Archiwa tagu: Kościół katolicki

Kleru mafijna solidarność

Prof. Joanna Senyszyn na temat pogrzebu duchownego Juliusza Paetza. Arcybiskup Kościoła kat. oskarżany o molestowanie nieletnich ma być pochowany w poznańskiej archikatedrze.

„Juliusz Paetz, zmarły arcybiskup senior, zostanie pochowany w archikatedrze w Poznaniu. Taką informację podała kuria archidiecezjalna” – informuje dziennik Super Express.

– Sposób załatwiania sprawy pogrzebu abp Juliusza Paetza doskonale pokazuje styl działania polskiego Kościoła. Nieliczni mają odwagę powiedzieć prawdę i domagać się oceny nie tylko działań arcybiskupa, ale też oceny bronienia go, ukrywania wydarzeń, a także braku reakcji wielu kluczowych postaci polskiego katolicyzmu. Inni wolą udawać, że go nie było, że trzeba go ukryć, ale tak, żeby przypadkiem nie ujawnić, że coś z nim jednak było nie tak, że coś nie tak było z Kościołem w Polsce. A zatem chowa się go w archikatedrze, ale z boku, tak żeby nikt nie widział. A obrządek ma charakter ściśle prywatny. Ale dlaczego tak się robi? Jakie są powody? Tego nikt nie mówi. Dlaczego? Bo wszyscy wiedzą, że tamta afera nie byłaby możliwa, gdyby nie działania innych. A najgorsze jest to, że wielu wydaje się, że postawa ta pozwoli uniknąć skandalu. Otóż nie pozwoli. Udawanie, że król nie jest nagi, nie sprawi, że będzie on ubrany – komentuje pomysł pochówku Pateza w katedrze publicysta Tomasz Terlikowski.

Komentarz prof. Senyszyn

Pochówek abp. Paetza w archikatedrze poznańskiej budzi coraz większe oburzenie. Niesłusznie. Wszak to nieodrodny syn Kościoła: bezczelny, zadufany, żyjący ponad stan hierarcha bezkarnie molestujący podległych kleryków i ukrywający księży pedofilów przed wymiarem sprawiedliwości.
Paetz był ucieleśnieniem zła, które trawi kościół katolicki. Jego pośmiertne rozgrzeszenie i wyniesienie stanowi ożywczy powiew nadziei i optymizmu dla ponad setki polskich biskupów, równie jak Paetz umoczonych w afery, przekręty i zwyczajne przestępstwa. Mają kolejne potwierdzenie, że cokolwiek złego uczynią, piuska im z głowy nie spadnie, bo mafijna solidarność kleru jest silniejsza od uczciwości, przyzwoitości, moralności.

Reakcje internautów:

„Jako Poznaniaka z urodzenia, ale też jako Polka nie zgadzam się, aby Juliusz Paetz spoczął w Katedrze Poznańskiej obok Mieszka I i Bolesława Chrobrego, gdzie Mieszko I przyjął chrzest.

„Paetz powinien zostać pochowany pod pomnikiem Jankowskiego”.

Oskarżenia o molestowanie wobec czcigodnego zmarłego pojawiły się w 2002. Przez 17 lat nie postawiono mu zarzutów, nie stanął przed sądem, nie składał wyjaśnień. To jest właśnie problem świeckiego państwa”.

Kmicic z chesterfieldem

Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nie licząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia, i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość” – taki wpisem na Facebooku Tomasz Terlikowski ocenił decyzję dotyczącą miejsca pochówku abp. Paetza.

Zmarły w piątek duchowny miał zakaz głoszenia kazań ze względu na oskarżenia o seksualne molestowanie młodych księży i kleryków.

Kuria archidiecezjalna w oficjalnym komunikacie poinformowała, że pogrzeb hierarchy kościelnego będzie miał charakter prywatny, a na miejsce pochówku została wybrana poznańska katedra.

Miejsce pochówku oraz forma pogrzebu są zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego i zostały ustalone ze Stolicą Apostolską, Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz rodziną duchownego” – taką informację przekazała kuria.

Zdaniem Tomasza Terlikowskiego ta decyzja jest nieprzemyślana. „Trudno sobie wyobrazić, by te…

View original post 1 530 słów więcej

 

Hierarcha Kościoła kat. Juliusz Paetz był przestępcą

Pułkownik Adam Mazguła o śmierci duchownego Kościoła katolickiego Juliusza Paetza.

Dnia 15 listopada 2019 r. zmarł śp. abp Juliusz Paetz, arcybiskup metropolita poznański w latach 1996-2002. Pogrzeb śp. abp. Juliusza Paetza odbędzie się w formie ściśle prywatnej w katedrze poznańskiej. Miejsce pochówku, jak również forma pogrzebu, zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1178, kan. 1242), zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz Rodziną Zmarłego. Requiem aeternam dona ei Domine et lux perpetua luceat ei. – poinformowała Archidiecezja Poznańska.

Paetz ma zostać w najbliższych dniach pochowany w archikatedrze poznańskiej.

Tomasz Terlikowski (publicysta): Wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie, to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nielicząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość. Warto mieć jednak świadomość, że przede wszystkim będzie to decyzja bardzo nieroztropna. Jeśli archidiecezja poznańska chce mieć problem z profanowaniem katedry, to będzie to miała. Trudno sobie wyobrazić, by te wydarzenia nie przyciągnęły antyklerykałów, by nie sprawiły, że ten grób będzie regularnie bezczeszczony. I stanie się to na życzenie kurii, Stolicy Apostolskiej i rodziny. Przykre to pisać, ale tak właśnie będzie. Jest jeszcze czas, żeby z tej decyzji się wycofać. Trzeba się modlić, by polskiemu Kościołowi starczyło mądrości, a arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu odwagi, by to zrobić”.

– To są dni, w które należy skupić się na modlitwie za zmarłego abp. Paetza. Nie zmienia to faktu, że Kościół musi zmierzyć się ze swoją trudną kartą historii, która dotyczy zmarłego duchownego. Pobłogosław Panie Kościołowi Poznańskiemu. Przebacz Panie Zmarłemu. RIP. Gdy umiera bp diecezji, biją dzwony w diecezji, obwieszcza się modlitewne zgromadzenia. Tym razem sprawa jest trudna. Dzwony milczą, ale Mszę Św. niebawem odprawię za byłego poznańskiego metropolitę. Pomodlę się też o rozwiązanie sprawy Paetza, gdyż tego wymaga Dobro Kościoła – wypowiada się proboszcz Daniel Wachowiak, parafia w Piłce.

Komentarz płk Mazguły

Zmarł przestępca, pedofil, zmora wielu kleryków, bezkarny pieszczoch kościoła. Nie wiedząc, dlaczego, tę wiadomość podały wszystkie ważniejsze stacje telewizyjne, radiowe i portale internetowe. Jego nazwisko poprzedzały tytuły: arcybiskup, metropolita, … tak, jakby było się kim chwalić.

Wygląda to, jak dumne ogłoszenie kościoła o pogardzie dla prawa i społeczeństwa, pokazująca bezkarność i butę hierarchów. To tak, jakby zakomunikowali: zmarł spokojnie i co? Nic żeście mu nie uczynili, chociaż on uczynił wiele krzywd ludzkich, a i tak do końca był naszym arcybiskupem, dumą naszego kościoła.
Módlcie się za niego!

Zmarły arcybiskup Paetz zrobił karierę przy trzech papieżach, konsekrował rasistę Jędraszewskiego, zmarnował życie wielu klerykom. Bezkarność zapewniali mu Dziwisz i nuncjusz Kowalczyk. Symbol kipiącego hipokryzją kościoła.

Spuście zasłonę milczenia i wstydu nad tą śmiercią. Jeśli czujecie potrzebę, to módlcie się nie za jego duszę, jak nawołują hierarchowie, ale za jego ofiary i upadły moralnie Kościół katolicki.

Kmicic z chesterfieldem

Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Walczę o państwo prawa, wolności obywatelskie, w tym wolność od pełnego zła Kościoła. A kaczyści precz!

Krystyna Pawłowicz, która obiecywała zawiesić działalność na Twitterze, właśnie opublikowała kolejne już – po złożeniu tej obietnicy – wpisy. „Tłumaczy” w nich, jak to jest możliwe, że mimo swojego wieku może kandydować do Trybunału Konstytucyjnego. Była posłanka PiS ma 67 lat.

– „ŻADNE przepisy, ani art.3 ustawy o TK, ani art.30 ustawy o SN określający „wymogi” dla bycia sędzią SN – JEDYNY do którego w sprawie „wymogów” odsyła art.3 ustawy o sędziach TK – NIE określają „końcowego” wieku dla kandydowania do SN/TK” – napisała Pawłowicz.

W następnym wpisie dodała: – „Przepis o 65 latach, po osiągnięciu których sędzia SN przechodzi z ustawy w stan spoczynku NIE MA przy tym jednak charakteru bezwzględnego, bo na wniosek tego sędziego można mu PRZEDŁUŻYĆ jeszcze o kilka lat czas wykonyw…

View original post 1 514 słów więcej

 

Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz stworzyli prawo, które nie pozwala im być sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Bareja tego by nie wymyślił

Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piorowicz i Elżbieta Chojny-Duch zostali zgłoszeni przez PiS jako kandydaci do Trybunału Konstytucyjnego. Żadne z nich nie spełnia wymagań koniecznych do tego, by mogli w nim zasiąść. Przynajmniej według przepisów, które forsowali Piotrowicz i Pawłowicz. Wszyscy oni bowiem mają już więcej niż 65 lat.

Zgodnie z przepisami, za których uchwaleniem głosowali Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego muszą przejść w stan spoczynku w dniu ukończenia 65. roku życia. Krystyna Pawłowicz, 67 lat, skończyła w kwietniu tego roku, Stanisław Piotrowicz 67. urodziny obchodził w lipcu, a Elżbieta Chojna-Duch ma lat 71. Jak zauważają reporterzy RMF FM Tomasz Skory – jeśli ci kandydaci zostaną powołani do TK, to zaczną pełnić nowe funkcje w wieku, w którym zgodnie z prawem nie mogą robić tego inni doświadczeni już sędziowie.

PiS wycofuje kandydaturę Stanisława Piotrowicza? Do TK prawdopodobnie trafi były polityk partii

Piotrowicz i Pawłowicz a zmiany w ustawie o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego

Obowiązująca obecnie ustawa o statusie sędziego Trybunału Konstytucyjnego mówi, że „Sędzią Trybunału może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego”.

Kmicic z chesterfieldem

O pedofilskich skłonnościach ks. Mariusza W. poinformowała Szkoła Podstawowa nr 5 w Nowym Targu, gdzie uczył on religii. Sprawa została ujawniona podczas zajęć wychowawczych – nauczycielka poruszyła z dziećmi temat molestowania seksualnego. Kilka uczennic przyznało, że takich zachowań dopuścił się ich katecheta.

Szkolni pedagodzy zawiadomili o tym prokuraturę. Ksiądz Mariusz W., początkowo, zaprzeczał oskarżeniom i twierdził, że jest niewinny. Uznawał się nawet za „duszpasterza dzieci”.

Duchowny – jak poinformowała „Gazeta Krakowska” – zmienił zdanie w zeszłym tygodniu i przyznał się do zarzucanych mu czynów. „Przyznaję się, zrobiłem to” – oznajmił. Deklaracja nie kończy sprawy. Proces dalej trwa, a wyrok jeszcze nie zapadł.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że po nagłośnieniu sytuacji ksiądz został przeniesiony do innej parafii. W Nowym Targu zorganizowano pożegnalną mszę, a część wiernych deklarowało swoje poparcie dla zboczeńca w sutannie, który „umiał zjednywać do siebie ludzi przez swoją otwartość”.

Ofiary zboczeńca miały od 9 do…

View original post 2 212 słów więcej

 

Macierewicz, patologiczny kłamca znowu się odezwał o polegnięciu pod Smoleńskiem

A Macierewicz swoje…

Antoni Macierewicz gościł na antenie Polskiego Radia, gdzie komentował bieżące tematy polityczne. Polityk Prawa i Sprawiedliwości umieścił również w mediach społecznościowych wpis poświęcony katastrofie smoleńskiej, łącząc ją z Dniem Niepodległości.

O krytyce, jaka na niego spada. Ataki na moją osobę? Mam wrażenie, że to są ludzie, którzy mają do mnie pretensje o to, że założyłem KOR, że zrobiłem lustrację, że rozwiązałem WSI, że zostały utworzone WOT… Ci ludzie pokazują kim tak naprawdę są. (…) Osoby, które mnie atakują kwestionują podstawowe instytucje, które budują silną Polskę”.

Nowy rząd. „W wielu sprawach jest to kontynuacja. Kompetencje nowych osób w rządzie są znane. Zmiany zasadniczej nie ma. Kierunek polityczny będzie, mam nadzieję, kontynuowany.

Senat. Doświadczenie marszałka Karczewskiego jest powszechnie znane. Jego kandydatura jest najbardziej właściwa w kontekście tego, co czeka Polskę. Jeśli opozycja ma w planach blokować reformy gospodarcze rządu, to będzie to bardzo niepokojące”.

Opozycja. W tym swoim działaniu za wszelką cenę przeciwko PiS i rządowi, przestaje widzieć Polaków, przestaje widzieć podstawowe wyzwania, jakie stoją przed narodem. Polska się wyludnia. Dopiero 500+ zatrzymało ten proces. Rządy Platformy Obywatelskiej to były rządy przyspieszonego wyludniania się Polski – zarówno przez emigrację, jak i spadek liczby urodzeń. Politycy PO zachowują się tak, jakby ten dramat ich w ogóle nie obchodził”.

Donald Tusk. Słyszałem wypowiedź Donalda Tuska, który w takim dramatycznym tonie mówił, że rządy PiS skończą się katastrofą”. To dlaczego rezygnuje z kandydowania na prezydenta? Dlaczego nie przedstawi planu ratunku Polski”? Woli spokojnie patrzeć z Brukseli. Być może pan Donald Tusk sonduje czy jego nieobecność będzie odczuwana jako dramat, któremu za wszelką cenę trzeba będzie zapobiec? Wtedy mógłby spodziewać się większej autonomiczności i wolnej ręki w wielu aspektach”.

11 listopada

– W Smoleńsku ofiary zginęły, nie poległy, patologiczny kłamco. Wstydziłby się pan, zwłaszcza po tym, gdy PiS przyznało, że kłamaliście ws. zamachu pisać o poległych – zareagowała na słowa Macierewicza dziennikarka Aneta Mościcka.

Reakcje internautów:

Organizatorem lotu był Duda i Sasin. Kiedy odpowiedzą karnie? Błasik naciskał w kokpicie. Jarek kazał lądować. To kacze móżdżki doprowadziły do katastrofy”.

Czy choć raz zapaliłeś znicz pamięci w miejscu śmierci twojego prezydenta. Jak długo jeszcze będziesz oszukiwał ludzi, żeby utrzymać się przy korycie. Wstyd i hańba, będzie twoją historią i pamięcią”.

Oni zginęli w katastrofie lotniczej. A poległa pańska tzw. komisja. Jajcarz z Pana przeokrutny„.

Religia Smoleńska dała wam władzę i mam nadzieję, że za ten taniec na trumnach i zrobienie z tej tragedii przez pana cyrku ludzie was odstawią na śmietnik historii!!! A ś.p. Lech Kaczyński, gdyby miał możliwość, to naplułby ci w  kłamliwą mordę cyniczny kłamco!!!”.

Odkąd Antoni Macierewicz zabrał się za wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej, dał się poznać jako człowiek, który niewiele mówi. Nawet jak na standardy przyjęte w polityce. Teraz ujawnił nowe okoliczności, które mają wyjaśnić dlaczego zdecydował się opuścić Smoleńsk tuż po katastrofie. – Poinformowano nas, że Rosjanie blokują, a nawet aresztują dziennikarzy – powiedział były szef MON w Polskim Radio 24.

Słuchacze publicznego nadawcy mogli dowiedzieć się czegoś więcej o sławetnej ucieczce Antoniego Macierewicza ze Smoleńska. To, co powiedział, wywołało oburzenie u opozycji! Dlaczego? – Pierwsza moja reakcja była taka, żebyśmy jako posłowie pojechali na miejsce tej straszliwej katastrofy, ale poinformowano nas, że Rosjanie blokują, a nawet aresztują dziennikarzy. Uznałem, że to bezsensowne i postanowiłem jak najszybciej wrócić – oświadczył polityk PiS.

Z jego relacji wynika, że najpierw zadzwonił do Jarosława Kaczyńskiego. Podobno Macierewicz chciał się dowiedzieć, czy polityk był w pechowym samolocie. – Druga refleksja to refleksja o państwie polskim. Jak dalej ratować państwo polskie w sytuacji tak nieprawdopodobnej straty i działań, które z tą stratą są związane – mówił.

Faktem jest, że w obozie PiS panowała wówczas naprawdę trudna atmosfera. Nie tylko z powodu wielkiej tragedii, która dotknęła wszystkich Polaków. Z relacji polityków wynika, że faktycznie obawiali się o swoje życie. Jedno jest pewne: odkąd doszło do katastrofy w Smoleńsku, Antoni Macierewicz nie był na miejscu ani nie widział wraku. W Polskim Radio 24 sam przyznał, że faktycznie tak było. Na swoje usprawiedliwienie dowodził: – Lasek (Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych – red.) też nie był w Smoleńsku!

Skąd się wzięła ucieczka Macierewicza?

Opowieści o ucieczce Antoniego Macierewicza spod Smoleńska ciągną się za nim od stycznia 2011 r. To wtedy Bogdan Klich, jako ówczesny szef MON, publicznie upokorzył jednego z najważniejszych polityków w obozie PiS:– Trzeba zadać sobie pytanie, czy ma rację pan Macierewicz, czy rację ma rząd. Kto ma odwagę tak naprawdę. Czy pan premier z ministrami, który stanął twarzą w twarz tam, w Smoleńsku, na lotnisku Siewiernyj, w obliczu tej katastrofy, czy też pan Macierewicz, który tchórzliwie uciekł z Katynia? – pytał. W ten sposób zareagował na słowa polityka, który zarzucał rządzącym „fałsz, zaprzaństwo i współdziałanie przeciwko własnemu narodowi”.

Rok temu Wiktor Bater – jeden z dziennikarzy relacjonujących katastrofę – opowiadał Wirtualnej Polsce, że dyplomaci postawili Macierewicza w naprawdę złym świetle. – Antoni Macierewicz spanikowany krzyczał, iż Rosjanie ich wszystkich wymordują. Chciał natychmiast wracać do Polski. Delegacja zjadła jednak obiad i dopiero odjechała specjalnym pociągiem do Warszawy. Jedna z osób opowiadała mi później, że minister Macierewicz w pociągu kazał zablokować wszystkie drzwi, pozamykać okna i zaciągnąć zasłony, by uniknąć strzałów snajperów – relacjonował Bater.

Naturalnie, koledzy z obozu PiS zupełnie inaczej zapamiętali zachowanie jednego z legendarnych założycieli Komitetu Obrony Robotników. W książce Teresy Torańskiej „Smoleńsk” Jolanta Szczypińska wspominała, że nikomu nie chciało się jeść. Podobno i ona, i Beata Kempa i Antoni Macierewicz chcieli zostać. – Rozmawialiśmy [przez telefon] z Joachimem Brudzińskim, Antoni Macierewicz kilka razy ich pytał, czy ma wrócić czy zostać. Chciał zostać. Otrzymał polecenie powrotu – stwierdziła.

Kmicic z chesterfieldem

Myślę, że największe zniszczenia na przestrzeni ostatnich lat dokonały się w tkance mentalnej społeczeństwa. Niszczenie norm, autorytetów, prawa, przyzwoitości pozostawia po sobie truciznę wpuszczoną w umysły i sumienia. Truciznę, którą niezwykle trudno jest później usunąć i bardzo długo to trwa – pisze Krzysztof Łoziński

Czytałem dość dawno opowiadanie, niestety nie pamiętam autora, które zrobiło na mnie duże wrażenie. Bohater budzi się rano ze świadomością, że coś się stało – umarł Bóg. Ja nie jestem wierzący, nie o to chodzi. To pewna przenośnia. Umarł Bóg, czyli przestały obowiązywać normy. Normy wszystkie, moralne, prawne, prawa fizyki, logika, matematyka…

W PIERWSZEJ CHWILI NIC NIE WIDAĆ, ALE NAGLE SAMOCHODY RUSZAJĄ NA CZERWONYM ŚWIETLE, OD BUDYNKÓW ZACZYNAJĄ ODPADAĆ GZYMSY, RANNYM NIKT NIE UDZIELA POMOCY, KAŻDY ZEGAR POKAZUJE INNĄ GODZINĘ, GOTUJE SIĘ ZIMNA WODA… ŚWIAT SIĘ PO PROSTU ROZPADA.

Dlaczego to wspominam? Dlatego, że powoli zaczynamy żyć w podobnej sytuacji. Dawno już opisano fakt, że przykład, jaki daje państwo, nieświadomie zaczyna być przez społeczeństwo przyjmowany jako wzorzec. To nie przypadek, że gdy państwo staje się brutalne, to i stosunki społeczne też takie się stają. Gdy państwo wprowadza karę śmierci i zaczyna ją stosować…

View original post 1 814 słów więcej

 

Paranoja pisowska

Znalezione……!!!!

Upadek Ursusa Bus może spowodować konieczność szukania od początku wykonawcy zapowiadanego przez premiera Morawieckiego tysiąca bezemisyjnych autobusów dla polskich miast.

Więcej >>>

„To się musi skończyć dramatem” – w ten sposób Donald Tusk opisuje rządy Prawa i Sprawiedliwości. Wywiad szefa Rady Europejskiej dla francuskiego dziennika „Le Soir” opublikowała sobotnia „Gazeta Wyborcza”.

Według Tuska pilniejszym pytaniem od tego, jaką postawę powinien przyjąć nowy prezydent, jest kwestia jaki powinien być kandydat, żeby wygrać. „Kryzys wywołany rządami PiS jest tak wielki, że należy wszystko zrobić, by nie pozwolić tej partii niszczyć przez kolejne cztery lata ładu ustrojowego i praworządności” – powiedział Tusk w wywiadzie.

Kandydatem – uważa Tusk – „powinien więc być ktoś, kto w sposób wiarygodny, autentyczny, z przekonaniem będzie budował poparcie ponad połowy Polaków”. „Ja mam swoje bardzo wyraziste poglądy. Ale one nie są poglądami większościowymi w Polsce” – podkreślił b. polski premier.

Więcej >>>

Więcej >>>

Noworodek z zębami. Dobrze, że białych myszek nie ma. Może już i zarost ma. Krystyna musi pić coś naprawdę dobrego.

Prymas Polski abp. Wojciech Polak skomentował sprawę abp. Sławoja Leszka Głódzia, oskarżanego o mobbing przez 16 księży, którzy byli jego podwładnymi. Duchowny stwiedził, że choć „porusza go świadectwo tych księży”, decyzja w sprawie abp. Głódzia należy do papieża.

– Porusza mnie świadectwo tych księży, natomiast nie znam ich nazwisk. Zna je nuncjusz apostolski, ojciec święty. Jeżeli to są sprawy wiarygodne, to zostaną one kompetentnie zbadane i papież podejmie kompetentne decyzje – mówił abp Polak w rozmowie z Onetem. – Ja znam te świadectwa nie z podpisów, które widziałem, bo ich nie widziałem. Widziałem zakryte twarze, zmienione głosy, które mówiły – dodał.

Oskarżenia o mobbing pod adresem abp. Głódzia

Przypomnijmy: 16 kapłanów posądziło abp. Głódzia o mobbing. Potwierdzili tym samym doniesienia dziennikarzy TVN24. W programie stacji „Czarno na białym”, przedstawiono świadectwa anonimowych księży, którzy opowiadali, że doświadczyli poniżania i przemocy psychicznej ze strony metropolity gdańskiego. – Ksiądz arcybiskup któregoś dnia przyniósł wagę, „(…) po czym powiedział: ‚Jak przytyjesz kilogram, wypi…lę cię po roku’” – mówił jeden z poszkodowanych księży.

W przesłanym do Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu szesnastu kapłanów z archidiecezji gdańskiej potwierdziło, że informacje o tym, jak Głódź traktuje podwładnych, są prawdziwe. Zadeklarowali, że są gotowi do powtórzenia zarzutów wobec Głódzia nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce (od trzech lat jest nim abp Salvatore Pennacchio).

PiS składa się z odpadów moralnych

Były minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego – obecnie publicysta – Waldemar Kuczyński o kandydatach do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch są kandydatami klubu PiS DO Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy troje mają zająć miejsca po sędziach, których kadencja kończy się na początku grudnia.

– Nowych sędziów wybierze Sejm wyłoniony w jesiennych wyborach, który do grudnia powinien rozpocząć obrady. PiS będzie miał w nim większość, co gwarantuje, że kandydaci partii zostaną wybrani do TK – informuje Gazeta Wyborcza.

Od dawna piszę, że PiS stworzył nową nomenklaturę, czy jak mówi Kaczyński, elitę z odpadów zawodowych i moralnych, z takich bubli, a czasem wręcz ze ścieku – zareagował na Twitterze Waldemar Kuczyński.

Mariusz Witczak (poseł, Platforma Obywatelska): Dawny komunistyczny aparatczyk, hejterka i była minister, która zaskarbiła sobie wdzięczność PiS mają trafić do Trybunału Konstytucyjnego. Totalny upadek”.

– TK był na skraju przepaści… a teraz wykona duży krok naprzód – mówi konstytucjonalista dr Ryszard Balicki (Uniwersytet Wrocławski).

Marcin Szwed (prawnik): Trybunał Konstytucyjny jest de facto martwy od początku 2017 r. i chyba już mało kto traktuje ten organ poważnie. Nominacja K. Pawłowicz czy S. Piotrowicza niewiele tu zmieni”.

Mariusz Baczyński (dziennikarz, ONET): „W ramach walki o dekomunizację sądów PiS wprowadzi do Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza. Dla podniesienia standardów życia publicznego dołoży Krystynę Pawłowicz. A wszystko na koniec pochwali Marek Król”.

Reakcje internautów:

Równie dobrze mogliby wprowadzić konia do TK. Z całym szacunkiem do koni”.

Robią z ludzi kompletnych idiotów, a mimo to mają takie poparcie. Jak to świadczy o ich wyborcach ?”.

Czas chyba pomyśleć nad wyjazdem za granicę, bo to jest dramat, co z tym krajem się dzieje”.

Totalny upadek państwa praworządnego”.

Kmicic z chesterfieldem

W wieku 13 lat Kasia przeszła przez piekło – przez kilkanaście miesięcy była przetrzymywana, bita i gwałcona przez księdza. Po latach wywalczyła odszkodowanie, jednak zakon złożył skargę kasacyjną do SN. Wyrok zapadnie w grudniu, a w składzie sędziowskim zasiadają sędziowie z nadania neo-KRS. Podpisz petycję – Sędziowie w togach, nie sutannach!

„Domagamy się dla Katarzyny i pozostałych ofiar pedofilii w kościele sprawiedliwych procesów i składów sędziowskich, które zagwarantują bezstronność procesu.

Upolityczniony skład orzekający nie gwarantuje, że Katarzynę spotka sprawiedliwe traktowanie i budzi obawy, że niesprawiedliwym wyrokiem zostanie ukarana za to, że odważyła się mówić o swojej krzywdzie i dochodzić praw na drodze sądowej”,

pisze w petycji do Sądu Najwyższego i Towarzystwa Chrystusowego Agnieszka Ziółkowska, poznańska aktywistka.

Pod petycją podpisało się już ponad 2 tys. osób.

„Inna szkodliwość przestępstwa”

Chodzi o sprawę Katarzyny, którą ksiądz z Towarzystwa Chrystusowego przetrzymywał i gwałcił przez kilkanaście miesięcy, gdy miała 13 lat. Nikt nie reagował…

View original post 2 873 słowa więcej

 

Katolicka żałość dwóch półdupków

W sprawie abp Głodzia, tak jak wcześniej w sprawie pedofilii w kościele, większość oczekuje, i słusznie, reakcji Episkopatu. Ja jednak zastanawiam się: gdzie są wierni? Kim są polscy katolicy, stanowiący, według deklaracji samego kościoła 90 procent Polaków, co to za ludzie, że milczą? Czy nie czas, żebyśmy zaczęli nie tylko od hierarchów, ale i od nich wymagać jasnych i zdecydowanych reakcji na patologiczne sytuacje?

Ciągle słyszę, że „kościół to wierni”. Tym zdaniem, jak wytrychem, w różnych sytuacjach, obrońcy kościoła posługują się od lat.

Ksiądz więził i gwałcił dziewczynkę i nie poniósł żadnej kary, poza przeniesieniem do innej parafii? Bez przesady, przecież kościół to nie jakiś pojedynczy ksiądz, kościół to wierni.

Proboszcz nie wezwał lekarza do rodzącej partnerki, która zmarła, a jego „ukarano” przeniesieniem na Ukrainę? Oj tam, czarne owce zdarzają się wszędzie, prawdziwy kościół to wierni.

Abp Wesołowski gwałcił i uwodził dzieci na Dominikanie? To samo robił ksiądz Jankowski w Polsce?

Nie sądźmy wszystkich za grzechy zwyrodnialców…. Musicie zrozumieć: kościół to nie księża, to wierni!

Biskupi agitują politycznie i kupczą głosami wiernych, uczestnicząc w kampanii wyborczej? Może i tak, ale wiernym się to nie podoba, a kościół to oni!

Skoro więc kościół to nie tylko hierarchowie, ale i wierni, to logika wskazuje, że i od nich, nie tylko od Episkopatu, mamy prawo oczekiwać jasnego i zdecydowanego stanowiska we wszystkich sprawach, które poruszają i zajmują opinię publiczną.

To zresztą normalne i tego się zawsze wymaga od wszystkich środowisk, grup i instytucji, więc dlaczego nie od katolików?

Gdy jakiś gej w czasie happeningu założy dla żartu sutannę, żąda się od całego środowiska, żeby się „odcięło” i przeprosiło, gdy ktoś w niesmaczny sposób wypowie się o księżach, kościół krytykuje nie tylko człowieka, który to zrobił, ale też grupę z której pochodzi, na przykład środowisko akademickie, dziennikarskie lub polityczne, żądając, żeby potępiło tę wypowiedź.

Ta sama zasada powinna więc obowiązywać wiernych.

Dlaczego katoliccy wierni nie buntują się i nie robią demonstracji pod kurią, gdy wychodzą na jaw kolejne zbrodnie pedofilii? Dlaczego nie piszą listów otwartych i nie żądają zmian we własnej instytucji? Dlaczego nie domagają się stanowczo dymisji arcybiskupów?

Dlaczego nie mówią głośno, że nie podoba im się polityczne zaangażowanie kościoła, przepych, rozpasanie i bezczelność biskupów, ich arogancja i wtrącanie się w każdy aspekt życia?

Gdzie są wierni, gdy to wszystko się dzieje? Gdzie są wtedy polscy katolicy?

Bardzo bym chciała, żeby GUS lub inny ośrodek przeprowadził badania i odpowiedział na pytanie: kim oni właściwie są, ci polscy katolicy, ta mityczna, milcząca masa, stanowiąca rzekomo trzon i najważniejszą część katolickiego kościoła, w jakim są wieku, gdzie mieszkają, w jakiej części są mężczyznami, a w jakiej kobietami, jak są wykształceni, w jaki sposób żyją, czym się interesują, jak spędzają czas wolny, jak wychowują dzieci, jakie wyznają wartości, co sądzą o wybrykach swojej instytucji i dlaczego na litość boską w świetle tego, co się wyprawia, ciągle siedzą cicho?

Kmicic z chesterfieldem

„Jako wierni Kościoła Gdańskiego, w poczuciu odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła katolickiego, nie możemy dłużej milczeć. Od długiego czasu jesteśmy głęboko przekonani, że Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, Metropolita Gdański, stracił moralną wiarygodność, niezbędną do pełnienia posługi biskupa diecezjalnego i jest dla wiernych przyczyną zgorszenia” – tak zaczyna się list, który gdańszczanie wystosowali do Franciszka, w którym domagają się odwołania Głódzia. Tylko papież może to zrobić.

„Apelujemy do Księdza Arcybiskupa, aby złożył rezygnację z urzędu, a Ojca Świętego Franciszka prosimy o jej rozpatrzenie i przyjęcie. Taką możliwość daje Kanon 401 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego stwierdzający, że „Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu”, by przedłożył rezygnację z urzędu” – czytamy w liście. Wierni z archidiecezji gdańskiej nie wykluczają, że pojadą do Watykanu, aby spotkać się z Franciszkiem.

Sygnatariusze listu podają powody, które powinny skłonić papieża do odwołania…

View original post 1 156 słów więcej