Archiwa tagu: Koalicja Obywatelska

Opozycjo, pora na rozwalenie skamieliny PiS, niektórych posadzić, a resztę na śmieci

Ostateczna decyzja zapadła: „Idziemy do wyrobów jako Koalicja Obywatelska, ale nie jako koalicja partii politycznych, ale jako koalicja tych wszystkich, którzy podzielają nasz pogląd, nasz pomysł na Polskę, chcą bronić praworządności, demokracji i pozycji polski w Unii Europejskiej” – oznajmił w czwartek lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Zdradził nową formułę KO, mówiąc że będzie rozszerzona o społeczników, ekspertów, samorządowców, organizacje pozarządowe i  zapewnił, że zadba o to, aby na listach wyborczych KO znalazło się co najmniej 20 proc. miejsc dla osób o takich korzeniach politycznych. „5, 10 i ostatnie miejsce zostawimy wskazaniom samorządowców” – mówił Grzegorz Schetyna.

Decyzja PSL kończy historię Koalicji Europejskiej. To nasza odpowiedź na nową jakość życia polskiej polityki. Uważamy, że tylko nowa forma polityki ma szansę stanąć przeciwko PiS-owi. Zapraszamy do nowej formuły Koalicji Obywatelskiej – wszyscy się w niej zmieszczą” – oświadczył Grzegorz Schetyna.

Lider KO zaapelował, żeby w wyborach do Senatu, gdzie okręgi są jednomandatowe, Koalicja Obywatelska i PSL nie poszły przeciwko sobie w bratobójczej walce. „Zrobię wszystko, żeby tak się nie stało”.

Listy wyborcze Koalicji Obywatelskiej, w skład której wejdą Platforma Obywatelska, Nowoczesna i Inicjatywa Polska zostaną przedstawione w piątek 26 lipca.

Kmicic z chesterfieldem

Krystyna Pawłowicz po raz kolejny zadziwiła obserwatorów życia politycznego. Kiedy PiS dokonuje kolejnego skoku na Sąd Najwyższy, tym razem za pomocą fasadowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, posłanka PiS ogłasza wszem i wobec tezę, że to sędziowie wykorzystują politycznie sądy do… nękania obozu władzy. Co jeszcze bardziej absurdalne, ta niecodzienna teza jest poparta argumentami w postaci przegranych procesów przez polityków PiS. Pawłowicz utrzymuje bowiem wypowiedzi w tonie, jakby każdy wyrok nie na rękę władzy był działaniem “stronniczym”. W myśl polityk Prawo i Sprawiedliwość, niczym niegdyś władza ludowa, jest nieomylne, a decyzje niekwestionowalne. W oczach posłanki sądy działają w celu “ochrony agresorów” – sił, jak mamy się domyślać, nękających obóz władzy – czyli “obrońców demokracji”. Obywatelski sprzeciw wobec skandalicznego skoku na instytucje wymiaru sprawiedliwości jest zatem dziś wyrazem nękania. Choć wśród protestujących znajdują się też postawy co najmniej etycznie wątpliwe, to jednak posłanka Pawłowicz jest ostatnią osoba, która może wytykać tego…

View original post 792 słowa więcej

 

Reklamy

Brudziński, zamknij się w klasztorze!

Prof. Jerzy Zajadło o pobożności europosła PiS Joachima Brudzińskiego.

Kmicic z chesterfieldem

„Zaczniemy od aktu odnowy demokracji; jednym zbiorem ustaw usuniemy cały śmietnik bezprawia, wszystko to, co niekonstytucyjne, co łamie wolność, co jest niepraworządne” – zapowiedział Grzegorz Schetyna. Lider PO przedstawił dziś 6 punktów programu Koalicji Obywatelskiej. – „Stawiamy na samorząd i decentralizację, referenda po zebraniu 1 mln zł podpisów będą obligatoryjne, głosować będzie można także przez internet” – stwierdził Schetyna.

Skupił się przede wszystkim na sytuacji w służbie zdrowia. – „Ludzie widzą, że służba zdrowia się sypie. Nasz projekt europejskiej ochrony zdrowia pozostaje w mocy. Termin oczekiwania do specjalisty nie będzie dłuższy niż 21 dni. Oczekiwanie na SOR nie może trwać dłużej niż 60 minut. Program walki z rakiem będzie według europejskich standardów. To jest nasza twarda obietnica – podkreślił Schetyna. PO chce przywrócić program in vitro i pełną dostępność badań prenatalnych. Przygotowany jest także specjalny pakiet dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

Lider PO powiedział, że nauczyciele dostaną podwyżki, których…

View original post 1 213 słów więcej

 

Program opozycji na wybory parlamentarne

Program opozycji na wybory parlamentarne – to jest to!

Depresja plemnika

Program opozycji na razie jest omawiany przez media przeciwne opozycji, propisowskie. Ale już na tym etapie proponuje inną Polskę – samorządną, wolną, obywatelską.

Polska ma być otwarta, europejska, nowoczesna, a nie skołtuniona wprost z Ciemnogrodu PiS.

Zdaniem większości polityków jesienne wybory do parlamentu będą jednymi z najważniejszych od początku III RP, ukierunkowując rozwoju Rzeczpospolitej na następne kilkanaście lat. Od kilku miesięcy w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, przekazywane przez polityków Platformy Obywatelskiej mówiące, że na zapleczu partii trwa ożywiona praca ekspercka nad programem, który przyniesie zjednoczonej opozycji zwycięstwo oraz wskaże działania rządu w pierwszych miesiącach po ewentualnym odsunięciu Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Redakcja Radia WNET dotarła do dokumentu, który najprawdopodobniej będzie stanowił podstawę dla wystąpień programowych liderów opozycji, przygotowywanych na uroczystości 4 czerwca w Gdańsku. Autorami poniższego zarysu programowego o nazwie „Wielka Polska Obywatelska” są prof. Maciej Kisilowski prawnik, wykładowca m.in. Central European University w Budapeszcie oraz Paweł Lisiewicz były szef Gabinetu Prezydenta RP za czasów urzędowania Bronisława Komorowskiego.

Konkretne propozycje

Propozycje zapisane w dokumencie silnie współgrają z wcześniejszymi medialnymi wystąpieniami autorów, szczególnie prof. Kisilowskiego, oraz z propozycjami programowymi zgłaszanymi przez Platformę Obywatelską m.in. w kampanii…

View original post 677 słów więcej

 

PiS zasadza się na Michnika? Tak! Partia Kaczyńskiego jest gorsza niż PZPR

– Może się zdarzyć wszystko. Mogą przysłać milicję do redakcji „Gazety Wyborczej”. Mogę znaleźć narkotyki w swoim mieszkaniu, a następnego dnia może pojawić się policja, żeby je przeszukać – powiedział Adam Michnik w rozmowie z „Foreign Policy”. Redaktor naczelny „Wyborczej” uważa, że po krytyce rządów Prawa i Sprawiedliwości, jego bezpieczeństwo może być zagrożone.

Artykuł w „Foreign Policy” opisuje dzisiejszą sytuację mediów w Polsce, skupiając m.in. na zmianach w telewizji publicznej. Omówiono przypadki ostrej krytyki opozycji przy jednoczesnych pozytywnych recenzjach, jakie programy informacyjne wystawiały rządowi.

Dziennikarze rozmawiali także z Adamem Michnikiem i Jarosławem Kurskim. Szefowie „Wyborczej” stwierdzili, że ich gazeta jest atakowana, ponieważ krytykuje posunięcia władzy. Zastępca redaktora naczelnego stwierdził, że w ostatnich miesiącach instytucje zależne od rządu skierowały przeciwko gazecie dziesiątki pozwów. – Jesteśmy zalani przez tuziny apelacji. Nasze służby prawne mają duży problem, żeby sobie z tym wszystkim razić – przyznał Kurski.

Z kolei Adam Michnik powiedział, że obawia się o swoje bezpieczeństwo. – Może się zdarzyć wszystko. Mogą przysłać milicję do redakcji „Gazety Wyborczej”. Mogę znaleźć narkotyki w swoim mieszkaniu, a następnego dnia może pojawić się policja, żeby je przeszukać – uważa.

Źródło: WirtualneMedia.pl

Przynajmniej księdza z Puszczykowa zdegradować do grabarza, acz więcej klechów winno wylądować w służbie na cmentarzu

„Ksiądz podczas kazania nie odczytał listu biskupów w sprawie pedofilii, bo stwierdził, że „wymiotować mu się chce, jak to czyta”. Gdy ludzie zaczęli wychodzić z kościoła, zaczął ich obrażać. Potem pomimo ciszy wyborczej zaczął agitować. Padały konkretne nazwiska”– tak „Gazecie Wyborczej” opisuje przebieg mszy w Puszczykowie pod Poznaniem jedna z parafianek. O tych nazwiskach mówi kolejna parafianka: – „Mówił, żeby głosować na kandydatów PiS albo na Marka Jurka. Bo tylko oni będą bronić wiary katolickiej. Księdzu ambona pomyliła się z politycznym wiecem. To jest sytuacja niedopuszczalna, żeby zamiast tak ważnego i pełnego pokory listu, wygadywać takie banialuki”. Msza odbyła się wieczorem w niedzielę, kiedy trwały wybory do Europarlamentu.

„Słowo biskupów do wiernych „Wrażliwość i Odpowiedzialność” z całą pewnością powinno wybrzmieć w każdej parafii. Nie może też być zgody na wypowiedzi księży zachęcające do głosowania na konkretną partię. Zadaniem księdza jest przepowiadanie słowa Bożego, a nie szerzenie prywatnych poglądów i uprawianie polityki”– powiedział „GW” ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii. Ks. proboszcz z kościoła w Puszczykowie Roman Poźniak tłumaczy z kolei, że nie wiedział, o czym będzie mówił ksiądz, który był gościem parafii.

Według portalu epoznan.pl, tym gościem był ks. Waldemar Babicz, proboszcz z parafii w Żabnie. – „Nie będę zabierał głosu w tej sprawie, bo mi szkoda na to czasu” – powiedział dziennikarzowi portalu. Będzie jednak musiał rozmawiać z policją. – „Potwierdzam, że policja otrzymała zgłoszenie o złamaniu ciszy wyborczej podczas niedzielnej mszy św. w Puszczykowie. Będzie teraz prowadzone stosowne postępowanie”– zapowiedział Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Można dojść do takiego wniosku po tym, jak przewodniczący sejmowej komisji ds. VAT Marcin Horała zareagował na stwierdzenie Donalda Tuska, że nie będzie mógł wziąć udziału w jutrzejszym przesłuchaniu przed tą komisją. – W zeszłym tygodniu mój pełnomocnik poinformował, że jestem dokładnie od jutra na czele delegacji europejskich w kilku państwach azjatyckich. Ale jestem przekonany, że pełnomocnik znajdzie z komisją datę, która będzie możliwa. Mimo mojej negatywnej oceny co do niektórych intencji czy zamiarów, ale czy to była prokuratura czy komisje, stawiam się, gdy organy państwa polskiego mnie wzywają, ale w tym tygodniu nie będzie to możliwe. Ale na pewno znajdziemy czas taki, który będzie można uzgodnić”  powiedział Donald Tusk w Brukseli.

„Informuję, że do komisji nie wpłynęła od wezwanego Donalda Tuska żadna korespondencja (jak również od pełnomocnika). W związku z tym jutro o 10:00 otworzę obrady w celu stwierdzenia ew. niestawiennictwa dla dalszych kroków prawnych. Najwyżej komisja jutro załatwi inną kwestię” – napisał Horała na Twitterze. Po chwili dopisał, siląc się na złośliwość: – „A tak po ludzku to rozumiem. Po nokaucie trzeba ochłonąć a nie iść zeznawać przed komisją”.

Na tweet Horały zareagował natychmiast pełnomocnik Donalda Tuska. – „Przewodniczący Komisji ds. VAT stwierdził, że wniosek (którego jak twierdzi nie dostał) o usprawiedliwienie nieobecności PDT ma związek z rezultatem wyborów. Załączam dowód nadania z piątku. Może Pan Panie Pośle złoży interpelacje w sprawie powolnego działania Poczty Polskiej?” – napisał Roman Giertych. Odpowiedzi Horały nie było.

Tchórzowi Kaczyńskiemu marzy się dorwać Tuska.

Depresja plemnika

Patryk Jaki zapowiedział w TVP info, co niebawem zrobi prokuratura z internetowymi stronami, na których kwitnie satyra z PiS i jego polityków.

Minister jest przekonany, że przeciwnicy PiS wciąż mają przewagę w mediach i dodał, że są też „nowe przewagi w mediach społecznościowych”. – Instytucjonalne przewagi, nieuczciwe, uważam. To nielegalne finansowanie kampanii wyborczej, prokuratura się za to naprawdę weźmie – zapowiedział w rozmowie z Magdaleną Ogórek, dziwnie „zapominając” o działalności TVP (w tym programu, w którym gościł) i „instytucjonalnej przewagi” rządu, w którym zasiada.

„Ja też już sobie obiecałem, że po kampanii weźmiemy się za takie rzeczy jak „Sok z Buraka”. To się teraz skończy. Ja chwilę odpocznę i się tym naprawdę zajmę” – zapowiedział.

Czyżby zdecydowane zwycięstwo Zjednoczonej Prawicy dawało zdaniem wiceministra sprawiedliwości mandat, by…

View original post 1 320 słów więcej

 

Łapówkarz Kaczyński zdąża do tego, aby Polska została państwem mafijnym

Łapówkarza Kaczyńskiego wraz z jego zorganizowaną grupą – bynajmniej nie polityków – odsunąć od władzy, bo ostatecznie Polska zostanie państwem mafijnym.

Depresja plemnika

Pokazujemy się w roli kraju, który nie jest suwerenny i przyjmuje sprzeczne z jego interesem propozycje silnego partnera, nawet jeżeli narażają nas na włączenie do konfliktu bliskowschodniego, czego w Polsce przecież nikt nie chce. To szaleńcza polityka! – mówi Paweł Zalewski, były eurodeputowany Platformy Obywatelskiej. – Robert Biedroń swoje inspiracje bierze z polityki francuskiej. Ale tam nie rządzi Marine Le Pen, której polskim odpowiednikiem jest PiS. Dlatego w Polsce potrzebne jest wsparcie dla ugrupowań, które mają realny plan przywrócenia praworządności. Polityka, którą prowadzi Robert Biedroń wspiera PiS, bo rozbija opozycję – dodaje.

KAMILA TERPIAŁ: W Warszawie odbyła się konferencja bliskowschodnia, która od początku budziła wiele kontrowersji. Polsce było to potrzebne?

PAWEŁ ZALEWSKI: Polska nie będzie miała z tego żadnych korzyści, natomiast mnóstwo problemów i strat. Po pierwsze, wpisała się bez żadnych zastrzeżeń w politykę administracji prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Iranu, która jest sprzeczna z polityką Unii Europejskiej. Polskim interesem…

View original post 4 184 słowa więcej

Andruszkiewicz – agent wpływu Rosji

– Rosjanie od 20 lat stawiają na sianie fermentu w Unii Europejskiej (…) Nie wypowiadam się na temat pewności, co do tego raportu (dot. wpływów Rosji w Europie Środkowej – red.), natomiast jeśli mam ocenić zachowanie pana Andruszkiewicza, to zgadzam się z tezą nieświadomego agenta wpływu Rosji – powiedział w programie „Polityka na Ostro” poseł PO Tomasz Cimoszewicz.

W 2017 roku węgierski instytut Political Capital opublikował raport dotyczący wpływów Rosji w Europie Środkowej. Jeden z rozdziałów odnosi się bezpośrednio do Polski. Specjaliści z Budapesztu umieścili w nim Polaków, którzy świadomie lub nie mieliby pomagać w politycznej grze Kremla.

Andruszkiewicz na węgierskiej liście

Na liście znaleźli się m.in. Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Bosak, Artur Zawisza oraz posłowie: Sylwester Chruszcz, Robert Winnicki i Adam Andruszkiewicz. Ten ostatni został w poniedziałek mianowany na stanowisko wiceministra cyfryzacji w rządzie Mateusza Morawieckiego. W przeszłości Andruszkiewicz był prezesem Młodzieży Wszechpolskiej.

– Nieświadomy agent wpływu – skomentował we wtorek raport Tomasz Cimoszewicz (PO) w programie „Polityka na Ostro”. – Rosjanie od 20 lat stawiają na sianie fermentu w Unii Europejskiej. Robią to na różnych etapach. Im więcej takich ludzi na jak najwyższych stanowiskach, którzy sieją ferment, stosują mowę antyunijną, to jest nieświadome działanie na rzecz Rosji – dodał.

Poseł PO podkreślił, że „nie wypowiada się na temat pewność tego raportu”. – Jeżeli mam sam ocenić zachowania pana Andruszkiewicza z ostatnich trzech lat, to zgadzam się z tezą nieświadomego agenta wpływu Rosji – powiedział polityk Platformy.

Cimoszewiczowi odpowiedział warszawski radny PiS Jacek Ozdoba. – Jeśli ktoś uważa, że Unia Europejska powinna być zreformowana, to nie jest agentem Rosji – podkreślił.

„Można sprawdzić, jakie zasługi ma pańska rodzina” 

W dalszej części programu poseł PO wspomniał o „marszach nacjonalistów” w Hajnówce, „tak bardzo dotkniętej przez bandę Burego”. – Po jednym z takich marszy Andruszkiewicz pojechał pod jedną z nieruchomości, starą chatkę pana, którego rodzina została wymordowana na jego oczach przez Burego i jego bandę. Andruszkiewicz przy jego domu robił sobie zdjęcie – mówił Cimoszewicz.

– Nie chciałbym być nieuprzejmy, ale pan akurat, jeśli chodzi o historię i o to, kto kogo mordował, powinien jednak być bardziej wstrzemięźliwy – odpowiedział mu Ozdoba.

– Proszę powstrzymać język – odparł poseł PO. Jak dodał, „kolega radny jest chamski”.

Dopytywany przez Agnieszkę Gozdyrę, Ozdoba wyjaśnił, co miał na myśli. – Można sprawdzić, jakie zasługi ma pańska rodzina na rzecz Rzeczpospolitej i można to ocenić – powiedział.

– No faktycznie, podpis mojego ojca jest na traktacie z Aten o wprowadzeniu Polski do Unii Europejskiej, z której wy nas chcecie wyprowadzić – odpowiedział Cimoszewicz.

– Akurat o ojca nie chodziło – powiedział radny PiS.

Ozdobie najprawdopodobniej chodziło o zarzuty kierowane kilkukrotnie wobec dziadka Cimoszewicza i ojca byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, które formułowali m.in. posłowie PiS Dominik Tarczyński i Krystyna Pawłowicz. Politycy Zjednoczonej Prawicy sugerowali, że ojciec byłego premiera i dziadek posła PO miał uczestniczyć w represjach przeciwko żołnierzom wyklętym. Włodzimierz Cimoszewicz publicznie stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom. „Na początku lat 90. jeden z posłów również mówił takie rzeczy o moim ojcu i przegrał w sądzie” – powiedział Cimoszewicz w wywiadzie dla TVN24 w lutym ubiegłego roku.

Nowy wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, były członek ONR i były prezes Młodzieży Wszechpolskiej, znany jest głównie z antyniemieckich, antyuchodźczych i antyunijnych tyrad w TVP Info. A także z konta na Twitterze, gdzie wcześniej gromił „lewactwo” i „gejostwo” oraz straszył muzułmańskimi imigrantami, a ostatnio głównie wychwala premiera Mateusza Morawieckiego.

Hairwald

Prawo i Sprawiedliwość to bardzo ciekawa partia, pełna wewnętrznych sprzeczności i paradoksów. Dobra zmiana obiecywała walkę z arogancją i bizantyjskimi standardami władzy, żeby następne wypłacać sama sobie, głównie rękoma byłej premier Beaty Szydło, wielomilionowe nagrody. Zjednoczona Prawica ma sztandarach wyborczych niosła hasła zerwania z nepotyzmem i kolesiostwem w spółkach Skarbu Państwa, by następnie zrobić z Bartłomieja Misiewicza symbol niekompetentnego karierowicza, który pracę dostaje po układzie, a nie dzięki umiejętnościom. Wszystko to jednak bije na głowę fakt, że PiS twarzą skoku na Trybunał Konstytucyjny, a następnie na wymiar sprawiedliwości, uczynił komunistycznego prokuratora Stanisława Piotrowicza.

Okazuje się, że Piotrowicz nie jest taki zły, jak go malują. Poseł swego czasu sam twierdził, że będąc członkiem egzekutywy PZPR, de facto pomagał oskarżonym opozycjonistom i próbował rozwalać poprzedni system od środka. Według najnowszej teorii twierdzenia Piotorowicza mogą polegać na prawdzie. Zgodnie z tą koncepcją na siłę wcielono go do PZPR…

View original post 256 słów więcej