Archiwa tagu: Rafał Trzaskowski

Przydupas Kaczyńskiego, Brudziński, odwrócił bieg Wisły kijem

Mylić się rzecz ludzka, ale żeby „pokręcić” strony świata i odwrócić kierunek biegu królowej polskich rzecz – to już przesada. Mamy jednak kampanię wyborczą i w imię starej PiSowskiej dewizy „ciemny lud to kupi” wszystkie chwyty z kłamstwem włącznie wydają się dozwolone.

Skorzystał z tego Joachim Brudziński, który na antenie Polsat New pytany m.in. o awarię warszawskiej oczyszczalni „Czajka”, która spowodowała kontrolowany wyciek ścieków do Wisły tak się zapędził w swojej argumentacji, iż powiedział, że warszawiacy byli świadkami fali kulminacyjnej, która docierała do Mostu Poniatowskiego. To by oznaczało, że Wisła zmieniła swój bieg.

Tymczasem ścieki spływają do Wisły przy moście Północnym na wysokości ulicy Farysa na warszawskich Bielanach. Most Poniatowskiego położony jest na południe od Bielan i łączy Śródmieście z Pragą.

„Ścieki są podobno zrzucane do Wisły na wysokości Bielan. Wisła płynie na północ. Most Poniatowskiego jest na południe od Bielan. To skąd fala kulminacyjna na jego wysokości?” – zapytał drwiąco Konrad Piasecki z TVN24.

„PiS kłamstwem stoi” odpalił polityk PO, Michał Szczerba. „Kłamca Brudziński kijem próbuje zawrócić Wisłę. Awaryjny zrzut miał miejsce na granicy W-wy i Łomianek. Płynie w kierunku północy. ‚Fala kulminacyjna’ nigdy nie dotarła do Mostu Poniatowskiego. Musiałaby wbrew fizyce i prawom natury płynąć pod prąd!” – czytamy we wpisie posła w sieci.

Po tym, jak na Twitterze wybuchła burza polityk PiS postanowił ponownie zabrać głos i próbował pomniejszyć swą wpadkę, która wygląda raczej na manipulację i PiSowskie ciągoty do hejtu. Jest kampania, więc każda garstka błota przyda się by rzucić nią w przeciwnika.

Nie ma problemu katastrofy ekologicznej i ukrywania przed opinią publiczną przez Rafała Trzaskowskiego awarii oczyszczalni ścieków, wybudowanej za miliardy i z przytupem otwieranej przez polityków PO. Mega aferą okazało się, że zamiast Most Północny powiedziałem Most Poniatowskiego” – przewrotnie usprawiedliwiał się w sieci.

We wtorek rano doszło do awarii jednego z kolektorów przesyłającego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”. Nieczystości wówczas skierowano do drugiego z kolektorów, który jednak w środę przestał funkcjonować. Zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły.

Przypomnijmy, że Czajka jest obecnie jedną z największych oczyszczalni ścieków w Polsce. To ona oczyszcza ścieki całej Warszawy oraz okolicznych gmin. Jej awaria spowodowała natychmiastowe zwołanie sztabu kryzysowego. Miliony litrów nieczystości wylewają się wprost do Wisły.

Kmicic z chesterfieldem

„Wszcząłem postępowania dyscyplinarne przeciwko Waldemarowi Z., SSO w Krakowie i Olimpii B.-M., SSR w Gorzowie Wlkp., w związku z niestosowaniem się do zasady powściągliwości w mediach społecznościowych” – napisał na Twitterze Przemysław Radzik, zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. – „To próba odreagowania po tym, co ujawniły media w sprawie afery Ministerstwa Sprawiedliwości, nowej KRS i nominowanych przez Ziobrę rzeczników? Ważne, by zapamiętać to trio: Radzik, Lasota, Schab” – skomentował Marek Tatała z FOR. Te trzy nazwiska to sędziowie, którzy na stanowiska rzeczników dyscyplinarnych zostali powołani przez Zbigniewa Ziobrę.

Radzik w piśmie, które dołączył do tweeta, zarzuca rzecznikowi dawnej KRS oraz sędzi z Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp. „niestosowanie się do nakazu powściągliwego korzystania z mediów społecznościowych”.

Nie wiadomo, dlaczego postanowił nie używać nazwisk publicznie znanych sędziów, którzy od wielu lat krytycznie odnosili się do pisowskich zmian w sądownictwie.

„Ci Sędziowie mają nazwiska i NIE są przestępcami. Ale panie Radzik…

View original post 2 672 słowa więcej

 

Reklamy

PiS do historycznego pierdla odesłać. Ciemniaki do Ciemnogrodu

Którzy politycy opozycji powinni być w pierwszym szeregu w czasie zbliżającej się kolejnej kampanii wyborczej? Wg redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa większą rolę powinni odgrywać samorządowcy.

Donald Tusk: Zwyciężymy

Mieszkańcy Gdańska, ale także ludzie z całej Polski zjawili się dzisiaj na Długim Targu w Gdańsku, aby wziąć udział w obchodach rocznicy pierwszych wolnych wyborów, które odbyły się 4 czerwca 1989 r.

Więcej >>>

Cimoszewicz walczy z Ciemnogrodem Rydzyka

„Papież się w grobie przewraca, kiedy robią z niego złotego cielca” – tak Włodzimierz Cimoszewicz skomentował przekazanie 70 mln zł z ministerstwa kultury na tworzone przez Tadeusza Rydzyka muzeum. Ma ono nosić imię papieża Jana Pawła II i nazywać się „Pamięć i tożsamość”.

Oficjalnym założycielem muzeum jest fundacja Rydzyka Lux Veritatis. Placówka ma oczywiście mieścić się w Toruniu. W muzeum przedstawiona zostanie  „1000-letnia historia chrześcijańskiej Polski”, w tym życiorys Jana Pawła II. Dotacja z resortu kultury w wysokości wspomnianych 70 mln zł ma być wypłacona w trzech transzach. – „To jest skandal, żeby w taki sposób obchodzić się z człowiekiem, który miał zupełnie inne zasady i nigdy nie pogodziłby się z tym, żeby dla jego wizerunku wydawać takie pieniądze, zamiast przekazać je tym, którzy ich potrzebują” – mówił Cimoszewicz.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Ryszard Nowak, przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. Wcześniej wielokrotnie stawał w obronie Tadeusza Rydzyka. Tym razem Nowak stwierdził, że Włodzimierz Cimoszewicz miał sugerować, że redemptorysta zarobi na budowie tego muzeum.

Prokuratura w Toruniu odmówiła wszczęcia postępowania, bo uznała, że słowa Cimoszewicza mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki. Nowak złożył jednak zażalenie i sąd będzie musiał zająć się sprawą. Rozprawa odbędzie się w marcu.

Ciemnogród Rydzyka i Kaczyńskiego u władzy. Taka dopadła nas szarańcza.

Depresja plemnika

W piątek po południu, po ponad 2 godzinach, zakończyło się spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych dotyczące sytuacji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. – Oponent polityczny to nie jest wróg. Trzeba umieć rozmawiać zarówno w świecie politycznym, jak i medialnym – mówił po spotkaniu premier Mateusz Morawiecki. Opozycja jest jednak bardziej sceptyczna. – Spotkanie nie zakończyło się przełomem, ani niczym istotnym – komentował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. W spotkaniu uczestniczyli także m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Katarzyna Lubnauer.

Morawiecki: Spotkanie w dobrej atmosferze

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.30 i trwało ponad 2 godziny. – Bardzo dobrze, że to spotkanie się odbyło – podsumował Mateusz Morawiecki, dziękując wszystkim za udział.

– Chcę podkreślić dobrą atmosferę tego spotkania i moje zdanie w tej kwestii, które mam przekonanie, że podzielają uczestnicy tego spotkania, że przecież oponent polityczny to nie wróg. Że trzeba umieć rozmawiać, zarówno w tym świecie politycznym…

View original post 2 208 słów więcej

Mord polityczny. Paweł Adamowicz zginął na służbie

„Są wydarzenia, na które się spóźniać nie wolno, po prostu. To było takie wydarzenie” – tak senator Marek Borowski w TVN 24 skomentował nieobecność Jarosława Kaczyńskiego i wicemarszałków Sejmu Beaty Mazurek i Ryszarda Terleckiego na sali obrad podczas minuty ciszy ku pamięci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Zasiedli w poselskich ławach dopiero po zakończeniu pożegnania zmarłego prezydenta.

Zdaniem Borowskiego, prezes PiS i wicemarszałkowie Sejmu „doskonale wiedzieli, jaki jest porządek obrad”. – „W tym przypadku nic nie stało na przeszkodzie, żeby prezes Kaczyński wziął za słuchawkę – bo przecież byli w Sejmie – zadzwonił do Kuchcińskiego i powiedział: Marek, przytrzymaj chwilę, bo my już schodzimy”– powiedział senator. Borowski uważa, że w tej sytuacji doszło do zlekceważenia. – „Trzeba było być wcześniej” – dodał.

Do sprawy odniósł się na Twitterze Lech Wałęsa. – „To zdjęcie niech będzie symbolem szczerości „kondolencji” J. Kaczyńskiego oraz uczczenia pamięci zabitego w mordzie politycznym Prezydenta Gdańska, śp. Pawła Adamowicza” – napisał były prezydent. Dołączył fotografię pustych miejsc, które zwykle zajmują Kaczyński, Mazurek i Terlecki.

Mam wrażenie strasznego chaosu komunikacyjnego. Stąd moja potrzeba uporządkowania kilku kwestii. Jest poniżej, może będzie dla kogoś przydatne.

Kaczyński to mityczna plaga egipska, która została nam zesłana, niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze.

Depresja plemnika

„To czysty przypadek, proszę nie doszukiwać się w tym drugiego dna” – tak rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek tłumaczyła swoją nieobecność podczas minuty ciszy na cześć tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza w Sejmie. Przesłanek, by sądzić, że absencja prezesa z przybocznymi podczas symbolicznego gestu nie była przypadkowa dostarcza przykład z terenu. Otóż radni Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi wzięli dziś przykład z góry i nie uczestniczyli dziś w posiedzeniu Rady Miasta, na którym żegnano Pawła Adamowicza, zamordowanego prezydenta Gdańska.

Podczas sesji Rady Miasta obecny był tylko jeden radny Prawa i Sprawiedliwości. Puste krzesła łódzkich działaczy PiS zostaną w pamięci smutnym znakiem politycznej i ludzkiej małości. Chyba, że to był również czysty przypadek.

Zachowania Jarosława Kaczyńskiego trudno nie nazwać celowym. Tuż po tragicznej śmierci Pawła Adamowicza wielu wyrażało nadzieję na poprawę poziomu w polskim dyskursie politycznym. Niestety, zawistnego, jedynie słusznie cierpiącego prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie było stać na klasę nawet…

View original post 2 583 słowa więcej

PiS jak małpa z brzytwą i odbezpieczonym granatem

Legislacja PiSu, to tak jakby dać małpie brzytwę lub odbezpieczony granat

Depresja plemnika

Jak rządzi PiS? Afera za aferą, pazurki i inne szumidła

W 2018 r. pozycja obozu PiS w oczach opinii publicznej dwa–trzy razy się zachwiała w wyniku afer. Zaczęło się w marcu, kiedy poseł PO Krzysztof Brejza dostał w końcu odpowiedź na pytanie o zarobki premier Beaty Szydło i jej ekipy w 2017 r. Okazało się, że ministrowie dostawali w premiach drugą pensję. W sumie bonusy kosztowały prawie 2 mln zł, rekordzista Mariusz Błaszczak zebrał ponad 80 tys. zł, sama premier 60 tys., a najniższe premie wynosiły po 50 tys. zł na osobę.

Wybuchła afera. Jarosław Kaczyński, jak sam przyznał, powiedział wtedy Szydło, żeby „pokazała pazurki” i – była już wówczas – premier poszła na całość. „Te nagrody nam się po prostu należą” – te słowa z sejmowej mównicy musiały nieźle wkurzyć wyborców, bo PiS zaczął tracić poparcie. Wyborcom nie podobała się pazerność władzy, która obiecywała przecież służyć skromnie Polakom. Kryzys musiał przeciąć sam Kaczyński, który ogłosił, że jak suweren chce taniego państwa…

View original post 2 388 słów więcej

Szparki sekretarki zarabiają po 65 tys. Muszą dobre być w te jądra, przepraszam: w te klocki

Bank centralny nie chce potwierdzić kompetencji Martyny Wojciechowskiej i Kamili Sukiennik, najbliższych współpracownic prezesa Glapińskiego. Wojciechowska zarabia ok. 65 tys. zł miesięcznie! A Sukiennik mogła się znaleźć w ważnej instytucji finansowej wbrew dyrektywie UE

Martyna Wojciechowska pracuje w Narodowym Banku Polskim od 11 lat, czyli od czasu, gdy rządzący wtedy po raz pierwszy PiS desygnował na prezesa Sławomira Skrzypka. Jej kariera przyspieszyła, kiedy szefem banku centralnego został Adam Glapiński, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego od lat 90. W 2016 r. dostała awans i została dyrektorem Departamentu Komunikacji i Promocji NBP, a jej dochody poszybowały

Pensja wyższa niż Belki

W 2015 r. Wojciechowska zarobiła 114 tys. zł, rok później – już 392 tys. zł. Do maja 2018 r. była radną sejmiku Mazowieckiego z PiS, ale – jak podaje OKO.press – zrzekła się wtedy mandatu i nie złożyła oświadczenia majątkowego za 2017 r., choć powinna. Dodatkowo zasiada jako przedstawicielka prezesa NBP w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Według naszych informacji awans dyrektorski dostała w sierpniu 2016 r. Porównując jej oświadczenia majątkowe sprzed awansu i po nim, oszacowaliśmy, że po podwyżce w sierpniu zarabia ok. 65 tys. miesięcznie wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami. Dla porównania – były prezes NBP Marek Belka dostawał w sumie ok. 57 tys. zł miesięcznie. Pensja obecnego szefa banku centralnego nie jest znana.

Szpraki sekretarki zarabiały po 65 tys. zł. Były dobre w te klocki, przepraszam: w jądra.

Depresja plemnika

Zjednoczona Prawica nie przeczuwała, że przejęcie sądów będzie tak trudne. Myślała, że jeśli obrzydzi sędziów społeczeństwu, jeśli pokaże jako „nadzwyczajną kastę”, zepsutą elitę, która wykorzystuje immunitet, by bezkarnie kraść w sklepach kiełbasę, to wówczas nikt nie stanie ani w ich obronie, ani w obronie sądów. A jeśli jeszcze przy tym spowoduje się zamęt w sądownictwie, postrąca prezesów, zrobi przeciąg w KRS i czystkę w SN, a więc puści się w ruch karuzelę atrakcyjnych stanowisk, to i sami sędziowie zaczną podstawiać sobie nogi, żeby tylko zająć miejsce na karuzeli. Plan wydawał się dobrze ułożony, tyle że się posypał. Ani ludzie nie dali się nakarmić propagandową papą i nie poparli tak zwanej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ani sędziowie nie okazali się tak pazerni…

View original post 1 689 słów więcej