świadomość, że przede wszystkim będzie to decyzja bardzo nieroztropna. Jeśli archidiecezja poznańska chce mieć problem z profanowaniem katedry, to będzie to miała. Trudno sobie wyobrazić, by te wydarzenia nie przyciągnęły antyklerykałów, by nie sprawiły, że ten grób będzie regularnie bezczeszczony. I stanie się to na życzenie kurii, Stolicy Apostolskiej i rodziny. Przykre to pisać, ale tak właśnie będzie. Jest jeszcze czas, żeby z tej decyzji się wycofać. Trzeba się modlić, by polskiemu Kościołowi starczyło mądrości, a arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu odwagi, by to zrobić”.

– To są dni, w które należy skupić się na modlitwie za zmarłego abp. Paetza. Nie zmienia to faktu, że Kościół musi zmierzyć się ze swoją trudną kartą historii, która dotyczy zmarłego duchownego. Pobłogosław Panie Kościołowi Poznańskiemu. Przebacz Panie Zmarłemu. RIP. Gdy umiera bp diecezji, biją dzwony w diecezji, obwieszcza się modlitewne zgromadzenia. Tym razem sprawa jest trudna. Dzwony milczą, ale Mszę Św. niebawem odprawię za byłego poznańskiego metropolitę. Pomodlę się też o rozwiązanie sprawy Paetza, gdyż tego wymaga Dobro Kościoła – wypowiada się proboszcz Daniel Wachowiak, parafia w Piłce.

Komentarz płk Mazguły

Zmarł przestępca, pedofil, zmora wielu kleryków, bezkarny pieszczoch kościoła. Nie wiedząc, dlaczego, tę wiadomość podały wszystkie ważniejsze stacje telewizyjne, radiowe i portale internetowe. Jego nazwisko poprzedzały tytuły: arcybiskup, metropolita, … tak, jakby było się kim chwalić.

Wygląda to, jak dumne ogłoszenie kościoła o pogardzie dla prawa i społeczeństwa, pokazująca bezkarność i butę hierarchów. To tak, jakby zakomunikowali: zmarł spokojnie i co? Nic żeście mu nie uczynili, chociaż on uczynił wiele krzywd ludzkich, a i tak do końca był naszym arcybiskupem, dumą naszego kościoła.
Módlcie się za niego!

Zmarły arcybiskup Paetz zrobił karierę przy trzech papieżach, konsekrował rasistę Jędraszewskiego, zmarnował życie wielu klerykom. Bezkarność zapewniali mu Dziwisz i nuncjusz Kowalczyk. Symbol kipiącego hipokryzją kościoła.

Spuście zasłonę milczenia i wstydu nad tą śmiercią. Jeśli czujecie potrzebę, to módlcie się nie za jego duszę, jak nawołują hierarchowie, ale za jego ofiary i upadły moralnie Kościół katolicki.

Kmicic z chesterfieldem

Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Walczę o państwo prawa, wolności obywatelskie, w tym wolność od pełnego zła Kościoła. A kaczyści precz!

Krystyna Pawłowicz, która obiecywała zawiesić działalność na Twitterze, właśnie opublikowała kolejne już – po złożeniu tej obietnicy – wpisy. „Tłumaczy” w nich, jak to jest możliwe, że mimo swojego wieku może kandydować do Trybunału Konstytucyjnego. Była posłanka PiS ma 67 lat.

– „ŻADNE przepisy, ani art.3 ustawy o TK, ani art.30 ustawy o SN określający „wymogi” dla bycia sędzią SN – JEDYNY do którego w sprawie „wymogów” odsyła art.3 ustawy o sędziach TK – NIE określają „końcowego” wieku dla kandydowania do SN/TK” – napisała Pawłowicz.

W następnym wpisie dodała: – „Przepis o 65 latach, po osiągnięciu których sędzia SN przechodzi z ustawy w stan spoczynku NIE MA przy tym jednak charakteru bezwzględnego, bo na wniosek tego sędziego można mu PRZEDŁUŻYĆ jeszcze o kilka lat czas wykonyw…

View original post 1 514 słów więcej

 

Oprawca Kaczyński? Orwell napisał, że ludzie głosujący na oprawcę nie są ofiarami, są współwinni

Manuela Gretkowska na temat zbliżających się wyborów parlamentarnych w kontekście sfery kultury i działalności ministra Piotra Glińskiego (PiS).

Kmicic z chesterfieldem

Zaskakujące, że najmniej zdeterminowani są wyborcy PiS. Trzy tygodnie przed wyborami „Rzeczpospolita” postanowiła zbadać, na ile wyborcy poszczególnych komitetów wyborczych czują się zdeterminowani, aby 13 października oddać głos. Sondaż został wykonany przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS, w dniach 6-7 września 2019 r. na grupie 1100 osób.

Okazuje się, że najbardziej zdeterminowani czują się wyborcy Lewicy, na którą głos chce oddać 13,1 proc. badanych. W 94 proc. deklarują, że są bardzo, w 6 proc. – raczej zdeterminowani.

Podobnie ma się sytuacja w Koalicji Obywatelskiej. Jej elektorat aż 89 proc. jest bardzo lub raczej zdeterminowanych, 10 proc. – średnio, a tylko 1 proc. czuje się mało zmobilizowany do głosowania. Na KO głos chce oddać 22,7 proc. respondentów.

Dość wysoki poziom determinacji jest wśród wyborców Konfederacji – to aż 84 proc. W 12 proc. określony został on jako średni. Jednak poparcie dla Konfederacji to tylko 3,4 proc.

W sondażu dotyczącym determinacji elektoratu słabo wypada…

View original post 2 556 słów więcej

 

Biskup Flaszka do Dudy jedzie, z drogi śledzie

Gdańska policja wysłała radiowóz na sygnałach, który pilotował auto wiozące abp. Sławoja Leszka Głódzia. Celem podróży była rezydencja Andrzeja Dudy w Juracie.

Podróż w eskorcie odbyła się w sierpniu 2018 r., dopiero teraz sprawa wyszła jednak na światło dzienne. Eskorta pozwoliła duchownemu na ominięcie korków i w miarę szybkie dotarcie do celu. Odbyło się to z ewidentnym naruszeniem przepisów; arcybiskupowi nie przysługuje bowiem prawo do policyjnego pilotażu.

Co właściwie abp. Głódź robił w Juracie? Pojechał tam, jak informuje „Gazeta Wyborcza”, na osobiste zaproszenie prezydenta Dudy. Wizyta miała nieoficjalny charakter. Dziennikarze zapytali o przebieg spotkania w kancelarii prezydenta. Najpierw dowiedzieli się oni, że wizyta w ogóle nie miała miejsca… „Wyborcza” potwierdziła więc, że wizyta miała miejsce – i otrzymała wtedy kolejną odpowiedź, w której stwierdzono, że poprzednio doszło do „pomyłki pisarskiej”…

Okazało się, że Kancelaria nie dysponuje kalendarzem spotkań prezydenta za 2018 r. „Kalendarz spotkań Prezydenta RP to materiał wewnętrzny, roboczy i niewiążący. Jest narzędziem biurowym, pomocniczym, wspomagającym organizację pracy, a umieszczenie w kalendarzu terminu jakiegoś wydarzenia ma czysto techniczny charakter i nie zaświadcza o tym, czy się ono odbyło lub odbędzie. Jeśli więc spotkanie miało miejsce, nie miało charakteru uroczystości czy wizyty oficjalnej” – napisano w liście.

Dziennikarze „Wyborczej” o więcej informacji zapytali Policję. „Policjanci, którzy pełnili tego dnia służbę, ułatwili metropolicie gdańskiemu przejazd na uroczystość, która odbywała się na Półwyspie Helskim. (…) Policjanci, którzy pełnili tego dnia służbę, ułatwili metropolicie gdańskiemu przejazd na uroczystość, która odbywała się na Półwyspie Helskim” – poinformowano w oficjalnym piśmie komendy miejskiej.

„Wyborcza” o sprawę zapytała również Komendę Wojewódzką. Redaktorzy zapytali o to, czy o sytuacji wiedział nadinspektor Jarosław Rzymkowski, komendant wojewódzki. „Komendant wojewódzki nie brał udziału w podejmowaniu tej decyzji. – Decyzje o tego typu działaniach policjantów podejmowane są na niższych stopniach kierowniczych” – odpowiedziała rzeczniczka komendanta. Z treści wiadomości niewiele wynika. Rzeczniczka stwierdziła również, że „osoby rangi arcybiskupa są uprawnione do wnioskowania o eskortę” – „Wyborcza” sprawdziła, czy rzeczywiście tak jest; okazało się, że w treści rozporządzenia MSWiA z 2 września 2002 r. nie ma o tym ani słowa.

Wizyta – nieoficjalnie – mogła mieć związek z urodzinami arcybiskupa, które miały miejsce dwa dni po spotkaniu. Na imprezie zorganizowanej przy parafii pw. Św. Ignacego Loyoli pojawili się m.in. o. Tadeusz Rydzyk i Piotr Duda.

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS zaatakowali profil społecznościowy – SOK Z BURAKA krytykujący ich rządy. Jest to reakcja na pisowskie afery związane z hejtem w ich obozie.

Rządzący zareagowali na artykuł Sieci w którym czytamy, że zarządzający Sokiem z Buraka pracuje w warszawskim ratuszu.

– Powszechnie uważa się za stronę z memami, żartami związanymi z polityką. Ale do śmiechu jest tam tylko tym, którzy nienawidzą PiS, uwielbiają PO, nie przeszkadza im knajacki język publicznej debaty i nie silą się na weryfikowanie prawdziwości tego, co czytają. Bo Sok z Buraka to mieszanka drwin, manipulacji i kłamstw – opisuje propisowska gazeta.

Patryk Jaki postanowił zawiadomić prokuraturę. – Warszawski ratusz wycofał się z obietnic wyborczych. Nie było pieniędzy na żłobki, czy niepełnosprawnych, ale znalazły się pieniądze dla osoby, która organizuje Sok z Buraka, największe fekalia, ściek, fabrykę fejków w internecie, finansowaną z pieniędzy warszawiaków. To jest coś nieprawdopodobnego. Jutro skieruję…

View original post 1 648 słów więcej