Archiwa tagu: Sławomir Neumann

Biskupów na grabarzy zdegradować

Andrzej Bober na temat reakcji biskupów na film „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w polskim Kościele katolickim.

Episkopat do dymisji, biskupów zdegradować do roli grabarzy.

Depresja plemnika

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że haniebny styl prowadzenia przez marszałka Kuchcińskiego, uniemożliwianie zadawania pytań, zmanipulowane wypowiedzi ministrów, prowadzenie debaty w sposób urągający standardom parlamentarnym i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. To jedno. Ale drugie to bardzo wyraźnie chcę powiedzieć, że nie można traktować tej ustawy jako coś co wystarczy, jako wystarczającą odpowiedź parlamentu polskiego na tę sytuację, która dzisiaj w tak dramatyczny sposób ujawnia się, a która dotyczy ludzkich tragedii, pedofilii, przypadków które dzisiaj dochodzą do świadomości publicznej, wiadomości” – powiedział Grzegorz Schetyna po przyjęciu przez Sejm głosami PiS nowelizacji Kodeksu karnego. Szef PO stwierdził, że „ta ustawa nie po to, żeby skutecznie walczyć z pedofilią. – „Zgłosiliśmy wiele poprawek, mówiliśmy o wielu rzeczach, które nie zostały w tym uwzględnione” – dodał. 

Schetyna zapowiedział złożenie przez PO projektu ustawy o utworzeniu państwowej komisji do spraw pedofilii w polskim Kościele. – „Dzisiaj wiemy, że Kościół jako instytucja nie poradzi sobie sam z tym…

View original post 1 425 słów więcej

 

Reklamy

Kaczyński wymieni dżumę na cholerę. Taka jego zaraza

Trzech ministrów zostało wytypowanych przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego do opuszczenia rządu jeszcze przed wyborami.

Jak donosi „Polska The Times” „lider PiS jest coraz bardziej podrażniony natłokiem kłopotów”. Premier Mateusz Morawiecki będzie musiał wręczyć odwołanie minister Zalewskiej, która według prezesa nie poradziła sobie zupełnie z rosnącym niezadowoleniem środowiska nauczycieli, co wpływa na niższe notowania partii.

Kolejne odwołanie może trafić do minister Teresy Czerwińskiej, która wyraziła wątpliwości czy w budżecie znajdą się wystarczające środki na realizację tzw. „piątki Kaczyńskiego”.

Szarańcza kaczystowska zżera Polskę.

Depresja plemnika

Tutaj >>>

Wierzę, że moja 26-letnia praca w pomocy humanitarnej i rozwojowej dała mi doświadczenie, które mogę przenieść na forum PE. Chcę w ten sposób przypomnieć o idei solidarności” – tak uzasadnia swój strat w wyborach do Parlamentu Europejskiego Janina Ochojska. Jest ona liderką Koalicji Europejskiej na Dolnym Śląsku. Jej kontrkandydatką z listy PiS będzie obecna minister edukacji Anna Zalewska.

Najnowszy spot wyborczy Koalicji Obywatelskiej porównuje dokonania obu pań, stawiając pytanie: „Czy widzisz różnicę między kandydatkami? Przed nami wielki wybór”.

W spocie lektor przypomina całą działalność charytatywną Ochojskiej, m.in. budowę studni w Sudanie, akcję dożywiania dzieci – Pajacyk. O Annie Zalewskiej usłyszymy, że „w zaledwie trzy lata zniszczyła system edukacji, a jeden z jej najbliższych współpracowników został oskarżony o wyprowadzenie pieniędzy z PCK.”

Dodać należy, że Grzegorz Schetyna podczas sobotniej konwencji we stolicy Dolnego Śląska zapowiedział złożenie przez PO wniosku o wotum nieufności wobec minister Zalewskiej za…

View original post 1 509 słów więcej

Barbara Skrzypek łączy komunę z PiS-komuną

Komentarze na temat związków partii Prawo i Sprawiedliwość z osobami związanymi z systemem PRL.

Jarosław Kaczyński ma ścisłe związki z PRL. To jego system, który w tej chwili jest odtwarzany.

Depresja plemnika

O tym, że słynna pani Basia – asystentka prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a także pełnomocniczka Instytutu Lecha Kaczyńskiego i właścicielka niewielkich udziałów w Srebrnej – to osoba o co najmniej dwuznacznej przeszłości wiemy nie od dziś.

Dlatego poseł PO skierował do Kancelarii Premiera pismo, w którym poprosił o informację na temat drogi zawodowej pani Skrzypek.

Z odpowiedzi Centrum Informacyjnego Rządu dowiadujemy się, że pani Basia pracowała w URM od 16 września 1980 roku do 10 września 1989 r.

„W okresie zatrudnienia wykonywała pracę: stażysty w Wydziale Ogólnym – Archiwum, referenta w Wydziale Ogólnym, starszego referenta w Kancelarii Tajnej, starszego referenta w Gabinecie Prezesa Rady Ministrów, starszego statystyka w Gabinecie Prezesa Rady Ministrów, starszego statystyka w Gabinecie Ministra – Szefa Urzędu Rady Ministrów” – czytamy w przesłanym Brejzie dokumencie

„Barbara Skrzypek nie była zatrudniona w Komitecie Obrony Kraju ani w jednostkach obsługujących Radę Państwa bądź Przewodniczącego Radę Państwa. Nie była członkiem PZPR ani…

View original post 6 415 słów więcej

Kaczyński i Ziobro będa sąsiadami cela obok celi?

We wtorkowe popołudnie prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał do jednego z budynków ministerstwa sprawiedliwości znajdującego się przy Alei Róż i spotkał się tam z szefem tego resortu oraz prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą.

Było to tuż po zeznaniach Geralda Birgfellnera, więc  o stosowność takiej wizyty pyta dociekliwy poseł  PO Krzysztof Brejza.

 „Wysyłam do ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry interwencję ws. odwiedzin Jarosława Kaczyńskiego. Pytania m. in. o to, czy stosowne, by prokurator generalny (z możliwością wpływu na postępowanie ws. Jarosława Kaczyńskiego) spotykał się z osobą objętą zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – pyta Brejza na Twitterze.

Polityk pokazał też skan pisma z pytaniami do Zbigniewa Ziobry.

Poseł pytał na przykład, „jakie informacje ze śledztwa przekazał Pan Minister Jarosławowi Kaczyńskiemu”, „czy wizyta została w jakikolwiek sposób formalnie odnotowana w Ministerstwie Sprawiedliwości”, „czy zna Minister treść zeznań G. Birgfellnera”.

Pełnomocnik austriackiego biznesmena Roman Giertych, komentując wizytę Kaczyńskiego w resorcie sprawiedliwości na Twitterze,  ocenił wprost:  „to kpina z państwa prawa”.

„Kaczyński zachowuje się, jakby sam był właścicielem polskiego państwa” – ocenił  z kolei poseł PO Cezary Tomczyk. „To wygląda jak standardy rosyjskie albo standardy z Trzeciego Świata, gdzie szef partii odwiedza prokuratora generalnego w momencie, kiedy postępowanie może dotyczyć jego” – dodał polityk opozycji. „Rozmawiają o śledztwach, rozmawiają o ustawach, rozmawiają również prawdopodobnie o śledztwie , które dotyczy samego Jarosława Kaczyńskiego”.

Wizytę prezesa szeroko komentują użytkownicy mediów społecznościowych. Wielu z nich wiąże ją z zeznaniami Geralda Birgfellnera, który czuje się oszukany przez prezesa PiS.

„Wiemy już, po co PiS dewastował wymiar sprawiedliwości„- piszą na Twitterze.

Im bardziej Zbigniew Ziobro wszystkiemu zaprzecza, tym bardziej pokazuje, że wszystkich ma za durniów.

Depresja plemnika

„Ten pan żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób” – powiedział prezes PiS w środę w wywiadzie dla PAP.

Tymczasem dokumenty dotyczące planowanej budowy dwóch wież na Srebrnej zajmują kilkanaście segregatorów. „Gazeta Wyborcza” dotarła do ich kopii i dowodzi, że rzetelnie wykonana dokumentacja nie tylko istnieje ale nawet jest podpisana.

Chodzi o  porozumienia w sprawie budowy wież, dokumentację bankową, umowy i projekty umów z podwykonawcami, pełnomocnictwa czy sprawozdania finansowe. Ich odbiór pokwitował Grzegorz Tomaszewski, członek rady nadzorczej Srebrnej, prywatnie kuzyn Kaczyńskiego. Kopie ich wykazu są posiadaniu „GW”.

Dziennik informuje, że przekazanie dokumentów miało miejsce 27 lipca 2018 r. podczas spotkania prezesa PiS, Tomaszewskiego, Birgfellnera oraz jego żony i tłumaczki Karoliny Tomaszewskiej na Nowogrodzkiej.

„Tutaj jest wszystko: w jakim miesiącu co miało być zrobione, kiedy. Harmonogram rozstawiony już na trzy lata. Wszystko tutaj jest. Wszystkie umowy, uchwały, wszystko”  – mówiła Tomaszewska Kaczyńskiemu w nagranej rozmowie. Dodała też, że…

View original post 329 słów więcej

Cimoszewicz walczy z Ciemnogrodem Rydzyka

„Papież się w grobie przewraca, kiedy robią z niego złotego cielca” – tak Włodzimierz Cimoszewicz skomentował przekazanie 70 mln zł z ministerstwa kultury na tworzone przez Tadeusza Rydzyka muzeum. Ma ono nosić imię papieża Jana Pawła II i nazywać się „Pamięć i tożsamość”.

Oficjalnym założycielem muzeum jest fundacja Rydzyka Lux Veritatis. Placówka ma oczywiście mieścić się w Toruniu. W muzeum przedstawiona zostanie  „1000-letnia historia chrześcijańskiej Polski”, w tym życiorys Jana Pawła II. Dotacja z resortu kultury w wysokości wspomnianych 70 mln zł ma być wypłacona w trzech transzach. – „To jest skandal, żeby w taki sposób obchodzić się z człowiekiem, który miał zupełnie inne zasady i nigdy nie pogodziłby się z tym, żeby dla jego wizerunku wydawać takie pieniądze, zamiast przekazać je tym, którzy ich potrzebują” – mówił Cimoszewicz.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Ryszard Nowak, przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. Wcześniej wielokrotnie stawał w obronie Tadeusza Rydzyka. Tym razem Nowak stwierdził, że Włodzimierz Cimoszewicz miał sugerować, że redemptorysta zarobi na budowie tego muzeum.

Prokuratura w Toruniu odmówiła wszczęcia postępowania, bo uznała, że słowa Cimoszewicza mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki. Nowak złożył jednak zażalenie i sąd będzie musiał zająć się sprawą. Rozprawa odbędzie się w marcu.

Ciemnogród Rydzyka i Kaczyńskiego u władzy. Taka dopadła nas szarańcza.

Depresja plemnika

W piątek po południu, po ponad 2 godzinach, zakończyło się spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych dotyczące sytuacji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. – Oponent polityczny to nie jest wróg. Trzeba umieć rozmawiać zarówno w świecie politycznym, jak i medialnym – mówił po spotkaniu premier Mateusz Morawiecki. Opozycja jest jednak bardziej sceptyczna. – Spotkanie nie zakończyło się przełomem, ani niczym istotnym – komentował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. W spotkaniu uczestniczyli także m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Katarzyna Lubnauer.

Morawiecki: Spotkanie w dobrej atmosferze

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.30 i trwało ponad 2 godziny. – Bardzo dobrze, że to spotkanie się odbyło – podsumował Mateusz Morawiecki, dziękując wszystkim za udział.

– Chcę podkreślić dobrą atmosferę tego spotkania i moje zdanie w tej kwestii, które mam przekonanie, że podzielają uczestnicy tego spotkania, że przecież oponent polityczny to nie wróg. Że trzeba umieć rozmawiać, zarówno w tym świecie politycznym…

View original post 2 208 słów więcej

Świnie górą

Zapowiedź planowanego na 10 stycznia spotkania ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego z rolnikami pewnie pozostała by bez większego echa, gdyby nie komentarz Janusza Piechocińskiego.

Opisując stan polskiego rolnictwa, były szef PSL napisał na Twitterze o klimacie panującym wśród producentów rolnych: „Mówią wprost, że jeśli szef resortu nie zaproponuje im konkretnych rozwiązań i nie przystanie na ich żądania już nazajutrz zorganizują strajki na drogach w całej Polsce”.

Tym sposobem, uruchomił cała serię wpisów na temat sytuacji w tej części gospodarki. A już gdy  wspomniał o dramatycznej sytuacji na rynku świń,  wywołał tylko jedno skojarzenie.

„Na rynku świń nadal beznadziejna sytuacja” – napisał były szef PSL. I tak się zaczęło. Większość komentujących uznała to za zawoalowany opis dzisiejszej sceny politycznej.

„Cudownie wieloznaczne” – napisał dziennikarz „Rzeczpospolitej” Artur Bartkiewicz‏, co natychmiast podchwycił Radosław Sikorski były szef polskiej dyplomacji w rządzie PO-PSL :

„Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że świnie prosperują jak nigdy”

– ocenił z kpiną były minister.

To zależy gdzie… jak patrzę, to niektóre mają się świetnie”

– wtórował Sławomir Nowak, również minister z czasów rządów PO-PSL.

„Bo do koryta dorwali się tacy, co nie mają umiaru”- napisała  z kolei posłanka PO Agnieszka Pomaska.

Na uwagę dziennikarki Super Stacji  Elizy Michalik : „Nikt nie komentuje polityki tak jak pan”,Piechociński wyraźnie się rozmarzył: „W świecie zwierząt tyle inspiracji” – napisał.

„A spróbuj oderwać taką świnię od koryta, to zaraz odpowiednie służby wyciągną cię o 6 rano z łóżka i zakują w kajdanki z rękami z tyłu” – całkiem trzeźwo  skomentował tę wymianę opinii, czytelnik gazeta.pl, portalu który przeniósł dyskusję z Twittera na swoje łamy.

CBA bada aferę SKOK Wołomin, w której jej funkcjonariusz jest umoczony

Rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Piotr Kaczorek zaczął pracować w tych służbach po dojściu PiS do władzy. Biuro – jak wiadomo – zajmuje się badaniem nieprawidłowości właśnie w SKOK Wołomin. – „Czynny pracownik CBA, które bierze udział w śledztwie w sprawie SKOK Wołomin, ma tam kredyt i go nie spłaca? To przecież ewidentny konflikt interesów. Wobec Kaczorka powinno zostać wszczęte przynajmniej postępowanie dyscyplinarne. Powinien także zostać zawieszony przynajmniej do czasu wyjaśnienia sprawy. Poza tym to wstyd dla CBA, że jest on twarzą instytucji, która zajmuje się śledzeniem nieprawidłowości w państwie i sama powinna być czysta jak łza” – powiedział Onetowi funkcjonariusz CBA, który prosił o zachowanie anonimowości.

„Nie zamierzam rozmawiać o moich sprawach prywatnych. Nigdy w życiu nie brałem żadnej pożyczki na zasadzie nielegalnej działalności” – stwierdził Kaczorek w rozmowie z onet.pl. Zapytany, czy wziął kredyt w SKOK Wołomin i go nie spłaca, odpowiedział: – „Nie mam zamiaru na ten temat rozmawiać”.

Były szef CBA Paweł Wojtunik nie ma wątpliwości. – „To sytuacja co najmniej dwuznaczna, jeśli nie korupcyjna. Sprawa powinna być już dawno temu znana biuru spraw wewnętrznych CBA i dogłębnie zbadana. To kolejny przykład na podwójne standardy. Rzecznik powinien być świętszy od papieża, tym bardziej rzecznik instytucji antykorupcyjnej . Obawiam się, a nawet jestem pewny, że ta sprawa nie zostanie obiektywnie wyjaśniona, a opinia publiczna usłyszy kolejne już oświadczenie o pełnym zaufaniu kierownictwa partii oraz CBA do tego funkcjonariusza” – powiedział Wojtunik. Onet cytuje paragraf 10 Kodeksu etyki funkcjonariusza CBA: „Aby nie budzić podejrzeń o stronniczość czy interesowność funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie dopuszcza do konfliktu interesów, czyli sytuacji, gdy prywatne sprawy kolidują z obowiązkami służbowymi”.

Funkcjonariusz od kontaktów z mediami w CBA, które prowadzi śledztwo SKOK Wołomin, ma niespłacony kredyt w SKOK Wołomin… Ta władza stoi po szyję w ryhnsztoku powiązań i bagnie korupcji!

Depresja plemnika

Piotr Kaczorek w 2013 r. pożyczył w SKOK Wołomin 160 tys. zł, ale przez kolejne co najmniej cztery lata nie spłacał zaciągniętego kredytu. Według raportu przygotowanego przez biegłego, który wyceniał majątek SKOK Wołomin, do 1 lipca 2017 r. Kaczorek zalegał – łącznie z odsetkami karnymi – na kwotę ponad 200 tys. zł. Dziś pracuje w CBA, które bada nieprawidłowości w SKOK-u.

Więcej >>>

Wojciech Mazowiecki, syn byłego premiera, złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie podpalenia przez Jacka Międlara fotografii Tadeusza Mazowieckiego.

Były ksiądz obrażał także polityka w wulgarny sposób, o czym pisaliśmy w artykule Międlar spalił zdjęcie premiera Mazowieckiego, nazywając go…

View original post 280 słów więcej