Archiwa tagu: religia

Koniec religii w PL gdzieś się musi zacząć

Żaden z uczniów Technikum Kształcenia Zawodowego w Sochaczewie nie zdecydował się uczęszczać na lekcje religii w bieżącym roku szkolnym.

Dziennikarka Polityki Joanna Podgórska odbyła rozmowę z dyrektorem Technikum Kształcenia Zawodowego w Sochaczewie – Łukaszem Wójcikowskim. Wynika z niej, że katechechza w sochaczewskim technikum przeszła do historii.

– Już nie ma sensu walczyć o wyprowadzenie religii ze szkół. Religia wkrótce wyprowadzi się sama – mówi dyrektor technikum.

Podgórska: Z jego szkoły (religia) już się wyprowadziła. W tym roku nie spłynęła ani jedna deklaracja uczestnictwa w katechezie a kilkunastu uczniów ze starszych klas, którzy w poprzednich latach takie deklaracje złożyli, wycofało je. Katecheta odszedł ze szkoły.

Koszt dla budżetu

– Miliard sześćset milionów na Fundusz Kościelny i finansowanie religii w szkołach rocznie. Zamykane szpitale, brak pieniędzy na służbę zdrowia. Ministerstwo Zdrowia rozumiem, że zamierzacie za niedługo uzdrawiać wodą swięconą? – mówi Maciej Kopiec (Lewica Razem).

Paweł Krutul z Lewicy zapowiada zmiany jakie wprowadzi jego formacja w relacjach państwo-Kościół: Wprowadzimy kasy fiskalne dla księży. Sprawiedliwie opodatkujemy Kościół. Zobowiążemy Kościoły do ujawniania przychodów na takich samych zasadach, jakie dotyczą organizacji pozarządowych, skreślić z budżetu Fundusz Kościelny, wycofać religię ze szkół.

Partia Razem: Religię ze szkół należy wyprowadzić. Każdy ma prawo do swojej wiary, jednak żadna z nich nie powinna być faworyzowana. Zajęcia z religii powinny być prowadzone w salach katechetycznych i finansowane przez związek wyznaniowy. Praca 21,7 tys. nauczycieli religii w 2018 roku kosztowała budżet 1 482 mln. Za te pieniądze można kupić ponad 3000 karetek pogotowia, zbudować ponad 6000 mieszkań i zbudować blisko 200 nowych żłobków. Ponadto można wybudować za te pieniądze 114 basenów. Za mało jest języków obcych w szkołach. Za mało plastyki i przedmiotów ścisłych. Religia jest zawsze i wszędzie. Tylko lewica mówi o tym. Tylko lewica chce to zmienić. Głosuj mądrze tej jesieni.

Reakcje internautów:

Za te pieniądze można by dać podwyżki innym nauczycielom, bez religii w szkołach a z wyższymi pensjami pozostałych nauczycieli…”.

Marzy mi się również przywrócenie naukowych patronów szkół i uczelni, a nie pod patronatem męczenników i świętych”.

Niestety, nie zanosi się na to by było lepiej. Zmierzamy raczej do opanowania przez Kościół wszystkich dziedzin życia. To już jest państwo kościelne niestety. Nawet nie chce mi się myśleć, co będzie, jeśli wygrają wybory. A niestety pewnie wygrają, bo przecież opanowali już wszystkie media i sądy”.

I nie zapominajmy o godzinach życia, które dzieci tracą na lekcjach religii, które mogłyby być poświęcone zamiast tego na rozwijanie ich umiejętności i zainteresowań”.

Reklamy

Ciemnogród PiS i kościelny

– Religia zawsze była w szkole, z wyjątkiem około 40 lat czasów komunistycznych. Wyrzucanie jej ze szkoły jest wracaniem do tych czasów – zareagował nerwowo rzecznik episkopatu Paweł Rytel-Andrianik.

– Inicjatywa Nowackiej budzi sympatię wielu ludzi w PO i nie tylko w PO. Jestem zwolennikiem bardzo poważnej redefinicji relacji państwo – Kościół. Uważam, że jest to próba ucywilizowania tych relacji – zadeklarował Grzegorz Schetyna, szef największej partii opozycyjnej.

Finansowanie z budżetu

– Jeżdżę od paru lat po kraju i słyszę, że trzeba coś zrobić w sprawie relacji państwo – Kościół, a zwłaszcza w sprawie religii w szkole. Pracowaliśmy nad projektem kilka miesięcy. Początek roku to dobry moment na rozpoczęcie debaty w tej ważnej kwestii – mówi „Newsweekowi” Barbara Nowacka.

Budżet nie zawsze finansował nauczanie religii. Gdy rząd Mazowieckiego wyraził zgodę na wejście katechetów do szkół, Kościół zrezygnował z pobierania wynagrodzenia. Jednak kiedy Polska rozpoczęła negocjacje w sprawie konkordatu, podpisanego w 1993 roku, kwestia płac powróciła. Dziś episkopat, broniąc finansowania religii z budżetu, powołuje się na konstytucję, konkordat i prawo pracy. I daje do zrozumienia, że tej sprawy nie zamierza odpuścić.

Pełna kontrola Kościoła

Konkordat zagwarantował Kościołowi także całkowitą kontrolę nad tym, kto i jak naucza katechezy. Ani Ministerstwo Edukacji, ani kuratoria nie mają wpływu na program nauczania, podręczniki i kadrę katechetyczną przysyłaną przez kurię do szkoły. To argument koronny Nowackiej, Lubnauer i Biedronia, którzy zgodnie pytają: dlaczego mamy płacić z publicznych pieniędzy za coś, nad czym instytucje państwa nie mają żadnej kontroli? Wcześniej to samo pytanie zadawał Leszek Jażdżewski, szef czasopisma „Liberté!”, który w 2015 roku stał się twarzą inicjatywy Świecka Szkoła. Wtedy obywatelski projekt ustawy, pod którym podpisało się 150 tys. osób, trafił do Sejmu, ale utknął w sejmowej zamrażarce. Współtwórczynią tamtej inicjatywy była Lubnauer, a podpisali się pod nią i Nowacka, i Biedroń.

Wiceminister Andruszkiewicz zastanawiał się, czy pociąg o nazwie „Światopełk” (Szczecin-Katowice) nie promuje okultyzmu. Pan Duda nie wie, na ile człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Tarczyński widział, jak poddawane egzorcyzmom osoby pluły gwoździami. Zapada mrok.

Depresja plemnika

I znów trwa rytualne symboliczne zabijanie Jurka Owsiaka. Tym razem przy pomocy pisowskiej TVP, która nadała filmik z kukiełkami mający zdyskredytować i byłą prezydent Warszawy, i Owsiaka jako złodziei grosza publicznego.

View original post 2 240 słów więcej

Macierewicz chce pierdzieć, ale inaczej niż mu nakazał prezes

“Wiara, Patriotyzm i Sztuka” to nazwa konserwatywnego miesięcznika, niszowego nawet jak na obóz prawicy. To właśnie na jego łamach postanowił zabrać głos były szef MON, Antoni Macierewicz, dla którego w obowiązującej oficjalnie w obozie władzy strategii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego zabrakło miejsca. On sam uważa się jednak za zbyt wpływowego, by milczeć wobec planów partii rządzącej i postanowił nie siedzieć cicho w szafie, do której został aktualnie schowany. Jego tekst pt. “Grozi nam imperium rosyjsko-niemieckie” jest skrajnie antyunijny, antyniemiecki i konfrontacyjny.

Zdaniem byłego szefa MON działania zarówno kanclerz Angeli Merkel, jak i prezydenta Emmanuela Macrona mocno godzą w polską suwerenność a Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który ostatnio wypowiedział się w kwestii zmian w Sądzie Najwyższym, zaś niebawem może również zrównać z ziemią reformę Krajowej Rady Sądownictwa, działa w interesie Rosji i Władimira Putina.

“Dziś kanclerz Niemiec Angela Merkel mówi nam otwarcie, że mamy zrezygnować z naszej niepodległości i suwerenności narodowej, prezydent Francji Emmanuel Macron ogłasza, że europejska armia, która miałaby powstać, może być użyta do walki z USA. Trybunał Sprawiedliwości staje się gwarantem postkomunistycznego dyktatu w polskim sądownictwie, a Parlament Europejski potępia polski patriotyzm i chce na nas wymusić porzucenie wartości chrześcijańskich” – pisze w swoim eseju Macierewicz.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że to nie w integracji z UE, a w głębokim sojuszu z USA widzi największą wartość. Przy okazji swoich rozważań o współpracy z Amerykanami uderza w Donalda Tuska, którego prorosyjskie nastawienie ma oddziaływać także na politykę UE. To też stało się przyczynkiem do dalszego umacniania teorii o zamachu w Smoleńsku, którą jego zdaniem stopniowo udowadnia jego podkomisja (ta sama, której działania od wielu miesięcy owiane są tajemnicą i w której skuteczność nie wierzy już nawet prezes PiS).

“W rzeczywistości Ameryka potrzebuje Polski, a Polska skazana jest na Amerykę. Taka konfiguracja to niesłychanie rzadka sytuacja w dziejach światowej geopolityki i faktycznie, politycy reprezentujący obie strony szukają innego rozwiązania, nie chcąc być uzależnionym od partnera. Dla USA oznaczałoby to sojusz z Rosją albo w wersji putinowskiej, albo taki, jaki starał się wykreować George Soros. Bez względu na rozważania gabinetowych strategów – jak na razie – nic nie wskazuje na to, by Partia Republikańska i jej elektorat zaakceptowali taką możliwość. W Polsce sytuacja jest także skomplikowana. Po obu stronach obecnego sporu ideowo-politycznego, tzn. zarówno w obozie totalnej opozycji, jak i szeroko rozumianej prawicy, są środowiska gotowe zaakceptować sojusz rosyjsko-polski. Oczywiście, koncepcje te mają różny kształt i ich znaczenie dla obu formacji jest odmienne. Totalna opozycja wyrosła z obozu forsującego (w ślad za Niemcami) akceptację dla porozumienia z Rosją. Owocem tej właśnie polityki Donalda Tuska był dramat smoleński i to bez względu na to, w jakim stopniu Tusk i związani z nim politycy mieli świadomość reperkusji swojej postawy i tego, w jakiej grze uczestniczą. Jedno jest pewne: śmierć polskiej elity z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele była prostą konsekwencją otwarcia Polski przez rząd Tuska na wpływy rosyjskie – pisze były szef MON.

W felietonie mającym niewątpliwie być manifestem Antoniego Macierewicza skierowanym do wyborców PiS, także oburzonych rzekomo prounijnym zwrotem partii rządzącej, pojawia się popularny swego czasu termin kondominium niemiecko-rosyjskiego.

Widzą oni sojusz z niemiecką Unią Europejską albo jako część wielkiej cywilizacyjnej operacji antyanglosaskiej, albo jako możliwość wpłynięcia na trwałe uformowanie UE przeciw Rosji. Jednak tylko pierwsza z tych możliwości jest realistyczna. Sojusz z Niemcami nie da antyrosyjskiego efektu, przeciwnie, musi doprowadzić do wepchnięcia Polski do rosyjskiej strefy wpływów, a w najlepszym razie – do uczynienia z Polski swoistego kondominium rosyjsko-niemieckiego. Nie zdają sobie z tego sprawy ci polscy patrioci, którzy uwiedzeni konserwatywnymi wypowiedziami Putina i motywowani antyamerykanizmem propagują wielką unię europejsko-rosyjską, od Lizbony po Władywostok. Sojusz rosyjsko-niemiecki dotychczas zawsze prowadził do zniszczenia Polski.

Pozornie może się zatem wydawać, że Antoni Macierewicz, podobnie jak niedawno Krystyna Pawłowicz, urwali się ze smyczy wbrew woli kierownictwa partii. Biorąc jednak pod uwagę powołanie do rządu Adama Andruszkiewicza czy dzisiejszy ukłon w kierunku radykalnych środowisk katolickich (po burzy medialnej premier co prawda błyskawicznie wycofał się z ze zmian w ustawie o przemocy w rodzinie, ale ustawa z pewnością wróci), można gołym okiem zaobserwować ponowny zwrot PiS w prawą stronę, by nie utracić tej części wyborców na rzecz partii Rydzyka czy narodowców.

Antoni Macierewicz nie chciałby bezproduktywnie pierdzieć. Tyłkiem owszem, ale też ustami. Zanieczyszczać powietrze.

Depresja plemnika

„6 stycznia ogłosimy projekt dotyczący rozdziału Kościoła od państwa. W Konstytucji jest zapisany rozdział Kościoła od państwa. Doskonale wiemy, że zupełnie nie jest to przestrzegane, dlatego niektóre zapisy trzeba będzie wzmocnić, niektóre trzeba będzie wprowadzić jako nowe rzeczy” – poinformowała w Radiu RMF FM przewodnicząca Inicjatywy Polska Barbara Nowacka. Zapowiedziała zbieranie podpisów pod projektem tej ustawy.

Według Nowackiej, Polacy coraz częściej mówią o rozdziale Kościoła od państwa. – „Społeczeństwo chce uciąć finansowanie Kościoła, chce wyprowadzenia religii ze szkół lub jej niefinansowania. To są coraz głośniejsze postulaty… Rozliczenia przestępstw dokonywanych chociażby przez księży-pedofilii” – argumentowała szefowa Inicjatywy Polska.

Nowacka dodała, że w pracach nad projektem współpracuje z Nowoczesną, która  „też jest bardzo zainteresowana rozdziałem Kościoła od państwa” – stwierdziła Nowacka.

A miała przecież zamilknąć, a przynajmniej się wyciszyć… Jednak Krystyna Pawłowicz po raz kolejny nie wytrzymała. – „To chamstwo lewackie zgłoszę do sejmowej Komisji Etyki” – poinformowała na Twitterze posłanka…

View original post 722 słowa więcej