Archiwa tagu: Lech Kaczyński

Kobieton Krystyna Pawłowicz

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez serwis „Polityka w Sieci” – PiSowska funkcjonariuszka Krystyna Pawłowicz została liderką popularności i interakcji na Twitterze.

Badanie przeprowadzono w dniach od 7 do 13 czerwca. W tym czasie posłanka Prawa i Sprawiedliwości w charakterystycznym dla niej stylu komentowała na swoim profilu m.in. nowy film Patryka Vegi, wyrok dla Tomasza Arabskiego, wizytę Andrzeja Dudy w USA, proces Jerzego Owsiaka czy paradę równości.

Daleko w tyle pozostawiła znanych z aktywności i ciętych komentarzy Romana Giertycha oraz Sebastiana Kaletę. Sama Pawłowicz nie omieszkała się pochwalić sukcesem na Twitterze…

„Wprawdzie nie bardzo wiem jak ta maszynka działa i robię ciągle błędy, ale intuicyjnie jakoś to widać samo idzie…. Pozdrawiam K. Pawłowicz, lat 67” – zwierzyła się swoim zwolennikom na Twitterze.

Posłanka oceniając w mediach społecznościowych m. in. film „Polityka” Patryka Vegi doczekała się stosownej odpowiedzi.

„Kolejny reżyser po panach Sekielskich, tym razem Patryk Vega od »mocnych« filmów obyczajowych za pośrednictwem Onetu już straszy, że tuż przed wyborami we wrześniu pokaże film=swoją »prawdę o politykach«. Byśmy widzieli na kogo głosować, a na kogo nie. Film ma »ustawić« wynik wyborów” –napisała liderka rankingu.

„Pani Krysiu w odpowiedzi na pani wpis na Twitterze, przesyłam pani serdeczne pozdrowienia wraz z fragmentem mojego filmu „Polityka” – odezwał się twórca.  Aktorka, którą widać na nagraniu, z mównicy wypowiada m.in. następujące słowa: „Cicho, myszko agresorko”. Tak w przeszłości to Krystyna Pawłowicz zwróciła się do opozycyjnej posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Kmicic z chesterfieldem

Beata Szydło nie zostanie wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego – tak wynika z nieoficjalnych informacji RMF FM. Była wicepremier nie jest kandydatką na to stanowisko frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE, do której należy PiS. Osobą wyznaczoną przez PiS ma być Zdzisław Krasnodębski.

Co więcej, Szydło nie jest nawet brana pod uwagę przy obsadzie władz frakcji EKR. Na wiceprzewodniczącego tego klubu wysunięto Ryszarda Legutkę, a kwestorem ponownie ma zostać Karol Karski.

Kpinom i żartom internautów z byłej wicepremier nie było końca: – „Jedna z najważniejszych kobiet na świecie, a tak jej nie doceniają we własnej frakcji…”; – „Szydło już zaliczyła potężną klęskę w PE”; – Żeby chociaż posadę szatniarki lub bufetowej dostała…..”; – „Znowu prezes oszukał bidulkę… i to w dniu swojego święta hahahaha”.

„Miejmy nadzieję że Polacy nie dadzą się nabrać na te sztuczki… Bo gdyby nie wybory, nie ustąpiliby i następnym razem znowu spróbują zaszkodzić festiwalowi” – skomentowała na…

View original post 1 658 słów więcej

 

Reklamy

Lech Kaczyński odpowiada za śmierć 95 ludzi. I bynajmniej nie jest to określenie publicystyczne, ale literackie oskarżenie

Kmicic z chesterfieldem

Dlaczego nikt nie rozważa takiego scenariusza?

A dlaczego nikt nie rozważa takiego scenariusza, na zwycięstwo demokratów w wyborach parlamentarnych?

Donald Tusk już teraz, jutro, za tydzień, składa swoj urząd w Radzie Europejskiej, wraca do Polski i przejmuje kierownictwo polityczne nowej Koalicji Demokratycznej (PO, Nowoczesna, miejmy nadzieję że też PSL i Wiosna). Jeździ po całym kraju, wygłasza swe świetne, energetyzujące przemówienia. Hasła wyborcze:

1. Porządek i nowoczesność w oświacie. Język angielski dla wszystkich, w zwiekszonym zakresie. Bałagan szkolny wprowadzony przez PiS – do ogarnięcia tylko przez opozycję.

2. Ochrona zdrowia – priorytetem.

3. Demokratyczna Polska w silnej Europie – tylko rząd Koalicji Demokratycznej odkręci zmiany, które prowadzą nas na margines Europy, skąd żadnych przyzwoitych dotacji nie dostaniemy.

Dla samego Tuska to oczywiście duże ryzyko osobiste. Jeśli Koalicja przegra – naderęży to (choc nie zniweczy) jego szanse prezydenckie. Ale co nam po Prezydencie Tusku przy rządzie PiS? A poza tym, chwila…

View original post 1 430 słów więcej

 

Zdziecinnienie Polaków podczas 3 Króli. Ciemnogród trzyma się mocno

Oto Polska zdziecinniała. Kiepski mit 3 Króli sprzed dwóch tysięcy lat ma wzięcie wśród niedouczonych Polaków.

Depresja plemnika

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uznający, że Polska przeprowadzając ekshumację Arkadiusza Rybickiego i Leszka Solskiego wbrew woli ich żon naruszały art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, uzyskał statut prawomocnego. Państwo polskie nie odwoływało się od wyroku.

>>>

Awantura wokół nominacji Adama Andruszkiewicza na wiceministra cyfryzacji doprowadziła do ponownego przywołania w mediach równie skandalicznych nominacji, których symbolem stał się Bartłomiej Misiewicz. Ten ostatni poczuł się jednak porównaniami do byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej głęboko urażony i postanowił zabrać w sprawie głos. Można powiedzieć, że doszło między politykami do pewnej licytacji, kto bardziej nadaje się do pełnienia funkcji wiceministra. Pupil Antoniego Macierewicza jest przekonany, że to on o wiele bardziej nadaje się na takie stanowisko.

Andruszkiewicz ukończył stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie w Białymstoku i bardzo podkreślał, że posiadanie wyższego wykształcenia jest niezwykle ważną kompetencją na stanowisku wiceministra. Bartłomiej Misiewicz pochwalił się jednak znacznie dłuższą listą “osiągnięć”:

“Widzę, że znów brakuje arg. i wyciera…

View original post 1 532 słowa więcej

Asystentki od libido Glapińskiego – Pixi i Dixi. Zarabiają jak metresa Ludwika XV de Pompadour

Wystarczy studiować filologię rosyjsko-ukraińską i już można zasiadać w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego… A i oczywiście trzeba jeszcze pracować u szefa NBP Adama Glapińskiego… Do takich wniosków można dojść po doniesieniach portalu oko.press, który informuje, że dyrektorka departamentu komunikacji i promocji NBP Martyna Wojciechowska w banku zarabia ok 65 tys. zł miesięcznie a dodatkowo z BFG co miesiąc otrzymuje 11 -12 tys. zł.

Wojciechowską do rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego delegował Glapiński. Od  połowy 2017 r. jest ona tam przedstawicielką NBP. Według oko.press, dostawała za to w 2017 r. ponad 11 tys. zł miesięcznie (łącznie przez sześć miesięcy 66 054 zł), a w zeszłym roku – prawie 12 tys. zł miesięcznie (w sumie 142 184 zł).

Więcej o niej i drugiej „przybocznej” szefa NBP Kamili Sukiennik w artykule „Folwark Glapińskiego? Zadziwiające kariery w Narodowym Banku Polskim”. Wynagrodzeniom współpracowniczek szefa banku centralnego przyjrzy się NIK, która właśnie rozpoczęła kontrolę w NBP.

Świetne określenie dwórek zaspakajających libido Adama Glapińskiego – Pixi i Dixi.

Depresja plemnika

Na początku roku, w którym odbędą się wybory do europarlamentu, nominację na stanowisko wiceministra cyfryzacji uzyskał Adam Andruszkiewicz: narodowiec, prymitywny homofob i przeciwnik UE. A w przyszłym tygodniu do Warszawy – na zaproszenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – przybywa Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej, minister spraw wewnętrznych Włoch, przeciwnik „elit brukselskich” i sankcji wobec Rosji.

Andruszkiewicz jest pierwszym ministrem polskiego rządu, który uznał za konieczne oświadczyć w „Super Expressie”, że „nigdy nie był faszystą”. Salvini, który przez część przywódców unijnych jest oskarżany o faszyzm, m.in. za swój stosunek do uchodźców, już na to określenie się nie obraża. „To nie faszyzm, to stosowanie prawa” – mówi.

Te dwa zdarzenia obrazują ideową ewolucję PiS. Kończy się „eksperyment”, w ramach którego szef MSZ Jacek Czaputowicz miał poprawić relacje z Unią, zabagnione za czasów jego poprzednika Witolda Waszczykowskiego. Dziś Czaputowicz publicznie obraża szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz europejskich partnerów takich jak Francja.

View original post 2 082 słowa więcej

Rydzyk dostał z budżetu państwa od PiS 510 mln. Mało mu

Kościół za rządów Prawa i Sprawiedliwości nie może narzekać na brak pieniędzy, w latach 2016-2018 otrzymał z budżetu państwa łącznie około 510 mln złotych. W ramach programu “Infrastruktura kultury”, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało 4 mln zł na budowę Centrum Opatrzności Bożej, a 170 mln zł z budżetu państwa wsparło organizację Światowych Dni Młodzieży. Fundacja ojca Rydzyka Lux Veritas dostała także ponad 26 mln rekompensaty za decyzję poprzedniego rządu, który cofnął dotację na odwierty geotermalne. Olbrzymi zastrzyk gotówki dostały też fundacje, spółki, uczelnia i media powiązane z toruńskim redemptorystą, łącznie niemal 100 mln złotych.

Osobną, budzącą wiele kontrowersji, sprawą jest preferencyjne traktowanie instytucji kościelnej w ramach ustawy o obrocie ziemią. Rząd wyłączył z niej związki wyznaniowe, przez co Kościół nie musi spełniać restrykcyjnych warunków przy zakupie państwowych gruntów. Przypadków ukłonów PiS w stronę duchowieństwa jest więcej. Pod koniec stycznia 2016 roku poprawka o odebraniu 20 mln złotych z finansowania hospicjów w województwie łódzkim. Pieniądze miały być przekazane na Fundusz Kościelny, jednak pod wpływem nacisków i oburzenia pozostałych posłów z głosowania nad poprawką zrezygnowano.

Tygodnik Wprost donosi, że w obozie dobrej zmiany zaczyna narastać niechęć do hierarchów kościelnych – “Tyle pieniędzy, ile Kościół dostaje za naszych rządów, nigdy wcześniej nie otrzymywał i ciągle im mało” – mówi rozmówca tygodnika. Politycy Zjednoczonej Prawicy mają spory ból głowy z powodu nacisku kościelnych dostojników w sprawie aborcji. Hierarchowie życzyliby sobie zakazania przerywania ciąży z powodów eugenicznych, czyli gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony.Na niecały rok przed wyborami, stawia to w kłopotliwej sytuacji rządzących, którzy mając w pamięci Czarne Protesty, woleliby uniknąć kolejnych manifestacji.  – “Oni wiedzą, że to jest działanie na osłabienie PiS przed wyborami, a jednak ciągle to podnoszą” – pisze Wprost cytując polityka z obozu rządzącego.

Z tego co mówi rozmówca Wprost, można wywnioskować, że pieniądze płynące szerokim strumieniem do kasy Kościoła miały załatwić zamknięcie tematu aborcji. Tak się jednak nie stało. Nie ma dnia, by w mediach kontrolowanych przez ojca Rydzyka nie pojawiały się materiały atakujące partię Jarosława Kaczyńskiego, za nie wywiązanie się z obietnic wyborczych i brak chęci do zaostrzenia prawa antyaborcyjnego. Oliwy do ognia dolewa sam ojciec dyrektor. Dla nowo powstałej partii stworzonej przez ludzi z jego otoczenia, kwestia aborcji eugenicznej jest jednym z priorytetów. Najwyraźniej płynąca od 3 lat rzeka pieniędzy to za mało, żeby zahamować polityczne dążenia duchownych…

Rządzi szarańcza PiS, ale ma konkurencję nowotwór Kościoła, który drenuje państwo i osłabia.

Depresja plemnika

Od dłuższego już czasu co niektórzy politycy zastanawiają się nad deglomeracją czyli przeniesieniem niektórych instytucji rządowych poza Warszawę. Jednym z orędowników tego pomysłu jest Jarosław Gowin, który już na konwencji PiS rzucił taką propozycję, tłumacząc, że ma to jakiś sens, bo „nie wszyscy Polacy się w Warszawie pomieszczą”. Zaproponował wówczas, by część instytucji przenieść do dawnych miast wojewódzkich, np. Chełma czy Jeleniej Góry. Dokładniej i w szczegółach omówi Gowin ten temat na najbliższym kongresie swojej partii Porozumienie.

Koncepcja ta ma swoich zwolenników. Pozytywnie wypowiadają się o niej m. in. Sasin z PiS, Andrzej Duda czy też Robert Biedroń. Według Piotra Trudnowskiego, prezesa prezes think tanku Klubu Jagiellońskiego, którego członkiem honorowym jest też Jarosław Gowin, wszystkie partie są za deglomeracją. Klub Jagielloński już jakiś czas temu zbierał podpisy za deglomeracją w Krakowie, licząc na przychylny stosunek do sprawy Witolda Kozłowskiego, nowego marszałka województwa małopolskiego, który nie ukrywał, że pomysł…

View original post 1 004 słowa więcej

Wpier…ol plus chwilowo odwołany

Albert Einstein w 1932 r.: „największym problemem, przeszkadzającym uporządkowaniu stosunków międzynarodowych, jest potwornie wybujały nacjonalizm, posługujący się też pięknie brzmiącym, lecz nadużywanym pojęciem patriotyzmu”. Historia się powtarza?

Depresja plemnika

Prawo i Sprawiedliwość zrobiło wiele, aby ugrać polityczny kapitał wokół sprawy cen prądu. Rząd oskarżany o sprowadzenie drożyzny wierzył, że znalazł drogę do populizmu doskonałego, aby raz na zawsze przypieczętować przekaz “dotrzymujemy słowa”. Tu na drodze Nowogrodzkiej stanowcze “nie” lada moment może powiedzieć Komisja Europejska. PiS swoją hucpą wokół prądu złamał bowiem panujące we wspólnocie reguły gry. Rząd zignorował unijne zasady udzielania pomocy publicznej i o swoim planie Brukseli nawet nie poinformował, co zostało zauważone. Rzeczniczka KE powiedziała:

“Państwa członkowskie są zobowiązane do notyfikowania Komisji Europejskiej o wszelkich działaniach o pomocy publicznej przed ich wdrożeniem. Do tej pory nie otrzymaliśmy notyfikacji od polskich władz, ale tego byśmy oczekiwali”.

Powyższe słowa nie są może mocne, ale kryje się za nimi realna groźba. Władze unijne mają bowiem narzędzia, aby blokować łamiące nasze zobowiązania formy publicznej interwencji. Dlatego choćby rząd PO-PSL z niesamowitą ostrożnością musiał negocjować wsparcie dla polskich stoczni.

Uległości…

View original post 346 słów więcej

Kryminałek u Czarneckich

Radosną noc sylwestrową posła PiS Przemysława Czarneckiego, syna eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego – także z Prawa i Sprawiedliwości, zakłócił krwawy incydent.

Do zdarzenia doszło w warszawskim mieszkaniu w dzielnicy Wilanów. Jak podają media doszło tam do dźgnięcia nożem jednego z uczestników spotkania. Poszkodowany twierdzi, że został zaatakowany przez samego pana domu. Ten w rozmowie z Onetem zaprzecza temu.

Według ustaleń portalu awantura miała podłoże osobiste. W sprawie przesłuchana została już żona Czarneckiego.

„Potwierdzam, że w moim domu interweniowała policja, którą sam wezwałem. W sylwestrowy wieczór byliśmy we trójkę. Ja, moja żona i nasz znajomy, chrzestny córki. Mężczyzna według mojej wiedzy rozciął sobie dłoń. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy. Nie chcę opowiadać, jak wyglądała ta sytuacja, gdyż jestem świadkiem w tej sprawie. Zresztą to dotyczy moich osobistych rodzinnych spraw, więc nie chcę się na ten temat wypowiadać publicznie” – powiedział Przemysław Czarnecki w rozmowie z Onetem.

Tego typu wydarzenia standardowo bada policja oraz prokuratura rejonowa, czyli najniższy prokuratorski szczebel. Tym razem jednak sprawa została od razu przejęta przez prokuraturę wyższego szczebla — Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Gdy Onet zaczął sprawdzać informacje o awanturze w domu posła, okazało się, że organy ścigania mają już przygotowaną procedurę, jak unikać podawania informacji w tej sprawie. Biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji z miejsca odesłało nas do Prokuratury Okręgowej. A rzecznik Prokuratury Okręgowej stwierdził, że przekaże informacje w późniejszym terminie, bo nie ma kontaktu z prokuratorem prowadzącym sprawę.

Tutaj reportaż o Wałęsie, który dowartościował Kaczyńskich >>>