Archiwa tagu: Wojciech Maziarski

Cham i złamas

5 lat prezydentury Andrzeja Dudy w skrócie:

Kmicic z chesterfieldem

Jarosław Kaczyński wie, że Andrzej Duda nie wygra prezydentury w I turze wyborów. Raczej trudno się spodziewać, że nie wejdzie do II tury, ale w polityce zdarzały się nie takie cuda.

Cóż zatem będzie?

Czy w drugiej turze opozycyjni kandydaci będą w stanie przerzucić swoje głosy na rywala Dudy, którym najprawdopodobniej będzie Rafał Trzaskowski.

Czy opozycyjni kandydaci nie zabrną za daleko i nie wzbudzą w swoich elektoratach niechęci do innych opozycyjnych kandydatów?

Oby kampania nie przebiegała w nienawistnej atmosferze. Suma elektoratów Trzaskowskiego, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza wystarczy odesłać Dudę na śmietnik historii – bo stamtąd pochodzi – a z czasem postawić go przed Trybunałem Stanu za wielokrotne złamanie Konstytucji RP.

Pytanie jeszcze ważniejsze: czy Kaczyński bezkrwawo pozwoli na objęcie prezydentury przez Trzaskowskiego?

Obawiam się, że nie.

Więcej o ostatnim sondażu >>>

Najwybitniejszy żyjący polski polityk Donald Tusk trafia w największe emocje polityczne.

Jego ciosy walą konkurencję na dechy. Ostatni…

View original post 222 słowa więcej

 

Drożyzna, a będzie jeszcze drożej

Konsumenci od dłuższego czasu z przerażeniem patrzą na paragony za zakupy spożywcze. Ceny niektórych owoców wzrosły o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent w stosunku do roku ubiegłego. Przykładem są choćby jabłka, które kosztują o ponad 90 procent więcej.

Podobnie rzecz się ma z gruszkami czy warzywami. Równie szybko idą w górę ceny mięsa, co może wydawać się dość paradoksalne, bo producenci żywności narzekają z kolei na gwałtowny spadek cen w skupach i obawiają się bankructwa. „Ostatnio w skupie zaproponowano mi 2 złote za kilogram kurczaka. Takich cen nie było od 30 lat, przez to nie mam po prostu pieniędzy na kupno paszy i nowych kurcząt” – mówi jeden z hodowców.

O ile na ceny owoców i warzyw znaczący wpływ mają warunki atmosferyczne i pogłebiająca się susza, to równie istotna dla załamania na rynku żywności jest pandemia koronawirusa. Z jednej strony mamy ograniczony eksport, zamknięte są restauracje, bary i szkoły, ale z drugiej, jak się okazuje, mamy nadprodukcję mięsa. W Komentarzu Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz można przeczytać m.in., że „marzec przyniósł rekordowy poziom produkcji piskląt brojlerowskich w Polsce. Oznacza to, że polskie drobiarstwo rozkręciło produkcyjną machinę w sposób wcześniej niespotykany, po to, aby wpaść na rafę koronawirusa.”

Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że popyt na mięso maleje nie tylko w Polsce, ale także w całej UE i na świecie, co może być wytłumaczeniem dla niskich cen w skupach. Dlaczego więc ceny w sklepach nie idą w dół? Sytuacji ma się przyjrzeć Ministerstwo Rolnictwa oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który ma powołać specjalny zespół monitorujący ceny. „Urząd nie wyklucza również interwencji z zakresu nieuczciwego wykorzystania przewagi kontraktowej w sektorze rolno-spożywczym w odniesieniu do małych i średnich firm, których umowy na dostawę produktów mogą nie być respektowane. Zamierza więc zająć się tzw. spekulantami, którym grożą kary za nieuzasadnione ceny żywności.”

Jednak niezależnie od zapowiadanych kontroli i kar,  decydujący wpływ na ceny żywności będzie miała przede wszystkim susza. Brak wody i przede wszystkim brak jakichkolwiek działań, mających na celu przeciwdziałanie skutkom suszy jeszcze długo będzie regulował ceny żywności w Polsce.

Kmicic z chesterfieldem

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy…

View original post 535 słów więcej

Frasyniuk o zarazie PiS

— LUDZIE OD ZAWSZE SZUKALI ŚWIĘTEGO SPOKOJU – WŁADYSŁAW FRASYNIUK W GW: “Ludzie od zawsze szukali świętego spokoju, dlatego program polityczny „ciepłej wody w kranie” zawsze chwyta. Przecież PiS go kontynuuje. Wojny ideologiczne i kreowanie wrogów pełnią funkcję mobilizacyjną przed wyborami, a na co dzień zaspokaja się aspiracje i kupuje po prostu święty spokój. Nie pojmuję, jakim cudem po 30 latach życia w demokratycznym kraju mamy słabe społeczeństwo obywatelskie. Oglądam te konferencje premiera i dociera do mnie, że wystarczy mieć mikrofon i statyw, by stanowić prawo. I wszyscy z pokorą słuchają i notują, jakie to przepisy są uchwalane podczas konferencji prasowych! Widziała pani, co się stało w USA? Ludzie wyszli na ulice w obronie swojej wolności. Rozumieją, że jest epidemia, że należy się chronić, ale nie chcą pozwolić, by rządzący jednym skinieniem paluszka zamknęli ich w domach. Wolność jest zakodowana w ich DNA”.

— ZOSTAŃ W DOMU TO PRZEKLEŃSTWO NA LATA – WYMARZONY SLOGAN RZĄDZĄCYCH – DALEJ FRASYNIUK: “No właśnie, dlaczego w Izraelu tysiące ludzi potrafią wyjść w maseczkach i powiedzieć: „wyp…”? A u nas – nie? U nas, po pierwsze, nie wypada użyć takiego słowa, no a po drugie, nie możemy wyjść na ulice, bo ten nielubiany premier i ten nielubiany Jarosław Kaczyński powiedzieli #zostańwdomu. Hasztag #zostańwdomu będzie przekleństwem na lata. To wymarzony slogan i dla rządów autorytarnych, i dla demokratycznych, liberalnych. Też z przyjemnością skorzystają. Jako społeczeństwo musimy się jeszcze wiele nauczyć. Przede wszystkim tego, że protest uliczny jest podstawową formą demokracji i wyrażania opinii”.

— OD KILKU MIESIĘCY PRZYGOTOWUJĄ I NIC A MY MAMY SIEDZIEĆ W DOMU, CZAS POWIEDZIEĆ SPRAWDZAM – DALEJ FRASYNIUK: “Rządzący powiedzieli nam, że izolacja jest po to, by państwo mogło się przygotować na przyjęcie większej liczby chorych. Od kilku miesięcy się przygotowują i nic, a my mamy potulnie siedzieć w domu i patrzeć, jak firmy upadają, ludzie tracą pracę, dzieci do szkoły nie chodzą, a rozwarstwienie społeczne rośnie jeszcze bardziej? Czas powiedzieć: „sprawdzam”. Mieliście czas na zdobycie respiratorów, maseczek i zbudowanie strategii. Koronawirus nie zniknie za tydzień, państwo miało w pierwszej kolejności przygotować służbę zdrowia. Jeśli kłamią i nie zrobili nic, to siedząc w domu, tylko pchamy sami siebie w przepaść”.
wyborcza.pl

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Czy dojdzie do wyborów, które zostały wyznaczone za tydzień? Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak twierdzi, że to niemożliwe, że musiałby zdarzyć się cud.

Czy 7 maja, kiedy ma się odbyć posiedzenie Sejmu Jarosław Gowin przejdzie na stronę opozycji?

Jak się zachowa cała opozycja, bo może zdurnieć, jak to niedawno było z Lewicą i PSL?

Polska nam się rozpada, widać to gołym okiem. Pięć lat rządów PiS doprowadziło do ruiny faktycznej, a nie oratorskiej.

Prawo został zniszczone, budżet ledwo dyszy, nie stać władz na aktywną walkę z zarazą koronawirusa.

Kaczyński prze za wszelką cenę do wyborów, bo wie, że za jakiś czas Duda przegra z kretesem, a to znaczy, iż pójdą siedzieć za niezliczone afery, za bezprawie, za wykluczania Polski, które – w wypadku dalszych rządów PiS – poskutkuje Polexitem, wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej.

Święto Konstytucji 3 Maja to przypomnienie, iż uchwalenie dobrego prawa wcale nie powstrzymuje obalenia go…

View original post 604 słowa więcej

 

Nie wezmę udziału w wyborach

Publicysta Przemysław Szubartowicz (wiadomo.co) na temat bieżących tematów politycznych.

Wywiad Kaczyńskiego. Nasza obecna polityka jest nakierowana na zmianę postkomunistycznego porządku w Polsce – mówi Kaczyński, który szefem Srebrnej uczynił agenta SB Kujdę, szefem Rady Mediów Narodowych byłego członka PZPR Czabańskiego, p.o. szefa TVPiS także członka partii w PRL Łopińskiego. Itd.”.

Duda chce mieć swojego prezes Sądu Najwyższego mimo postanowień obecnej jeszcze prezes prof. Małgorzaty Gersdorf.

Ktoś liczył, że łamacz konstytucji będzie się przejmować prawem? Skoro w Trybunale Konstytucyjnym jest odkrycie towarzyskie i w pewnym sensie kucharka Kaczyńskiego, to w SN powinno być odkrycie towarzyskie Dudy. Bez dwóch zdań!”.

Posłowie lewicy. Lewica głosująca za barbarzyńską ustawą, lewica odrzucająca poprawki Senatu, lewica pomagająca w ściemie zdalnego Sejmu, lewica obdarowana funkcją w komisji sprawiedliwości. Kolaborowanie z PiS-em od kilku lat uchodzi za symptom nikczemności. W polityce podobno nie ma przypadków”.

Minister zdrowia. Szumowski mówi, że normalne wybory w tradycyjnej formie mogłyby odbyć się najwcześniej za 2 lata, ale te korespondencyjne to w zasadzie kiedykolwiek, pitu-pitu. Podkrążone oczy nie pomogły: pan minister okazał się pływakiem bez kręgosłupa, który boi się postawić socjopacie. Dno. Lekarz Szumowski bierze odpowiedzialność za każde zakażenie w czasie tzw. wyborów korespondencyjnych, których PiS nie jest w stanie przygotować zgodnie z prawem.

Niektórzy boją się nazywać sprawy po imieniu, więc ich wyręczę. Szumowski głosujący przeciw testom dla medyków i wspierający hucpę usługi pocztowej to nie żadna nadzieja polityki, przemęczony spaniel na linii frontu, ale cyniczny żołnierz PiS wspierający dyktaturę i bezprawie”.

Wybory prezydenckie. Przyzwoitość każe zbojkotować pisowskie fake wybory – bezprawne, groźne, łatwe do sfałszowania. Polityka nakazuje ograć szulera nawet w jego domu uciech – wrócić do gry, debatować, walczyć. Nie wiem, co zrobi opozycja. Wiem, że jak nie ocalimy wartości konstytucyjnych, to po nas. PiS i tak zrobi, co chce. Fake wybory się odbędą w takiej czy innej formie. Jedni je szlachetnie zbojkotują, inni ruszą z motyką na autorytarne Słońce, a Duda wygra, bo tak chce Kaczyński. Ich Sąd Najwyższy to klepnie. To jest dyktatura, która pełza tu 5 rok. Ostrzegaliśmy. Śmialiście się.

Irytujące jest to olśnienie tych, którzy bezczelne łamanie konstytucji przez PiS nazywali sporem prawnym, a ostrzeżenia przed autorytaryzmem – przesadą. Nagle widzą, że Kaczyński to nie polityk, tylko zwykły dyktator, który robi „wybory” po trupach. Obudzeni z rękami w nocnikach.

Są dwie postawy; Pierwsza – zbojkotować bezprawną hucpę pocztową lub druga – bez względu na wszystko walczyć, wziąć w tym udział, pokonać PiS. Kłopot w tym, że – to punkt trzeci – w obu wariantach wygra Duda, bo taka jest wola dyktatury. Kanciarze mają gdzieś naszą szlachetność lub bojowość. Dla mnie jest oczywiste, że nie wezmę udziału w wyborach, które robi PiS z pogwałceniem konstytucji, z wykluczeniem PKW, z narażaniem życia ludzi. 5 lat piszę o łamaniu konstytucji i nagle miałbym legitymizować dyktaturę? Nie. Walczmy o przesunięcie wyborów i ich legalność”.

Kmicic z chesterfieldem

Autorytaryzm PiS na naszych oczach ulega przeistoczeniu. Tradycyjny Kaczyńskiego zamordyzm odchodzi do historii, zresztą prezes jest traktowany, jak pies gończy, którym się szczuje i za nim biegają tabuny dziennikarzy.

Zaś Morawiecki, Duda, Szumowski, Gowin i inni w tym czasie szlifują nowoczesny zamordyzm, który nakłada kagańce społeczeństwu na mordy, aby się cieszyli, gdy im się poluzuje, przede wszystkim mają się zachowywać, jak władza chce.

Koronawirus jest dobrodziejstwem, który zdarzył się politykom PiS. Pod jego maską wprowadzają tak absurdalne zakazy, jak wstępy do lasu i parku, aby je odwołać w chwale dobrodziejów.

Nie inaczej jest z maseczkami, które bodaj jako jedyny kraj w Europie obowiązkowo nosimy. Przecież w Niemczech ich nie noszą, choć oficjalnie zakażonych jest wielokroć więcej.

Maseczki to dosłowny, a nawet alegoryczny zamordyzm. Maseczki na mordach Polaków.

Nie można się gromadzić, czyli protestować. Rozwiązana została Państwowa Komisja Wyborcza, PiS powoła swoją pisowską komisję.

Scenariusz dla autokratów PiS jest jasny: zamordyzm…

View original post 587 słów więcej

 

OK. Olewam Dudę

Andrzej Duda nie potrafi dobrze wejść w kampanię prezydencką. Jego wypowiedź ze spotkania z mieszkańcami Kozienic stała się kolejnym wiralem internetowym, z którego naśmiewają się internauci.

Za każdym razem, gdy Duda wypowie się na temat wysokich cen w sklepach – zalicza wpadkę.

Duda o cenach w Nowym Mieście Lubawskim: Ja sobie zdaję z tego sprawę, że ceny rosną (…) jak rosną wynagrodzenia, to niestety rosną też i ceny, bo przedsiębiorcy podnoszą ceny dlatego, że im wzrastają koszty. Jak im wzrastają koszty, to sobie starają zrekompensować wzrostem cen – to są niestety normalne mechanizmy gospodarcze. Nic nie zdołamy na to poradzić”.

Duda o cenach w Turku. „(Ceny) rosną, ale chce państwa uspokoić, wiele z nich rośnie tylko przejściowo, chociażby przez takie wydarzenia, które są przez nas niezależne jak kryzys na Bliskim Wschodzie, który spowodował wzrost cen ropy naftowej (…) Ale te ceny już zaczynają spadać, bo ten kryzys miał charakter przejściowy”.

Tym razem Duda, przebywając w Kozienicach, przekonywał mieszkańców, że co prawda chleb i cukier podrożały, ale… olej potaniał.

– A wy, z czym jecie olej na niedzielne śniadanie? – śmieje się z wypowiedzi poseł Adam Szłapka.

– Intelektualny poziom obecnej władzy nie potwierdza opinii, że olej tanieje – zareagował dziennikarz Tomasz Lis.

Reakcje internautów:

Panie Prezydencie, ja byłam wczoraj w sklepie. Olej jednak nie staniał. Kto Panu takie bzdury opowiada?”.

Odstawcie chleb i cukier, pijcie olej, bo potaniał!”.

Rządzących obecnie naszym krajem , nie posądzam o to, że mają zbyt dużo oleju w głowie… ale skoro olej potaniał, to może…”.

Nie wiem, kto mu podpowiada, ale olej już jakiś czas temu podrożał tak znacznie, że jeśli jakaś była obniżka to niezauważalna”.

Prezydent zapomniał dodać, że poza olejem w ostatnich dniach bardzo potaniały spółki skarbu państwa”.

Do sieci trafiło nagranie jak mieszkańcy Tarnowskich Gór – ludzie uczestniczący w spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą są trenowani przed przybyciem kandydata PiS w majowych wyborach prezydenckich.

Duda pojawił się w Tarnowskich Górach w ramach trwającej kampanii prezydenckiej.

– Wygranie tych wyborów to gwarancja kontynuacji polityki dbałości polskie rodziny, polityki rozwoju Polski. Proszę Państwa o wsparcie, bo chcę nadal uczestniczyć w procesie zmieniania Polski na lepsze. Realizujemy wielkie projekty inwestycyjne, które mają na celu wzmocnienie Polski – zapewniał w czasie spotkania Duda.

– Chcemy, aby Polska gospodarka się wzmacniała. Naszą ambicją jest budowanie silnej pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Jesteśmy jednym narodem, mamy wspólny hymn. Pamiętajmy o tym! Nie dajmy ponosić się emocjom, proszę, abyście Państwo zawsze trzymali klasę, nawet w najtrudniejszych momentach – apelował PAD do obecnych.

Przed przyjazdem Dudy

Do internetu trafiło nagranie, jak ludzie trenowani są przed przyjazdem Andrzeja Dudy. Słyszymy na filmie próby okrzyków; Andrzej Duda, to się uda czy zwyciężymy”.

– Genialną pracę Pan wykonał tak pięknie obnażyć te dudowe spotkania – zwróciła się do internauty dziennikarka Aneta Mościcka.

Reakcje internautów:

Jprdl -wracamy całkowicie do PRL- kiedyś było -WIESŁAW, WIESŁAW, teraz Andrzej Duda””.

Cała jego prezydentura to jedna wielka fikcja i ustawka”.

Kuźwa to już było jak za komuny. Wracamy tam, skąd uciekliśmy – w stronę Putina”.

PiS w pigułce. Wyborcy to ludzie, którzy lubią i muszą mieć bat nad sobą. Muszą być sterowani”.

Kmicic z chesterfieldem

Dwie sobotnie konwencje wyborcze opozycji pokazały, jak silnych mają kandydatów na prezydenta.

Jest coraz większa nadzieja, iż Duda w maju przestanie plamić imię Polski. Przeorientowanie go na centrowy elektorat jest coraz trudniejsze.

I to powinno cieszyć. Jeżeli dołożymy fatalny sztab wyborczy z niefortunną szefową Jolantą Turczynowicz-Kieryłło, można zakładać, iż pojawiać się będzie coraz więcej błędów.

Można tylko się zastanawiać, jak ten ancymonek mógł zostać prezydentem. Przestała działać Konstytucja RP, a on sam musi się szybko obracać i szczekać, aby nie było widać nitek, które służą prezesowi do uruchamiania go jako marionetki.

Nawet, gdy wyborcy zadecydują, że Duda ma iść won, wcale nie znaczy, że PiS odda Pałac Prezydencki ot tak, tylko dlatego, że ten dudek przegrał.

Polskę dotknęło nieszczęście – zaraza (koronawirus, że porównam) kaczyzmu, małości metr pięćdziesiąt w kapeluszu.

A opozycja pokazała klasę. W normalnym kraju Małgorzata Kidawa-Błońska nie miałaby problemu, aby zostać prezydentem w I turze.

Sondaż OKO.press…

View original post 289 słów więcej

Dudzie zwiądł słupek

Opozycja zaciera dłonie i nabiera wiatru w żagle… Chociaż Andrzej Duda wciąż prowadzi, to już drugi raz z rzędu na przestrzeni krótkiego okresu widać wyraźnie, że sondaże PiSowskiego kandydata do pałacu prezydenckiego spadają.

„Mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się do maja” – komentuje na Twitterze posłanka KO Iwona Hartwich. „Palec Lichockiej zaszkodził?” – kpią inni. A „Najwyższy Czas”, związany z Januszem Korwin-Mikkem komentuje w tytule: „Czy prezydent Andrzej Duda się kończy? Rządowy CBOS przyznaje, że spada mu poparcie, a rośnie niezadowolenie”.

Najnowszy sondaż przeprowadzony w dniach 14-18 lutego przez pracownię Social Changes, znaną ze współpracy z prawicowym portalem wPolityce, może PiSowców zaniepokoić.  „Poparcie dla prezydenta Andrzej Dudy spadło w ostatnim czasie o kilka punktów. Zyskują jego rywale…” – podsumowuje swoje badania Social Changes.

„Znaczny spadek poparcia dla Andrzeja Dudy”- ocenia portal Do Rzeczy. Wynika z niego, że dziś Dudę poparłoby tylko 40 proc. badanych, a to oznacza aż o 6 punktów procentowych mniej niż w ubiegłym tygodniu.

W piątek spadek poparcia dla Andrzeja Dudy pokazał również sondaż CBOS. Zgodnie z nim licząc od grudnia – jak czytamy w „Wyborczej” – ubyło Dudzie w sumie 6 punktów procentowych.

Jeden punkt zyskała natomiast w tym czasie kandydatka KO marszałkini Małgorzata Kidawa Błońska. Jej kandydaturę poparłoby 25 proc. respondentów.

Co ciekawe rosną szanse Szymona Hołowni. Dziś głosowałoby na niego 12 procent badanych, czyli o 3 proc. więcej niż dotychczas.

Zyskał też Władysław Kosiniak-Kamysz – 9 proc. (wzrost o 2 punkty proc.).
Robert Biedroń (9 proc.) i Krzysztof Bosak (5 proc.) w tym badaniu zachowali poparcie na dotychczasowym poziomie.

Tabliczki nowe, nie nadszarpnięte jeszcze zębem… czasu! #GryzęNieHejtuję

Polecam wszystkim kobietom, które chcą głosować na Pana Dudę. Żeby im nie przyszło kiedyś ubiegać się o wysokie stanowiska!

O Jolancie Turczynowicz-Kieryłło tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Przez kilka dni zdominowała przestrzeń polityczną szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Kobieta ładna, ale przysłowiowa blondynka, choć kolor włosów ma inny. Dlaczego? Nieciekawa intelektualnie, wątpię, czy dobra prawniczka i popełniająca błędy – zarówno logiczne (marny prawnik zatem) i kulturowe. Co świadczyłoby, iż nie odrobiła wykształcenia, na którym budujemy osobowość.

Dlaczego została szefową sztabu? To świadczyłoby, iż PiS nie ma żadnego zaplecza intelektualnego, nikt znaczny nie chce być na ich usługach.

Związać się z PiS to swego rodzaju wstyd. Dlatego tak marni politycy występują w tej partii i tak beznadziejni dziennikarze ich bronią.

Jeden z liderów Lotnej Brygady Opozycji Arkadiusz Szczurek udzielił wywiadu portalowi OKO.press, w którym to dokonuje rozdziału nienawiści i pogardy.

I należy się z nim zgodzić, iż do Dudy można mieć tylko pogardę, bo to mały człowiek, który nie broni Konstytucji, ale będąc na usługach Kaczyńskiego, będąc jego pachołkiem, łamie Konstytucję.

To w końcu Duda używa języka nienawiści…

View original post 663 słowa więcej

 

Tusk o Giertychu, który obnażył korupcyjny charakter PiS

Donald Tusk wziął w obronę Romana Giertycha. Mecenas został ukarany przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego grzywną w wysokości 3 tysięcy złotych.

Roman Giertych stawił się przed Izbą Dyscyplinarną SN. Instytucja rozpatrywała sprawę wypowiedzi adwokata, w której zasugerował, że „nie ma najmniejszych podstaw do zarzutów dla Tuska za katastrofę smoleńską”. Prokuratura uznała te słowa za urągające etyce adwokackiej i domagała się ukarania Giertycha.

Wypowiedzią mecenasa jako pierwszy zajął się sąd, który stwierdził jednak, że nie zasługuje on na ukaranie. Prokuratura nie dała za wygraną i skierowała sprawę do Izby Dyscyplinarnej. Instytucja – według wyroku Sądu Najwyższego – nie jest sądem.

Opinię tę podziela mec. Giertych, który postanowił się nią podzielić z samymi sędziami Izby Dyscyplinarnej. „Izba Dyscyplinarna jest organem PiS. Partia chce od was, byście zastraszali sędziów, którzy mają orzekać zgodnie z wolą tej partii, a nie zgodnie z własnym sumieniem” – oświadczył podczas składania zeznań.

Członkowie quasi-sędziowskiej Izby uznali to wystąpienie za obraźliwe i ukarali Giertycha karą 3 tys. złotych. Równocześnie podjęli decyzję o odrzuceniu kasacji prokuratury dotyczącej wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej.

Giertych zapowiedział już, że nie zamierza zapłacić zasądzonej kary. W obecnej rzeczywistości może to nawet grozić aresztowaniem i zatrzymaniem przez policję.

W obronie adwokata stanął Donald Tusk. Były przewodniczący Rady Europejskiej podzielił się swoimi przemyśleniami za pośrednictwem Twittera:

Roman Giertych naraził się władzy ujawniając jej korupcyjny charakter i broniąc jej oponentów. Dziś po raz kolejny obnażył też istotę jej bezprawnych działań w wymiarze sprawiedliwości. Nie darują mu tego. Możemy się z nim różnić, ale w tej sprawie bądźmy z nim solidarni” – napisał polityk.

Zdanie Tuska popierają internauci, którzy sympatyzują z opozycją. „Pewnie, że murem za panem mecenasem. Jeszcze trochę a ziobrowi nominaci, a dokładniej uzurpatorzy będą wzywać przed swoje oblicze lekarzy, nauczycieli czy socjologów. Bo się źle spojrzą w kierunku Kaczyńskiego!” – ocenił jeden z użytkowników sieci.

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej