Archiwa tagu: Leszek Balcerowicz

Szczyt epidemii przed nami

„Ośrodek badawczy IHME UW (The Institute for Health Metrics and Evaluation) uruchomiony ze środków fundacji Billa i Melindy Gatesów prognozuje szczyt epidemii koronawirusa w Polsce na 21-24 kwietnia, a liczbę ofiar śmiertelnych na 2 tysiące (od 1,2 do 3 tyś) – poinformował na Twitterze korespondent Polskiego Radia, Marek Wałkuski.

Według najnowszych prognoz szczyt zakażeń koronawirusem w Polsce przesunie się o kilka dni. W okolicach 25 kwietnia liczba chorych na COVID-19 najprawdopodobniej wyniesie już 9 tysięcy przypadków.

Model przygotowany przez firmę ExMetrix przewidywał, że około 20 kwietnia w Polsce osiągnięty zostanie szczyt zakażeń koronawirusem. Wtedy liczba osób z potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 miała wynieść 9 tysięcy osób. Do tej pory sprawdzalność prognoz tej spółki plasuje się na poziomie aż 94,4 proc.

Prognozy zakażeń koronawirusem w Polsce – szczyt zachorowań na COVID-19 około 25 kwietnia

Prognoza wykonana została przy użyciu sztucznej inteligencji. 7 kwietnia postanowiono przeprowadzić drugą reestymację prognozy (czyli uwzględnić aktualną wiedzę o sytuacji w kraju oraz przebiegu epidemii w innych państwach). ExMetrix wprowadziło niewielkie korekty do poprzednich przewidywań. „Prognoza po tzw. douczeniu modelu, również i teraz nie uległa zasadniczej zmianie. Wskazuje nadal około 9 tysięcy potwierdzonych testami infekcji, natomiast maksimum epidemii przesunęło się o kilka dni w czasie, z 20 kwietnia w okolicę 25 kwietnia br.” – napisano w komunikacie firmy.

Firma wyjaśniła także skąd zmiany w prognozie. Łagodniejszy wzrost liczby wykrywanych zakażeń koronawirusem ma być związany z nowymi danymi dotyczącymi temperatury. Pogoda w nadchodzących dniach będzie lepsza niż wcześniej zakładano. Na wolniejszy wzrost zakażeń wpływ ma mieć też utrzymująca się na dość wysokim poziomie liczba testów koniecznych do wykrycia jednego przypadku zakażenia. „Obecnie trzeba wykonać w Polsce średnio 19 testów, by wśród nich był jeden potwierdzony przypadek zakażenia co jest liczbą zbliżoną do sytuacji w Korei Południowej na tym samym etapie epidemii i bardzo zbliżoną do występującej obecnie w Czechach” – napisano dalej.

– Niezmiennie uważamy, że jednym z kluczowych elementów skutecznej walki z koronawirusem jest ograniczenie migracji, bezpośredniej komunikacji i dyscyplina w przestrzeganiu wprowadzonych ograniczeń. Nasze modele zakładają, że w okresie Wielkanocnym czynniki te znacząco się nie zmienią – dodaje główny analityk ExMetrix Ryszard Łukoś. Firma zakłada, że w czwartek 9 kwietnia liczba zakażeń w Polsce wzrośnie do 5746 przypadków. Do 8 kwietnia liczba ta wyniosła rzeczywiście 5202 zakażonych.

Zaraza PiS wyprzedziła zarazę koronawirusa. Ot, co.

Kmicic z chesterfieldem

Rząd Morawieckiego świadomie dąży do konfliktu z Unią Europejską.

PiS jest nastawiony przeciw UE, bo ta nie zgadza się na bezprawie i wartości niedemokratyczne. Liczy też na to, że Unia się wywróci choćby przy pomocy koronawirusa.

Mamy rząd autorytarny, wykorzystujący zamieszanie z zarazą, bo wie, że protestów społecznych nie będzie.

Wyrok TSUE może być tylko jeden, Izba Dyscyplinarna SN nie mieści się w standardach zachodnich, a tym samym Polska rządzona przez PiS nie nadaje się do tej cywilizacji.

To od nas zależy, czy zgodzimy się na zamordyzm, czy zgodzimy się na degradację naszego życia i ojczyzny.

Partia Kaczyńskiego i rząd tej formacji, rząd Morawieckiego, jest w istocie antypolski, to wróg naszego państwa i naszego życia, który zainstalował się u koryta.

Czy musimy czekać na upadek Polski, aby dać kopa Morawieckiemu i Kaczyńskiemu, przegnać ich z kraju, jako banitów?

Pytanie retoryczne.

Andrzej Duda zaś winien ciągle być na walizkach. Jest nie…

View original post 684 słowa więcej

 

Jak Ziobro oczernia sędziów. Owo bezprawie to kraty dla tego ancymonka w przyszłości

Jeden z internautów ujawnił kulisy ataku na sędziów Ta historia pokazuje, jak działa medialna propaganda układu władzy wobec sędziów. Szokuje udział znanych nazwisk i bezrefleksyjne atakowanie ludzi za to, że bronią najwyższych wartości…

21 marca 2018 roku planowano w Europarlamencie debatę z udziałem 25 polskich prawników… Sprawa ta rozwścieczyła władzę, która przystąpiła do medialnego ataku.

20 marca o godzinie 12:09 polski ambasador w Brukseli otrzymuje maila z informacją, że odbędzie się debata, z załączoną oryginalną korespondencją Europarlamentu oraz listą zaproszonych (zawierających imię, nazwisko, datę urodzenia i numer dowodu osobistego każdego prawnika).

25 minut później Kazimierz Ujazdowski wysyła wiadomość z priorytetem „Wysoki” do 2 pracownic Ministerstwa Sprawiedliwości: Katarzyny Naszczyńskiej i Małgorzaty Pawelec. Katarzyna Nieszczańska jest zaufaną sędzią, dawną koleżanką Łukasza Piebiaka.

O godzinie 14:34 informacja o debacie oraz pełna lista z danymi osobowymi prawników trafia na zewnątrz Ministerstwa Sprawiedliwości. Żeby nie zostawiać śladów, zostaje wysłana komunikatorem jako…zdjęcie ekranu komputera pracownika ministerstwa. Następnie zostaje przesłana do prorządowych mediów.

O godzinie 14:56 Michał Rachoń z TVP publikuje informację na Twitterze. W 20 minut udało mu się uzyskać z Ministerstwa Sprawiedliwości dostęp do oryginalnego pliku i listy uczestników, którą wrzuca online. Dla zmylenia tropów, pokazuje, że dokument pochodzi z Komisji Europejskiej.

Niecałą godzinę później, tę samą informację, okraszoną jednak oryginalnymi „starymi” zdjęciami „z monitora” publikuje Wojciech Biedroń z portalu wPolityce. 3 miesiące później, na publikację Biedronia powoła się posłanka Krystyna Pawłowicz, blokując awans sędzi Kożuchowskiej-Warywody w KRS.

Tak, że drodzy prawnicy, Ministerstwo Sprawiedliwości szasta waszymi danymi osobowymi na prawo i lewo. Ma je Wojciech Biedroń, ma je Michał Rachoń i paru innych dziennikarzy. Dane wychodzą bezpośrednio z Ministerstwa dosłownie „na telefon”…

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej

 

Żwirko i Wigura. Bajan i Pokrzywka

Polski samolot Tweet dnia: Polscy lotnicy, latający polskim samolotem RWD, zwyciężyli w Challenge des Avions de Tourisme, najlepszym w Europie konkursie cywilnym TWICE w 1932 i 1934 roku, pokonując Messerschmitta. @DanVandenberg1 @ron_eisele @marklanebiz @gretzyngier

Kmicic z chesterfieldem

Jest różnica pomiędzy stanem wojennym w PRL a stanem wojennym wprowadzonym wobec sędziów przez PiS. W PRL sędziowie obchodzili dekret o stanie wojennym cichcem, a dziś działają nie tylko z otwartą przyłbicą, ale też dokumentują i nagłaśniają swoje działania – także na całą Europę. I to im daje dodatkową siłę

Projekt, który posłowie PiS-u wnieśli w czwartek (12 grudnia 2019) wieczorem do Sejmu, jest ogłoszeniem stanu wojennego wobec sędziów. Wprowadza prawo stanu wojennego, które stanowi, co wolno, a czego nie wolno sędziemu orzec. I tak: ciężkim deliktem dyscyplinarnym, za które grozi wydalenie z zawodu, ma się stać stosowanie się przez sędziów do art. 379 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego, który nakazuje każdemu sądowi z urzędu badać prawidłowość obsadzenia sądu w sprawie, którą sądzi.

Sytuację można porównać do tej, w jakiej znaleźli się sędziowie po wprowadzeniu przez Komitet Obrony Narodowej (zwany WRONą) dekretu o stanie…

View original post 3 285 słów więcej

 

Byle Jaki

Jeśli Andrzej Duda może być doktorem prawa i to UJ, to, dlaczego Patryk Jaki nie może być nawet profesorem, tym bardziej, że akademii sztuki.

Budowa nowych elit Kaczyńskiego wymaga aktywności i poczucia misji władzy. W profesorskiej rodzinie Dudów doktorat był planem minimum, bo gdyby był zdolniejszy, to pewnie nigdy by się na tym doktoracie nie zatrzymał.

Co innego Patryk Jaki, nadaktywny wojownik Kaczyńskiego. Jego zdolności ograniczają się w zasadzie do bezczelnego wygłaszania komunałów w walce o wizerunek „podłej zmiany”. To niewiele dla nauki, ale dla elit Kaczyńskiego, najważniejszy front walki o przyszłość prezesa, o jego godne miejsce w historii i potęgę pomników stawianych w każdym mieście, a nawet wiosce.

Aktywnym doktorat od władzy się po prostu należy.

O służbie więziennictwa napisano wiele rozpraw, wystąpień i referatów, jako o systemie resocjalizacji, aktywizacji więźniów… ale jak się ma ona do systemu obronności państwa?

Takiego tematu nie mogą podjąć się urzędnicy od resocjalizacji ustabilizowani prozaicznością służby. To temat dla orła zatrudnionego do kierowania systemem więziennictwa narodowego jako systemu walki o Polskę! Wojownik władzy musi realizować problematykę systemu bezpieczeństwa państwa, a nie jakieś tam problemy społeczne.

Patrykowi Jakiemu odmówiła doktoratu opolska uczelnia. Co tam jakiś lokalny uniwersytet dla orła pyskówek? Doktorat obroniony na uczelni ogólnopolskiej, o randze walki i patriotyzmu, tego trzeba nowym elitom.

Kiedy kończyłem Akademię Sztabu Generalnego w Rembertowie, była to wysoko wyspecjalizowana kuźnia dowódców i sztabowców wysokiego szczebla dowodzenia wojskiem i administracją publiczną w systemie obrony kraju. Uczelnia kształciła rzemieślników walki wojskowej, wysoko wykształconych, zdyscyplinowanych i odpornych na stres dowódców.

Kolejne władze robiły z niej dyżurną lizusownię uzależnienia partyjnego wojskowych. Tak poprzez Akademię Obrony Narodowej, została uczelnią zdrajcy Macierewicza i jego zakłamania.

Akademia Sztuki Wojennej nie kształci dowódców do walki ani koneserów sztuki, jak ma w nazwie, ale według opinii wielu naukowców jest uczelnianą sztuką, miejscem mało naukowo określonym, zatrudniającą tylko resztki ludzi nauki, o wysokim poziomie rzeczywistego dorobku i kadr opartych na niezależnej myśli obronnej. Dziś gromadzi głównie naukowców dyspozycyjnych władzy i myśli patriotycznej Antoniego Macierewicza oraz jego wybuchowej teorii spisków wszelakich.

Patryk Jaki bez dorobku naukowego, bez uczciwych studiów doktoranckich, bez podstaw teoretycznych znalazł uczelnię idealną.

W znacznym uproszczeniu można by z pewnością streścić jego pracę, o tym, jak z więzienia w czasie pokoju zrobić obóz jeniecki lub koncentracyjny na czas wojny. Dla takiej myśli warto złamać kilka reguł i poświęcić się ziobrowej fobii zaostrzana kar dla wszystkich, kto nie w PiS-ie i kogo obowiązuje jego restrykcyjne prawo.

Tymczasem nowa elita Kaczyńskiego ma nowa gwiazdę — doktora nauk wojskowych Patryka Jakiego, którego doktorat już na stronie tytułowej zdradza ilość błędów i treści nienadające się na referat w szkole podstawowej.

Jak Panu nie wstyd, Panie „naukowcu”? Do tytułów, które Pan używa, proponuję dopisać: … badziewia wszelakiego!

Zrób Pan to bez skrótów, aby dr Patryk Jaki się nie mylił i wiadomo było, jakiej klasy naukowiec stoi za tym doktoratem. Wtedy na pierwszej stronie rozprawy doktorskiej następcy Patryka Jakiego napiszą:

„Rozprawa doktorska napisana pod kierunkiem naukowym pułkownika nawigatora doktora habilitowanego inżyniera wszelkiego badziewia Bogdana Grendy”.

Tymczasem mamy – byle Jakiego, pięknego elitka!

Kmicic z chesterfieldem

UJAWNIAMY powiązania członków nowej KRS z ministrem sprawiedliwości Ziobrą. Na 15 członków aż 10 zgłosiły osoby powiązane z ministerstwem, 9 dostało od Ziobry funkcję wice/prezesa sądu, 9 działało w komisjach i zespołach ministerstwa, a 4 było tam zatrudnionych. To poważne zarzuty w myśl wyroku TSUE z 19 listopada. I mocne argumenty dla Sądu Najwyższego

Na czwartek 5 grudnia zaplanowano posiedzenie Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, podczas którego zapaść ma tzw. orzeczenie wykonujące wyrok TSUE z 19 listopada 2019, który dotyczy m.in. statusu neo-KRS.

Przez ponad 18 miesięcy funkcjonowania, nowa KRS po wielokroć udowodniła, że nie jest organem niezależnym od władzy politycznej. Niejasności dotyczące wyboru jej członków, tajne listy poparcia, nieujawnione do dziś mimo wyroku NSA i żądań sądów, przesłuchania kandydatów trwające ledwie kilkanaście minut czy próba legalizacji własnego statusu przy pomocy TK Julii Przyłębskiej – to tylko kilka jaskrawych przykładów działania ramię w ramię z władzą.

Jednym z kluczowych…

View original post 7 499 słów więcej

 

Wieszanie i zabijanie: od symbolu do czynu – do tego zmierza PiS. Przykładem śmierć Pawła Adamowicza

W opinii śledczych, uczestnicy zorganizowanego przez środowiska narodowe zgromadzenia pod hasłem „Stop współczesnej Targowicy. Manifestacja w obronie wartości narodowych i patriotycznych” nie dopuścili się przestępstwa. Sposób wyrażania przez nich poglądów prokuratura oceniła krytycznie w kategoriach moralno-etycznych.

Kmicic z chesterfieldem

„Dlaczego akurat ta władza i teraz ściąga do Polski nasze rezerwy złota bezpiecznie przechowywane w Londynie? To mi pachnie jakimś przekrętem” – zastanawiał się na Twitterze przedsiębiorca Ryszard Wojtkowski.

Sprowadzeniem do Polski 100 ton złota chwalił się prezes NBP Adam Glapiński. Wartość kruszcu to 18,3 mld zł.

Na zdjęciach, które umieszczono w sieci w związku ze sprowadzeniem złota, widać Glapińskiego z dumą prezentującego sztabki na tle skarbca. Obok prezesa stoją dawni ministrowie rządu PiS, których partia przeniosła do NBP – Teresa Czerwińska i Paweł Szałamacha.

Równie podejrzliwi jak Wojtkowski byli inni internauci: – „PiS dobrał się do rezerw złota. Roztrwonią cały majątek, który należy do wszystkich…

View original post 823 słowa więcej

 

Duda, Błaszczak, Macierewicz nie są gorsi od Pawłowicz i Piotrowicza

Więcej >>>

Marszałek @profGrodzki  w punkt!

Kmicic z chesterfieldem

Szanowni państwo, trzymajcie się za kieszenie i portfele, bo PiS zaczyna realizować swoje obietnice wyborcze – mówi Izabela Leszczyna o projekcie likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS. Koalicja Obywatelska chce w tej sprawie zwołania komisji finansów.

Pierwszy projekt nowej kadencji

PiS wprowadza pierwszy projekt poselski – co oznacza krótszą ścieżkę legislacji – dotyczący likwidacji limitu 30-krotności przy składkach ZUS.

– Około 400 tys. pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, ludzi dobrze wykształconych, innowacyjnych, czyli takich, którzy mają szanse sprawić, że polska gospodarka stanie się konkurencyjna i innowacyjna. Oni będą zarabiać mniej – tłumaczyła Izabela Leszczyna z KO.

– Mimo że w kampanii wielokrotnie słyszeliśmy, że tej ustawy nie będzie, pierwsza jest właśnie ta. Dlaczego PiS to robi? Powód jest tylko jeden – do budżetu musi wpłynąć ponad 5 mld zł więcej ze składek, bo budżet nigdy nie był zrównoważony – mówiła Leszczyna.

Szukanie pieniędzy w portfelach Polaków

Projekt zakłada likwidację od 2020 roku górny limit przychodu, do którego płaci się składki na ubezpieczenie emerytalne i zdrowotne. Ten zabieg ma przynieść dodatkowe 7,1 mld zł więcej. PiS potrzebuje…

View original post 1 584 słowa więcej

Tusk rezygnuje ze startu walki o fotel prezydenta

Kmicic z chesterfieldem

>>>

Donald Tusk nie będzie kandydował na prezydenta Polski. – Będę mocno wspierał opozycję w tych wyborach. Te wybory można wygrać, a ja byłbym obciążeniem – ocenił były premier w rozmowie z TVN24 i Polsat News. Donald Tusk dodał, że potrzebna jest kandydatura, która „nie jest obciążona bagażem niepopularnych decyzji”.

– Do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem obciążony od czasów, kiedy byłem premierem. Nie zamierzam się tych trudnych decyzji wypierać – powiedział Donald Tusk.

– Nie chciałbym utrudniać opozycji procesu wyłaniania kandydatów. Będę wspierał mocno opozycję i w wykorzystam każdą możliwość, aby wzmacniać pozycję Polski na świecie – powiedział Donald Tusk.

W sierpniowym wywiadzie dla TVN24, Tusk zapowiadała, że 2 grudnia będzie mógł powiedzieć, jak widzi przyszłość polityczną Polski i swoją. Dodał, że jest kilka propozycji, i będzie je poważnie rozważał, także o charakterze bardziej międzynarodowym. Ale serce…

View original post 233 słowa więcej

Kidawa-Błońska, nasza premier

Wybitna pisarka Manuela Gretkowska skomentowała słowa prezesa PiS Jarosław Kaczyńskiego wypowiedziane w czasie konwencji swojego ugrupowania w Lublinie.

Kmicic z chesterfieldem

Podczas konwencji PiS w Lublinie prezes partii tradycyjnie pełnymi garściami i w pięknych, propagandowych słowach składał kolejne obietnice wyborcze, przedstawiał swoją partię, jako jedynego gwaranta rozwoju i dobrobytu Polski.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć ataku na Donalda Tuska i poprzednie rządy PO-PSL. Tym razem pan prezes w swoim stylu stwierdził, że poprzednicy nie podchodzili rzetelnie do swoich obowiązków, a jedynie bawili się w kierowanie państwem.

Ta władza to była po prostu zabawa we władzę, zabawa w rządzenie – dobre wina, cygara, haratanie w gałę. Nawet nie chcieli chcieć. Cała ta władza lubiła widowiska. Nas to kosztowało zatrzymanie w rozwoju” – grzmiał z mównicy Jarosław Kaczyński.

Niestety, jak można się było spodziewać, w wystąpieniu prezesa PiS zabrakło samokrytyki czy choćby cienia autorefleksji.

Szef partii zapomniał wspomnieć o najmniejszych błędach dzisiaj rządzących. Państwowe samoloty wykorzystywane do prywatnych lotów, nepotyzm, afery korupcyjne, taśmy Kaczyńskiego, trolle w Ministerstwie Sprawiedliwości, milionowe premie, to tylko…

View original post 2 216 słów więcej

 

W gadzinówce TVP nie ma dziennikarzy

Wielowieyska zareagowała na rolę dziennikarzy TVP w aferze Ministerstwa Sprawiedliwości.

Magazyn Press opisał, jak dziennikarze publicznych mediów wspomagali hejterkę Emillę.

Emilia, która współpracowała m.in. z wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem w akcji kompromitowania sędziów krytykujących reformowanie sądów przez PiS, próbowała do współpracy wciągnąć wielu dziennikarzy. Niektórzy chętnie się zgadzali – opisuje redakcja Press.

Screeny z rozmów nie pozostawiają złudzeń. Wśród nazwisk mających kontakt z hejterką czołowi dziennikarze obecnej TVP.

Agnieszka Kublik (Gazeta Wyborcza): Nie ma już wątpliwości – TVP Jacka Kurskiego i jej dziennikarze są istotnym instrumentem grupy sterującejhejtem umiejscowionej na szczytach władzy.

– Afera Piebiaka potwierdziła to, co wiedzieliśmy wcześniej: w TVP nie ma żadnych dziennikarzy, są nieuczciwi i dewastujący życie publiczne funkcjonariusze obozu rządzącego. To część grupy hejterskiej, związanej z resortem sprawiedliwości – komentuje dziennikarka Dominika Wielowieyska.

– To nie są żadni dziennikarze, a ideologiczni lub płatni paszkwilanci, żołnierze na wojnie hybrydowej, jaką PiS prowadzi wykorzystując organy państwa- z przeciwnikami i krytykami jego reżimu – mówi o pracowniach TVP prof. Leszek Balcerowicz. 

Wojciech Kussowski (aktywista opozycyjny): Prof. Staniszkis ma rację. PiS wysługuje się ludźmi słabymi, przegranymi, z kompleksami. Wyznacza im role, których w ramach uczciwej rywalizacji nie mieliby szans pełnić, lojalizując satysfakcją odwetu. Dziennikarz, sędzia, lekarz, aktor, w każdym zawodzie ktoś taki się znajdzie.

Andrzej Bober (publicysta) o „Wiadomościach”

Najpierw połknąłem parę tabletek „positivum”, potem zacisnąłem zęby i o 19.30 włączyłem „Wiadomości” w TVP.
Początek był obiecujący: rośnie nam dobrobyt, coraz częściej wyjeżdżamy za granicę, a turyści przyjeżdżają do nas.

Ale potem już było ostro: poseł KO Brejza w swoim mateczniku w Inowrocławiu, mając podejrzenia o korupcję, zorganizował tam opłacaną „fermę trolli”, które niszczą okolicznych zasłużonych obywateli. Ten wątek miał ciąg dalszy: jakaś bliżej nieznana pani Emilia też trudniła się sraniem na innych, ale natychmiast została wytłumaczona: przeczytano b.obszerny list męża pani Emilii. Ten napisał, że jest z żoną w trakcie rozwodu, bo to notoryczna alkoholiczka wąchająca prochy, wielokrotna klientka różnych szpitali, w tym psychiatrycznych. I on, ten mąż, bardzo przeprasza tych wszystkich uczciwych obywateli, których pani Emilia skrzywdziła swoim hejtowaniem.
Dalej było już bardzo grubo i bardzo śmiesznie: propagandysta Adamczyk ogłosił triumfalnie, że rząd ogłasza właśnie program „zero hejtu w internecie”. W tym miejscu „positivum” przestało działać, i już tylko kątem oka ujrzałem zatroskaną twarz posła Eugeniusza Kłopotka, który nas poinformował, że w imię protestu nie będzie kandydować w wyborach. Zainteresowanych przepraszam, że nie wytrzymałem do końca, i walnąłem lufę wyborowej na otrzeźwienie.

Kmicic z chesterfieldem

Obserwując okładki prorządowych tygodników, można było już zobaczyć tak wielką kreatywność twórców, że rzadko kiedy w rachubę wchodzi zaskoczenie. Teraz jednak Tygodnik “Sieci” braci Karnowskich, w swoim najnowszym wydaniu przesuwa granicę kreowania wizerunku Jarosława Kaczyńskiego na wydaje się najwyższy możliwy poziom.

Lider PiS zostaje bowiem porównany do Donalda Trumpa, kiedy to obaj przywódcy niczym równi sobie liderzy świata są zestawieni ze wspólnym potężnym obozem wrogich sił, które chcą ich zniszczyć. W wiele mówiącym wydaniu “Mężowie stanu pod ostrzałem!” tygodnik stara się przekonać, że obu liderów “łączy więcej niż myślicie”, ponieważ m.in. “wygrali wbrew mediom i kastom. Rozkręcili gospodarki i wzmocnili państwa”. Karnowscy postawili tutaj na radykalny patetyzm, co oddaje zapowiedź nowego wydania tygodnika:

Tygodnik prezentuje podobieństwa drogi dojścia…

View original post 1 962 słowa więcej