Archiwa miesięczne: Styczeń 2019

Największa afera w historii PiS dopiero wybuchnie

„Nie jestem zaskoczony zatrzymaniem Bartłomieja M.” – ocenił poniedziałkowe zatrzymania – rzecznik prezydenta RP Błażej Spychalski w Onet Rano uznając , że: „To na pewno dla Antoniego Macierewicza duży problem”.  Dodał: „Ja mam takie przekonanie, że organy państwa działają dobrze i skutecznie. Są różne takie historie, że państwo PiS nie działa skutecznie, nie walczy z przestępczością, a z całą pewnością nie patrzy na ręce swoim. To co się stało zupełnie temu przeczy, przeczy temu w sposób fundamentalny”/…/ „Państwo polskie działa dobrze” – oświadczył Spychalski.

Z innego punktu widzenia patrzy na to samo  zdarzenie Tomasz Piątek, autor dwóch książek o byłym ministrze obrony Antonim Macierewiczu, który mówi wprost:

„Wygląda na to, że Jarosław Kaczyński i szef CBA Mariusz Kamiński chcą poskromić Antoniego Macierewicza i powstrzymać go przed przejściem na prawo, albo do nowej partii ojca Rydzyka lub prorosyjskiej koalicji stworzonej przez Janusza Korwin-Mikkego, Grzegorza Brauna, narodowców od Roberta Winnickiego i środowiska posła Liroya”.

Jak już pisaliśmy,  CBA  zatrzymało 6 osób, w tym byłego rzecznika MON Bartłomieja M., bliskiego współpracownika Antoniego Macierewicza. M. był nie tylko rzecznikiem, ale też szefem gabinetu szefa MON i jego pełnomocnikiem ds. Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO.

„Można wywnioskować, że Antoni Macierewicz na serio rozważał taki ruch, bo Jarosław Kaczyński był dla niego zbyt mało prorosyjski, zbyt słabo proputinowski”- stwierdza obecnie  Piątek.

„To może być przeciwskuteczne – przekonuje jednak i dowodzi, że „zamiast poskromić Macierewicza, wypchnie go z PiS. Radzi nie zapominać, że „wbrew wizerunkowi maniaka, Antoni Macierewicz to wyrachowany, planujący i skuteczny polityk. Może zemści się później, w dogodnym momencie, a teraz jeszcze przez jakiś czas będzie udawał, że podporządkował się Kaczyńskiemu” -.

Podążając tropem spekulacji Piątka widać, że Bartłomiej M. po raz kolejny staje się ofiarą starcia między Jarosławem Kaczyńskim a Antonim Macierewiczem. W kwietniu 2017 r. partyjna komisja usunęła M. z PiS. „To straszne, co zrobił Antoni Macierewicz temu młodemu człowiekowi, czyniąc go dygnitarzem, któremu salutują oficerowie. Mam nadzieję, że w tym śledztwie poza wątkami korupcyjnymi zostaną zbadane powiązania Antoniego Macierewicza i Bartłomieja M. z Rosją” – dodaje z nadzieją Tomasz Piątek.

O niejasnym układzie biznesowo-towarzyskim w PGZ w artykule  Misiewicz wraca na czołówki gazet i portali. Powód? CBA prześwietla PGZ” już w połowie 2018 r. Pisał o tym również prawicowy  tygodnik „Sieci”. Wówczas Antoni Macierewicz stanął w obronie Bartłomieja M. dowodząc, że „jest człowiekiem zasłużonym i niesłusznie atakowanym”. Sam zainteresowany  zapowiedział pozwanie tygodnika.

Jutro ma wybuchnąć największa afera w historii PiS.

Depresja plemnika

KGHM Polska Miedź SA to firma z udziałem skarbu państwa o dochodach ponad 20 mld zł. Nic więc dziwnego, że jest ona łakomym kąskiem dla każdej nowej władzy. Jednak PiS, przeszło wszelkie granice, obsadzając najważniejsze w niej stanowiska swoimi ludźmi w skali do tej pory niespotykanej.

Gazeta Wyborcza opisuje sytuację w której mówi się, że „nieoficjalnym kadrowym” firmy jest wiceprezes PiS i szef struktur na Dolnym Śląsku, Adam Lipiński. To podobno dzięki niemu stanowisko prezesa otrzymał Krzysztof Skóra, a dyrektorem technicznym, zajmującym się dostarczaniem infrastruktury teleinformatycznej dla kombinatu i spółek zależnych został jego chrześniak, Karol Kos. W centrali pracuje też ojciec Kosa, bliski przyjaciel Lipińskiego. Obaj panowie, Skóra i Kos znajdują się na tzw. liście Misiewiczów czyli osób powołanych na odpowiedzialne stanowiska mimo braku odpowiednich  kwalifikacji zawodowych.

Zdaniem autorów artykułu, to właśnie Karol Kos jest odpowiedzialny za próbę ustawienia trzech przetargów na sprzęt i oprogramowanie, na łączną kwotę 3,2 mln…

View original post 1 491 słów więcej

Reklamy

Antysemityzm pod opieką PiS

Minister J. Brudziński nie pamięta więc trzeba przypomnieć: na zdjęciu z partyjnej konwencji P. Rybak – autor wykrzyczanych dziś w Oświęcimiu słów: „Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę!”.
Obok obecny minister oraz wiceminister sprawiedliwości rządu PiS.

Depresja plemnika

„Te straszne świadectwa tamtych czasów nie łatwo jest przywoływać. Państwo polskie stoi na straży prawdy, prawdy która nie może być relatywizowana w żaden sposób. Taką obietnice pełnej prawdy o tamtych czasach chcę złożyć. Musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy. Po to żeby ta śmierć okrutna, która dotknęła wszystkich więzionych tutaj, żeby oni nie zginęli jeszcze raz” – mówił dzisiaj w muzeum Auschwitz premier Mateusz Morawiecki z okazji 74. rocznicy wyzwolenia obozu i obchodzonego na całym świecie Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

W swoim przemówieniu Morawiecki podkreślił, że za całą zagładę nie są odpowiedzialni naziści ale hitlerowskie Niemcy, które karmiły się ideologią faszystowską. „Całe zło wzięło…

View original post 1 341 słów więcej

Cimoszewicz walczy z Ciemnogrodem Rydzyka

„Papież się w grobie przewraca, kiedy robią z niego złotego cielca” – tak Włodzimierz Cimoszewicz skomentował przekazanie 70 mln zł z ministerstwa kultury na tworzone przez Tadeusza Rydzyka muzeum. Ma ono nosić imię papieża Jana Pawła II i nazywać się „Pamięć i tożsamość”.

Oficjalnym założycielem muzeum jest fundacja Rydzyka Lux Veritatis. Placówka ma oczywiście mieścić się w Toruniu. W muzeum przedstawiona zostanie  „1000-letnia historia chrześcijańskiej Polski”, w tym życiorys Jana Pawła II. Dotacja z resortu kultury w wysokości wspomnianych 70 mln zł ma być wypłacona w trzech transzach. – „To jest skandal, żeby w taki sposób obchodzić się z człowiekiem, który miał zupełnie inne zasady i nigdy nie pogodziłby się z tym, żeby dla jego wizerunku wydawać takie pieniądze, zamiast przekazać je tym, którzy ich potrzebują” – mówił Cimoszewicz.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Ryszard Nowak, przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. Wcześniej wielokrotnie stawał w obronie Tadeusza Rydzyka. Tym razem Nowak stwierdził, że Włodzimierz Cimoszewicz miał sugerować, że redemptorysta zarobi na budowie tego muzeum.

Prokuratura w Toruniu odmówiła wszczęcia postępowania, bo uznała, że słowa Cimoszewicza mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki. Nowak złożył jednak zażalenie i sąd będzie musiał zająć się sprawą. Rozprawa odbędzie się w marcu.

Ciemnogród Rydzyka i Kaczyńskiego u władzy. Taka dopadła nas szarańcza.

Depresja plemnika

W piątek po południu, po ponad 2 godzinach, zakończyło się spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych dotyczące sytuacji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. – Oponent polityczny to nie jest wróg. Trzeba umieć rozmawiać zarówno w świecie politycznym, jak i medialnym – mówił po spotkaniu premier Mateusz Morawiecki. Opozycja jest jednak bardziej sceptyczna. – Spotkanie nie zakończyło się przełomem, ani niczym istotnym – komentował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. W spotkaniu uczestniczyli także m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Katarzyna Lubnauer.

Morawiecki: Spotkanie w dobrej atmosferze

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.30 i trwało ponad 2 godziny. – Bardzo dobrze, że to spotkanie się odbyło – podsumował Mateusz Morawiecki, dziękując wszystkim za udział.

– Chcę podkreślić dobrą atmosferę tego spotkania i moje zdanie w tej kwestii, które mam przekonanie, że podzielają uczestnicy tego spotkania, że przecież oponent polityczny to nie wróg. Że trzeba umieć rozmawiać, zarówno w tym świecie politycznym…

View original post 2 208 słów więcej

Morawiecki notorycznie kłamie, czy jest tylko idiotą, wierzącym w swoje dyrdymały?

Lawinę nieprzychylnych opinii ściągnął sobie na głowę premier Mateusz Morawiecki, po rozmowie, jaką odbył w Davos z  amerykańską telewizją CNN.

Na sugestię reportera stacji Richarda Questa, iż obecnie Polska jest  postrzegana na świecie jako państwo zmierzające w kierunku autorytaryzmu – co widać na przykładzie podejścia rządu do mediów – szef polskiego rządu zareagował emocjonalnie:

„Chyba żartujesz, Richard. Chyba, żartujesz. Teraz chyba żartujesz. Nie, nie, nie!”- mówił wzburzony Morawiecki.

Wyjaśniając z kolei sedno sporu rządu w Warszawie z Komisją Europejską, dowodził, iż  trwa on wciąż dlatego, że część komisarzy go upolitycznia. Przekonywał, że polskie władze dokonały już zmian w prawie, które zostały uzgodnione z komisją.

Zaznaczył przy tym, że Polska wprowadza reformy i dąży do tego, aby system sądowniczy działał tak dobrze, jak w wielu innych krajach europejskich.

Ponadto zwrócił uwagę reporterowi CNN, że w takich krajach jak w Niemcy czy Austria politycy mają o wiele większy wpływ na sądownictwo niż w Polsce, a to nasz kraj jest krytykowany w UE

Po prostu: „nasi przyjaciele z Europy Zachodniej nie rozumieją, jakie zmiany zachodzą w Europie Środkowej, gdyż byli po dobrej stronie żelaznej kurtyny, a my byliśmy po złej”- tłumaczył Mateusz Morawiecki amerykańskiej CNN.

Mateusz Morawiecki to jednak obleśny człowiek.

Depresja plemnika

W nawiązaniu do zaproszenia na spotkanie szef KPRM Michał Dworczyk rozesłał do klubów informację, czego konkretnie mają dotyczyć te rozmowy. Chodzi o zmiany legislacyjne przygotowane w resortach: zdrowia i sprawiedliwości. Zmiany te mają – jak pisze Dworczyk w liście do szefów klubów – „ograniczyć możliwość powtórzenia się gdańskiej tragedii”.

O czym premier chce rozmawiać z szefami resortów

Szef KPRM referuje w liście, że resort sprawiedliwości zaproponował trzy zmiany:

  1. Chce zaostrzenia odpowiedzialności prawnokarnej w przypadku przestępstw najcięższej kategorii: w stosunku do najpoważniejszych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu i wolności seksualnej, w stosunku do zorganizowanych grup przestępczych oraz za przestępstwa popełniane z niskich pobudek, np. nienawiści.
  2. Dodatkowo w przygotowanej przez ministra Ziobrę nowelizacji Kodeksu karnego zaproponowano zmianę dyrektywy sądowego wymiaru kary w taki sposób, aby wskazać w nim wprost okoliczności, które sąd ma wziąć pod uwagę przy wymiarze kary (np. niskie pobudki czynu, nienawiść). Okoliczności te będą miały wpływ na karę wymierzoną przez sąd.
  3. Ziobro proponuje również poszerzenie…

View original post 2 527 słów więcej

Senatorowie PiS tchórzem podszyci, boją się przyznać wielkość Pawłowi Adamowiczowi

W Senacie nadal boją się Pawła Adamowicza.

Depresja plemnika

Tak wynika z pisma wysłanego do policji przez dyrekcję więzienia w Gdańsku dzień przed wyjściem zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza na wolność. Do dokumentu dotarł Robert Zieliński z portalu tvn24.pl.

Wychowawca z zakładu karnego Gdańsk-Przeróbka rozmawiał ze Stefanem W. dwukrotnie. Podczas drugiej rozmowy – 5 dni przed wyjściem skazanego z więzienia – 27-latek mówił, że nie chce mieszkać w Gdańsku. – „Skazany wezwany na rozmowę stwierdził, że wyjeżdża z województwa pomorskiego, bo tutaj rządzi „Platforma”. Po opuszczeniu zakładu karnego zamierza udać się na lotnisko, a gdyby nie udało mu się kupić biletu na samolot, to uda się na dworzec PKP i wyjedzie do innego województwa, gdzie rządzi PiS, bo jest zwolennikiem PiS-u, cyt. słowa skazanego „chciałbym, by Jarosław Kaczyński został dyktatorem”. Zamierza być bezdomnym, mieszkać po ośrodkach dla bezdomnych i jeździć pociągami po kraju. Do województwa pomorskiego nie będzie przyjeżdżać, bo to „siedlisko Platformy” – napisano w notatce ujawnionej przez tvn24.pl.

View original post 304 słowa więcej

Jacek Kurski wzmacnia mowę nienawiści

 „Na korytarzu UM niezapowiedziana ekipa TVP próbuje na siłę wejść do sekretariatu skarbnika miasta. Nie reaguje na prośby o przesłanie pytań do Biura Prasowego. Nie do końca wiemy, jaki to program i jaki dziennikarz, bo się nie przedstawili, ale może nie muszą, bo przecież są z TVP” – poinformowała dzisiaj na Twitterze Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzeczniczka władz Gdańska. – „Proszę ich nagrać. Warto pokazać Polsce, że ta nagonka się nie skończyła. Nawet po tym, co się stało” – radził jeden z internautów.

Inny próbował atakować… rzeczniczkę: –Macie Państwo obowiązek udzielenia odpowiedzi, bo pełnicie funkcje publiczne. To nie prywatna firma czy folwark”. Z dużym spokojem Skorupka-Kaczmarek odpisała: – Biuro prasowe zawsze udziela odpowiedzi na pytania i ma na to określony czas, ale dziennikarz kimkolwiek jest, bo się nie przedstawił tego czasu, formy nie mówiąc o etyce nie przestrzega. Smutne”.

Większość komentujących radziła: – „To chyba jasne, że nieproszonych anonimów wyprowadza ochrona. Plus wezwanie policji – zawiadomienie o utrudnianiu pełnienia obowiązków służbowych”. Pozostali komentowali:  – „Jaka TV, takie standardy. Prawda, Jacku Kurski? Na Nowogrodzką też się tak wbijacie?”;

Prośby o przesłanie pytań są nieuzasadnione – ci „rycerze prawdy” nie przygotowują pytań, a raczej gotowe odpowiedzi. Także nazywanie ich dziennikarzami mogło ich obrazić. Przecież oni są dumnymi funkcjonariuszami w służbie partii, a nie jakimiś tam pismakami”.

Jacek Kurski wzmacnia swoją mowę nienawiści.

Depresja plemnika

Tekst dostępny tutaj. Warto, warto przeczytać >>>

Po zamachu na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza pojawiają się groźby pod adresem innych gospodarzy miast. Czołowi samorządowcy coraz częściej domagają się ochrony policyjnej.

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że była prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzymała ją po tym, jak na jej dyżurze w Uniwersytecie Warszawskim pojawił się agresywny mężczyzna. Było to 14 stycznia, a więc w dniu śmierci prezydenta Gdańska – Pawła Adamowicza. Niezbędna była interwencja policji. Miał to być kolejny raz,  gdy ten sam człowiek zjawiał się na dyżurze byłej prezydent Warszawy.

Nie jest ona jedynym samorządowcem, który obawia się o swoje bezpieczeństwo. Eskortę policji otrzymał już prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz, wobec którego stosowano groźby w internecie. Olsztyńska policja uznała, iż były one na tyle realne, że należy oddelegować funkcjonariuszy do jego ochrony. W ubiegłym tygodniu policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością zatrzymali 24-letniego mieszkańca Olsztyna, który w internetowych wpisach chwalił  zabójcę…

View original post 945 słów więcej

Politycy PO bojkotują TVP

„Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej RP zwraca się do członków PO o całkowite powstrzymanie się od udziału w programach TVP zarówno na szczeblu krajowym, jak i regionalnym – do czasu odwołania obecnego zarządu TVP oraz ustanowienia społecznej kontroli nad telewizją publiczną

PO przyjęła dziś uchwałę w tej sprawie. – „Pod rządami PiS telewizja publiczna stała się narzędziem politycznej nagonki oraz partyjnej propagandy. Polityka obecnego zarządu TVP prowadzi do groźnych podziałów społecznych i godzi w poczucie bezpieczeństwa Polaków. Ta sytuacja wymaga naszej stanowczej reakcji” – napisano w uchwale Zarządu Krajowego Platformy.

„Wreszcie. Proszę to rozciągnąć o wypowiedzi przed kamerami poza studiem”; – „Brawo. Tak trzymać. Na żadne spotkania i żadną konferencję ich nie wpuszczać bo i tak wszystko przerobią i poddadzą manipulacji!”;

https://twitter.com/MichalSzczerba/status/1087735489770254336

„Trzeba przyznać, że odważna decyzja PO. Wszystkie partie, które krytykują TVP powinny dołączyć do bojkotu”; – „Czemu tak późno?? Teraz czekam na PSL, Nowoczesną, SLD i pozostałych. Zobaczymy, co zrobi pan Biedroń??” – komentowali internauci.

„Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej RP zwraca się do członków PO o całkowite powstrzymanie się od udziału w programach TVP zarówno na szczeblu krajowym, jak i regionalnym – do czasu odwołania obecnego zarządu TVP oraz ustanowienia społecznej kontroli nad telewizją publiczną” – poinformowano na Twitterze.

Depresja plemnika

Tekst dostępny tutaj. Warto, warto przeczytać >>>

Jeśli chcemy wyeliminować z życia publicznego ludzi ziejących nienawiścią, musimy to zrobić sami: przy urnach wyborczych, ale także pilotem – nie oglądając programów, do których zaprasza się krzykaczy i nienawistników, a przede wszystkim – nazywając jasno i wyraźnie rzeczy po imieniu.

Mówiąc o tym, że trzeba skończyć z mową nienawiści i pogardy, z pełnym nienawiści i pogardy postępowaniem w życiu publicznym, musimy pamiętać, że nigdy nie zrobią tego sami zainteresowani, najbardziej winni.

Tak jak kościół nigdy nie rozliczy jak należy księży pedofilów. Tak jak żaden gang, żadna mafia nie rozliczy się sama i nie pośle swoich członków do więzienia. Oczekiwać czegoś podobnego byłoby absurdem.

Taka jest natura ludzka, że każdy siebie i swojej organizacji broni, usprawiedliwia, a nie oskarża. Dlatego wymyślono zasadę, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie.

I dlatego jeśli chcemy wyeliminować z życia publicznego ludzi ziejących nienawiścią, musimy…

View original post 651 słów więcej