Archiwa tagu: Věra Jourová

Zbuki Lichockiej

Wczorajsze posiedzenie Sejmu zdecydowanie przejdzie do historii. Nie tylko jako pokaz hipokryzji władzy, która wolała wydać miliardy PLN na propagandową TVP, a nie na onkologię, ale też ze względu na postawę posłanki Joanny Lichockiej. W odpowiedzi pewien znany aktor zabawnie podsumował postawę PiS-u. Internet oszalał.

Wczoraj Sejm, w którym większość ma PiS, Solidarna Polska i Porozumienie, uznał, że lepiej wydać miliardy złotych na TVP Jacka Kurskiego, a nie na onkologię, jak proponowała opozycja. Swój stosunek do tej ostatniej pokazała też Joanna Lichocka. Posłanka – jak dziś wszyscy jej wypominają – pokazała opozycyjnej stronie sali sejmowej środkowy palec. Ten rynsztokowy gest znają wszyscy, ale parlament zdecydowane nie jest miejscem, w którym powinien się on pojawiać.

Lichocka – nie wiadomo, czy faktycznie skruszona, czy tylko taką udająca – przeprosiła za swoje zachowanie. Wcześniej twierdziła, że „f*ck” tak naprawdę był gestem… przecierania sobie prawego oka. Dziwne, że nie użyła do tego palca wskazującego, ale – jak wiadomo – Polska to wciąż wolny kraj i każdy może pakować tu jakiegokolwiek palce gdziekolwiek. Do podobny wniosków doszedł chyba też Maciej Stuhr.

Młody Stuhr płacze ze wzruszenia

Kto by pomyślał. Młody Stuhr dotąd uchodził raczej za przeciwnika obecnej władzy. W swoim nowym klipie, jaki stał się dziś hitem polskiego Internetu, wyraźnie wzruszony dziękuje i pozdrawia znanych polityków PiS.

– Przepraszam, wzruszyłem się. Sejm przeznaczył dwa miliardy na Telewizję Polską. Cudowna wiadomość, dziękujemy bardzo. Ta opozycja chce, żebyśmy byli na jakiejś onkologii, a Sejm dba o to, żebyśmy mieli co pooglądać (…) Takie mam nerwowe gesty, ale pozdrawiam Telewizję, Jacka Kurskiego (…) – mówi na swoim nowym nagraniu.

Oczywiście łzy wyciera w LichockaStyle – środkowym palcem. Nikogo z PiS nie powinno to bulwersować – wszak skoro ich posłance wolno, to i zwykły aktor też ma do tego prawo.

Klip w ekspresowym tempie stał się przebojem. Na swoim facebookowych wallach udostępniają go teraz politycy opozycji i zwykli użytkownicy social mediów.

Śmiechem w nich!

Strategia Stuhra może okazać się docelowo niezwykle skuteczna. I jednocześnie jest bardzo niebezpieczna dla PiS-u. Partia rządząca – jak każda inna władza – jednego powinna bać się w szczególności. To ośmieszenie.

Wczorajszy dzień mógł być też wielkim sukcesem Jarosława Kaczyńskiego i jego ludzi. Okazał się porażką. I to dotkliwą. Nie dość, że rząd otrzymał parę mocnych ciosów od posłów z PO, Lewicy i PSL, to jeszcze posłanka Lichocka ośmieszyła całą partię oraz okazała, jak niską kulturę osobistą i parlamentarną uprawia Zjednoczona Prawica.

Więcej >>>

Kmicic z chesterfieldem

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

To nie reforma, to zniszczenie. Może być za późno, aby uratować w Polsce praworządność

Może już być za późno, by ratować polskie państwo prawa – mówi wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourová.

Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, odpowiedzialna za kwestie praworządności, ostrzegła przed „zniszczeniem państwa prawa” przez reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

W wywiadzie dla magazynu „Der Spiegel” powiedziała, że wchodząca w życie ustawa dyscyplinująca sędziów nie jest już „celowym zabiegiem wobec pojedynczych czarnych owiec, jaki znają też inni członkowie UE”, ale – jak się wyraziła – „bombardowaniem całego obszaru”. „To nie jest reforma, to jest zniszczenie“ – podkreśliła.

Reforma nieodwracalna

Wiceprzewodnicząca KE obawia się, że może już być za późno, by ratować polskie państwo prawa. „Tak zwana reforma w Polsce dotarła teraz do bardzo niebezpiecznego momentu, bo wydaje się być nieodwracalna” – powiedziała Jourová. „Dotyczy już wszystkich szczebli systemu sprawiedliwości” – dodała. Z 10 tys. sędziów dotkniętych jest prawie 400.

Wiceszefowa KE zaznaczyła jednak, że Unia „nie może sobie pozwolić na zamknięcie drzwi”. „UE potrzebuje Polski, Polska potrzebuje UE. Potrzebny nam jest sprawiedliwy i cywilizowany dialog” – podkreśliła.

Zapytana, czy Warszawa gotowa jest do kompromisu z UE, Jourová przyznała: „Jestem realistyczna. Potrzeba było czterech lat, by w końcu znowu usiąść z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro do stołu (…) Teraz z nim rozmawiałam, co jest dobre, ale nie ma jeszcze pozytywnego rozwoju”.

Będą konsekwencje

„Polska nie opuści UE, to przesada” – zapewniła Věra Jourová, ale uprzedziła, że „te tak zwane reformy będą miały konsekwencje, o których teraz nikt nie myśli”. Jako przykład wymieniła relacje gospodarcze. „Przedsiębiorcy proszą nas usilnie, aby nie ustępować. Chcą robić interesy, ale do tego potrzebują pewności prawnej, niezawisłych sądów” – czytamy.

Według Jourovej dla Polski niekorzystna jest izolacja w momencie, kiedy zmienia się równowaga sił w UE po wystąpieniu z niej Wielkiej Brytanii – ważnego partnera Polski i innych krajów Europy Wschodniej.

Pytana przez dziennikarzy „Spiegla” o różnice w systemie demontażu demokracji w Polsce i na Węgrzech, Jourová stwierdziła, że reforma wymiaru sprawiedliwości przez PiS następuje „przy użyciu łomu”, na Węgrzech z kolei cały proces jest bardziej powolny, ale ma szerszy zakres. Obejmuje jeszcze m.in. media, które informują na modłę rządu w Budapeszcie.

Fundusze europejskie a praworządność

Wiceprzewodnicząca KE opowiedziała się za ściślejszym powiązaniem funduszy europejskich z przestrzeganiem zasad praworządności. „W budżecie chodzi o to, że chcemy przyznawać dotacje tylko tym krajom, w których można zwrócić się do niezawisłych sądów w razie wątpliwości, czy środki zostają właściwie wydane” – uprzedziła. „Jest to sprawiedliwe, także w stosunku do mieszkańców krajów, które są największymi płatnikami netto, takich jak Niemcy”.

Kaganiec dla sędziów

Prezydent Andrzej Duda podpisał 4 lutego br. kontrowersyjną ustawę dyscyplinującą sędziów, zwaną także „ustawą kagańcową”. Ustawa zaostrza kary dla sędziów krytykujących reformę sądownictwa.

Komisja Europejska od początku 2016 roku prowadzi postępowanie przeciwko Polsce. Bruksela zarzuca Warszawie systematyczne ograniczanie niezawisłości sądów i podważanie trójpodziału władzy.

Prezes Nawacki stał, krążył, podpierał bok, mówił rwanymi zdaniami, ze szczękościskiem, wciągał powietrze przez nos. Lekki pot na czole. Miał na twarzy wypisaną maksymę o tym, że demokracja polega na tym, że wszyscy mogą sobie powiedzieć co myślą, a on potem wszystkim oznajmi i pokaże jak będzie. Z jego postaci emanowała pewność siebie. Kąciki szły mu, mimo uśmiechu, co i raz w dół. Gdzieś już widziałem ten grymas.

Cały tekst Wiśniewskiego o Nawackim tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Zdaje się, że docieramy do punktu krytycznego, poza którym już nie ma miejsca dla takiej Polski, jaką zgotował PiS.

Wóz, albo przewóz.

Albo jak pisze Eliza Michalik: jak wojna – to wojna.

Innego wyjścia nie ma. Polskę należy ratować, aby Targowica PiS nie sprzedała nam ojczyzny. PiS – partia aferzystów i sprzedawczyków.

W rezolucji stwierdzono, że pomimo procedury z art. 7 Traktatu UE, sytuacja w Polsce i na Węgrzech się pogarsza. Zaproponowano wprowadzenie kolejnych mechanizmów dyscyplinujących. Najpoważniejszy z nich to powiązanie wypłacania środków unijnych z praworządnością

Więcej o groźbie sankcji finansowych czytaj tutaj >>>

„Ustawa wprowadza nowe kategorie przewinień dyscyplinarnych, a wpływ Ministra Sprawiedliwości na postępowania dyscyplinarne zostanie zwiększony” – piszą w pilnej opinii o tzw. ustawie kagańcowej eksperci Komisji Weneckiej, którzy odwiedzili Polskę 9-10 stycznia. Zalecają odrzucenie projektu PiS, bo może on stanowić zagrożenie dla niezależnego sądownictwa.

O groteskowym Ziobrze i komedianctwie jego czytaj tutaj >>>

Parodia i komedia…

View original post 357 słów więcej

 

O pisowskich dziadach: Spieprzajcie!

Dostałem od osoby podpisującej się w imieniu tzw. Izby Dyscyplinarnej SN zaproszenie na wtorek.

Z radością przybędę na zaproszenie tak znamienitych przedstawicieli obecnej władzy. A jako zagajenie naszej bez wątpienia miłej konwersacji chciałbym panom sędziom, którzy prowadzą jakieś postępowanie w mojej, zbrodniczej sprawie (za słowa, że nie ma podstaw do zarzutów dla Tuska za katastrofę smoleńską, a kto by Tuskowi zarzuty postawił to sam będzie mieć kiedyś zarzuty ) opowiedzieć anegdotę.

Gdy zaczynałem aplikację adwokacką mój patron, mec. Zdzisław Krzemiński opowiedział na wykładzie dla aplikantów (a było nas niecałe 30 osób) historię sprzed lat.

Otóż pewnego razu dwóch aplikantów adwokackich protokołowało na zmianę na posiedzeniu sądu karnego w sprawię o znęcanie się. Protokołowanie w tamtych czasach (kto pamięta, to wie o czym mówię) łatwe nie było, gdyż pisało się wszystko ręcznie. Nudzili się więc młodzi adepci prawa setnie.

Około godziny 13 sędzia odroczył o godzinę wydanie wyroku i udał się do baru na obiad, a aplikanci (kiesa pewnie była pusta) zostali na sali. Czekali i się nudzili. Aż postanowili zrobić numer. Jeden ubrał się w togę i łańcuch, a drugi wywołał sprawę trochę wcześniej. Weszli znowu na salę oskarżony i pokrzywdzona, a „sędzia” odczytał od razu wyrok. I „orzekł” że oskarżony zostaje skazany na karę śmierci. Oskarżony zemdlał, a pokrzywdzona zaczęła krzyczeć, że wycofuje zeznania i nie chce, aby oskarżonego „Wysoki Sąd” jej wieszał. Na ten moment wrócił sędzia.

I tu mec. Zdzisław Krzemiński zawiesił głos. Wszyscy czekaliśmy na pointę opowieści. Po chwili milczenia powiedział: „może niektórych dowcip ten rozśmieszył, ale aplikanci ci zostali wydaleni z adwokatury, skazani na dwa lata w zawieszeniu na trzy, a ostatnio jednego z nich spotkałem jak wydawał grzecznie palta w szatni sądowej. Widać ciągnęło go do sądu” – zakończył mec. Krzemiński.

Do zobaczenia we wtorek!

Język dyplomacji w wydaniu senatora PiS. Niebywałe. W co ja wdepnąłem?

Kiedy zadawałem pytanie ministrowi, w czasie debaty dotyczącej blisko 2 mld zł na media narodowe z naszych kieszeni, i mówiłem o „zapisie” na mnie (zakaz wstępu do TVP i Radia), jeden z senatorów PiS krzyknął: „i dobrze”.

Po zakończeniu wypowiedzi podszedłem do senatora PiS i grzecznie zapytałem, czy ma do mnie jakieś pytania i czy chce coś mi powiedzieć? Zmroziło mnie, kiedy w odpowiedzi usłyszałem: spieprzaj.
I tak dobrze, że nie „spieprzaj dziadu”.

Osobiście się nie znamy, nie jestesmy na „ty”, co nie przeszkodziło senatorowi PiS użyć wobec mnie knajackiego języka podczas obrad Senatu.

Szok. I po co mi to było? Jeśli taki ma być poziom debaty publicznej, to… ręce opadają. Jaki Pan, taki kram.

P.S. Nazwiska póki co nie podaję. Senatorowie je znają. Rozważam skierowanie sprawy do Komisji Etyki Senatu. Owy „kulturalny” senator PiS jest widoczny na załączonym zdjęciu.

W pisdoo tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej