Archiwa tagu: Wojciech Sadurski

Jak PiS awansuje swoich ancymonków. Maciej Nawacki

– Niebywałe chamstwo. To jest kawał chama, trzeba to publicznie powiedzieć. Po co PiS robi reformę? Po to, żeby wziąć za mordę i mieć władzę – w słowach nie przebierał z kolei Marek Ostrowski z tygodnika „Polityka”. A Bogusław Chrabota dodał: – Nawacki pokazał, jak będzie rządził sądem, taką dyktatorską manierę.

Więcej o Nawackim >>>

Kmicic z chesterfieldem

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – tak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni…

View original post 438 słów więcej

 

O pisowskich dziadach: Spieprzajcie!

Dostałem od osoby podpisującej się w imieniu tzw. Izby Dyscyplinarnej SN zaproszenie na wtorek.

Z radością przybędę na zaproszenie tak znamienitych przedstawicieli obecnej władzy. A jako zagajenie naszej bez wątpienia miłej konwersacji chciałbym panom sędziom, którzy prowadzą jakieś postępowanie w mojej, zbrodniczej sprawie (za słowa, że nie ma podstaw do zarzutów dla Tuska za katastrofę smoleńską, a kto by Tuskowi zarzuty postawił to sam będzie mieć kiedyś zarzuty ) opowiedzieć anegdotę.

Gdy zaczynałem aplikację adwokacką mój patron, mec. Zdzisław Krzemiński opowiedział na wykładzie dla aplikantów (a było nas niecałe 30 osób) historię sprzed lat.

Otóż pewnego razu dwóch aplikantów adwokackich protokołowało na zmianę na posiedzeniu sądu karnego w sprawię o znęcanie się. Protokołowanie w tamtych czasach (kto pamięta, to wie o czym mówię) łatwe nie było, gdyż pisało się wszystko ręcznie. Nudzili się więc młodzi adepci prawa setnie.

Około godziny 13 sędzia odroczył o godzinę wydanie wyroku i udał się do baru na obiad, a aplikanci (kiesa pewnie była pusta) zostali na sali. Czekali i się nudzili. Aż postanowili zrobić numer. Jeden ubrał się w togę i łańcuch, a drugi wywołał sprawę trochę wcześniej. Weszli znowu na salę oskarżony i pokrzywdzona, a „sędzia” odczytał od razu wyrok. I „orzekł” że oskarżony zostaje skazany na karę śmierci. Oskarżony zemdlał, a pokrzywdzona zaczęła krzyczeć, że wycofuje zeznania i nie chce, aby oskarżonego „Wysoki Sąd” jej wieszał. Na ten moment wrócił sędzia.

I tu mec. Zdzisław Krzemiński zawiesił głos. Wszyscy czekaliśmy na pointę opowieści. Po chwili milczenia powiedział: „może niektórych dowcip ten rozśmieszył, ale aplikanci ci zostali wydaleni z adwokatury, skazani na dwa lata w zawieszeniu na trzy, a ostatnio jednego z nich spotkałem jak wydawał grzecznie palta w szatni sądowej. Widać ciągnęło go do sądu” – zakończył mec. Krzemiński.

Do zobaczenia we wtorek!

Język dyplomacji w wydaniu senatora PiS. Niebywałe. W co ja wdepnąłem?

Kiedy zadawałem pytanie ministrowi, w czasie debaty dotyczącej blisko 2 mld zł na media narodowe z naszych kieszeni, i mówiłem o „zapisie” na mnie (zakaz wstępu do TVP i Radia), jeden z senatorów PiS krzyknął: „i dobrze”.

Po zakończeniu wypowiedzi podszedłem do senatora PiS i grzecznie zapytałem, czy ma do mnie jakieś pytania i czy chce coś mi powiedzieć? Zmroziło mnie, kiedy w odpowiedzi usłyszałem: spieprzaj.
I tak dobrze, że nie „spieprzaj dziadu”.

Osobiście się nie znamy, nie jestesmy na „ty”, co nie przeszkodziło senatorowi PiS użyć wobec mnie knajackiego języka podczas obrad Senatu.

Szok. I po co mi to było? Jeśli taki ma być poziom debaty publicznej, to… ręce opadają. Jaki Pan, taki kram.

P.S. Nazwiska póki co nie podaję. Senatorowie je znają. Rozważam skierowanie sprawy do Komisji Etyki Senatu. Owy „kulturalny” senator PiS jest widoczny na załączonym zdjęciu.

W pisdoo tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

 

Kościół kat. wchodzi w okres zmierzchu

PatoEpiskopat!

O Jędraszewskim do poczytania tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Sąd Najwyższy opublikował ponad 40-stronicową opinię do projektu ustawy, która ma wprowadzić zmiany w ustroju sądów powszechnych oraz SN. Pierwsza Prezes SN, prof. Małgorzata Gersdorf wyraziła w nim dezaprobatę dla proponowanych zmian. Zdaniem wnioskodawców projekt ma przeciwdziałać „anarchii” w wymiarze sprawiedliwości, jednak zdaniem SN, w dłuższej perspektywie może on prowadzić nawet do polexitu. Opinia została złożona wczoraj w kancelarii Sejmu. jej treść dziś pojawiła się dziś w serwisie internetowym SN.

SN w swojej opinii stwierdza, że „skutki, do których wywołania dąży Projektodawca, pozostają w sprzeczności z zasadą pierwszeństwa prawa Unii Europejskim nad prawem krajowym”. Poza tym, według niego, projektodawca proponowanymi przepisami chce wymusić na sędziach niestosowanie prawa Unii Europejskiej w zakresie, który wynika między innymi z listopadowego wyroku TSUE, dotyczącego organizacji pracy w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Może to, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do wszczęcia przez instytucje UE procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w…

View original post 2 648 słów więcej

 

Misiewicz Piotra Glińskiego, Przekwas

Kariera to w iście amerykańskim stylu. Nie pierwsza i nie jedyna w PiSowskiej Polsce. Teraz tylko ścieżka dochodzenia do rządowego stołka jest nieco odmienna i prowadzi wprost ze smażalni kurczaków do ministerstwa kultury. Chodzi o nowego asystenta szefa resortu kultury Krzysztofa Przekwasa, który choć ukończył politologię, to jednak przed „skokiem w kulturę” przez okrągłe trzy lata pracował w restauracji KFC przy ul. Puławskiej w Warszawie.

Przekwasowi tak się jednak trafiło, że od września jest pracownikiem Glińskiego, a po wyborach ponownie został zatrudniony na stanowisku asystenta politycznego. Pensję dostaje z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Na jego stanowisku wymagane jest wykształcenie wyższe i minimum dwa lata stażu pracy, choć można z tego zrezygnować w „szczególnie uzasadnionych przypadkach”. No i widać musiały takowe mieć miejsce…

Jak informuje Piotr Mazurek, szef gabinetu politycznego ministra Piotra Glińskiego, Krzysztof Przekwas ma dodatkowe atuty w postaci „doświadczenia zawodowego, społecznego, wolontariackiego, uzyskanej wiedzy i doświadczenia w postaci dodatkowych szkoleń, kursów i programów edukacyjno-formacyjnych”. Jakich? Gdzie? Kiedy? Historia milczy.

Przekwas nie spełnia wymogów, jakie stawia się asystentom wicepremierów stwierdza senator opozycji Brejza w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. „To niedopełnienie standardów. W gabinecie politycznym wicepremiera nie powinno być człowieka z gołym CV” – przekonuje senator.

O czym jednakże mówimy? To taka PiSowska praktyka. Nikt chyba nie zapomniał młodego aptekarza z Łomianek Bartłomieja Misiewicza, który zrobił w MON oszałamiającą karierę. Bez oporów przyjmował defiladę, a żołnierze witając go skandowali „czołem panie ministrze”, pozwalał wysokiej rangi oficerom trzymać nad sobą parasol w czasie deszczu. Ta kariera zakończyła się wielką kompromitacją i zarzutami prokuratorskimi oraz aresztem.

A  Edmund Janniger? 20- letni doradca szefa MON? Wydało się w końcu, że Macierewicz był bliskim znajomym jego rodziny. Młodzieniec był zapraszany i goszczony w USA na koszt podatnika, co wynika z rozliczeń firmy White House Writers Group (WHWG). „Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera Polsk Fundacja Narodowa zapłaciła w maju 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys zł)” – przypomina w swojej publikacji Onet.

Kmicic z chesterfieldem

„Nie będzie miękkiej gry w walce o wolność słowa” – straszy w wywiadzie dla „Sieci” prezes TVP. Jacek Kurski chwali obiektywizm telewizji, którą rządzi i narzeka nawet, że „Wiadomości” zrobiły się zbyt nudne. OKO.press porównuje fantazje Kurskiego z rzeczywistością

„Wiele osób chciałoby być prezesem TVP, zwłaszcza teraz kiedy została ona tak odbudowana, jest silna i rozpędzona. Część krytyki mojej prezesury wynika z takich ambicji” – wyznaje w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” prezes TVP. Na początku rozmowy Kurski chwali się epokowym sukcesem, czyli Eurowizją Junior („Mam nadzieję, że teraz nikt już nie będzie nas pouczał, jak walczyć o pozycję Polski w Europie”). Dalsza rozmowa tylko potwierdza, że to na prezesie Kurskim Telewizja Polska stoi.

TVP zawsze z partią

Kiedy prezes Kurski charakteryzuje „Wiadomości” i politykę informacyjną telewizji publicznej, na myśl przychodzi wiersz Władimira Majakowskiego:

„Mó­wi­my – Le­nin, a w do­my­śle – par­tia,
mó­wi­my – par­tia, a w do­my­śle – Le­nin”.

Tyle…

View original post 3 611 słów więcej

 

Wspólnicy Banasia pójdą siedzieć, a Banaś?

Arkadiusz B. oraz Krzysztof B. to byli urzędnicy wyższego szczebla w resorcie finansów. Dzisiaj są oskarżeni o zorganizowanie grupy przestępczej, która od jesieni 2015 roku do sierpnia 2018 roku wyłudziła VAT w wysokości 5 mln zł, wykorzystując do tego fikcyjny obrót sztuczną biżuterią i tarcicą.

Panowie, których zadaniem było ściganie oszustw podatkowych, stworzyli sieć spółek, działających do trzech miesięcy i przez trzy lata kradli, ile się tylko dało. „Pieniądze ze zwrotu VAT miał pobierać z kont m.in. Krzysztof B. – dzięki pełnomocnictwom wypłacał średnio od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych z kont spółek zaangażowanych w karuzelę VAT”.

Co ciekawe, to znajomi pana Banasia i właśnie w czasie, gdy był on zatrudniony w Ministerstwie Finansów obaj znaleźli zatrudnienie w tym resorcie. Dzisiaj pan Banaś się od nich odcina i udaje, że ich nie zna.

Akt oskarżenia liczy 800 stron i obejmuje 22 osoby, zaangażowane w ten proceder. Obaj panowie siedzą w areszcie i raczej szybko go nie opuszczą, no chyba, że prokuratura zastosuje swoje własne standardy i nagle okaże się, że to tylko pomyłka, bo panowie są niewinni.

Jedno jest pewne, partia rządząca ma naprawdę pecha lub wielkie problemy z doborem współpracowników. Mieliśmy już wpadkę m. in. z Piebiakiem, Banasiem i teraz ci dwaj. Niby krystalicznie uczciwi, rzetelni, kompetentni, a jednak niezłe bagno. Daleko ta nasza Polska pod takim kierownictwem nie ujedzie…

Kmicic z chesterfieldem

„Jego działanie stanowi niedopuszczalną ingerencję w działania konstytucyjnych organów oraz prowadzić może do chaosu i anarchii” – tak resort Ziobry tłumaczy odwołanie z delegacji sędziego Juszczyszyna, który zastosował się do wyroku TSUE. „To propaganda. Sędzia musi sprawdzać, czy sąd niższej instancji był właściwie obsadzony” – mówi prof. Marcin Matczak

„Minister Sprawiedliwości, korzystając z przysługujących mu uprawnień, odwołał z delegacji do Sądu Okręgowego w Olsztynie sędziego Sądu Rejonowego w Olsztynie Pana Pawła Juszczyszyna” – czytamy w komunikacie na stronie resortu we wtorek 26 listopada 2019.

Jako pierwsi napisaliśmy, że odważny sędzia, który zastosował się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada, będzie musiał wrócić na niższe stanowisko w Sądzie Rejonowym. Ministerstwo sprawiedliwości poinformowało o tym w poniedziałek 25 listopada, faksem. Nie podało powodu, a jedynie podstawę prawną.

W środę 27 listopada w Olsztynie odbyła się pierwsza demonstracja w obronie sędziego. Kolejne, w całej Polsce, zaplanowane są na niedzielę, 1…

View original post 2 237 słów więcej

 

Ziobro połamie sobie zęby na sędziach takich, jak Juszczyszyn

Sędzia Juszczyszyn >>>

PiS nie ogląda się na instytucje unijne, które wymagają trzymania się standardów demokratycznych. PiS się spieszy z zamordyzmem, aby twierdzić, że Polacy tak chcą. A co nam zrobicie? Oczywiście, zrobią Polexit.

„Prawo stron do rzetelnego procesu jest dla mnie ważniejsze od mojej sytuacji zawodowej” – ogłosił Paweł Juszczyszyn, sędzia z Olsztyna, który został w trybie natychmiastowym odwołany z delegacji po tym, jak wezwał Kancelarię Sejmu do ujawnienia list poparcia KRS. Jako pierwszy zastosował się do wyroku TSUE. Łętowska: władze próbują efektu mrożącego

(komentarz wpisu na kmicic z chesterfieldem >>>)

Kaczyńskiego wyciąć jak wyrostek robaczkowy

– Sam osobiście czuję się nieco urażony, bo niezwykle dbałem o to, żeby wszyscy senatorowie Platformy Obywatelskiej mogli się wypowiadać, debatować, dyskutować – powiedział Stanisław Karczewski w TVN 24. Były marszałek Senatu zbulwersowany był również tym, że do mediów wyciekł protokoł z głosowania w izbie wyższej.

Pierwsze posiedzenie Senatu X kadencji budziło ogromne emocje. O fotel marszałka wyższej izby parlamentu walczyło dwóch kandydatów – Tomasz Grodzki z Platformy Obywatelskiej i Stanisław Karczewski z PiS. Ostatecznie 51 senatorów zagłosowało za Grodzkim, za Karczewskim zaś 48, a niezależna senator Lidia Staroń wstrzymała się od głosu.

Karczewski mówi o „niegodziwości”

Karczewski przyjął porażkę z bólem. Najpierw powiedział, że jest zbulwersowany, ponieważ „jeden z senatorów PO, senator Dunin sfotografował protokół [z głosowania – red.] i wysłał go do Onetu”. – Wysłał przed ogłoszeniem, obraził wszystkich senatorów, postąpił niezgodnie z godnością senatora, bo my powinniśmy być pierwszymi, którzy usłyszą, jakie są wyniki, a nie – z całym szacunkiem – czytelnicy Onetu – ocenił Karczewski, którego słowa cytuje Interia.pl.

Zapowiedział, że będzie rozmawiać o tym incydencie z marszałkiem Grodzkim. – Nie może dochodzić do takiej sytuacji, to niegodziwość. Bardzo nas to dotknęło. Sam jestem senatorem piątą kadencję, nigdy nie mieliśmy z czymś takim do czynienia i mam nadzieję, że w stosunku do pana senatora zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje. Zgłosimy tę sprawę również do komisji regulaminowej – poinformował.

Bardziej refleksyjny ton przybrał w rozmowie w TVN 24. – Chciałbym, żeby te emocje opadły, żebyśmy mogli prowadzić tutaj dialog polityczny. Liczę na to, że jako wicemarszałek, że jak lekarz z lekarzem, chirurg z chirurgiem dogadamy się – mówił w były już marszałek Senatu. Jednocześnie dodał, że „osobiście czuje się nieco urażony”.  – Nigdy nie ograniczałem czasu, nigdy nie wyłączałem mikrofonów. Szkoda, że tego nie pamiętają. Tu była pełna swoboda prowadzenia debaty politycznej. Przykro mi, że tego nie dostrzeżono – mówił.

Chcemy wyrazić nasze zaniepokojenie działaniami polskiego rządu, które zagrażają niezależności mediów i Trybunału Konstytucyjnego oraz psują wizerunek Polski jako wzorca przemian demokratycznych – napisali w liście amerykańscy senatorowie w 2016 r.

Teraz marszałek Senatu planuje lecieć do USA, aby przypomnieć ten list w amerykańskim Senacie i podziękować za zaangażowanie w sprawy polskiej demokracji.

– Przypomnę słynny list senatorów Johna McCaina, Dicka Durbina i Bena Cardina, który w początkach bojów o Trybunał Konstytucyjny tutaj wpłynął. I jestem to w swoim sumieniu winien amerykańskiemu Senatowi – mówi Grodzki w rozmowie z RMF FM.

***

Do planu wizyty Grodzkiego w USA odniósł się były marszałek Stanisław Karczewski:

– Wolałbym, żeby zainteresowanie pana marszałka było inne – na rozwiązywaniu problemów tutaj, nie jeżdżenie za granicę, tylko jednak praca tutaj na miejscu. Po co wyjazd za granicę? – pyta polityk PiS.

Karczewskiemu wtóruje jego partyjny kolega Kazimierz Smoliński: – Czyli Pan Marszałek Senatu z KO Grodzki jeszcze poważnie nie rozpoczął pracy a już wybiera się w podróż służbową do USA? Pięknie. Co potem? Peru?

Sławomir Nitras (poseł, PO): Stanisław Karczewski krytykuje plan wizyty nowego Marszałka Senatu w USA i radzi mu zająć się sprawami w kraju. A ja wciąż mam w pamięci braterską wizytę Stanisława Karczewskiego u prezydenta Łukaszenki na Białorusi. Wujek dobra rada”.

Tomasz Lis (Newsweek): Francja kiedyś miała marszałka, który nazywał się Ferdinand Foch. Od wczoraj słuchając byłego marszałka Senatu mam wrażenie, że Polska ma podobnego marszałka. Stanisław foch„.

Reakcje internautów:

Kiedy pan Karczewski zacznie radzić, że lepiej mieszka się w domu poselskim, a taniej jeździ transportem publicznym?”.

Nie potrafi odejść z godnością. W sumie nie dziwi, godność, honor, to pojęcia im obce”.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Bober o  inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu, otwartym przez marszałka seniora Antoniego Macierewicza (PiS).

Macierewicz w Sejmie

Chociaż w poprzedniej kadencji Sejmu przeprowadzono fundamentalne zmiany, odpowiedzialność za ostateczne uporanie się z ciemną spuścizną komunizmu spada na nas. (…) Absolutna większość wyborców wsparła te ugrupowania, które jednoznacznie odwoływały się do wartości narodowych, niepodległościowych, katolickich. (…) Wiemy jaką cenę płacimy za porozumienia Okrągłego Stołu i jak wygląda kolejna faza postmarksistowskiego ataku oraz dokąd prowadzi ideologia gender. (…) Naród, który nie jest w stanie obronić swojej niepodległości i odbudować potencjału demograficznego, musi upaść.

– Ani prezydent, ani Marszałek Senior nie przywitali przedstawicieli sądownictwa, pani Prezes TK, pani Pierwszej Prezes SN, ani Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Bardzo wymowne przemilczenie – komentuje poseł Franciszek Sterczewski.

Marcelina Zawisza (posłanka): Macierewicz podczas swojego przemówienia mówił o całkowitym zakazie aborcji. Polska już teraz ma barbarzyńskie prawo. Lewica się nie boi – ani Macierewicza, ani księży…

View original post 867 słów więcej