Archiwa tagu: Renata Grochal

Dworczyk jak Morawiecki składa fałszywe zeznania, bo kradnie. Machlojki, krętactwa to specjalność tych ancymonków

O rozmijaniu się teorii z praktyką w przypadku sztandarowego projektu PiS Mieszkanie+ piszę wielokrotnie.

PiS postawił na ideologiczny plus, czyli najprostszy sposób na wyzysk społeczeństwa z jego podatków na hasła z kampanii wyborczej. Z obietnic, które złożył większość legła w gruzach jak Mieszkania plus. Wszędzie tam, gdzie trzeba umiejętnie zarządzać, „piskomuna” wstawiła dyletantów” – skomentował jeden z internautów sytuację, opisaną przez lokalny portal podlasiak.info.pl.

„Czujemy się oszukani. Najbardziej razi nas to, że PiS obiecywał nam tanie mieszkania, żeby młode małżeństwa miały lepszy start. Tym bardziej, że mieszkamy w województwie lubelskim, gdzie zarobki sięgające 2,5 tys. zł to dobre zarobki, ba, niektórzy tyle nawet nie zarabiają. I wychodzi na to, że pracują na same opłaty. A co z pieniędzmi na życie?” – mówi jedna z lokatorek osiedla wybudowanego w ramach programu Mieszkanie+ w Białej Podlaskiej. Poważnie zastanawia się, czy nie zrezygnuje z lokum.

„Dziś piąta miesięcznica od chwili, gdy prokuratura dowiedziała się, że JK reprezentował Srebrną w procesie budowania dwóch wież. Tak ją to zdumiało, że do dziś nie wydała decyzji, czy wszcząć śledztwo, czy nie wszcząć. I to zdumienie trwać pewnie będzie do wyborów” – przypomniał wczoraj na Twitterze Roman Giertych, jeden z pełnomocników Gerarda Birgfellnera. Chodzi oczywiście o złożone przez niego zawiadomienie o popełnieniu oszustwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Przypomnijmy, że prokuratura po upływie 30 dni od wpłynięcia zawiadomienia, musi zdecydować albo o wszczęciu śledztwa, albo o odmowie rozpoczęcia postępowania. To pierwsze wyjście w tym przypadku musiałoby spowodować przesłuchanie Kaczyńskiego. Jak widać, ten 30-dniowy termin został znacznie, znacznie przekroczony.

 „Szkoda tylko, że suweren ma to w d***e bo „wszyscy kradną, ale PiS daje kasę” I 40% jest”; – „Powinny być zorganizowane w miejscu niedoszłej budowy uroczystości – okolicznościowe śpiewy i przemówienia z drabinki o konieczności dochodzenia do prawdy, tzn. pozwolenia na budowę”; – „Całkiem cicho… ale wieże powstaną” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

Jednym z największych wyzwań XXI wieku przed którymi stoi Polska jest transformacja energetyczna. Odejście od węgla i włączenie się w walkę z globalnym ociepleniem jest obowiązkiem stojącym przed całym obecnym pokoleniem. Jest to także duża bitwa gospodarcza, ponieważ tania i dostępna energia stanowi atut w rywalizacji z innymi graczami światowej gospodarki. Nie bez znaczenia jest także cena energii dla samych konsumentów, co szczególnie pokazało desperackie dążenie rządu do refundacji podwyżek cen prądu. Do realizacji wszystkich powyższych celów potrzeba zatem wydajnego źródła energii. Tymczasem strategia rządu staje się na tle świata coraz bardziej zacofana. Głównym problemem polskich władz jest bowiem opóźnienie w czasie odchodzenia od węgla w celu zadowolenia licznego grona wyborców lobby węglowego, oraz zwalczanie z przyczyn ideologicznych energetyki wiatrowej na lądzie. Absurd obu założeń widać  szczególnie mocno na tle raportu Międzynarodowej Agencji Odnawialnych Źródeł Energii (IRENA) o kosztach produkcji odnawialnych źródeł energii.

Okazuje się bowiem, że te dynamicznie maleją…

View original post 3 701 słów więcej

 

Reklamy

Pisowski rok 1984

„Każdy, kto będzie mieć inne zdanie niż PiS, zostanie pozwany. Wkrótce Ziobro do kodeksu wpisze kary za myślozbrodnię…” – skomentował Bartosz Wieliński z „GW”. A chodzi o pozew, który Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza złożyć przeciw prawnikom z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego, którzy krytykowali nowelizację Kodeksu karnego, przygotowaną przez Ziobrę.

W swojej opinii eksperci KIPK stwierdzili, że „przepisy dotyczące przestępstw łapownictwa w sektorze publicznym (art. 228 k.k., art. 229 k.k.) mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi z udziałem Skarbu Państwa, co prowadzi do rażących nierówności wobec prawa i nieuzasadnionego uprzywilejowania niektórych podmiotów gospodarczych”.

 „W myśl poprawki wprowadzonej w Senacie prezes zarządu PKN Orlen S.A. nie mógłby odpowiadać karnie za łapownictwo w sektorze publicznym, podczas gdy odpowiedzialności takiej podlegać będzie przykładowo prezes spółki komunalnej, zajmującej się wywozem nieczystości w małej gminie wiejskiej” – napisali prawnicy z Krakowa. Jeden ze współautorów opinii KIPK dr Mikołaj Małecki na Twitterze napisał: – „Minister Warchoł właśnie przyznał w Sejmie, że zmiany w kk łagodzą odpowiedzialność karną prezesów spółek Skarbu Państwa za korupcję: z max 8 lat (art. 228 kk) na max 5 lat (art. 296a k.k.). #bubelZiobry”.

Ta opinia tak bardzo nie spodobała się resortowi Ziobry, że w jego imieniu wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł zapowiedział złożenie pozwu przeciw ekspertom. – „Czyli będą pozwy dla wszystkich mających inne zdanie niż PiS?”; – „To wyobraźcie sobie, co się będzie działo, jak zostaną drugą kadencję… Ja dziękuję za takie barbarzyńskie, pisowskie państwo”; – „Drodzy prawnicy! Żeby nie było, że pan Warchoł nie ostrzegał. Nie macie prawa do własnej opinii, w myśl zasady – kto nie z nami, ten przeciwko nam”; – „Pozew w sprawie opinii… A nie wystarczy sprostowanie, polemika?”; – „Pozwy za wykładnie prawa. Absurd goni absurd” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

Co tak w Polsce śmierdzi?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozywa Platformę Obywatelską i jej posłów za łączenie go z aferą dotyczącą spółki Srebrna. – Jarosław Kaczyński postanowił zakneblować nam usta w sprawie Srebrnej – komentuje pozew Krzysztof Brejza, a Marcin Kierwiński dodaje: – Panie prezesie Kaczyński, jest pan jednym z obywateli tego państwa i obowiązuje pana to samo prawo, co innych obywateli.

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie spodobało się to, że posłowie opozycji dopytywali o jego powiązania ze spółką Srebrna i aferą dotyczącą budowy dwóch wież w Warszawie.

Pozew dotyczy zarówno Platformy Obywatelskiej, jak i poszczególnych posłów – Krzysztofa Brejzy, Cezarego Tomczyka i Marcina Kierwińskiego. Chodzi o ochronę dóbr osobistych.

– Jarosław Kaczyński postanowił zakneblować nam usta w sprawie Srebrnej – komentuje pozew Krzysztof Brejza. – Będziemy pytać o to imperium, o oligarchię, która uwłaszczyła się na majątku publicznym poprzez spółkę Srebrną. Będziemy pytać o ten biznes deweloperski, interes życia Jarosława Kaczyńskiego, o szczegóły negocjacji z biznesmenem austriackim, i będziemy pytać, co w biurze partii robił prezes banku – dodaje Krzysztof Brejza.

Kilka pytań opozycji

Posłowie opozycji sprawę pozwu Kaczyńskiego…

View original post 1 581 słów więcej

 

Pierdy Macierewicza do odtajnienia. Ale smród

„PiS i A. Macierewicz chcieli utajnienia posiedzenia Komisji Obrony ws. Smoleńska i kosztów podkomisji, ALE przegrali głosowanie!!! Komisja będzie jawna. PiS chciał ukryć swoją kompromitację ws. Smoleńska – teraz cała Polska zobaczy, jak trwonione są publiczne środki” – poinformował na Twitterze Marcin Kierwiński. Pod nieobecność części posłów PiS udało się przegłosować odtajnienie obrad komisji obrony.

To oznacza, że Antoni Macierewicz będzie musiał ujawnić, czym od 2015 r. zajmowała i zajmuje się kierowane przez niego gremium, którego oficjalna nazwa brzmi: „Podkomisja do ponownego zbadania katastrofy samolotu Tu-154M zaistniałej w dniu 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku”.

„Rząd PiS-u nie chciał dopuścić do tego, żeby opinia publiczna mogła się zapoznać z tymi informacjami. Dzisiaj po raz kolejny próbowano do tego nie dopuścić. Był wniosek złożony przez Antoniego Macierewicza o utajnienie tej komisji. Udało się go odrzucić” – powiedział poseł PO Czesław Mroczek. Dodał, że opozycja domaga się też ujawnienia kosztów prac podkomisji smoleńskiej.

Posłowie na razie nie usłyszeli od Macierewicza, co robiła jego podkomisja. Przewodniczący sejmowej komisji obrony Michał Jach z PiS zarządził bowiem… przerwę w obradach, która nie wiadomo, jak długo potrwa.

Kmicic z chesterfieldem

Podczas 82 posiedzenia Sejmu 16 nowych posłów złożyło ślubowania poselskie, zajmując pozycje polityków wybranych do Parlamentu Europejskiego.

W drodze głosowania nowym wicemarszałkiem Sejmu została Małgorzata Gosiewska w miejsce Beaty Mazurek, która udaje się do Brukseli.

Za kandydaturą Gosiewskiej głosowało 246 posłów, 121 było przeciw, 38 wstrzymało się od głosu.

Nieobsadzone pozostają nadal dwa miejsca: po posłance PiS Elżbiecie Kruk oraz pośle PO Andrzeju Halickim.

View original post 1 570 słów więcej

 

PiS do historycznego pierdla odesłać. Ciemniaki do Ciemnogrodu

Którzy politycy opozycji powinni być w pierwszym szeregu w czasie zbliżającej się kolejnej kampanii wyborczej? Wg redaktora naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa większą rolę powinni odgrywać samorządowcy.

Komisarz Brejza na tropie afer, krętactw i oszustw PiS

Poseł Krzysztof Brejza postanowił zbadać, jak rozwija się temat zatrudnienia w sektorze publicznym. Okazuje się, że za rządów PiS aparat państwowy nie tylko nie zeszczuplał, ale wręcz nabrał na wadze.

Poseł PO wysłał interpelacje do paru ministerstw. Zgodnie z odpowiedziami na nie, poszczególne resorty zatrudniły w ciągu ostatnich blisko 4 lat sporo nowych pracowników.

Państwo plus?

Parę lat temu po sieci krążył śmieszno-gorzki mem o tym, że miasto Nowy Jork zatrudnia miej urzędników, niż Warszawa. Dziś okazuje się, że partia rządząca podobnie zarządza Polską. Aparat państwowy zamiast szczupleć wyraźnie tyje. I nie mówimy tu o wadzie fizycznej, a rozroście liczby urzędników.

Brejza strzela na Twitterze jak z karabinu. Okazuje się, że w resorcie spraw zagranicznych podczas ostatnich 4 lat przybyło ponad 200 osób. MSWiA „zyskało” ok. 150 pracowników. Ministerstwo Zdrowia zatrudniło „tylko” trochę ponad 50 członków personelu. W przypadku MSZ wzrosła też kadra zarządzająca: ze 109 do 116 osób.

Skąd taki wzrost zatrudnienia? Odpowiedzi na interpelacje Brejzy tego nie wyjaśniają. Ktoś złośliwy mógłby uznać, że to załatwianie ciepłych posadek dla swoich ludzi. Czy tak w istocie jest? Tego nie wiemy, ale trudno łatwo wytłumaczyć taki rozrost personelu.

Państwo maksimum

Jeśli ktoś spodziewał się po PiS państwa minimum, powyższe dane mogą go szokować. Co prawda dotyczą też okresu rządów PO i PSL (dane pochodzą z okresu początku 2015 r. stycznia 2019 r.), można jednak założyć, że większa część nowych stanowisk obsadzono już za rządów obecnego ugrupowania rządzącego krajem.

Rozrost tkanki urzędniczej nie musi być złym sygnałem (może wynikać z nowych zadań resortów). Jak jest w tej sytuacji. Niestety tego nie wiemy. W kontekście poprzednich afer personalnych (słynnych „Misiewiczów”) PiS powinien jednak mocniej uważać na to, co robi w tym temacie. Jak widać partia Jarosława Kaczyńskiego chyba w tej kwestii nie uczy się na błędach.

Brejza to kat na PiS. Toporem ucina im gadzie łby, niestety, te ciągle odrastają.

Depresja plemnika

„Kochane gdańszczanki, kochani gdańszczanie, ale też wiem, że jest wśród was wielu przybyszy z różnych części Polski. Witam was serdecznie w Gdańsku na Święcie Wolności i Solidarności. Inaugurujemy nasze obchody” – powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Rozwiązała wstęgę z napisem „’89 – 2019 Gdańsk” przy ogromnym okrągłym stole, który stanął przy Europejskim Centrum Solidarności. Symboliczny biało-czerwony stół o średnicy ok. 15 m został zaprojektowany i zbudowany specjalnie na gdańskie Święto Wolności i Solidarności.

Przy ECS od dzisiaj działa również strefa społeczna, gdzie prezentuje się ponad 200 organizacji pozarządowych z całego kraju prowadzących bardzo różnorodną działalność. Organizacje przygotowały liczne warsztaty, wykłady i debaty. Gośćmi tej strefy będą m.in. ks. Adam Boniecki, Leszek Balcerowicz, Agnieszka Holland, Szymon Hołownia, o. Jacek Prusak, Tomasz Sekielski i Lech Wałęsa.

Poza tymi zaplanowanymi w strefie społecznej i przy okrągłym stole, na Święto Wolności i Solidarności złożą się także setki innych wydarzeń. Kulminacja obchodów nastąpi 4 czerwca…

View original post 1 361 słów więcej

 

PiS zasadza się na Michnika? Tak! Partia Kaczyńskiego jest gorsza niż PZPR

– Może się zdarzyć wszystko. Mogą przysłać milicję do redakcji „Gazety Wyborczej”. Mogę znaleźć narkotyki w swoim mieszkaniu, a następnego dnia może pojawić się policja, żeby je przeszukać – powiedział Adam Michnik w rozmowie z „Foreign Policy”. Redaktor naczelny „Wyborczej” uważa, że po krytyce rządów Prawa i Sprawiedliwości, jego bezpieczeństwo może być zagrożone.

Artykuł w „Foreign Policy” opisuje dzisiejszą sytuację mediów w Polsce, skupiając m.in. na zmianach w telewizji publicznej. Omówiono przypadki ostrej krytyki opozycji przy jednoczesnych pozytywnych recenzjach, jakie programy informacyjne wystawiały rządowi.

Dziennikarze rozmawiali także z Adamem Michnikiem i Jarosławem Kurskim. Szefowie „Wyborczej” stwierdzili, że ich gazeta jest atakowana, ponieważ krytykuje posunięcia władzy. Zastępca redaktora naczelnego stwierdził, że w ostatnich miesiącach instytucje zależne od rządu skierowały przeciwko gazecie dziesiątki pozwów. – Jesteśmy zalani przez tuziny apelacji. Nasze służby prawne mają duży problem, żeby sobie z tym wszystkim razić – przyznał Kurski.

Z kolei Adam Michnik powiedział, że obawia się o swoje bezpieczeństwo. – Może się zdarzyć wszystko. Mogą przysłać milicję do redakcji „Gazety Wyborczej”. Mogę znaleźć narkotyki w swoim mieszkaniu, a następnego dnia może pojawić się policja, żeby je przeszukać – uważa.

Źródło: WirtualneMedia.pl

Prywatne państwo PiS

Gazeta Wyborcza informuje o schadzkach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera rządu Mateusza Morawieckiego z pełniącą obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego – JuliąPrzyłębską. Do częstych spotkań ma dochodzić w apartamencie Przyłębskiej przy alei Szucha w Warszawie.

Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu – informuje Gazeta Wyborcza.

Prywatne państwo PiS.

Depresja plemnika

„Gazeta Wyborcza” ujawnia, że w mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julii Przyłębskiej odbywają się cykliczne spotkania, w których uczestniczy prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Rozmówcy z rządu w rozmowie z GW podkreślają wprost, że to ważny ośrodek władzy.  Mieszkanie mieści się w reprezentacyjnym budynku z balkonami i dużymi oknami naprzeciwko TK. Obok swoje siedziby mają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Edukacji Narodowej, niedaleko jest kancelaria premiera. W PiS od dawna narasta niezadowolenie, że partyjna siedziba przy ul. Nowogrodzkiej nie jest jedynym centrum decyzyjnym.

Jarosław Kaczyński skomentował publiczne swoje kontakty z prezes TK 13 maja w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2. Niespodziewanie ujawnił w nim, że Przyłębska „jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat” i bardzo lubi u niej bywać, a spotkania mimo pełnionej przez nią funkcji mają prywatny charakter.

Wypowiedź ta (temat przyjaźni prezesa PiS miał być jednym z zaplanowanych przez jego PR-owców tematów rozmowy) padła w…

View original post 3 519 słów więcej