Archiwa tagu: Sławomir Nitras

Troskliwa dupa, która obsrywa dla naszego dobra. Kto tak sra na nas?

Dlaczego PiS przekłada obrady sejmu po wyborach? Żeby nawet jeśli wygra, mieć to, czego nigdy legalnie nie osiągnie – większość konstytucyjną. Wybierze posłów dublerów, tak jak stworzył sędziów dublerów. A nawet posłów kaskaderów, jeśli zajdzie potrzeba. Przykład dał Kaczyński – przy jego trybie życia, wdrapywanie się na drabinki czy skrzynki jest wyczynem kaskaderskim.

Newsweek pyta na okładce, skąd się wzięła Kidawa- Błońska. Uważam, że ze Schetyny. Tak jak Kopacz z Tuska, Szydło z Kaczora i Ewa z Adama.

Biblijna opowieść o stworzeniu Ewy z żebra Adama jest opisem sytuacji kobiety w starożytności i patriarchalnej, polskiej polityce. Bez mężczyzny nie ma racji bytu. Jest z niego i przez niego. Być może nadal żyjemy w starożytności, polskiej. Kościół przecież jest u nas prześladowany jak za pierwszych chrześcijan. Nie przez lwy, ale dzieci winne pedofilii księży. Polscy biskupi uznali zgwałconego 9-latka współwinnego. A może to nowy, super, polski Kościół, na nowe tysiąclecie, bo prześladowany przez męczenników?

Śmieszą mnie teksty: „Schetyna chowa się za kobietę- premier”. Chować to się mógł prezes. Schetyna dzieli się odpowiedzialnością za piękną katastrofę Zorby. Kidawa Błońska jest do tego idealna, jak Titanic będzie szła godnie na dno. Ale nie życzę jej tego ani nam.

Dlaczego musimy znosić polityczne upodlenie, te mordy poselskie niedomykające się w swojej głupocie? Wczorajszy występ Pawłowicz i Piotrowicza, wczorajszy i każdy następny i ich następców.

Jesteśmy zatruci Polską. Od pokoleń wdychamy spaliny z rury wydechowej historii – zabory, alkoholizm, donosicielstwo, przemoc, wojny, komuna. Odrastaliśmy po tym, ostatnie 30 lat jak trawa na grobach tragedii. I wtedy nad nami, kiełkującymi zieloną nadzieją, pochyliła się z troską dupa. Obsrywa, twierdząc, że dla naszego dobra. Gówno jest przecież nawozem, a własne patriotyzmem.

Kmicic z chesterfieldem

Tego jeszcze nie było… To, że zwykły poseł w osobie Jarosława Kaczyńskiego zabiera w Sejmie głos, kiedy tylko mu się podoba, czyli jak pamiętamy „bez żadnego trybu” – to jedno, to że przekracza progi Parlamentu tam gdzie chce i jak chce to jeszcze jedno ale, że wprowadza ze sobą uzbrojone indywidua, to już zwykła granda.

Stosowny moment nagrał poseł PO Cezary Tomczyk.

Na filmiku, który wywołał szczere oburzenie w sieci, widać wyraźnie jak lider PiS korzysta z wejścia dla Marszałka Sejmu, a wraz z nim wchodzi do gmachu parlamentu dwóch facetów pod bronią.

Jest to niedopuszczalne. Przepisy kategorycznie zabraniają wnoszenia broni i wszelkiego rodzaju materiałów niebezpiecznych…

View original post 1 234 słowa więcej

 

Reklamy

Kuchciński Bezwstyd Plus

  • Wszystkie loty marszałka Kuchcińskiego miały status HEAD, a w rubryce stopień pilności pracownicy jego kancelarii wpisywali zwykle „Pilne” lub „Bardzo pilne”
  • Informacja o locie HEAD powinna trafić do wojska „z wyprzedzeniem nie krótszym niż 48 godz.”. Tymczasem aż 49 lotów marszałka było zamawianych z dnia na dzień
  • Jedynie w 30 zamówieniach na lotach wpisano zapasowy statek powietrzny, który – zgodnie z instrukcją HEAD – musi pozostawać w gotowości, jeśli leci jedna z czterech najważniejszych osób w państwie
  • Zaledwie w 23 przypadkach na prawie 100 do zamówienia dodana została pełna, imienna lista pasażerów. Tym samym znowu złamana została procedura HEAD

Xerofas

Zanim podejmę właściwy temat, przekażę i króciutko skomentuję to, o czym wszyscy już wiedzą! Marek Kuchciński z wykształcenia ogrodnik (to poziom szkoły policealnej) – z zawodu – co ważne, na podstawie woli pseudonaczelnika państwa, niejakiego prezesa Jarosława Kaczyńskiego marszałek Sejmu – okazał się osobą nieposiadającą zdolności honorowych! „Vox populi, vox Dei” (głos ludu, głosem Boga), tak mówił swego czasu prezes w innej sytuacji. Ciekawe jak interpretuje teraz tę, w której jego pupil – poseł Marek Kuchciński okazał się osobą niegodną miana polityka i człowieka przyzwoitego. „Polski Lud” domaga się odejścia skompromitowanego i niedouczonego ogrodnika z tej tak ważnej funkcji zaś sam „Bóg – Deus Kaczyński” ma to dzisiaj „gdzieś”! To hańba dla całego pisowskiego obozu politycznego, który skompromitowany „in gremio” niegodny jest kierowania Polską. To są „standardy kaczystowskie”, równe tym z Białorusi, Rosji i krajów IV świata. Tak zwanym „trzecim światem” to już my jesteśmy!

*

Jeżeli istnieje polska klasa…

View original post 900 słów więcej

 

Kosztem Polaków pasie się brzuch Rydzyka

Były europoseł Dariusz Rosati na temat finansów publicznych w kontekście rządów polityków PiS.

Kmicic z chesterfieldem

Nie milkną echa ostatniego wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, w którym zachęcał do zakończenia wojny polsko-polskiej. Abstrahując od wiarygodności tej tezy, warto zwrócić uwagę, że coraz więcej osób głośno komentuje pogodne usposobienie lidera Zjednoczonej Prawicy

Jedną z takich osób jest jest Joanna Kluzik-Rostkowska, była szefowa sztabu Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w 2010 roku, która swego czasu zaliczana była to tzw “aniołków prezesa“. To właśnie jej wpis na Twitterze zdradza czarne kulisy tamtej kampanii wyborczej.

Kluzik-Rostkowska w następujących słowach odniosła się do całej sytuacji:

Halo PiS? Pamiętacie kampanię prezydencką 2010r? Ja pamiętam. Jarosław Kaczyński deklarował trwałą zmianę (wierzyłam w nią). Skończyła się w wieczór wyborczy. Okazało się, że miękką retorykę JK zawdzięczamy farmakologii. W 2015 była powtórka. Kogo chcecie nabrać po raz trzeci?!”

Była szefowa sztabu prezesa PiS podczas wyborów prezydenckich w 2010 roku twierdzi, że za potulnym i spokojnym wizerunkiem Kaczyńskiego stoi farmakologia. Co więcej polityczka zasugerowała,  że podobna…

View original post 1 259 słów więcej

 

Podły biskup Wojda

Jeżeli dziś nie zrobimy nic, żeby powstrzymać nienawiść, przemoc i agresję, jutro rozzuchwaleni zachętami ze strony hierarchów Kościoła, bezkarni bandyci posuną się jeszcze dalej, a w kolejnych dniach może dojść do przelewu krwi” – piszą w liście do przedstawicieli Kościoła katolickiego w Polsce rodzice osób LGBT

26 lipca 2019 przedstawiciele stowarzyszenia „My rodzice!”, które zrzesza matki i ojców osób LGBT, wystosowali przejmujący list, w którym apelują do hierarchów polskiego Kościoła katolickiego o dymisję osób odpowiedzialnych za dehumanizację społeczności LGBT i podżeganie do nienawiści.

Moralną winą za sytuację w Białymstoku, która przypominała „faszystowski pogrom”, obarczają arcybiskupa Tadeusza Wojdę, który 7 lipca w odezwie do mieszkańców nawoływał do stawienia oporu „obcej ideologii wszelkimi środkami”.

„Efekty jego odezwy odczuliśmy bardzo dotkliwie (…). Zarówno my, jak nasze dzieci, znajomi, rodziny i sojusznicy byli opluwani i znieważani.

Pobito młode osoby, będące najłatwiejszym celem, zastraszano nas grożąc śmiercią. Pełne niehamowanej agresji grupy kibiców z całego kraju, zachęcone słowami duszpasterza, urządzały w mieście polowania na ludzi. Pod naszymi stopami wybuchały petardy, na plecach ludzi podpalano tęczowe flagi.

Byliśmy świadkami scen, które do złudzenia przypominały scenariuszem faszystowski pogrom”.

Obrońcy „prawdziwych chrześcijańskich wartości, prawdziwej rodziny i przeciwnicy deprawacji dzieci” pokazywali obsceniczne gesty, wykonywali ruchy frykcyjne i grozili przemocą seksualną. Nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy tyle podłości, nie byliśmy świadkami większej obrzydliwości i agresji. Taką lekcję »prawdziwej wiary« odebraliśmy na białostockim Marszu” – piszą rodzice.

„Jeśli nie zareagujemy, dojdzie do przelewu krwi”

„Jesteśmy rodzinami, które zdecydowały się na posiadanie i wychowanie dzieci.

Nasz »ciężki grzech« polega na tym, że konsekwentnie i odpowiedzialnie nie wyrzekliśmy się dzieci i rodzin.

Dajemy naszym dzieciom wsparcie, akceptację i miłość, bez względu na ich orientację psychoseksualną i tożsamość płciową, chociaż wielu z nas usłyszało od księdza w swojej parafii, że powinniśmy się wstydzić i że najlepiej takie »jajo wyrzucić z gniazda«” – czytamy w liście.

„Eskalacja nienawiści, do której doszło w Białymstoku, pod wpływem intensywnej pracy arcybiskupa Wojdy, zmusza nas do stanowczej reakcji. Zostały przekroczone wszelkie normy moralne, naruszono prawo, podeptano Katechizm Kościoła Katolickiego. W imię miłości bliźniego i pod sztandarami Jezusa Chrystusa użyto przemocy.

Mamy poważne obawy, że jeżeli dziś nie zrobimy nic, żeby powstrzymać nienawiść, przemoc i agresję, jutro rozzuchwaleni zachętami ze strony hierarchów kościoła, bezkarni bandyci, posuną się jeszcze dalej, a w kolejnych dniach może dojść do przelewu krwi”.

Stowarzyszenie „My rodzice” – poza dymisją abp. Tadeusza Wojdy – domaga się:

  • odwołania proboszcza parafii św. Jadwigi w Białymstoku;
  • przeprosin w liście duszpasterskim odczytanym we wszystkich parafiach;
  • usunięcia z programu nauczania katechezy podręcznika dla liceów i techników pt. „Żyć aby wierzyć i kochać”, który odbierają jako „obrzydliwą próbę piętnowania i szykanowania uczniów nieheteronormatywnych”.

Pełna treść listu niżej.

Ks. Abp Salvatore Pennacchio Nuncjusz Apostolski w Polsce

Ks. Abp Stanisław Gądecki Metropolita poznański, Przewodniczący
Konferencji Episkopatu Polski

Ks. Abp Wojciech Polak, Prymas Polski, Metropolita gnieźnieński

W imieniu polskich rodzin zrzeszonych w stowarzyszeniu My, Rodzice, domagamy się stanowczej reakcji oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec Metropolity Białostockiego Księdza Arcybiskupa Tadeusza Wojdy, proboszcza Parafii św. Jadwigi w Białymstoku oraz innych księży, którzy swoim postępowaniem, wykorzystując pozycję duszpasterza, nawoływali do nienawiści skierowanej przeciwko osobom nieheteronormatywnym przed planowanym Marszem Równości w Białymstoku.

Ksiądz Arcybiskup Tadeusz Wojda wydał „odezwę do mieszkańców” (7 lipca została odczytana w kościołach), w której dehumanizował osoby nieheteronormatywne, nawoływał do stawienia oporu „obcej ideologii wszelkimi środkami”, powołując się na sentencję „Non possumus”, przypisywał osobom LGBT cechy wrogów społecznego ładu i wartości chrześcijańskich, zepsucie moralne oraz poddawał w wątpliwość prawdziwe intencje Marszu, jakim jest walka o równe prawa.

Efekty jego odezwy odczuliśmy bardzo dotkliwie, biorąc udział w białostockim Marszu Równości. Zarówno my, jak nasze dzieci, znajomi, rodziny i sojusznicy byli opluwani i znieważani. Pobito młode osoby, będące najłatwiejszym celem, zastraszano nas grożąc śmiercią. Pełne niehamowanej agresji grupy kibiców z całego kraju, zachęcone słowami duszpasterza, urządzały w mieście polowania na ludzi. Pod naszymi stopami wybuchały petardy, na plecach ludzi podpalano tęczowe flagi. Byliśmy świadkami scen, które do złudzenia przypominały scenariuszem faszystowski pogrom.

Obrońcy „prawdziwych chrześcijańskich wartości, prawdziwej rodziny i przeciwnicy deprawacji dzieci” pokazywali obsceniczne gesty, wykonywali ruchy frykcyjne i grozili przemocą seksualną. Nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy tyle podłości, nie byliśmy świadkami większej obrzydliwości i agresji. Taką lekcję „prawdziwej wiary” odebraliśmy na białostockim Marszu. To obraz świeckiego apostolstwa, do którego nawołują hierarchowie Kościoła Katolickiego, powołując się na krwawe cytaty ze Starego Testamentu. Sentencja Non possumus w ustach świeckich apostołów brzmiała zupełnie inaczej.

Jesteśmy rodzinami, które zdecydowały się na posiadanie i wychowanie dzieci. Nasz „ciężki grzech” polega na tym, że konsekwentnie i odpowiedzialnie nie wyrzekliśmy się dzieci i rodzin. Dajemy naszym dzieciom wsparcie, akceptację i miłość, bez względu na ich orientację psychoseksualną i tożsamość płciową, chociaż wielu z nas usłyszało od księdza w swojej parafii, że powinniśmy się wstydzić i że najlepiej takie „jajo wyrzucić z gniazda”. Odrzucenie przez rodziny, wstyd, nienawiść i przemoc jest codziennością wielu osób nieheteronormatywnych. Bardzo przykre, że za tymi aktami, stoją często księża katoliccy, deklarujący postawę afirmatywną w stosunku do rodziny.

Eskalacja nienawiści, do której doszło w Białymstoku, pod wpływem intensywnej pracy Arcybiskupa Wojdy, zmusza nas do stanowczej reakcji. Zostały przekroczone wszelkie normy moralne, naruszono prawo, podeptano Katechizm Kościoła Katolickiego. W imię miłości bliźniego i pod sztandarami Jezusa Chrystusa użyto przemocy. Mamy poważne obawy, że jeżeli dziś nie zrobimy nic, żeby powstrzymać nienawiść, przemoc i agresję, jutro rozzuchwaleni zachętami ze strony hierarchów kościoła, bezkarni bandyci, posuną się jeszcze dalej, a w kolejnych dniach może dojść do przelewu krwi.

Dlatego stanowczo domagamy się dymisji Arcybiskupa Tadeusza Wojdy, z pełnym przekonaniem, że jest osobą odpowiedzialną moralnie za zaistniałą sytuację, którą odbieramy nie tylko jako kryzys wartości chrześcijańskich, ale realne bezpośrednie zagrożenie naszego zdrowia i życia. Osoba, która nie potrafi ocenić konsekwencji swoich czynów, fałszywie świadczy przeciw bliźniemu, która nie pokazuje różnicy między dobrem a złem, która wreszcie w swoich działaniach duszpasterskich kieruje się nienawiścią, nie powinna być przewodnikiem duchowym i pełnić wysokiej funkcji kościelnej.

Domagamy się również odwołania proboszcza Parafii św. Jadwigi w Białymstoku, jako osoby niegodnej pełnienia posługi duszpasterskiej. W swoich homiliach pochwala przemoc i nienawiść w stosunku do innych ludzi, a bezpośrednio po wydarzeniach Marszu Równości pobłogosławił „obrońców wartości chrześcijańskich i ich dalsze dobre poczynania”.

Domagamy się również przeprosin w liście duszpasterskim, odczytanym we wszystkich parafiach, za znieważanie i akty przemocy, których byliśmy celem, a za które Kościół Katolicki ponosi odpowiedzialność moralną. Krótkie i zdawkowe oświadczenie wydane przez rzecznika Komisji Episkopatu Polski uważamy za niewystarczające, nieadekwatne do szkody moralnej, jaka została wyrządzona nam i naszym rodzinom oraz wiernym Polskiego Kościoła, którzy stali się narzędziem do realizacji nienawistnej ideologii, nie mającej nic wspólnego z nauką Ewangelii.

Domagamy się również usunięcia z programu nauczania katechezy podręcznika dla liceów i techników pt. „Żyć aby wierzyć i kochać”, który odbieramy jako obrzydliwą próbę piętnowania i szykanowania uczniów nieheteronormatywnych w szkołach oraz element budowania społecznego zjawiska, nazwanego piramidą nienawiści, u którego podstawy leżą negatywne komentarze i niechęć, a u szczytu jest eksterminacja.

Chcemy wierzyć, że program ten jest nieprzemyślanym „wypadkiem przy pracy”, a nie zaplanowaną strategią Polskiego Kościoła wobec nieheteronormatywnej mniejszości. Nauczanie zawarte w tym programie nie zmieni tożsamości naszych dzieci ale z pewnością zamieni ich życie w piekło.

Z wyrazami szacunku
W imieniu zarządu stowarzyszenia My, Rodzice

Ewa Miastkowska
Marek Błaszczyk

Kmicic z chesterfieldem

Jestem porażony wyjątkowo niskim stanem świadomości większości Polaków, których znam choćby z FB. Ludzie ci w znakomitej części nie mają pojęcia o tym, co aktualnie dzieje się z Polską, z całym dla nich szacunkiem. Nie dostrzegają tego, że w sposób niezauważalny, póki co jeszcze niemal bezkrwawy, nastąpiło przejęcie państwa przez „polityczną sektę” Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry i Andrzeja Dudy. Nie wiem więc, z czego wynika tak wielki optymizm w wygraną, po tym, jak opozycja poniosła sromotną klęskę w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których była faworytem. Dobrze to, czy nie, ale ja mam wyostrzone zmysły w zakresie bezpieczeństwa. Wynika to oczywiście z zawodu i wykształcenia, ale też ze zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego. Wielu moich rodaków jak widzę, jest tego pozbawionych.

Dziś nie ma nawet najmniejszych, racjonalnych podstaw do przesadnego optymizmu. Wręcz przeciwnie; wszystkie dzwony powinny bić na alarm, a muzycy larum grać, bo Polska idzie na…

View original post 3 192 słowa więcej

 

Prywatne państwo PiS

Gazeta Wyborcza informuje o schadzkach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera rządu Mateusza Morawieckiego z pełniącą obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego – JuliąPrzyłębską. Do częstych spotkań ma dochodzić w apartamencie Przyłębskiej przy alei Szucha w Warszawie.

Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu – informuje Gazeta Wyborcza.

Prywatne państwo PiS.

Depresja plemnika

„Gazeta Wyborcza” ujawnia, że w mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julii Przyłębskiej odbywają się cykliczne spotkania, w których uczestniczy prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Rozmówcy z rządu w rozmowie z GW podkreślają wprost, że to ważny ośrodek władzy.  Mieszkanie mieści się w reprezentacyjnym budynku z balkonami i dużymi oknami naprzeciwko TK. Obok swoje siedziby mają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Edukacji Narodowej, niedaleko jest kancelaria premiera. W PiS od dawna narasta niezadowolenie, że partyjna siedziba przy ul. Nowogrodzkiej nie jest jedynym centrum decyzyjnym.

Jarosław Kaczyński skomentował publiczne swoje kontakty z prezes TK 13 maja w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2. Niespodziewanie ujawnił w nim, że Przyłębska „jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat” i bardzo lubi u niej bywać, a spotkania mimo pełnionej przez nią funkcji mają prywatny charakter.

Wypowiedź ta (temat przyjaźni prezesa PiS miał być jednym z zaplanowanych przez jego PR-owców tematów rozmowy) padła w…

View original post 3 519 słów więcej

 

Biskupów na grabarzy zdegradować

Andrzej Bober na temat reakcji biskupów na film „Tylko nie mów nikomu” o pedofilii w polskim Kościele katolickim.

Episkopat do dymisji, biskupów zdegradować do roli grabarzy.

Depresja plemnika

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że haniebny styl prowadzenia przez marszałka Kuchcińskiego, uniemożliwianie zadawania pytań, zmanipulowane wypowiedzi ministrów, prowadzenie debaty w sposób urągający standardom parlamentarnym i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. To jedno. Ale drugie to bardzo wyraźnie chcę powiedzieć, że nie można traktować tej ustawy jako coś co wystarczy, jako wystarczającą odpowiedź parlamentu polskiego na tę sytuację, która dzisiaj w tak dramatyczny sposób ujawnia się, a która dotyczy ludzkich tragedii, pedofilii, przypadków które dzisiaj dochodzą do świadomości publicznej, wiadomości” – powiedział Grzegorz Schetyna po przyjęciu przez Sejm głosami PiS nowelizacji Kodeksu karnego. Szef PO stwierdził, że „ta ustawa nie po to, żeby skutecznie walczyć z pedofilią. – „Zgłosiliśmy wiele poprawek, mówiliśmy o wielu rzeczach, które nie zostały w tym uwzględnione” – dodał. 

Schetyna zapowiedział złożenie przez PO projektu ustawy o utworzeniu państwowej komisji do spraw pedofilii w polskim Kościele. – „Dzisiaj wiemy, że Kościół jako instytucja nie poradzi sobie sam z tym…

View original post 1 425 słów więcej

 

Geniusz zła Kaczyński stoi murem za pedofilią w Kościele katolickim

Do awantury doszło po wystąpieniu Sławomira Nitrasa w Sejmie. Polityk Platformy Obywatelskiej postanowił na znak protestu przeciwko pedofilii w Kościele katolickim wręczyć prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu – buciki dziecięce.

Politycy i dziennikarze zareagowali na wczorajsze wydarzenia w Sejmie w czasie, których doszło do niemal przepychanek między politykami Prawa i Sprawiedliwości a posłem Sławomirem Nitrasem (PO).