Trolling, 27.10.2019

 

„Newsweek” ujawnia, jak farma trollująca m.in. dla TVP, otrzymuje dotacje od państwa za zatrudnianie niepełnosprawnych

27.10.2019

 

Firma Cat@Net, która promuje się jako agencja e-PR, jest tak naprawdę zorganizowaną farmą trolli, pobierającą dotacje od państwa dzięki zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Mechanizmy działania i finansowania organizacji ujawnił dzisiaj „Newsweek”.
Agencja Cat@Net trollowała m.in. dla TVP. Newsweek ujawnia kulisyFoto: istock
  • Autorka ujawnia mechanizmu działania typowego trolla. Trzeba być systematycznym i pisać kontrowersyjnie, a także działać w sposób zorganizowany
  • Trolle działają według zleceń, są aktywne podczas afer, konfliktów oraz w tematach kontrowersyjnych
  • Dzięki dotacjom z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) – od listopada 2015 r. do sierpnia 2019 r. Cat@Net otrzymała blisko 1,5 mln zł
  • W firmie pracuje 14 osób, które prowadzą 170 troll-kont w mediach społecznościowych. Trollowały m.in. dla TVP – ocieplając wizerunek Jacka Kurskiego
  • Ogółem treści produkowane przez Cat@Net mogły wygenerować nawet 168 milionów odsłon
  • „Newsweek” ujawnia powiązania agencji – to środowiska związane z „Najwyższym Czasem” czy „Gazetą Polską”, a także Antonim Macierewiczem i Bartłomiejem Misiewiczem

Dziennikarka „Newsweeka” Katarzyna Pruszkiewicz przez pół roku wcielała się w rolę trolla. W najnowszym artykule opisuje, w jaki sposób rekrutowała się do firmy Cat@Net. Pracownica tygodnika wyczerpująco przedstawia oczekiwania, jakie stawiała przed nią farma trolli, czym zajmowała się firma, a także z kim jest powiązana.

Aby zapoznać się z pełnym śledztwem Katarzyny Pruszkiewicz, przeczytaj poniższe materiały:

Budowanie tożsamości

„Zakładam konto na Twitterze. Staję się prawicową, patriotyczną »Panną z Żoliborza«, z flagą Polski w opisie. Piszę, że jestem tradycjonalistką, śpiochem, gadułą. Że wciąż studiuję. Alicja (rekruterka – red.) dała mi wskazówki: ważne jest to, aby konto było jak najbardziej wiarygodne – ja wiem, że jestem prawdziwą osobą, teraz jeszcze inni użytkownicy Twittera muszą w to uwierzyć. Przypominam sobie strzępy porad od Alicji: oprócz wpisów »społeczno-politycznych« muszę pokazać wymyśloną siebie. Studiuję? Wstawiam zdjęcie z uczelni. Ugotowałam obiad? Chwalę się na Twitterze. Nowe paznokcie? Wklejam zdjęcie. Takie drobiazgi budują autentyczność konta” – czytamy w tekście.

Autorka ujawnia mechanizmy działania typowego trolla. Trzeba być systematycznym i pisać kontrowersyjnie, a także działać w sposób zorganizowany. Trolle działają według zleceń, są aktywne podczas afer, konfliktów oraz w tematach kontrowersyjnych.

„Moja fikcyjna »Panna z Żoliborza« wybiera hasztag #niepopieramstrajkunauczycieli. Piszę o dzieciach jako zakładnikach, nauczycielach jako egoistach i ludzi z nieuzasadnionymi roszczeniami. O nauczycielkach w drogich szalikach, które mają miny, jakby pracowały za karę. Chwalę starania rządu, który chce załagodzić sytuację. Piszę, komentuję, podaję dalej. Pannę z Żoliborza zaczynają obserwować kolejne konta. Im więcej obserwujących, tym bardziej konto staje się wiarygodne” – pisze Katarzyna Pruszkiewicz.

Organizacja pracy

Dziennikarka ujawnia wiele screenów z wewnętrznego komunikatora farmy trolli. Ukazuje w ten sposób metody, jakimi posługują się trolle, ich mobilizowanie się do lepszej pracy – wzajemnie chwalą i krytykują treść hejterskich wpisów.

Z tekstu dowiadujemy się także, jak pod względem formalnym działała firma Cat@Net. Promując się jako agencja e-PR skupiająca specjalistów ds. kreowania wizerunku, zwłaszcza w mediach społecznościowych, od lat zatrudnia przede wszystkim osoby niepełnosprawne. Dzięki temu otrzymuje dotacje z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) – od listopada 2015 r. do sierpnia 2019 r. Cat@Net otrzymała z PFRON blisko 1,5 mln zł.

W firmie pracuje 14 osób, które prowadzą 170 troll-kont w mediach społecznościowych. Trollowały m.in. dla TVP – ocieplając wizerunek Jacka Kurskiego. Agencja zajmowała się także atakiem na Jurka Owsiaka i WOŚP czy na Pawła Adamowicza, choć z jej usług korzystał także lewicowy polityk Andrzej Szejna. Skorzystał, by dostać się do Parlamentu Europejskiego – ujawnia „Newsweek”.

Olbrzymi zasięg w internecie

ISD Global na prośbę „Newsweeka” przeanalizował kampanię Cat@Net. Ustalił w ten sposób, że od września 2017 r. do maja 2019 r. firma wyprodukowała 10 tys. postów na temat TVP. Tweety o TVP czy Jacku Kurskim mogły zebrać nawet 15 mln odsłon.

To nie koniec statystyk – między kwietniem 2016 r. a połową października 2019 r., na zlecenie różnych podmiotów Cat@Net wyprodukowała 250 tys. tweetów, 94 troll-konta na Twitterze, 70 na Faceboku, po dwa na Instagramie i Youtubie – do obsługi tego wszystkiego wystarczyło 14 osób. Ogółem treści produkowane przez Cat@Net mogły wygenerować nawet 168 milionów odsłon.

Powiązania Cat@Net

„Newsweek” w swoich doniesieniach wskazuje także na powiązania Cat@Net. Okazuje się, że według KRS, głównym udziałowcem firmy jest Adam Wojtasiewicz – wicenaczelny „Najwyższego Czasu”, zaś sama farma miałaby być jedynie podwykonawcą m.in. PR-owej agencji Art-Media, która jest rzekomo powiązana ze środowiskiem „Gazety Polskiej”. To Art-Media miała odpowiadać za pośrednictwo między Cat@Net a TVP.

Inne powiązania są równie szokujące. Zdaniem „Newsweeka” trop Art-Media prowadzi do środowiska Antoniego Macierewicza i Bartłomieja Misiewicza.

Jutro „Newsweek” ujawni pełną listę fałszywych kont prowadzonych przez farmę trolli.

onet.pl

%d blogerów lubi to: