Archiwa tagu: Jacek Kurski

Klesza instrukcja pedofilska

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie ks. Romana Kneblewskiego. Chodzi o jego wpis umieszczony w sieci w ubiegłym roku. Pod zdjęciem dziecka przyjmującego komunię, ks. Kneblewski napisał: – „Po katolicku: na kolanach i do ust. A na rękę co najwyżej trzciną”.

Według Ośrodka, to nawoływanie do przemocy wobec dzieci. – „Ksiądz chce, by dziecko było przy tej czynności dodatkowo poniżane i upokarzane. Zgodnie z instrukcją dziecko ma przy wymierzaniu takiej kary klęczeć i ma być bite kijem trzcinowym po wyciągniętych rękach. W naszej opinii ksiądz Kneblewski, który opublikował instrukcje znęcania się nad dziećmi, powinien stanąć przed sądem za publiczne nawoływanie i pochwalanie przestępstwa” – napisano na Facebooku Ośrodka. Przypomniano, że duchowny był zatrudniony w szkole i pracował z dziećmi.

Szef Ośrodka Konrad Dulkowski tłumaczy „GW”, dlaczego dopiero teraz zawiadamiają prokuraturę. – „Podobnie jak większość odbiorców, w pierwszym momencie zwróciliśmy uwagę na podtekst seksualny wypowiedzi. Później dotarło do nas, że druga jej część jest równie ważna. Zachęca do znęcania się nad dziećmi, co jest nawoływaniem do przestępstwa” – powiedział Dulkowski.

– „Księdza to ja sama mogłabym potraktować tak, jak on chce traktować dzieci”; – „Chodzące miłosierdzie z trzciną w ręku”; – „Oj, obiłbym po tym ryju skur***na… Serio… Już nawet nie za tą trzcinę, a za coś znacznie gorszego, bo godzącego w dopiero rozwijające się poczucie własnej wartości małego człowieka – za owo poniżanie i upokarzanie!” – komentowali internauci.

Kneblewski – bydgoski kapłan ksenofobii i nacjonalizmu”. On też zrównał pary żyjące bez ślubu kościelnego i homoseksualistów z pedofilami.

Kmicic z chesterfieldem

BEATA I MAŁOLATA

Jeśli matka powie swojej 17-letniej córce o tym, co to jest prezerwatywa i że niekoniecznie używa się jej podczas balu maskowego, może dostać pięć lat więzienia. Takie kary za „edukację seksualną skierowaną do osoby poniżej 18 roku życia” przewiduje popierany przez PiS projekt, fałszywie przedstawiany jako oręż do „walki z pedofilią”.

Ciekawe, co na ten temat powie Beata „Brocha” Szydło, której syn ksiądz, jak głosi internetowa „wieść gminna”, uwiódł 16-letnią parafiankę i zrobił jej dzidziusia?

W rodzinie Szydło pewne zamieszanie, ale przecież z księdzem to nie grzech, a poza tym jaka radość, bo w Brzeszczach urodzi się kolejny wyborca PiS! Może Prezes, dla ocieplenia swego wizerunku zgodzi się być matką chrzestną potomstwa?

JANUSZ W RUI

Zakała polskiej polityki Janusz Korwin Mikke, po latach wraca do parlamentu i to w otoczeniu dziarskiej młodzieży. Gdy po ogłoszeniu wyników wyborów TVN nadawał relacje z siedziby Konfederacji, byłem przekonany, że to…

View original post 2 213 słów więcej

Reklamy

Pokonać PiS

Nieoficjalne informacje z Brukseli wskazują na to, że Komisja Europejska, po apelu 50 organizacji społecznych z Polski, w tym Akcji Demokracji, skierowała dziś na posiedzeniu do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na system dyscyplinowania sędziów w Polsce.

Więcej o Małgorzacie Kidawa-Błońskiej >>>

Ta najbliższa niedziela

Naprawdę niezwykła jest ta zwykłość czasu poprzedzającego wydarzenie, które – to wiadomo – będzie miało konsekwencje liczne i zdecydowanie mało zwykle.

Choć w niedzielę, to wiem – sam będę miał poczucie niezwykłości chwili. Zresztą mam je zawsze, gdy wchodzę do lokalu wyborczego, daję dowód osobisty, biorę kartkę wyborczą i oddaję głos. Śmiejcie się z patosu, ale zawsze jestem wzruszony, zawsze pamiętam o moich rodzicach, dziadkach, prababciach i pradziadkach, którzy o tych kilku chwilach marzyli tak długo, często większość życia, często do śmierci i bezskutecznie.

A ze wzruszeniem sąsiaduje poczucie odpowiedzialności. Że to nie jest epizodzik, akt nieistotny, ale że jest to chwila ważna i wybór istotny szalenie, że w związku z tym trzeba się poważnie zastanowić nad tym dlaczego ta chwila jest tak ważna, nad tym co robię, na kogo i na jaką Polskę głosuję.

W jakimś sensie niedzielne wybory są oczywiste, a niedzielny wybór bardzo prosty. Chcę demokratycznej Polski, Polski praworządnej, Polski tolerancyjnej, Polski, która nikogo nie wyklucza, Polski, która szanuje prawa kobiet i mniejszości, Polski, w której życiorysy, losy i kariery nie zależą od posiadania określonej legitymacji partyjnej albo odpowiednio głośnego wyznawania określonej wiary, ale od pracy i talentu, Polski, która pamięta o przeszłości, ale nie jest jej więźniem, która szanuje dawnych bohaterów, ale nie jest ślepa na ich błędy, Polski, która nie boi się rywalizacji z innymi państwami i narodami, ale też Polski, która zawsze szuka przyjaciół i jest gotowa przyjaźń okazywać, Polski, która ma wielkie serce dla gości z zagranicy i dla słabszych w Polsce, dla biednych i poniewieranych, Polski, która jest dumna z przeszłości ale z odwagą patrzy w przyszłość, Polski, na którą inni patrzą z szacunkiem, Polski, którą traktują jak wiarygodnego partnera, a nie jak problem, Polski uśmiechniętej, w której najważniejszymi słowami są szacunek, wspólnota, solidarność i odpowiedzialność. I na taką Polskę będę w niedzielę głosował, bo o takiej zawsze marzyłem i z tym marzeniem nigdy się nie rozstanę.

Gdy będę szedł do lokalu wyborczego będę szukał wzrokiem młodych ludzi, mając nadzieję, że zobaczę ich jak najwięcej, przejętych, mających poczucie, że i dla nich to bardzo ważna chwila. Co chciałbym tym młodym ludziom powiedzieć dziś? Może parafrazowałbym słowa amerykańskiego prezydenta. Czy pozwolilibyście, by ktoś wybierał Wam jakiej muzyki słuchać, czego szukać w internecie, jak się ubierać, jak i z kim spędzać czas, kogo kochać? Nie. To nie pozwalajcie w takim razie, by ktoś wybierał za Was Waszą przyszłość. Bo są tacy, którzy chcą Wam urządzić życie. A na końcu Was urządzą. I nie będzie to miłe. Będę też myślał o moich córkach, starszej, która będzie w wyborach parlamentarnych głosowała drugi raz i młodszej, która posłów i senatorów będzie wybierała po raz pierwszy. Jestem z nich bardzo dumny. W ostatnich tygodniach szczególnie z tego, że absolutnie same z siebie, postanowiły przekonywać młodych do głosowania, bo ich samych do tego przekonywać nie trzeba. Ale będę też myślał o przyszłości, ich i ich rówieśników. Jaką Polskę im wybieramy, jaką Polskę im zostawimy, czy będzie to fajne miejsce do życia. Takie, w którym można oddychać wolnością, a nie smogiem.

Będę też myślał o moim ojcu. Chodził w średniej wielkości mieście na wszystkie chyba demonstracje w obronie wolnych sądów, uważa, że w Polsce dzieje się bardzo źle, nie chce ostatnich – jak mówi – lat życia, spędzić w kraju, który zamiast kwitnąć marnieje. Takich jak on, starszych Polaków, dla których te wybory są ważne szalenie, którzy już teraz boją się nie tylko porażki, ale smutku oraz rozpaczy w razie przegranej, jest bardzo wielu. Chciałbym ich wszystkich przytulić, dodać otuchy i wiary w przyszłość, może w jakimś stopniu niezależnie od niedzielnego wyniku.

Będę też myślał o moich rodakach, którzy w niedzielę będą szli głosować na Prawo i Sprawiedliwość, tych, których wizja Polski i sympatie są tak różne od moich. I tak, będę o nich myślał z serdecznością, bo oni też będą głosowali z myślą o dobru Polski. Nadejdzie czas, oby niedługo, że wszyscy zobaczymy jak wiele nas łączy, nawet jeśli dziś tak wiele nas dzieli. W naszym domu musi być dobre miejsce dla każdego, każdy musi się w nim czuć dobrze.

Ale tak, mam, nawet jeśli nie wielką, to szczerą nadzieję, że wygrają te wybory ci, którzy chcą Polski zupełnie innej niż państwo budowane teraz. Bez drugich sortów, kanalii i mord zdradzieckich, bez epitetów, kłamstw, paskudnej partyjnej propagandy i codziennego szczucia Polaków na siebie.

A gdyby się nawet okazało, że ta wizja w niedzielę przegra, to i tak będę jej wierny, bo ani Polska w tę niedziele nie umrze, ani marzenia nie umrą, a ludzie, nawet mający poczucie porażki, będą potrzebowali nadziei, optymizmu i wiary, że jak nie teraz, to następnym razem, za jakiś czas, wreszcie się uda.

Idźcie, kochani głosować. Przekonajcie do tego słowem i uśmiechem kogo się da, pomóżcie głosować komu trzeba.

Bądźmy razem, teraz, w niedzielę, w poniedziałek, w następnych dniach, miesiącach i latach. Jeśli praworządna, tolerancyjna, szanująca prawo i prawdę Polska nie wygra w niedzielę, to i tak prędzej czy później wygra, jeśli tylko się nie poddamy, nie opuścimy rąk, nie zrezygnujemy.
Ta chwila nadejdzie. Trzeba tylko robić swoje. Zróbmy swoje. Do zobaczenia w lokalu wyborczym w najbliższą niedzielę.

Kmicic z chesterfieldem

To jeden z wielu komentarzy po debacie wyborczej w TVN 24. Wzięli w niej udział Marcin Horała z PiS, Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL, lider Lewicy Razem Adrian Zandberg oraz Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Horała w ostatniej chwili zastąpił wyznaczonego przez PiS do udziału w tej debacie Jacka Sasina: „Pierdyknęło” rzekł w debacie wyborczej wicepremier J. Sasin – „Nowe elyty…”. Niewiele brakowało, a nikt z PiS nie pojawiłby się w studiu TVN, o czym przebąkiwał wicerzecznik partii Radosław Fogiel.

W trakcie wczorajszej debaty Horała skarżył się, że pozostali uczestnicy mieli… więcej czasu niż on. – „Jedno w PiS jest stałe i niezmienne: narracja oparta na kłamstwie”; – „I prawie płacze, że tak się wszyscy uwzięli na niego. No cóż, warunki cieplarniane dla PiS tylko w TVP”; – „Biedak przyszedł do niezależnej telewizji i okazało się, że musi odpowiadać na konkretne pytania, a nie bajki…

View original post 1 781 słów więcej

 

Kaczyńskiego program, aby Polacy zdychali

Służba zdrowia. Na tym temacie poległa dotąd w Polsce każda władza. Mało tego, nawet takie mocarstwo jak USA ma w tej kwestii problemy. Jak jednak z tym tematem poradził sobie PiS? – “W 2024 wydamy 160 mld zł na zdrowie” – zapowiedział Łukasz Szumowski podczas konwencji PiS w Opolu.

To jednak kolejne odległe obietnice. Co jednak partia rządząca zrobiła przez ostatnie cztery lata? Okazuje się, że tu nie jest już tak wesoło.

Co zrobił PiS?

PiS podszedł do systemu zdrowia ideologicznie. Skończył z finansowaniem in vitro, ograniczył dostępność do antykoncepcji awaryjnej, poważnie chyba myślał o zakazie aborcji. Myślano o likwidacji NFZ i przejściu na finansowaniu z budżetu. Krótko mówiąc: partia rządząca wiele obiecała wyborcom, nie zrobiła faktycznie nic konkretnego.

W tle zaś jest coraz gorzej. Już 92 proc. szpitali powiatowych notuje w tym roku straty. Nawet jednostki, które mogły dwa czy trzy lata temu pochwalić się „byciem na plusie”, dziś notują straty. To wnioski Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, które płyną z raportu tego podmiotu.

To jednak jeszcze nic. Problem dot. też zarobków. Zwłaszcza młodych lekarzy oraz tych z publicznych placówek. Pensje pracowników laboratoryjnych i fizjoterapeutów wynoszą nieco więcej niż minimalna krajowa. Od przyszłego roku z kolei np. młode pielęgniarki będą zarabiać już mniej niż np. salowe czy sprzątaczki.

Kampanijne obietnice 

Co jednak na rządząca partia na taką sytuację? PiS jest z siebie dumny! – “Udało się bardzo wiele, ale jest jeszcze naprawdę bardzo wiele do zrobienia w służbie zdrowia i mamy parę priorytetów, które chcemy zaproponować na następną kadencję” – mówił dziś minister Łukasz Szumowski.

Ponadto przedstawili pomysły, które obiecują zrealizować. Przedstawili je w formie „piątki” dot. zdrowia, a są nimi:

1.     “Dwa razy więcej na zdrowie niż za czasów PO-PSL”
2.     “Fundusz Modernizacji Szpitali”
3.     “Pakiet badań kontrolnych dla każdego Polaka”
4.     “Koordynowana opieka nad seniorami i osobami niesamodzielnymi w każdym powiecie”
5.     “Miliard złotych na najnowocześniejsze centrum onkologii w Europie”.

Czy to ma przekonać wyborców? Cztery ostatnie lata obecnej kadencji, gdzie nie pochylano się nad problemami szpitali, wpływa negatywnie na dzisiejsze obietnice. Ponadto brakuje konkretów, skąd PiS weźmie na to wszystko pieniądze? Istnieje obawa, że to kolejne, pobożne życzenie, które jest oderwane od realiów.

Kmicic z chesterfieldem

Jeśli ktoś uważał wybór Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na twarz kampanii Koalicji Obywatelskiej za kontrowersyjny, dziś musi zmienić zdanie. Kandydatka na premiera z ramienia PO i sojuszników cieszy się sporą popularnością w gronie elektoratu.

Tak przynajmniej wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster, przeprowadzonego na zlecenie Super Expressu. “Wygląda na to, że wyznaczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jako kandydatki Koalicji Obywatelskiej na szefową rządu było strzałem w dziesiątkę – czytamy w sobotnio-niedzielnym wydaniu “Super Expressu”.

Taką premier chcemy?

Instytutu Pollster wykazał w badaniu, że na Kidawę-Błońską jako premiera chce głosować aż 20 proc. ankietowanych, zaś na Grzegorza Schetynę – 2 proc. “To prawdziwy nokaut” – twierdzą dziennikarze “SE”.

Jakby emocji było za mało, po chwili dodają: “Nie dość, że Kidawa-Błońska miażdży Schetynę, to jeszcze wytrwale goni Mateusza Morawieckiego. W naszym sondażu różnica między nią a obecnym szefem rządu wynosi 4 pkt proc”. Według Instytutu Pollster Mateusza Morawieckiego w roli szefa rządu widzi nadal 24…

View original post 1 798 słów więcej

 

Kempa to tylko Tempa

Były europoseł PiS i politolog Marek Migalski dosadnie, lecz trafnie skomentował elektryzującego newsa o „napadzie” na PiS-owską europosłankę Beatę Kempę w Brukseli. Zarówno TVP Info, jak i Polskie Radio donosiły w czwartek, że Kempa została zaatakowana przez grupę mężczyzn.

Prawdopodobnie byli pod wpływem narkotyków. Agresja tych ludzi była bardzo wysoka” – oceniła europarlamentarzystka PiS. – „Widać, że bezpiecznie nie jest” – skomentowała zdarzenie dla TVP Info. Sama jednak zdementowała doniesienia prorządowych mediów i stwierdziła, że celem agresywnych napastników nie była ani, ona ani jej kierowca, lecz kierowca z Europarlamentu.

Czyli nie ją zaatakowano, lecz jej kierowcę. Nie jej kierowcę, lecz kierowcę PE. Poza tym wszystko się zgadza. TV Erewań. Idioci dla idiotów” – skomentował Migalski na Twitterze.

A tak Kempa opisywała całą sytuację: – „Był roztrzęsiony, to kierowca z Parlamentu Europejskiego. Zachował się bardzo profesjonalnie. Chcę podziękować jego rodzinie. Zaatakowało go trzech dobrze zbudowanych mężczyzn, zaatakowało samochód. Byli bardzo agresywni, policja pojawiła się szybko” – mówiła europosłanka PiS w TVP Info. Sprawcy, którzy w ocenie pani Kempy mieli być ciemnego koloru skóry, uciekli. Samej deputowanej nie spadł włos z głowy.

Kmicic z chesterfieldem

„Mija pół roku od złożenia przez G. Birgfellnera zawiadomienia w spr. oszustwa. Do dziś nie wszczęto śledztwa, ani nie przesłuchano nikogo poza pokrzywdzonym. Nie zabezpieczono też żadnych dowodów. Ta sprawa na zawsze będzie stanowić plamę na honorze polskiej prokuratury” – przypomniał na Twitterze Roman Giertych, pełnomocnik austriackiego biznesmena.

Birgfellner twierdzi, że został oszukany przez prezesa PiS, bo nie otrzymał wynagrodzenia za pracę przy projekcie budowy dwóch wieżowców na działce zajmowanej przez związaną z PiS spółkę Srebrna.

Zawiadomienie Birgfellnera zostało złożone w prokuraturze pod koniec stycznia tego roku, więc wszelkie przewidziane prawem terminy, dotyczące rozpoczęcia przez prokuraturę postępowania lub umorzenia sprawy, już dawno zostały przekroczone. Cóż, Jarosław Kaczyński jeszcze w marcu podczas wywiadu dla RMF FM zadekretował: – „Śledztwo w moim przekonaniu sensu nie ma”.

„Jak można wszczynać śledztwo w sprawie naczelnika państwa, chodzącego kryształu, lekko tylko przysypanego łupieżem, krynicy mądrości i uczciwości? Nie po to przejął wymiar sprawiedliwości i…

View original post 1 536 słów więcej

 

Gadzinówka Jacka Kurskiego musi przeprosić Bertolda Kittela

Bertold Kittel (TVN) wygrał kolejną sprawę sądową z TVP. Telewizja publiczna musi przeprosić za swoje kłamstwa wypowiedziane na antenie o dziennikarzu.

Kmicic

Jeśli ktoś myślał, że można nałożyć opłaty emisyjne, recyklingowe, mocowe, przejściowe, wodne, handlowe +wiele innych oraz wpuścić na rynek strumień ponad 30 mld zł niepochodzących ze wzrostu produktywności i wydajności pracy, i nie spowoduje to inflacji, to się mylił #500minus

Wzrastające ceny odbijają się na portfelach Polaków, średnio wydatki na żywność stanowią już ponad ¼ budżetu polskich rodzin. #DrożyznaPlus

Roman Giertych odniósł się do opublikowanego niedawno oświadczenia majątkowego posła PiS Jarosława Kaczyńskiego. – „Przeczytałem ze zdumieniem w tym oświadczeniu, że pełnomocnictwo zostało panu prezesowi Kaczyńskiemu wycofane i że on nie podejmował żadnych uchwał w imieniu właściciela spółki Srebrna na zgromadzeniu” – powiedział Giertych w TVN 24. W oświadczeniu Kaczyński napisał bowiem: – „Posiadałem jednorazowo pełnomocnictwo do reprezentowania Fundacji „Instytut Lecha Kaczyńskiego” oraz pozostałych wspólników na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników Srebrna Sp. z o.o. oraz wykonywania prawa głosu z wszystkich przysługujących wspólnikom udziałów w kapitale zakładowym Spółki. Posiedzenie to nie odbyło się, pełnomocnictwo…

View original post 1 375 słów więcej

 

Kapelan Wałęsy, ks. Cybula, też pedofil

Premiera filmu dokumentalnego „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego, dotyczącego pedofilii w polskim Kościele, w najbliższą sobotę na YouTube. Efekt wielomiesięcznej pracy zobaczyli wcześniej dziennikarze.  – „To nie jest jeszcze jedna ważna opowieść zawierająca dramatyczne relacje ofiar księży pedofilów. To dziennikarskie śledztwo Sekielskiego, którego wyniki są druzgocące. Musicie Państwo ten film koniecznie zobaczyć” – napisał na Twitterze Janusz Schwertner z onet.pl.

W filmie jest m.in. mowa o ks. Franciszku Cybuli, który był osobistym kapelanem w czasach prezydentury Lecha Wałęsy, ale także wtedy, kiedy pierwszy przywódca „Solidarności” był internowany podczas stanu wojennego. Sekielski dotarł do ofiary jego czynów pedofilskich.

https://twitter.com/Makowski_Jaro/status/1126506721143209984

Nagrał też samego księdza Cybulę, który w konfrontacji z pokrzywdzoną przez niego osobą, do wszystkiego się przyznaje. Były kapelan Wałęsy zmarł w lutym tego roku. W filmie pojawia się wypowiedź byłego prezydenta, który mówi, że nie uwierzy, dopóki nie dostanie dowodów.

W dokumencie, który trwa dwie godziny, przedstawiono wiele przykładów molestowania dzieci przez księży. Pokazano także przypadki duchownych, którzy wciąż odprawiają nabożeństwa, choć przed laty krzywdzili dzieci. Odniesienia się do ujawnionych przypadków pedofilii w Kościele odmówili Sekielskiemu hierarchowie Kościoła katolickiego w Polsce, m.in. prymas ks. Wojciech Polak i abp Sławoj Leszek Głódź. Konferencja Episkopatu Polski już zapowiedziała, że nie zamierza w żaden sposób odnieść się do dokumentu Sekielskiego.

Więcej na temat filmu Sekielskich >>>

Sekielscy obnażają pedofilię kleru. To polskie „Spotlight”.

Depresja plemnika

Jarosław Kaczyński jest wewnętrznie zdruzgotany śmiercią przyjaciółki, brata, matki i myślę, że poczucie proporcji  i rzeczywistości jest u niego zachwiane. Bardzo mu współczuję, ale myślę, że wewnętrzna tragedia nie usprawiedliwia niszczenia wszystkiego wokół siebie – ocenia prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog. – Moim zdaniem prawdziwa wiara to przede wszystkim szacunek do drugiego człowieka, a robienie z jakichś zmitologizowanych założeń czy symboli, jak tęcza, czegoś tak zasadniczego jest czymś absurdalnym i pokazuje tak naprawdę wewnętrzną pustkę pisiaków – mówi o zatrzymaniu Elżbiety Podleśnej

View original post 1 763 słowa więcej

Ancymonki PiS zbrukają wszystko – Polskę, najlepszych Polaków, wartości uniwersalne

„Musimy walczyć z populizmem i ekstremizmem, ale nie możemy walczyć z nimi tanimi sloganami lub personalnymi atakami. W ciągu ostatnich dni widziałem, że mój dobry przyjaciel przewodniczący Donald Tusk jest porównywany do Hitlera i Stalina. To całkowicie nie do zaakceptowania” – powiedział szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Chodzi oczywiście o „Materiał o Tusku „Wiadomości” zilustrowały zdjęciem Hitlera. Nie da się upaść niżej”.

Juncker stwierdził, że ma nadzieję, że to nie polski rząd stoi za tymi porównaniami do Hitlera i Stalina, ale „jeśli coś takiego jest możliwe w mediach, to ma to coś wspólnego z polityczną atmosferą w kraju”. – „Nie podoba mi się to. Uważam to za coś kompletnie nie do zaakceptowania, coś obrzydliwego” – podkreślił szef Komisji Europejskiej.

Junckerowi postanowił odpowiedzieć na Twitterze Jarosław Olechowski, do niedawna szef „Wiadomości” TVP: – „Szanowny Panie Przewodniczący Juncker. W „Wiadomościach” nie porównano Donalda Tuska do Hitlera ani Stalina. W ten sposób zilustrowano politykę wobec Polski, której prekursorem był Walther Rathenau. D. Tusk też używa historycznych odniesień mówiąc np. o „współczesnych bolszewikach”. Internauci oburzeni komentowali te „tłumaczenia”.

„Chyba tylko Kaczyński Ci uwierzy”; – „A cóż to jest jak nie porównanie (zestawienie), tak samo jak dzień później do Piotrowskiego. Zjadacie już własny ogon. Żenująca, prymitywa i żerująca na najniższych instynktach propaganda. Nawet sympatycy PIS mają odruchy wymiotne po materiałach Nowiny Konopki czy Konrada Węża”; – „Pan redaktor przypominając „współczesnych bolszewików” w celu usprawiedliwienia skandalicznego materiału, w którym wykorzystano zdjęcia Hitlera i Stalina obnaża swoją rolę propagandysty. P. S. Rathenau został zabity w zamachu anarchistów w 1922 i nazistą nie był”.

Ancymonki PiS – takich pokrak nie było w historii Polski.

Depresja plemnika

Po prawie 4 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości coraz mniej spraw nas dziwi, choć nie przestaje bulwersować. Zarówno bezceremonialne przejęcie mediów publicznych, skok na spółki Skarbu Państwa, czy kolejne kompromitacje ministrów z byłym już szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim na czele sprawiają, że do naszej krajowej polityki nie sposób jest podejść obojętnie.

Biorąc pod uwagę, że w tym roku doczekamy się prawdziwej wyborczej kumulacji, już 26 maja wybierzemy naszych reprezentantów do Parlamentu Europejskiego, a jesienią posłów i senatorów, jak na dłoni widać, że emocje politycznego sporu nie tylko nie maleją, ale wręcz znacznie rosną. Znaczna w tym rola miłościwe nam rządzących, którzy lubują się w podkręcaniu temperatury, napuszczaniu ludzi na siebie, czy bezlitosnym atakowaniu opozycji.

Ostatnie wydarzenia nie tylko nie dają nadziei na to, że nad Wisłą może być normalnie, co pokazują, że rządzący nie cofną się przed niczym, by utrzymać władzę, bujając przy tym w oparach absurdu.

Okazuje się…

View original post 898 słów więcej