Archiwa tagu: Platforma Obywatelska

Czy Trump wywoła gorący konflikt światowy?

W nocy z 7 na 8 stycznia czasu irackiego Irańczycy wystrzelili 15 rakiet w stronę dwóch baz, w których znajdują się żołnierze Amerykańscy. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów irańskiego generała Sulejmaniego. Otwarta wojna? Deeskalacja jest jeszcze możliwa. Wszystko zależy od decyzji Donalda Trumpa.

Więcej o możliwej wojnie tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku…

View original post 238 słów więcej

 

Bianka Mikołajewska o SKOK-ach i PiS

Cały wywiad z Bianką Mikołajewską – tutaj >>>

Ile trwają postępowania sądowe w Polsce?

@tvn24kawa #KnŁ Pan Wójcik @mwojcik_ powiedział, że nie jest prawdą, że postępowania sądowe się wydłużyły. To tutaj są fakty. Średni czas postępowania sądowego wydłużył się aż o 1,2 m-ce (z 4,2 do 5,4 m-ce) między 2015 a 2018 za rządów @pisorgpl

Średni czas postępowania sądowego wynosił ogółem 5,4 miesiąca w 2018 r. i był dłuższy o 1,3 miesiąca od średniego czasu postępowania sądowego w 2011 r.

Między 2011 a 2018 średni czas postępowania w sądach rejonowych wydłużył się o 1,3 miesiąca (z 3,9 do 5,2 m-ca), w sądach okręgowych wydłużył się o 1,2 miesiąca (z 7 do 8,2 m-ca).

ciekaweliczby.pl/sprawnosc_sado

Kmicic z chesterfieldem

Tusk: Kidawa-Błońska jest najlepszą kandydatką do konkurowania z Dudą

W trakcie konferencji Tusk odniósł się również do wyboru Kidawy-Błońskiej na kandydatkę PO w wyścigu o prezydenturę w Polsce. – Trzymałem kciuki za obu kandydatów (Jaśkowiaka i Kidawę Błońską – red.), ale serce mi bije mocniej, że jest to Małgorzata Kidawa-Błońska – stwierdził Tusk. W jego ocenie to kandydatka „najlepsza z możliwych” do konfrontacji z Andrzejem Dudą.

– Nie zgadzam się fundamentalnie z argumentami, że jest za mało bojowa lub mało charyzmatyczna – dodał. – Kidawa-Błońska prezentuje ciepło, a nie chłód. Synonimem charyzmy nie jest bycie twardzielem. Polska polityka potrzebuje ludzi gotowych do robienia dobra i działania nie przeciwko ludziom – ocenił Tusk.

O konwencji Platformy Obywatelskiej tutaj czytaj >>>

Napisać, że ten wywiad przeprowadzono – nomen omen – na kolanach, to mało. To właściwie monolog Jarosława Kaczyńskiego, z włożonymi w niektórych miejscach pytaniami, które pasują prezesowi PiS.

Wywiad, którego udzielił…

View original post 2 858 słów więcej

 

Gowin – moralna gnida

Politycy obozu zjednoczonej prawicy przyjęli ustawę kagańcową”. W tym samym czasie politycy Porozumienia Jarosława Gowina – wchodzący w skład obozu rządzącego – otrzymali dwa ministerialne stołki.

Gowin po przegłosowaniu nowego prawa wymierzonego przeciwko sędziom pogratulował działaczowi swojego ugrupowania – Kamilowi Bortniczukowi objęcia funkcji wiceministra w resorcie Funduszy i Polityki Regionalnej.

Kolejny zasłużony awans. Za pośrednictwem Porozumienia na środek sceny politycznej wchodzi plejada znakomitych, młodych liderów, którzy w niedalekiej przyszłości będą nadawać ton polskiej centroprawicy – napisał Gowin na Twitterze.

– Porozumienie Jarosława Gowina w ostatnim tygodniu „uzyskało” dwa nowe stanowiska wiceministrów Kamil Bortniczuk i Marcin Ociepa. No to już znamy cenę poparcia dla ustawy represyjnej – komentuje poseł Adam Szłapka.

– Jarosław Gowin przehandlował niezawisłość sędziów. Za pozostawienie najgorszych rozwiązań z ustawy kagańcowej; karanie za sprawdzenie legalności sędziego i jej zaostrzenie, Kamil Bortniczuk został wiceministrem. Dno i kilo mułu. Jest pan takim samym zerem jak Ziobro. Po prostu jest pan moralną gnidą – zareagowała w kierunku Gowina dziennikarka Aneta Mościcka.

– Kagańcowa, podobna do tureckiej, ustawa, stanowiąca kolejny etap wojny PiS-u z niezależnymi sądami i prowadząca do polexitu, każe zapytać Jarosława Gowina, czy i tym razem poprzestanie na „niecieszeniu się”, czy też zachowa się przyzwoicie? Panie premierze- „hic Rhodus, hic salta”! – apelował bezskutecznie do Gowina przed głosowaniem senator Marek Borowski.

– Tzw. reforma sądów niczego nie naprawia – jest z nimi coraz gorzej i nie dziwota, bo ustawy sądowe zmienia się 4x częściej niż opony zimowe. Za to mamy kolejny już spór z Unią Europejską, co doprowadzi do cięć w funduszach UE. Zostaniemy bez pieniędzy unijnych, ale za to z chaosem w sądach – ocenia prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego.

Internauci do Gowina:

Panie Gowin, jest Pan nikim. Masz Pan już stałe miejsce w historii jako sprzedawczyk pisowski”.

W głowie się nie mieści, jak Pan nisko upadł!”.

No cóż, coś za coś. Poparliście ustawę, kneblującą usta przyzwoitym sędziom więc prezes wynagrodził. Zastanawiam się, kogo Pan widzi patrząc w lustro”.

Z ludzi bez kręgosłupa nigdy nie powstanie trzon moralny polskiej kadry urzędniczej. Polskie sądownictwo odtwarzał Strzembosz, bo jest człowiekiem bez skazy, represjonowanym opozycjonistą, człowiekiem mądrym i odważnym. Nieskażonym kolaboracją”.

To jest kolejne rozdawnictwo ciężko zarobionych przez Polaków pieniędzy. Bierzecie kasę obywateli już nie garściami a wiadrami. Niedługo gabinetów w tych ministerstwach wam zabraknie każdemu stołek potrzebny”.

Kmicic z chesterfieldem

Cały wykład noblowski Olgi Tokarczuk tutaj >>>

Społeczeństwo zachowało się nieźle, jak na tak trudną sytuację, uwierzyło w siłę demokratycznych wyborów; pokazało, że nie poddało się antyopozycyjnej, jednostronnej  propagandzie i ma swoją wizję poszczególnych partii. Polakom po październikowych wyborach przygląda się psycholożka prof. Krystyna Skarżyńska

Jak wprost powiedział Jarosław Kaczyński, jeszcze nie wszyscy Polacy zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość, ale „mimo wszystko jest się z czego cieszyć”. Ta wypowiedź wiele mówi o tej partii i jej oczekiwaniach. Chcą mieć pełnię władzy, myślą, że na większe poparcie zasłużyli, a tu społeczeństwo okazało się nie całkiem wdzięczne.

Jest też zawód po stronie obywateli, wspierających zarówno Koalicję Obywatelską, jak i Lewicę, którzy myśleli, że opozycja zdobędzie zdecydowanie więcej głosów.

W przeprowadzanych rozmowach (w kilku badaniach focusowych) wśród różnych grup respondentów, a także w wypowiedziach medialnych osób z różnych stron politycznej sceny, zauważam nastrój zawiedzenia oczekiwań po wyborach parlamentarnych 2019.

Tymczasem cała opozycja zdobyła…

View original post 2 498 słów więcej

 

Ordo Iuris manipuluje ws. przestępstw wobec chrześcijan

„Chrześcijanie są w Europie coraz bardziej zagrożeni” – taki przekaz pojawia się ostatnio na prawicowych portalach. Przoduje w tym portal Ordo Iuris, który manipuluje raportem OBWE o przestępstwach z nienawiści. Każda przemoc jest niedopuszczalna, ale nie katolicy są najbardziej zagrożeni. W Polsce odnotowano cztery ataki – z czego trzy na Świadków Jehowy

Postanowiliśmy sprawdzić sytuację, analizując najnowszy raport OBWE i informację na jego temat z portalu ordoiuris.pl.

„Chrześcijanie w Europie coraz częstszymi ofiarami przestępstw ze względu na wiarę” – 19 listopada artykuł o takim tytule opublikował na swojej stronie Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Powołał się przy tym na doroczny raport OBWE na temat przestępstw z nienawiści.  Sprawdziliśmy. Artykuł na stronie Ordo Iuris zaciemnia obraz rzeczywistości, prezentując tylko dane pasujące do tezy.

Nie wspomniano w nim, że przemoc wśród chrześcijan najczęściej dotyka Świadków Jehowy; że najwięcej przestępstw z nienawiści ma podłoże rasistowskie lub ksenofobiczne; a prawie tyle samo, co incydentów wobec chrześcijan, zgłoszono tych ze względu na inną orientację seksualną – i były one znacznie poważniejsze.

Przedstawiany co roku przez organizację OBWE (Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) raport dotyczy przestępstw z nienawiści w 41 państwach, także pozaeuropejskich, w tym w Polsce.

Prezentowane w nim informacje pochodzą z dwóch równolegle prowadzonych zestawień. Pierwsza część to oficjalne dane, gromadzone przez państwo. W Polsce zbierają je:

  • Ministerstwo Spraw Wewnętrznych,
  • Komenda Główna Policji,
  • ABW,
  • Prokuratura Generalna,
  • Ministerstwo Sprawiedliwości,
  • IPN,
  • Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Drugie zestawienie to sprawozdania na temat konkretnych incydentów, przekazywane przez współpracujące z OBWE organizacje pozarządowe. W Polsce zdarzenia zgłaszają najczęściej: Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, UNHCR, Fundacja „Otwarty Dialog”, Ordo Iuris, Kampania Przeciw Homofobii i Lambda Warszawa.

Przestępstwa przeciw chrześcijanom, czy przeciw budynkom kościołów?

W artykule z portalu ordoiuris.pl skupiono się na danych z incydentów raportowanych przez organizacje pozarządowe (nie przez instytucje państwowe): „Coraz liczniejsze doniesienia o znieważeniach ludzi wierzących, atakach na kościoły czy osoby duchowne potwierdzają, że w Europie, w tym również i w Polsce, liczba przestępstw z nienawiści na tle religijnym wzrasta.

(…) W 2018 roku w badanych krajach odnotowano niemal 600 tego typu przestępstw.  Dane zawarte w raporcie prowadzą do wniosku, że w 2018 roku liczba zdarzeń uznanych za przestępstwa z nienawiści względem chrześcijan wzrosła niemal o 20 proc. w porównaniu z rokiem 2017. W 2017 r. było 485 takich przypadków, a w 2018 – 592.”

Podane liczby są prawdziwe – ale wyrwane z szerszego kontekstu, bez porównania z pozostałymi liczbami, zniekształcają obraz sytuacji.

Przyjrzyjmy się dokładniej danym dotyczącym Polski. Do OBWE w 2018 roku zgłoszono 106 incydentów, z czego rzeczywiście 39 zakwalifikowano jako przestępstwa przeciwko chrześcijanom (jedna z kategorii czynów, podział ze względu na motywację sprawców). Jednak więcej przestępstw, bo 47, zgłoszono w Polsce do kategorii „rasizm i ksenofobia”.

Przy czym OBWE dzieli przestępstwa na trzy rodzaje:

– z użyciem przemocy fizycznej,

– groźby,

– przestępstwa dotyczące mienia.

Oczywiście czyny z trzeciej kategorii są najmniej groźne dla osób, z pierwszej – najgroźniejsze. Kiedy przeanalizujemy polskie zgłoszenia pod tym kątem, okaże się, że 35 (na 39) przestępstw przeciwko chrześcijanom to te, które dotyczą mienia.

Zgłoszono więc: włamania do kościołów katolickich, kradzieże ze świątyń, podpalenia kościołów, zniszczenie witrażu przez wandali, uszkodzenie dachu kaplicy, zdewastowanie katolickiego cmentarza.

Tylko cztery przypadki, z czego trzy wobec Świadków Jehowy

Tylko cztery przypadki dotyczą poważniejszych przestępstw, z czego trzy to użycie przemocy wobec osób wyznania Świadków Jehowy, a jeden – postrzelenie z pistoletu gazowego świadka aktów wandalizmu w dwóch kościołach w tej samej okolicy.

26 zgłoszeń pochodziło od Ordo Iuris, wszystkie dotyczyły przestępstw przeciwko mieniu.

OBWE kwalifikuje do raportu te zgłoszenia, które informują o wydarzeniach naruszających prawo danego kraju. Jeśli do zniszczenia mienia doszło w świątyni czy obiekcie kultu religijnego – także uznaje je za przestępstwo z nienawiści.

W rzeczywistości trudno, nie znając szczegółów, jednoznacznie ocenić, czy kradzież cennych przedmiotów z kościołów to na pewno przestępstwa motywowane nienawiścią do religii, podobne wątpliwości może budzić np. incydent związany ze zbiciem okna.

Przestępstwa rasistowskie – głównie z użyciem przemocy fizycznej

Nie negując znaczenia tych zdarzeń, porównajmy je z najliczniej występującą w Polsce kategorią „rasizm i ksenofobia”. Tu, na 47 incydentów raportowanych przez organizacje pozarządowe,

  • zaledwie 6 dotyczyło mienia,
  • 6 zakwalifikowano jako groźby,
  • a aż 35 – dotyczyło użycia przemocy fizycznej.

Wyraźnie widać, że skala realnego zagrożenia jest tu zupełnie inna.

  • UNHCR informowało m.in. o mężczyźnie z Bangladeszu, zaatakowanym przez grupę w pobliżu jego domu. Miał złamany nos i liczne rany na twarzy.
  • Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” zgłosiło zdarzenie, dotyczące baru z kebabem – jego pakistańscy właściciele byli znieważani, grożono im podpaleniem i napadnięto.
  • Inna restauracja, prowadzona przez polsko-egipskie małżeństwo, została zniszczona, właścicielom grożono, a pracownik restauracji został pobity.
  • Czterej tureccy studenci zostali pobici w tramwaju.
  • Trzej arabscy studenci zostali napadnięci na stacji kolejowej. Jednego z nich bito do utraty przytomności.
  • Ukrainiec został zaatakowany w centrum handlowym – ranny, trafił do szpitala.

Mamy więc z jednej strony 35 przestępstw przeciwko chrześcijanom w postaci włamań do kościołów, zdewastowania cmentarzy czy zniszczenia dachu, z drugiej – 35 przypadków fizycznych ataków na cudzoziemców przebywających w Polsce.

Obie te kategorie mówią o naruszeniach prawa, wszystkie czyny wymagają ścigania i ukarania, jednak w swojej informacji Ordo Iuris ani słowem nie wspomina o przestępstwach świadczących o rasizmie czy ksenofobii, ani o przemocy wobec Świadków Jehowy, za to z chrześcijan (w domyśle: katolików) robi grupę, która jest coraz bardziej zagrożona przestępczością w Polsce.

Tymczasem, jak pokazują zgłoszenia dokonane właśnie przez Ordo Iuris, zagrożone są przede wszystkim kościoły (jako budynki), a nie chrześcijanie.

To zniekształcanie rzeczywistości!

Autor artykułu z ordoiuris.pl podkreśla, że Instytut „już piąty raz uczestniczył w procesie monitorowania i raportowania przestępstw z nienawiści, zgłaszając incydenty noszące znamiona przestępstw na tle religijnym względem chrześcijan w Polsce. Specjalnie powołane do tego celu Centrum Wolności Religijnej w 2019 roku zgromadziło najwyższą dotychczas liczbę antychrześcijańskich i antykatolickich zdarzeń, do których doszło w Polsce”.

Sprawdzamy: rzeczywiście, liczba zgłoszeń takich przestępstw z Polski była w 2018 roku najwyższa (39), tyle że mówimy wciąż o małych liczbach:

  • w 2016 roku zgłoszono 19 incydentów przeciwko chrześcijanom (wszystkie dotyczyły mienia), 17 z nich zgłosiło Ordo Iuris;
  • w 2017 – 25, również wszystkie dotyczyły mienia, a 23 zgłosiło Ordo Iuris.

Z tej perspektywy procentowy wzrost takich zdarzeń jest wysoki, realnie zaś jest ich niewiele. Aby przekonać się o rzeczywistej skali zagrożenia, warto porównać to z danymi policji dotyczącymi wszystkich przestępstw w kraju.

W 2018 roku doszło w Polsce do prawie 136 tys. kradzieży i uszkodzeń mienia. 35 przypadków przestępstw przeciwko „chrześcijańskiemu mieniu” to więc zaledwie ułamek (dokładnie: 26 tysięcznych procenta) wszystkich czynów przeciwko mieniu w Polsce.

Mówienie o rosnącym zagrożeniu „na tle religijnym względem chrześcijan” na podstawie 39 zdarzeń jest więc zniekształcaniem rzeczywistości.

Jeszcze ciekawiej wyglądają „antychrześcijańskie i antykatolickie zdarzenia”, jeśli porównamy je z oficjalnymi danymi z instytucji państwowych w Polsce na temat przestępstw z nienawiści, prezentowane w innej części raportu OBWE.

Można  przypuszczać, że rządząca obecnie władza, nie ukrywająca bliskich związków z religią katolicką i Kościołem, będzie na tle prześladowania chrześcijan raczej przeczulona niż nastawiona do nich lekceważąco.

A jednak w statystykach nie ma w ogóle przestępstw przeciwko chrześcijanom. Odnotowano natomiast

  • 197 przestępstw antysemickich,
  • 174 z kategorii rasizm i ksenofobia,
  • 62 – przeciwko muzułmanom,
  • 43 – przeciwko Romom,
  • 20 – przeciwko osobom innej religii,
  • 7 – przeciw osobom innej orientacji seksualnej.

Wśród chrześcijan najbardziej zagrożeni są Świadkowie Jehowy

Ordo Iuris, rysując obraz Europy, w której chrześcijanie są coraz bardziej zagrożeni, powołuje się też na sytuację w innych krajach: „Dane zawarte w raporcie prowadzą do wniosku, że w 2018 roku liczba zdarzeń uznanych za przestępstwa z nienawiści względem chrześcijan wzrosła niemal o 20% w porównaniu z rokiem 2017. W 2017 r. było 485 takich przypadków, a w 2018 – 592. Zdecydowania większość z nich – 447 zdarzeń – to przypadki wandalizmu, niszczenia mienia i obiektów kultu. Doszło też do 100 aktów przemocy fizycznej i 37 gróźb karalnych”.

Sprawdzamy. Według raportu OBWE organizacje pozarządowej zgłosiły w 2018 roku 583 (a nie 592) incydenty dotyczące chrześcijan – na 2482 zgłoszenia. Czyli stanowią one 23,5 proc. raportowanych przestępstw z nienawiści. Sporo.

Jednocześnie aż 446 z nich to przestępstwa przeciwko mieniu. Zaś wśród 100 zgłoszeń dotyczących przemocy fizycznej aż 74 dotyczyły Świadków Jehowy, 7 – katolickich duchownych, 9 – chrześcijan (katolików, prawosławnych i zielonoświątkowców).

Bicie na alarm o rosnącym zagrożeniu dotyczy więc przede wszystkim Świadków Jehowy – szkoda, że Ordo Iuris nie wspomina ani słowem, że to właśnie o członków tego związku wyznaniowego tak się troszczy.

W tym samym okresie zgłoszono:

– 746 przestępstw motywowanych rasizmem lub ksenofobią (449 z użyciem przemocy fizycznej),

– 553 spowodowanych odmienną orientacją seksualną ofiary (378 z użyciem przemocy),

– 336 antysemickich (54 z użyciem przemocy),

– 302 przeciwko muzułmanom (86 z użyciem przemocy).

Najwięcej zgłoszeń na temat incydentów wobec chrześcijan przyjęto z Francji – 180, z czego 159 dotyczyło zniszczenia mienia. Jedną z najaktywniejszych w ich zgłaszaniu były organizacja OIDAC Observatory Intolerance and Discrimination against Christians, z Wiednia.

OIDAC co roku wydaje własny raport na temat prześladowania chrześcijan. W ostatnich latach alarmuje w nim, iż w Europie widać rosnącą wrogość wobec chrześcijan w życiu codziennym. Podobieństwo tego przekazu do informacji Ordo Iuris nie jest przypadkowe – obie organizacje współpracują w ramach tzw. Agenda Europe  – międzynarodowego porozumienia radykalnych organizacji katolickich.

Zgłaszanie wszelkich incydentów, które można uznać za atak na katolicyzm, jest jedną ze stosowanych przez nich technik działania.

Chrystianofobia, czyli dyskryminacja… większości

Ordo Iuris powołało nawet własne Centrum Wolności Religii, które zajmuje się zbieraniem sygnałów o aktach nienawiści i dyskryminacji, naruszania wolności sumienia czy wolności religijnej, oczywiście ukierunkowane na katolików.

„Chrystianofobia musi się skończyć! W Polsce doszło do ponad 1000 przypadków dyskryminacji katolików lub przestępstw na tle religijnym przeciwko chrześcijanom w latach 2012-2014 według badań Instytutu Statystyki Kościoła katolickiego. Większość okoliczności tych zdarzeń pozostaje jednak nieznana, dotychczas bowiem nikt nie monitorował takich niepokojących przypadków, ani nie prowadził ich rejestru. (…) Dajemy głos osamotnionym dotąd ofiarom. Nie pozwalamy, by dalej milczano o aktach nietolerancji i dyskryminacji chrześcijan w Polsce” – napisano na stronie internetowej Centrum.

To często stosowana w ostatnich latach przez radykalną prawicę taktyka, polegająca na odwróceniu ról społecznych. Z reguły ofiarami w społeczeństwie są grupy słabsze, a więc np. mniejszościowe.

W demokracji, jako systemie rządów większości, to właśnie mniejszości muszą być prawnie chronione, bo bez tego ich prawa nie byłyby respektowane (w większościowym systemie głosowania zawsze by przegrywały).

W Polsce większością są katolicy – w 2017 roku były to 33 mln wiernych. Taktyka odwrócenia ról przedstawia większość jako ofiary dyskryminacji i nietolerancji. Niespecjalnie wiadomo, jak można dyskryminować większość (dyskryminacja to forma marginalizacji społecznej), ale mechanizm tak skonstruowano, że podawanie konkretnych odpowiedzi nie jest potrzebne.

Pokazywanie katolików – czy szerzej chrześcijan – w Europie jako grupy zagrożonej agresją, to element szerszego działania, którego celem jest dążenie do zachowania tradycyjnego społeczeństwa katolickiego i przeciwstawienie się zmianom, identyfikowanym jako liberalne czy lewicowe.

W rzeczywistości dziś w Polsce zagrożenie rośnie wobec różnych grup ludności:

  • osób o innej orientacji seksualnej,
  • o innym kolorze skóry,
  • mówiących w innym języku,
  • być może także wobec chrześcijan – z  tym że przede wszystkim dotyczy to Świadków Jehowy.

Dzieje się tak, ponieważ w Polsce rośnie ogólne przyzwolenie na przemoc. I nie jest ona ukierunkowana tylko wobec jednego środowiska. Ten problem rzeczywiście warto monitorować, ale zniekształcone informacje na temat raportu OBWE na pewno w tym nie pomogą.

Kmicic z chesterfieldem

Pięć bitew o SKOK. Jak Bierecki, Kaczyński, Duda i politycy PiS blokowali nadzór nad Kasami

Rzeczywiście nadzór nad SKOK-ami był spóźniony. Ale winę za to ponoszą Grzegorz Bierecki, Lech Kaczyński, Andrzej Duda i PiS, a nie pobity przez ludzi Wołomina Wojciech Kwaśniak i inni urzędnicy KNF. Nie damy PiS, Zbigniewowi Ziobrze, prokuraturze i senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu zakłamać prawdy o Kasach.

Prokuratura zarzuca byłym urzędnikom KNF spóźnione działania nadzorcze wobec SKOK Wołomin. A minister Ziobro twierdzi, że były wiceszef KNF został pobity przez ludzi z „Wołomina”, bo Komisja rozzuchwaliła bandytów swoją bezczynnością.

To, co dzieje się w sprawie byłych urzędników KNF i SKOK Wołomin, to próba przerzucenia odpowiedzialności za katastrofalną sytuację finansową większości spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych

  • z tych, którzy do niej doprowadzili i którzy pomagali ją SKOK-om ukrywać, podpowiadając księgowe sztuczki
  • oraz tych, którzy przez lata bronili SKOK-ów przed państwowym nadzorem,
  • na tych, którzy przez 3 lata „wyczyścili” sytuację…

View original post 1 197 słów więcej

 

Kaczyński krzyczy do Witek: – Anuluj

Zapis też jest!

#TrzebaAnulowaćBoPrzegramy

W opublikowanym dziś stenogramie z nocnych i burzliwych obrad Sejmu brakuje słów Dariusza Salamończyka, zastępcy szefa Kancelarii Sejmu. W brakującym fragmencie urzędnik zwraca marszałek Elżbiecie Witek uwagę dot. trybu ponownego głosowania nad kandydatami do KRS.

Ze stenogramu zniknął poniższy fragment.

Dariusz Salamończyk, zastępca szefa Kancelarii Sejmu: – Nie, nie, nie. To musi być wniosek (o reasumpcję – red.). Nie można tak, pani marszałek. Ja melduję, że wszyscy posłowie zagłosowali, ci którzy są na sali. Wszyscy oddali głosy.

Ale to trzeba albo zakończyć… Nie można odłożyć. Trzeba albo podjąć decyzję, że pani anuluje, albo pokazać wyniki i uznać.

Wczoraj, w wieczornym bloku głosowań Sejm wybierał czterech posłów do Krajowej Rady Sądownictwa. Klub PiS zgłosił kandydatury: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Arkadiusza Mularczyka i Kazimierza Smolińskiego. Klub KO – Kamilę Gasiuk-Pihowicz, a klub Lewicy – Joannę Senyszyn. W rezultacie powtórzonego głosowania Sejm wybrał do KRS posłów PiS.

Na stronie internetowej Sejmu pojawił się stenogram z burzliwych obrad Sejmu, w tym głosowania dot. KRS. Wynika z niego, że marszałek Witek przed głosowaniem przedstawiła instrukcję. Wskazała, że głosowanie odbędzie się za pomocą urządzenia do liczenia głosów. Dodała, że należy wykorzystać „funkcję tego urządzenia umożliwiającą dokonanie wyboru z listy”.

„Czy wszyscy posłowie są już gotowi do przeprowadzenia głosowania? Proszę sprawdzić, czy wszystkie karty działają, czy światełka się nie świecą” – pytała Witek posłów.

„Wszystko działa? Przechodzimy wobec tego do głosowania (…). Proszę obecnie panie i panów posłów o podejmowanie decyzji w sprawie wyboru posłów członków Krajowej Rady Sądownictwa” – oświadczyła chwilę później marszałek.

W stenogramie pojawia się „głos z sali” mówiący: „Nie działa”.

„Proszę państwa, u kogo nie działa czytnik?” – pytała marszałek Witek.

„Czy u kogoś z państwa jeszcze nie działa karta? Działa. Proszę państwa, nie może być tak, że u jednych działa, a u innych nie działa. Działa?” – dopytywała Witek.

W stenogramie czytamy, że z sali pojawiają się głosy: „Działa, działa”.

„Proszę państwa, ja widzę, że nowi posłowie mają problemy z głosowaniem w czytniku, chociaż nie tylko nowi… Nie ma problemów?” – pyta dalej marszałek Witek. Na to odzywa się szef klubu KO Borys Budka: „Nie, my nie mamy”.

„Jest problem?” – dopytuje Witek. Z sali pojawiają się głosy, że „jest problem” i „nie działa”.

„Kto ma problem?” – pyta marszałek.

„Możemy jeszcze raz?” – mówił głos z sali. „Nie ma nowych maszynek” – kolejny głos z sali. Jak czytamy w stenogramie kolejny głos z sali mówi: „Prezes ma”.

„Dobrze. Proszę państwa, w takim razie, jeżeli nie działają, mogę anulować to głosowanie, powtórzyć” – oświadcza Witek. Na co z sali ktoś mówi: „Tak, anulować”. Inny głos stwierdza: „Nie”.

Następnie pojawia się głos z sali. Jeden z posłów zwraca się do Witek, że nie może być tak, że jednym działa, a drugim nie działa. „Pytam właśnie, czy jednym działa, a drugim nie działa” – odpowiada marszałek.

Kolejny głos z sali stwierdza: „Pani marszałek, trzeba anulować, bo my przegramy. Za dużo osób po prostu jest. Naprawdę”.

„Proszę państwa, jest prośba posłów Platformy Obywatelskiej… I tu, że państwo, że nie działa i że państwo…” – mówiła Witek.

Ze stenogramu wynika, że sali padają głosy: „Działa. Działa” oraz „Wszystkim działa”.

„Pani poseł przed chwileczką od państwa była z taką samą prośbą” – mówiła Witek.

„Ale już działa” – mówi głos z sali.

W tym momencie część posłów skanduje: „Wyniki, wyniki, wyniki”. Z kolei marszałek Witek informuje, że decyzję o tym, czy dokonać reasumpcji głosowania, można podjąć gdy wniosek złoży 30 posłów. Dodaje, że za chwilę w sprawie głosowania zarządzi przerwę i Konwent Seniorów. „Więc czekam na wniosek 30 posłów chcących dokonać reasumpcji głosowania” – mówi.

Część posłów – jak czytamy w stenogramie – uderza w pulpity i skanduje: „Wyniki! Wyniki! Wyniki!”.

„Proszę państwa, zgodnie z decyzją marszałka anuluję to głosowanie na prośbę posłów, na prośbę posłów opozycji” – oświadcza marszałek Witek co skutkuje okrzykami z sali: „Skandal!” oraz „Hańba!”, „Dyktatura!”.

Powtórne głosowanie w Sejmie. Wybrano czterech posłów PiS do KRS

Następnie zostało przeprowadzone powtórne głosowanie, w którym wybrano czterech posłów PiS do KRS. Powtórzenie głosowania wywołało oburzenie posłów opozycji, którzy krzyczeli: Fałszerze, Skandal oraz Hańba.

„Ponieważ był wniosek o reasumpcję tamtego głosowania ogłoszę krótką przerwę i zwołam konwent seniorów” – mówiła Witek po ogłoszeniu wyników. Jak dodała, że na pytanie na jakiej podstawie anulowała głosowanie powiedziała, że na takiej samej jak poprzednie, gdy poseł Borys Budka stwierdził, że nie działa mu karta do głosowania.

Kmicic z chesterfieldem

W nocy z czwartku na piątek marszałek Elżbieta Witek nie podała w Sejmie wyników głosowania na czterech posłów członków Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przyznaje jedna z posłanek na zarejestrowanym przypadkowo nagraniu, przegraliby je kandydaci PiS. „To łamanie zasad parlamentaryzmu. Żądamy ogłoszenia wyników!” – apelowała opozycja. Bezskutecznie

„Oszustwo, oszustwo!” – skandowali politycy opozycji na zakończenie I posiedzenia IX kadencji Sejmu w nocy z czwartku na piątek 22 listopada.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odmówiła podania wyników głosowania na posłów członków KRS. „Anulowała” je i zarządziła na nowo, choć takiej procedury nie przewiduje Regulamin Sejmu.

Dlaczego? Wszystko przez specjalne maszynki do głosowania, których obsługa nastręczyła trudności części posłów. Po głosowaniu w szeregach PiS zapanował chaos, a do mównicy sejmowej podszedł nawet Jarosław Kaczyński.

„Trzeba anulować, bo my przegramy” – mówi w opublikowanym nagraniu jedna z posłanek PiS, najpewniej Joanna Borowiak.

View original post 6 167 słów więcej

 

Morawiecki i Piotrowicz. Dwie strony tej samej pisowskiej monety z tombaku

Mateusz Morawiecki postanowił stanąć w obronie Stanisława Piotrowicza, kandydata PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. – „My nie odcinamy od nas ludzi, którzy chcą reformować Polskę, kochają Polskę, nikomu tego prawa nie odmawiamy. Co do Stanisława Piotrowicza – zapoznałem się z jego działalnością w pierwszych latach stanu wojennego. Rzeczywiście był prokuratorem, ale w tych sprawach, które przez jego ręce przechodziły zachował się przyzwoicie” – stwierdził premier w Polsat News.

Morawiecki dodał, że dokładnie sprawdził przeszłość Piotrowicza, który był także członkiem PZPR, więc – jak to określił – „nie skreśla człowieka”. – W PZPR pod koniec epoki Gierka było ok. 3 mln osób. Pewnie, żebym chciał, żeby wszyscy byli patriotami po 1945 r., po 1981 r. i żeby zero ludzi należało do PZPR-u, ale rzeczywistość była inna” – powiedział dodał Morawiecki.

– „Mateusz, jesteś hipokrytą, jeździłeś po świecie i opowiadałeś bajki o komunistach w SN, a kiedy masz w swoich szeregach aparatczyka, oportunistę, Piszczyka, to go bronisz i chcesz go na sędziego TK”; – „Dobry komuch, bo nasz komuch”; – „Komuchy z PZPR uważały podobnie, jak Morawiecki, i dlatego komuchy dawały tow. Piotrowiczowi pochwały, nagrody i medale. Teraz PZPR+ również docenia służalczość” – komentowali internauci słowa Morawieckiego.

Dodajmy, że podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości, opiniującej kandydaturę Pawłowicz i Piotrowicza do TK, posłanka PiS Anna Milczanowska wręcz wychwalała byłego prokuratora.

Zacytujmy fragment, który wywołał salwy śmiechu posłów opozycji: – „Po wprowadzeniu stanu wojennego był szykanowany. W konsekwencji tego złożył wypowiedzenie z pracy na piśmie. Jako „uciekinier” z prokuratury w stanie wojennym nie mógł jednak znaleźć żadnej pracy. Za namową bliskich autorytetów cofnął wypowiedzenie”. Zaiste, pusty śmiech ogarnia…

Przed Gwiazdką dostajemy od PIS-u prezent w postaci sędziów TK. Komitet polityczny PiS uznał, że duet Pawłowicz-Piotrowicz nąjlepiej pokaże charakter, cele i wiarygodność partii Kaczyńskiego. A przy okazji zniszczy do końca reputację Trybunału. Dżuma i cholera! Cieszycie się lewaki?

Kmicic z chesterfieldem

Europa doceniła Donalda Tuska. Stając do wyborów na szefa europejskiej Partii Ludowej, jako jedyny kandydat, mówił: „Wierzę, że tylko ci, którzy dają ludziom poczucie bezpieczeństwa i jednocześnie przestrzegają praw i wolności, mają prawo sprawować władzę. Jestem gotowy do walki, mam nadzieję, że wy też”

20 listopada 2019 w Zagrzebiu Donald Tusk został wybrany szefem Europejskiej Partii Ludowej. 491 osób było za, 37 – przeciw. Zastąpił na stanowisku Francuza Joseph Daula. Były polski premier jest pierwszym przedstawicielem Europy Wschodniej na czele największej partii politycznej w Unii Europejskiej.

„Stańmy razem na tym najważniejszym polu politycznej bitwy, przeciwstawiając się nieodpowiedzialnym populistom, będąc partią odpowiedzialną i popularną.

Po pięciu latach mam dość bycia głównym europejskim biurokratą. Jestem gotowy do walki, mam nadzieję, że wy też”,

mówił Tusk podczas przemówienia przed głosowaniem.

„Wierzę, że tylko ci, którzy dają ludziom poczucie bezpieczeństwa i jednocześnie przestrzegają praw i wolności, mają prawo sprawować władzę. Pod żadnym pozorem nie…

View original post 4 098 słów więcej

 

Duda pali głupka

Andrzej Duda został zapytany przez dziennikarzy – po dzisiejszym exposé premiera Mateusza Morawieckiego w Sejmie – o wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. powołania Krajowej Rady Sądownictwa przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Z dzisiejszego wyroku TSUE wynika, że to Sąd Najwyższy powinien zbadać niezależność Izby Dyscyplinarnej SN i Krajowej Rady Sądownictwa.

Mec. Roman Giertych: TSUE uznał za sprzeczne z prawem UE tworzenie upolitycznionych sądów i scedował uprawnienie do ostatecznego stwierdzenia upolitycznienia Izby Dyscyplinarnej SN oraz KRS na Sąd Najwyższy. Oznacza to, że to wyrok Sądu Najwyższego przesądzi o legalności orzeczeń wydawanych przez nowych sędziów”.

– Przeczytałem. Dobre orzeczenie. TSUE poprowadził nas za rączkę i stanowczo zasugerował, że nowa KRS i Izba Dyscyplinarna out – komentuje prawnik Patryk Wachowiec (Forum Obywatelskiego Rozwoju).

Prof. Marcin Matczak (Uniwersytet Warszawski): Wyrok TSUE oznacza odroczoną śmierć neoKRS, Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Ta śmierć nastąpi nie w wyniku bezpośredniego działania TSUE, ale przez działanie sądów w Polsce i Unii Europejskiej, które na podstawie wyroku TSUE będą pomijać decyzje sędziów powołanych przez neoKRS. Ludzie, doceńcie mądrość TSUE. Gdyby sam wysadził w powietrze neoKRS i ID, byłaby wojna PiS z UE, z dalszym pogorszeniem wzajemnych relacji. Więc TSUE dał polskim sądom dynamit. Efekt będzie podobny, tyle że odpowiedzialność za jego użycie spada na nas, nie na Europę”.

Komentarz Dudy

Jeżeli spojrzymy na ten fragment, w którym TSUE mówi o tym, że Sąd Najwyższy powinien sam spojrzeć na te kwestie, w których zadał pytania prejudycjalne, to moim zdaniem można się w tym dopatrzeć takiego, w jakimś sensie ukrytego stanowiska Sądu Najwyższego, że po prostu te sprawy, o które Sąd Najwyższy zadał pytania, czy niektórzy sędziowie SN, to tak naprawdę są kwestie, które są kwestiami politycznymi, które powinny zostać rozstrzygnięte w naszym kraju. (…) Są sędziowie z poprzedniej epoki, którzy uważają, że lepiej było być sędzią nominowanym przez władze komunistyczne niż władze wolnej Polski. To specyficzne.

Przemysław Szubartowicz (publicysta, wiadomo.co): Komentując wyrok TSUE, Duda z pobłażliwym uśmieszkiem bagatelizuje go i znów mówi coś o sędziach komunistycznych w SN. Kompromitujący facet, który według medialnych elit nie ma z kim przegrać. Tymczasem w normalnym kraju ze zdrowym moralnie społeczeństwem przegrałby z byle kim”.

Jacek Nizinkiewicz (dziennikarz, Rzeczpospolita):  „Po błyskawicznych zmianach ustaw nocą, zmianach w KRS i Trybunale Konstytucyjnym, zapowiedź zmian w konstytucji jest kolejnym krokiem w tę samą stronę. Gdyby Polacy chcieli, żeby PiS zmieniło ustawę zasadniczą, to daliby partii Jarosława Kaczyńskiego większość konstytucyjną. A nie dali”.

Kmicic z chesterfieldem

Mateusz Morawiecki wygłosił exposé. Nie obyło się rzecz jasna bez odwołań do historii, niekiedy bardzo zawiłych. Ale premier nie pominął też i kwestii ubóstwa, nierówności społecznych, wychowywania młodego pokolenia i … problemu bezpieczeństwa pieszych. Słowem, dla każdego coś miłego.

Rozpoczynając expose Morawiecki przypomniał postać Czesława Mostka, pseudonim “Wilk”, który zmarł dokładnie przed rokiem, w wieku 103 lat. Był on uczestnikiem asysty wojskowej, która  wiozła serce zmarłego marszałka Józefa Piłsudskiego do Wilna.

Jeśli o Marszałku mowa, premier nie omieszkał podzielić się refleksją, co było dla niego ważne, przy okazji… miksując przesłanie Piłsudskiego z cytatem z… jego politycznego rywala – Romana Dmowskiego. –  Używając po raz pierwszy fonografu [Piłsudski] powiedział, że stoi przed „dziwaczną trąbą” i choć nasze czasy wydawałyby mu się jeszcze dziwniejsze, nie zmieniłaby się zasada, którą miał w sercu i w głowie. Trzeba robić wszystko co buduje silną i normalną Polskę. Jesteśmy Polakami, więc trzeba nam mieć obowiązki polskie”

View original post 909 słów więcej