Archiwa tagu: Samuel Pereira

Pokonać PiS

Nieoficjalne informacje z Brukseli wskazują na to, że Komisja Europejska, po apelu 50 organizacji społecznych z Polski, w tym Akcji Demokracji, skierowała dziś na posiedzeniu do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na system dyscyplinowania sędziów w Polsce.

Więcej o Małgorzacie Kidawa-Błońskiej >>>

Ta najbliższa niedziela

Naprawdę niezwykła jest ta zwykłość czasu poprzedzającego wydarzenie, które – to wiadomo – będzie miało konsekwencje liczne i zdecydowanie mało zwykle.

Choć w niedzielę, to wiem – sam będę miał poczucie niezwykłości chwili. Zresztą mam je zawsze, gdy wchodzę do lokalu wyborczego, daję dowód osobisty, biorę kartkę wyborczą i oddaję głos. Śmiejcie się z patosu, ale zawsze jestem wzruszony, zawsze pamiętam o moich rodzicach, dziadkach, prababciach i pradziadkach, którzy o tych kilku chwilach marzyli tak długo, często większość życia, często do śmierci i bezskutecznie.

A ze wzruszeniem sąsiaduje poczucie odpowiedzialności. Że to nie jest epizodzik, akt nieistotny, ale że jest to chwila ważna i wybór istotny szalenie, że w związku z tym trzeba się poważnie zastanowić nad tym dlaczego ta chwila jest tak ważna, nad tym co robię, na kogo i na jaką Polskę głosuję.

W jakimś sensie niedzielne wybory są oczywiste, a niedzielny wybór bardzo prosty. Chcę demokratycznej Polski, Polski praworządnej, Polski tolerancyjnej, Polski, która nikogo nie wyklucza, Polski, która szanuje prawa kobiet i mniejszości, Polski, w której życiorysy, losy i kariery nie zależą od posiadania określonej legitymacji partyjnej albo odpowiednio głośnego wyznawania określonej wiary, ale od pracy i talentu, Polski, która pamięta o przeszłości, ale nie jest jej więźniem, która szanuje dawnych bohaterów, ale nie jest ślepa na ich błędy, Polski, która nie boi się rywalizacji z innymi państwami i narodami, ale też Polski, która zawsze szuka przyjaciół i jest gotowa przyjaźń okazywać, Polski, która ma wielkie serce dla gości z zagranicy i dla słabszych w Polsce, dla biednych i poniewieranych, Polski, która jest dumna z przeszłości ale z odwagą patrzy w przyszłość, Polski, na którą inni patrzą z szacunkiem, Polski, którą traktują jak wiarygodnego partnera, a nie jak problem, Polski uśmiechniętej, w której najważniejszymi słowami są szacunek, wspólnota, solidarność i odpowiedzialność. I na taką Polskę będę w niedzielę głosował, bo o takiej zawsze marzyłem i z tym marzeniem nigdy się nie rozstanę.

Gdy będę szedł do lokalu wyborczego będę szukał wzrokiem młodych ludzi, mając nadzieję, że zobaczę ich jak najwięcej, przejętych, mających poczucie, że i dla nich to bardzo ważna chwila. Co chciałbym tym młodym ludziom powiedzieć dziś? Może parafrazowałbym słowa amerykańskiego prezydenta. Czy pozwolilibyście, by ktoś wybierał Wam jakiej muzyki słuchać, czego szukać w internecie, jak się ubierać, jak i z kim spędzać czas, kogo kochać? Nie. To nie pozwalajcie w takim razie, by ktoś wybierał za Was Waszą przyszłość. Bo są tacy, którzy chcą Wam urządzić życie. A na końcu Was urządzą. I nie będzie to miłe. Będę też myślał o moich córkach, starszej, która będzie w wyborach parlamentarnych głosowała drugi raz i młodszej, która posłów i senatorów będzie wybierała po raz pierwszy. Jestem z nich bardzo dumny. W ostatnich tygodniach szczególnie z tego, że absolutnie same z siebie, postanowiły przekonywać młodych do głosowania, bo ich samych do tego przekonywać nie trzeba. Ale będę też myślał o przyszłości, ich i ich rówieśników. Jaką Polskę im wybieramy, jaką Polskę im zostawimy, czy będzie to fajne miejsce do życia. Takie, w którym można oddychać wolnością, a nie smogiem.

Będę też myślał o moim ojcu. Chodził w średniej wielkości mieście na wszystkie chyba demonstracje w obronie wolnych sądów, uważa, że w Polsce dzieje się bardzo źle, nie chce ostatnich – jak mówi – lat życia, spędzić w kraju, który zamiast kwitnąć marnieje. Takich jak on, starszych Polaków, dla których te wybory są ważne szalenie, którzy już teraz boją się nie tylko porażki, ale smutku oraz rozpaczy w razie przegranej, jest bardzo wielu. Chciałbym ich wszystkich przytulić, dodać otuchy i wiary w przyszłość, może w jakimś stopniu niezależnie od niedzielnego wyniku.

Będę też myślał o moich rodakach, którzy w niedzielę będą szli głosować na Prawo i Sprawiedliwość, tych, których wizja Polski i sympatie są tak różne od moich. I tak, będę o nich myślał z serdecznością, bo oni też będą głosowali z myślą o dobru Polski. Nadejdzie czas, oby niedługo, że wszyscy zobaczymy jak wiele nas łączy, nawet jeśli dziś tak wiele nas dzieli. W naszym domu musi być dobre miejsce dla każdego, każdy musi się w nim czuć dobrze.

Ale tak, mam, nawet jeśli nie wielką, to szczerą nadzieję, że wygrają te wybory ci, którzy chcą Polski zupełnie innej niż państwo budowane teraz. Bez drugich sortów, kanalii i mord zdradzieckich, bez epitetów, kłamstw, paskudnej partyjnej propagandy i codziennego szczucia Polaków na siebie.

A gdyby się nawet okazało, że ta wizja w niedzielę przegra, to i tak będę jej wierny, bo ani Polska w tę niedziele nie umrze, ani marzenia nie umrą, a ludzie, nawet mający poczucie porażki, będą potrzebowali nadziei, optymizmu i wiary, że jak nie teraz, to następnym razem, za jakiś czas, wreszcie się uda.

Idźcie, kochani głosować. Przekonajcie do tego słowem i uśmiechem kogo się da, pomóżcie głosować komu trzeba.

Bądźmy razem, teraz, w niedzielę, w poniedziałek, w następnych dniach, miesiącach i latach. Jeśli praworządna, tolerancyjna, szanująca prawo i prawdę Polska nie wygra w niedzielę, to i tak prędzej czy później wygra, jeśli tylko się nie poddamy, nie opuścimy rąk, nie zrezygnujemy.
Ta chwila nadejdzie. Trzeba tylko robić swoje. Zróbmy swoje. Do zobaczenia w lokalu wyborczym w najbliższą niedzielę.

Kmicic z chesterfieldem

To jeden z wielu komentarzy po debacie wyborczej w TVN 24. Wzięli w niej udział Marcin Horała z PiS, Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL, lider Lewicy Razem Adrian Zandberg oraz Krzysztof Bosak z Konfederacji.

Horała w ostatniej chwili zastąpił wyznaczonego przez PiS do udziału w tej debacie Jacka Sasina: „Pierdyknęło” rzekł w debacie wyborczej wicepremier J. Sasin – „Nowe elyty…”. Niewiele brakowało, a nikt z PiS nie pojawiłby się w studiu TVN, o czym przebąkiwał wicerzecznik partii Radosław Fogiel.

W trakcie wczorajszej debaty Horała skarżył się, że pozostali uczestnicy mieli… więcej czasu niż on. – „Jedno w PiS jest stałe i niezmienne: narracja oparta na kłamstwie”; – „I prawie płacze, że tak się wszyscy uwzięli na niego. No cóż, warunki cieplarniane dla PiS tylko w TVP”; – „Biedak przyszedł do niezależnej telewizji i okazało się, że musi odpowiadać na konkretne pytania, a nie bajki…

View original post 1 781 słów więcej

 

Kaczyńskiego program, aby Polacy zdychali

Służba zdrowia. Na tym temacie poległa dotąd w Polsce każda władza. Mało tego, nawet takie mocarstwo jak USA ma w tej kwestii problemy. Jak jednak z tym tematem poradził sobie PiS? – “W 2024 wydamy 160 mld zł na zdrowie” – zapowiedział Łukasz Szumowski podczas konwencji PiS w Opolu.

To jednak kolejne odległe obietnice. Co jednak partia rządząca zrobiła przez ostatnie cztery lata? Okazuje się, że tu nie jest już tak wesoło.

Co zrobił PiS?

PiS podszedł do systemu zdrowia ideologicznie. Skończył z finansowaniem in vitro, ograniczył dostępność do antykoncepcji awaryjnej, poważnie chyba myślał o zakazie aborcji. Myślano o likwidacji NFZ i przejściu na finansowaniu z budżetu. Krótko mówiąc: partia rządząca wiele obiecała wyborcom, nie zrobiła faktycznie nic konkretnego.

W tle zaś jest coraz gorzej. Już 92 proc. szpitali powiatowych notuje w tym roku straty. Nawet jednostki, które mogły dwa czy trzy lata temu pochwalić się „byciem na plusie”, dziś notują straty. To wnioski Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, które płyną z raportu tego podmiotu.

To jednak jeszcze nic. Problem dot. też zarobków. Zwłaszcza młodych lekarzy oraz tych z publicznych placówek. Pensje pracowników laboratoryjnych i fizjoterapeutów wynoszą nieco więcej niż minimalna krajowa. Od przyszłego roku z kolei np. młode pielęgniarki będą zarabiać już mniej niż np. salowe czy sprzątaczki.

Kampanijne obietnice 

Co jednak na rządząca partia na taką sytuację? PiS jest z siebie dumny! – “Udało się bardzo wiele, ale jest jeszcze naprawdę bardzo wiele do zrobienia w służbie zdrowia i mamy parę priorytetów, które chcemy zaproponować na następną kadencję” – mówił dziś minister Łukasz Szumowski.

Ponadto przedstawili pomysły, które obiecują zrealizować. Przedstawili je w formie „piątki” dot. zdrowia, a są nimi:

1.     “Dwa razy więcej na zdrowie niż za czasów PO-PSL”
2.     “Fundusz Modernizacji Szpitali”
3.     “Pakiet badań kontrolnych dla każdego Polaka”
4.     “Koordynowana opieka nad seniorami i osobami niesamodzielnymi w każdym powiecie”
5.     “Miliard złotych na najnowocześniejsze centrum onkologii w Europie”.

Czy to ma przekonać wyborców? Cztery ostatnie lata obecnej kadencji, gdzie nie pochylano się nad problemami szpitali, wpływa negatywnie na dzisiejsze obietnice. Ponadto brakuje konkretów, skąd PiS weźmie na to wszystko pieniądze? Istnieje obawa, że to kolejne, pobożne życzenie, które jest oderwane od realiów.

Kmicic z chesterfieldem

Jeśli ktoś uważał wybór Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na twarz kampanii Koalicji Obywatelskiej za kontrowersyjny, dziś musi zmienić zdanie. Kandydatka na premiera z ramienia PO i sojuszników cieszy się sporą popularnością w gronie elektoratu.

Tak przynajmniej wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster, przeprowadzonego na zlecenie Super Expressu. “Wygląda na to, że wyznaczenie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jako kandydatki Koalicji Obywatelskiej na szefową rządu było strzałem w dziesiątkę – czytamy w sobotnio-niedzielnym wydaniu “Super Expressu”.

Taką premier chcemy?

Instytutu Pollster wykazał w badaniu, że na Kidawę-Błońską jako premiera chce głosować aż 20 proc. ankietowanych, zaś na Grzegorza Schetynę – 2 proc. “To prawdziwy nokaut” – twierdzą dziennikarze “SE”.

Jakby emocji było za mało, po chwili dodają: “Nie dość, że Kidawa-Błońska miażdży Schetynę, to jeszcze wytrwale goni Mateusza Morawieckiego. W naszym sondażu różnica między nią a obecnym szefem rządu wynosi 4 pkt proc”. Według Instytutu Pollster Mateusza Morawieckiego w roli szefa rządu widzi nadal 24…

View original post 1 798 słów więcej

 

Kaczyński z Polski robi Rosję

Kmicic z chesterfieldem

Wieść o niedzielnym pobiciu księdza w zakrystii szczecińskiej bazyliki obiegła opinię publiczną lotem błyskawicy. Prawicowe media i TVP podniosły raban, że sprawcy chcieli wykraść szaty liturgiczne, gdyż chcieli odprawić “homoseksualny ślub”. Ksiądz miał im zagrodzić drogę, odmówić wydania szat, za co został przez chuliganów dotkliwie pobity. Obrażenia były na tyle poważne, że wymagały interwencji chirurgicznej.

Okazuje się jednak, że napadnięty ksiądz Aleksander Ziejewski stanowczo zaprzeczył wersji zdarzeń, którą usilnie próbują lansować TVP i cały szereg prawicowych portali.

Mianowicie, pobity duchowny w rozmowie z dziennikiem Fakt stwierdził, że: “Nie mogę tego potwierdzić, niczego takiego nie słyszałem”. 

Okazuje się zatem, że po raz kolejny kłamliwa narracja mediów narodowych zostaje z dziecinną łatwością obnażona, zaś wszystko wskazuje na to, że ksiądz został napadnięty przez chuliganów, którzy nie mają nic wspólnego z tak znienawidzonym przez władzę środowiskiem LGBT.

Dla przypomnienia TVP jak i prawicowe media opublikowały relację rzekomych świadków zdarzenia, z których…

View original post 1 532 słowa więcej