Archiwa tagu: Borys Budka

Macierewicz jest wiceprezesem PiS. Pamiętajcie o tym człowieczku z Tworek

Jak to powiedział Leszek Jażdżewski 3 maja 2019 roku na Uniwersytecie Warszawskim?

„Dziś agendę tematów dnia układają nam czarnoksiężnicy, którzy liczą, że przy pomocy zaklęć i manipulacji złymi emocjami będą wstanie zdobyć władzę nad duszami Polaków.”

Trudno o bardziej wymowny dowód manipulacji niż w załączonym filmiku. Obejrzyjcie go, nawet jeśli początkowo nie macie ochoty. Tylko po to, by znaleźć w sobie kolejny argument, dlaczego takich ludzi – w moim mniemaniu niemoralnych siewców kłamstwa! – należy odsunąć od władzy.

I przekonujcie o tym, że należy ich odsunąć, także tych, którzy jeszcze ciągle nie są do tego przekonani. Do eurowyborów zostało zaledwie 9 dni!

Podczas marszu „Polska w Europie” zorganizowanego przez Koalicję Europejską 18 maja w Warszawie, Donald Tusk przemawiał na warszawskim Placu Konstytucji. – Czy na pewno warto podjąć ryzyko głosowania na tych, którzy dzisiaj prezentują się jako Europejczycy z nadzwyczajnym entuzjazmem, ale ten entuzjazm ma raptem dwa tygodnie? – mówił do zgromadzonych.

– Jestem z wami, żeby powiedzieć wszystkim Polakom, jak ważne są to wybory. (…) Stoję z ludźmi, którzy, kiedy mówią o Europie, kiedy mówią o Polsce w Europie, kiedy mówią, że Polacy to Europejczycy, a Europa jest także domem dla Polski, to mówią nie po to, żeby kogoś oszukać, zwodzić dwa tygodnie przed wyborami. To oni wprowadzili Polskę do Unii Europejskiej. To oni są naturalną, autentyczną gwarancją naszej silnej obecności w UE. Ich nie trzeba już sprawdzać. Na nich można z czystym sumieniem głosować. (…) Oni nie muszą niczego udowadniać. – mówił Tusk.

– Jeśli 80 proc. Polaków chce, aby Polska była w UE, to, dlaczego mielibyśmy my, wszyscy Polacy, zaryzykować głos na kogoś, kto nie gwarantuje tej pozycji w UE? Czy na pewno warto podjąć ryzyko głosowania na tych, którzy dzisiaj prezentują się jako Europejczycy z nadzwyczajnym entuzjazmem, ale ten entuzjazm ma raptem dwa tygodnie?- pytał.

– Oni też wiedzą czego chcą Polacy, i dlatego przez te dwa tygodnie z trudem, bo z trudem, ale jakoś to słowa „Europa” odmieniają przez wszystkie przypadki. Ale jeśli traktują naszą obecność w UE i całą UE tak, jak traktują konstytucję, o której przecież nigdy otwarcie nie powiedzieli, że chcą ją złamać. – dodał. – To ci sami ludzie, którzy krzycząc „prawo” gwałcili konstytucję, mówiąc „sprawiedliwość” niszczyli polskie sądy. Mówili o skromności, ale też dodawali, że „te pieniądze im się po prostu należały”. A więc jeśli tak samo chcą potraktować naszą europejskość, jak potraktowali konstytucję, sądy i własne deklaracje o skromności i uczciwości, to znaczy, że ten wybór jest naprawdę bardzo poważny i że to ryzyko jest naprawdę serio – dodał.

Na zakończenie swojego przemówienia Donald Tusk apelował – Wystarczy w niedzielę pójść i wybrać Polskę i Europę, te dwie wielkie wartości, które dzisiaj są razem. Jako ojciec i dziadek muszę wam dzisiaj tę jedną rzecz, ostatnią powiedzieć: Nie możecie zostawić losu naszych dzieci i naszych wnuków w ich rękach. Nasze dzieci i nasze wnuki nigdy nam tego nie wybaczą. Idźcie do zwycięstwa! Polska znowu zadziwi świat i Europę, wszystko w waszych rękach!

Więcej o Tusku >>>

Reklamy

Duch Cyrankiewicza nawiedził Kaczyńskiego

>>>

Kaczyński znowu dostał głupawki i wcielił się w Cyrankiewicza.

Depresja plemnika

„Materiał o Tusku „Wiadomości” zilustrowały zdjęciem Hitlera. Naprawdę nie da się upaść niżej” – skomentował na Twitterze Wojciech Szacki z „Polityki” wczorajszy program „informacyjny” w TVP.  To wydanie prowadziła Danuta Holecka, która od niedawna jest także szefową „Wiadomości”.

Materiał przygotował Krzysztof Nowina-Konopka, który do opowiedzenia o wykładzie Donalda Tuska użył zdjęć z Hitlerem, Stalinem i defiladą żołnierzy nazistowskich Niemiec! Co istotne – tego fragmentu „dziwnym trafem” zabrakło na internetowej stronie TVP. Materiał został przemontowany i w takiej wersji umieszczony w internecie. Nie zabrakło natomiast stwierdzeń, że Tusk jest „na pasku” Angeli Merkel, której – zdaniem TVP – zawdzięcza stanowisko szefa Rady Europejskiej.

„TVP zapakowała Hitlera i Stalina do programu o Tusku. Żeby wnieść do dyskusji nieco – obiektywizmu – zdrowego rozsądku – i chrześcijańskiego pojednania” – sarkastycznie skomentował Marcin Wyrwał z onet.pl.

„Za każdym razem gdy wydaje się, że Wiadomości TVP sięgnęły dna, ludzie z placu Powstańców Warszawy pokazują, że…

View original post 2 500 słów więcej

Pisowska estetyka jest pochodną sowiecko-nazistowskiej

>>>

Z Muzeum Narodowego została usunięta wystawa prac Natalii LL pt. Sztuka Konsumpcyjna.

Z Muzeum Narodowego w Warszawie zostały usunięte prace Natalii LL „Sztuka konsumpcyjna” oraz Katarzyny Kozyry „Pojawienie się Lou Salome”.

– To jest Muzeum Narodowe i pewna tematyka z zakresu gender nie powinna być explicite pokazywana – powiedział w uzasadnieniu decyzji o zdjęciu prac Jerzy Miziołek, nowy dyrektor Muzeum Narodowego.

Chciałbym uprzejmie zwrócić uwagę prezesowi Miziołkowi, że na terenie Muzeum nadal widać rzeźby nie tylko z bananem, ale i z przeproszeniem pana prezesa Miziołka, z gołym siusiakiem – wyśmiewa decyzję dyrektora Muzeum Narodowego pisarz Jacek Dehnel.

Estetyka sowiecko-nazistowska. Pisał o tym Herbert w „Potędze smaku”.

Depresja plemnika

Czy Polacy są zadowoleni z trzech i pół roku rządów Prawa i Sprawiedliwości? O to swoich respondentów zapytali ankieterzy SW Research przygotowując sondaż dla serwisu rp.pl.

Okazuje się, że Polacy nie są już zadowoleni z rządów PiS. Trochę kłóci się to z sondażami wyborczymi…

Ponad połowa na „nie”

Większość ankietowanych – bo aż 56 proc. – negatywnie ocenia dziś trzy i pół roku rządów PiS, z czego aż 36 proc. bardzo negatywnie. Z kolei dobrą notę wystawia partii rządzącej i jej rządom 31 proc. badanych. Jednoznacznej odpowiedzi nie udzieliło 13 proc. przepytywanych. Tyle osób nie miało bowiem zdania w tej kwestii.

Kto nie lubi Jarosława Kaczyńskiego?

Okazuje się, że częściej negatywnie do PiS nastawieni są mężczyźni (57 proc.), osoby do 24 roku życia (62 proc.) oraz osoby o wykształceniu średnim i wyższym (po 57 proc.). Za partią rządzącą nie przepadają też osoby zamożniejsze, tj. badani o dochodzie netto powyżej 5000…

View original post 2 068 słów więcej

PiS-owski Nocnik, czyli Sejm

„Kolejna sądowa ustawa PiS w godzinach wieczornych to symbol wstydu ekipy rządowej. Idziecie na totalne zwarcie z Trybunałem Sprawiedliwości, z Unią Europejską. Z jednej strony zapewniacie Polaków, że jesteście ugrupowaniem proeuropejskim, demokratycznym, ceniącym wartości, na których Unia jest zbudowana, z drugiej krok po kroku wyciągacie cegły, na których opierają się filary zjednoczonej Europy. Co więcej, te filary zostały zapisane w traktacie lizbońskim. Traktat lizboński został podpisany przez Lecha Kaczyńskiego, a później ratyfikowany przez Sejm z udziałem kwalifikowanej większości, w tym zdecydowanej większości waszych posłów” – stwierdził Borys Budka w Sejmie podczas debaty nad kolejną pisowską nowelizacją ustawy o sądownictwie. Dodał, że ten projekt to „wyłącznie próba uniknięcia klęski, która czeka PiS przed TSUE”.

Pisowska nowelizacja zakłada, że nie będzie możliwości odwoływania się od wyników konkursów sędziowskich do Sądu Najwyższego. Konkursy przeprowadza wybrana przez polityków PiS i Kukiz’15 Krajowa Radę Sądownictwa.

Oznacza to także, że złożone już w NSA odwołania nie będą rozpatrywane. A to właśnie NSA po skargach odrzuconych kandydatów do SN zapytał Trybunał Sprawiedliwości UE o niezależność KRS i przeprowadzony przez nią konkurs. To ma być sposób PiS na wycofanie pytań prejudycjalnych z TSUE.

 „Naruszacie przepisy nie tylko prawa unijnego, co, do którego macie taki, a nie inny stosunek, ale naruszacie także, a może przede wszystkim – Konstytucję i uważacie, że nic się nie dzieje. Podzieliliście sędziów na dwie grupy. Sędziowie sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych będą mogli wnosić odwołania, a sędziowie aplikujący do Sądu Najwyższego – nie” – mówiła Barbara Dolniak z Nowoczesnej. Zauważyła, że PiS nie zdoła zapobiec rozpatrywaniu przez unijny trybunał pytań z NSA. – „TSUE będzie rozpoznawał stan prawny na sierpień 2018 roku, a nie teraz” – podkreśliła.

„Wyeliminowanie nazbyt częstych i pospiesznie wprowadzanych zmian w obowiązujących ustawach. Tworzenie prawa nie może być ekspresowym, interwencyjnym reagowaniem na bieżące zdarzenia. Nie może dochodzić sytuacji (…) gdy nowelizacja goni nowelizację…” Program PiS, 2015 rok – przypomniał na Twitterze Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”.

Sejm został pisowskim nocnikiem, do której szczają i srają.

Depresja plemnika

Na Nowogrodzkiej odbyła się burza mózgów, w efekcie której prezes zlecił swoim ludziom – odpowiedzialnym za edukację – sformułowanie na piśmie propozycji dla nauczycieli. W największy skrócie oznaczają one powrót do wcześniejszej emerytury i dobrowolnego wyboru czasu pracy. Ma to w efekcie doprowadzić do „bezbolesnego” zwiększenia pensum.

Punktem wyjścia w tym planie jest zwiększenie czasu pracy – nawet do 24 godzin tygodniowo. Jednocześnie, na rok lub dwa, proponuje się przywrócenie w Karcie Nauczyciela przepisu, który pozwoliłby nauczycielom odejść na wcześniejszą emeryturę po 30 latach pracy, w tym 20 lat w oświacie (z tzw. kredą), niezależnie od wieku. Eksperci z PiS szacują, że z takiego rozwiązania mogłoby skorzystać ok. 100 tys. nauczycieli.

Autorzy PiSowskiej oferty, nie są nieświadomi faktu, że jeśli nauczyciele skorzystaliby z niej, to najczęściej odchodziliby ci najbardziej doświadczeni, a więc najlepiej zarabiający. Lukę po nich można by było wypełnić młodymi pedagogami wchodzącymi do zawodu oraz tymi którzy zdecydowaliby się…

View original post 861 słów więcej

Strajk nauczycieli to nasza sprawa, bo walczą o godną Polskę, a nie zakłamaną i wsteczną

Powstał społeczny Komitet „Wspieram Nauczycieli”. Powołali go przedstawiciele kultury i nauki, aktorzy, celebryci, prawnicy, przy udziale oświatowych związków zawodowych. Środki z funduszu zostaną przeznaczone na pomoc strajkującym nauczycielom, którzy nie są zrzeszeni w związkach. „Ten strajk jest lekcją wychowania obywatelskiego nie tylko dla uczniów, ale i dla nas wszystkich. Jest także lekcją solidarności, której wspaniałą tradycją Polska może się chlubić” – piszą inicjatorzy Komitetu. Pieniądze można wpłacać na nr konta 13 1240 5934 1111 0010 8960 6877

Pomoc nauczycielom

W Centrum Nauki Kopernik na specjalnej konferencji prasowej zainaugurowano działalność Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”. Jednocześnie uruchomiony został specjalny rachunek „Fundusz strajkowy”, na który można wpłacać datki.

Udział w społecznym komitecie zadeklarowali m.in. prezydent Konfederacji Lewiatan dr Henryka Bochniarz, prof. Jerzy Bralczyk, prof. Andrzej Friszke, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram, Zbigniew Hołdys, Szymon Hołownia, prof. Maria Janion, Czesław Mozil, Wojciech Maziarski, Katarzyna Nowak-Zawadzka (Nauczyciel Roku 2015), reżyser Paweł Pawlikowski, piosenkarka Maria Sadowska, Małgorzata Saramonowicz, scenarzysta Andrzej Saramonowicz, były I Prezes SN prof. Adam Strzembosz, pisarka Olga Tokarczuk, uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, prof. Łukasz Turski, raper Vienio, publicysta Jacek Żakowski.

ZNP: Fundusz wesprze nauczycieli spoza związków

Fundusze, które uda się zebrać na specjalnie uruchomionym koncie, posłużą do wsparcia nauczycieli, którzy strajkują, a nie należą do związku.

– My jakoś sobie poradzimy, ale chcemy wspomóc tysiące nauczycieli, którzy nie należą do żadnego związku zawodowego, którzy strajkując, dając nam swoje wsparcie, znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji – tłumaczył szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Konto, na które można wpłacać fundusze, zostało utworzone przez ZNP, natomiast o tym, do kogo trafią pieniądze ze zbiórki, decydować będzie komitet obywatelski, a nie Związek – podkreślał Broniarz.

Rząd zapowiada od kilku dni, że za okres strajku nauczyciele, którzy odstąpili od pracy, nie otrzymają pieniędzy.

To nauczyciele kształtują społeczeństwo obywatelskie

– Uważam, że wszyscy powinniśmy wspierać nauczycieli walczących o swoją godność. Ten fundusz społeczny, który otwieramy, będzie mógł wspomagać tych nauczycieli, którzy z powodu strajku zostaną pozbawieni swoich dochodów i ich sytuacja stanie się bardzo, bardzo ciężka – tłumaczyła Krystyna Starczewska, polonistka i filozofka, jedna z inicjatorek komitetu.

– Stajemy po stronie nauczycieli, także z wdzięczności za to, że codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki – mówił na konferencji Jacek Żakowski.

– Bez właściwie ukształtowanego i nauczanego obywatela, nie ma społeczeństwa obywatelskiego – mówił były I Prezes SN prof. Adam Strzembosz. – Uważam, że w sytuacji, jaka się w tej chwili ukształtowała, jest rzeczą niezwykle ważną, byśmy się zachowali jak społeczeństwo solidarne, byśmy wsparli to, co w tym działaniu nauczycieli łączy się bardzo ściśle z naszym interesem, z interesem społeczeństwa jako całości, ale także z interesem naszych dzieci, wnuków. Oni tworzą przyszłość – dodał prof. Strzembosz.

Komitet o inicjatywie

Poniżej zamieszczamy list Społecznego Komitetu „Wspieram Nauczycieli”:

„Stajemy po stronie nauczycieli z wdzięczności za to, że codziennie wspierają nasze dzieci i wnuki. Teraz to oni potrzebują naszego wsparcia.

Strajkujący nauczyciele i nauczycielki, a także inni pracownicy szkół i przedszkoli walcząc o godne wynagrodzenia zabiegają o edukację na miarę potrzeb XXI wieku. To nasza wspólna odpowiedzialność, by zarobki pozwalały im na porządną pracę bez gorączkowego rozglądania się za dodatkowymi źródłami dochodu. By nie odchodzili ze szkół, by czuli się docenieni, by mogli polecać ten piękny zawód wszystkim.

Dlatego wyrażamy solidarność ze strajkującymi nauczycielami także w imię najlepiej pojętego patriotyzmu – troski o przyszłość Polski.

Ten strajk jest lekcją wychowania obywatelskiego nie tylko dla uczniów, ale i dla nas wszystkich. Jest też lekcją solidarności, której wspaniałą tradycją Polska może się chlubić.

Strajkujący ponoszą nie tylko koszt moralny strajku, ale też koszty materialne. Ogłaszając zbiórkę chcemy wspomóc tych, którzy uczestnicząc w proteście znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji. Dla których strata zarobków za czas strajku oznacza katastrofę finansów rodzinnych.

Jako społeczny komitet wsparcia nauczycielskiego strajku zadbamy, by pieniądze ze zbiórki zostały przekazane tym najbardziej potrzebującym.

Okażmy im pomoc, solidarność, wsparcie i życzliwość. A także wdzięczność, że walczą o lepszą szkołę dla naszych dzieci i wnuków oraz o lepszą Polskę dla nas wszystkich”.

Kołtuny pisowskie musza być przepędzone od koryta, bo cofają nas cywilizacyjnie.

Depresja plemnika

Polityka dzielenia społeczeństwa i nastawiania jednych przeciwko drugim nie jest w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości żadną nowością. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że do postawienia silnego akcentu w tej kwestii dojdzie akurat w czasie kampanii wyborczej, w której to zwykle partia Jarosława Kaczyńskiego próbuje grać o wyborców centrum, a sam lider partii nakłada maskę “miłego wujka”, który łączy, a nie dzieli.

Tym razem w roli głównej wystąpił jednak nie naczelnik z Żoliborza, tylko szara eminencja Prawa i Sprawiedliwości, twórca SKOK-ów i senator PiS Grzegorz Bierecki, który wziął udział w obchodach 9. rocznicy katastrofy w Smoleńsku w Białej Podlaskiej.

– Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej – powiedział.

View original post 2 496 słów więcej

Seksafera powali PiS. Polska to nie burdel

„Wobec insynuacji i kłamstw, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, informuję, że Marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia i reprezentowanego urzędu. Działania na drodze prawnej odbędą się z wykorzystaniem możliwości postępowania karnego oraz cywilnego” – napisał na Twitterze Andrzej Grzegrzółka, dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Sprawa dotyczy tzw. afery podkarpackiej, w którą zamieszani byli biznesmeni, politycy i przedstawiciele służb. Funkcjonariusz CBA, Wojciech J. został oficjalnie wysłany na Podkarpacie w celu zbadania wspomnianej afery, a mniej oficjalnie miał za zadanie dowiedzieć się czy istnieją nagrania z agencji towarzyskich z udziałem polityków PiS. Jak usłyszał Wojciech J. od swojego szefa „takich nagrań może być tysiące.” Na miejscu okazało się, że dotarcie do taśm nie było zbyt trudne, a na jednej z nich pojawia się podobno wspomniany wcześniej polityk. „Nagranie jest dobrej jakości. Prawdopodobnie zostało sporządzone w agencji na tzw. Zameczku pod Rzeszowem. To znany, oddalony kilkadziesiąt kilometrów od miasta zespół pałacowy, z luksusowymi pokojami.”

Zarówno w Zameczku, jak i w innych podkarpackich domach publicznych często dochodziło do imprez z udziałem polityków i biznesmenów. Większość z nich było ochranianych przez byłego funkcjonariusza CBŚ Daniela Ś. Jak się okazało Daniel Ś. oprócz ochraniania zajmował się sprowadzaniem prostytutek z Ukrainy i nagrywaniem prominentnych osób. „Wszyscy wiedzieli, że Daniel Ś. nagrywał osoby w domach publicznych: polityków, funkcjonariuszy. Ustaliłem, że co jakiś czas wyjeżdżał na Ukrainę. Wywoził pieniądze, żeby je zdeponować w banku na Ukrainie (…) Ale nie tylko pieniądze. Oprócz tego woził nagrania” – powiedział Wojciech J. w rozmowie z „Faktem”.

Po ujawnieniu tych informacji przez Wojciecha J., CBA odcina się od swego, już byłego funkcjonariusza twierdząc, że nigdy podczas służby nie zarejestrował on „materiałów w formie elektronicznej, w formie płyt”, za to często korzystał ze zwolnień lekarskich wystawianych przez lekarza psychiatrę. W związku z powyższym CBA „złożyło do prokuratury zawiadomienie wobec Wojciecha J., dotyczące poświadczenia nieprawdy i złożenia zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie.” Mecenas Beata Bosak – Kruczek, pełnomocnik Wojciecha J., stanowczo zaprzecza jakoby jej klient leczył się psychiatrycznie i zataił ten fakt w procesie rekrutacyjnym w CBA. Jak udało się ustalić dziennikarzom Wirtualnej Polski wkrótce jedna ze stacji telewizyjnych opublikuje materiały potwierdzające opisywaną sprawę nagrań.

Wszystko zaczęło się od artykułu w „Nie”, w którym Andrzej Rozenek opisał historię byłego oficera CBA Wojciecha J. Miał on mieć rzekomo informacje, a nawet taśmę z nagraniami, będącą dowodem na obecność marszałka Sejmu w agencji towarzyskiej.

Według Wojciecha J. nagranie to, które dostał od informatora, zniknęło z szafy pancernej, a wobec niego wszczęto postępowanie sprawdzające, wysłano na badania psychiatryczne i oddano do dyspozycji szefa.

Po kilku dniach na te rewelacje zareagował marszałek Kuchciński i napisał na twitterze: „Przypisywanie najgorszych czynów bezpodstawnie jest jedną z najcięższych form pomówienia i zniesławienia, szczególnie, gdy dotyka funkcjonariusza publicznego, którym jest Marszałek Sejmu, jak i każdy poseł. Kto powtarza te oszczerstwa musi liczyć się z odpowiedzialnością prawną”.

Warto zaznaczyć, że były oficer CBA Wojciech J. nikomu z dziennikarzy, z którymi się skontaktował, wbrew zapowiedziom, nie przedstawił rzekomej taśmy.

CBA złożyło w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez b. agenta Biura Wojciecha J. Według nieoficjalnych informacji PAP, zawiadomienia miały trafić do Prokuratury Regionalnej w Warszawie i mają nadaną klauzulę tajności.

Również dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował PAP, że w związku z publikacją tygodnika NIE, Kancelaria Sejmu złożyła zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienia dotyczą znieważenia funkcjonariusza publicznego oraz zniesławienia. Ponadto do wydawcy tytułu wysłano wezwanie przedsądowe z żądaniem publikacji przeprosin oraz wpłaty zadośćuczynienia w wysokości 15 tys. zł na rzecz Caritasu Polska.

Co Kuchciński potrafi? To intelektualny Kononowicz. A domy publiczne to właściwe dla niego miejsce. Dlaczego jednak płaci z naszego (bo pensja w Sejmie z budżetu)? Dlaczego kompromituje imię Polaka ten niedojda?

Depresja plemnika

Ciężkie chwile przeżywa Marek Kuchciński po publikacji w „Nie” tekstu o seksaferze na Podkarpaciu. Marszałek już na początku tygodnia żądał od tygodnika przeprosin oraz wpłaty 15 tys. zł na Caritas, ale do dzisiaj Andrzej Rozenek, autor publikacji, żadnego pisma w tej sprawie nie otrzymał.

W rozmowie z Anną Dryjańską Rozenek przyznał, że nie widział taśmy z nagraniem, ale jak mówi „mój tekst dotyczy treści zawiadomienia, które do prokuratury skierował Wojciech J. Nie wykroczyłem poza ten dokument ani jednym słowem. Sprawdzenie, czy to, o czym pisze Wojciech J. jest prawdą, czy nie, należy do prokuratury”. Wierzy, że te taśmy istnieją, na co wskazują „materiały dowodowe złożone…

View original post 248 słów więcej

Kaczyński wymieni dżumę na cholerę. Taka jego zaraza

Trzech ministrów zostało wytypowanych przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego do opuszczenia rządu jeszcze przed wyborami.

Jak donosi „Polska The Times” „lider PiS jest coraz bardziej podrażniony natłokiem kłopotów”. Premier Mateusz Morawiecki będzie musiał wręczyć odwołanie minister Zalewskiej, która według prezesa nie poradziła sobie zupełnie z rosnącym niezadowoleniem środowiska nauczycieli, co wpływa na niższe notowania partii.

Kolejne odwołanie może trafić do minister Teresy Czerwińskiej, która wyraziła wątpliwości czy w budżecie znajdą się wystarczające środki na realizację tzw. „piątki Kaczyńskiego”.

Szarańcza kaczystowska zżera Polskę.

Depresja plemnika

Tutaj >>>

Wierzę, że moja 26-letnia praca w pomocy humanitarnej i rozwojowej dała mi doświadczenie, które mogę przenieść na forum PE. Chcę w ten sposób przypomnieć o idei solidarności” – tak uzasadnia swój strat w wyborach do Parlamentu Europejskiego Janina Ochojska. Jest ona liderką Koalicji Europejskiej na Dolnym Śląsku. Jej kontrkandydatką z listy PiS będzie obecna minister edukacji Anna Zalewska.

Najnowszy spot wyborczy Koalicji Obywatelskiej porównuje dokonania obu pań, stawiając pytanie: „Czy widzisz różnicę między kandydatkami? Przed nami wielki wybór”.

W spocie lektor przypomina całą działalność charytatywną Ochojskiej, m.in. budowę studni w Sudanie, akcję dożywiania dzieci – Pajacyk. O Annie Zalewskiej usłyszymy, że „w zaledwie trzy lata zniszczyła system edukacji, a jeden z jej najbliższych współpracowników został oskarżony o wyprowadzenie pieniędzy z PCK.”

Dodać należy, że Grzegorz Schetyna podczas sobotniej konwencji we stolicy Dolnego Śląska zapowiedział złożenie przez PO wniosku o wotum nieufności wobec minister Zalewskiej za…

View original post 1 509 słów więcej