Archiwa tagu: Patryk Wachowiec

Dworczyk jak Morawiecki składa fałszywe zeznania, bo kradnie. Machlojki, krętactwa to specjalność tych ancymonków

O rozmijaniu się teorii z praktyką w przypadku sztandarowego projektu PiS Mieszkanie+ piszę wielokrotnie.

PiS postawił na ideologiczny plus, czyli najprostszy sposób na wyzysk społeczeństwa z jego podatków na hasła z kampanii wyborczej. Z obietnic, które złożył większość legła w gruzach jak Mieszkania plus. Wszędzie tam, gdzie trzeba umiejętnie zarządzać, „piskomuna” wstawiła dyletantów” – skomentował jeden z internautów sytuację, opisaną przez lokalny portal podlasiak.info.pl.

„Czujemy się oszukani. Najbardziej razi nas to, że PiS obiecywał nam tanie mieszkania, żeby młode małżeństwa miały lepszy start. Tym bardziej, że mieszkamy w województwie lubelskim, gdzie zarobki sięgające 2,5 tys. zł to dobre zarobki, ba, niektórzy tyle nawet nie zarabiają. I wychodzi na to, że pracują na same opłaty. A co z pieniędzmi na życie?” – mówi jedna z lokatorek osiedla wybudowanego w ramach programu Mieszkanie+ w Białej Podlaskiej. Poważnie zastanawia się, czy nie zrezygnuje z lokum.

„Dziś piąta miesięcznica od chwili, gdy prokuratura dowiedziała się, że JK reprezentował Srebrną w procesie budowania dwóch wież. Tak ją to zdumiało, że do dziś nie wydała decyzji, czy wszcząć śledztwo, czy nie wszcząć. I to zdumienie trwać pewnie będzie do wyborów” – przypomniał wczoraj na Twitterze Roman Giertych, jeden z pełnomocników Gerarda Birgfellnera. Chodzi oczywiście o złożone przez niego zawiadomienie o popełnieniu oszustwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Przypomnijmy, że prokuratura po upływie 30 dni od wpłynięcia zawiadomienia, musi zdecydować albo o wszczęciu śledztwa, albo o odmowie rozpoczęcia postępowania. To pierwsze wyjście w tym przypadku musiałoby spowodować przesłuchanie Kaczyńskiego. Jak widać, ten 30-dniowy termin został znacznie, znacznie przekroczony.

 „Szkoda tylko, że suweren ma to w d***e bo „wszyscy kradną, ale PiS daje kasę” I 40% jest”; – „Powinny być zorganizowane w miejscu niedoszłej budowy uroczystości – okolicznościowe śpiewy i przemówienia z drabinki o konieczności dochodzenia do prawdy, tzn. pozwolenia na budowę”; – „Całkiem cicho… ale wieże powstaną” – komentowali internauci.

Kmicic z chesterfieldem

Jednym z największych wyzwań XXI wieku przed którymi stoi Polska jest transformacja energetyczna. Odejście od węgla i włączenie się w walkę z globalnym ociepleniem jest obowiązkiem stojącym przed całym obecnym pokoleniem. Jest to także duża bitwa gospodarcza, ponieważ tania i dostępna energia stanowi atut w rywalizacji z innymi graczami światowej gospodarki. Nie bez znaczenia jest także cena energii dla samych konsumentów, co szczególnie pokazało desperackie dążenie rządu do refundacji podwyżek cen prądu. Do realizacji wszystkich powyższych celów potrzeba zatem wydajnego źródła energii. Tymczasem strategia rządu staje się na tle świata coraz bardziej zacofana. Głównym problemem polskich władz jest bowiem opóźnienie w czasie odchodzenia od węgla w celu zadowolenia licznego grona wyborców lobby węglowego, oraz zwalczanie z przyczyn ideologicznych energetyki wiatrowej na lądzie. Absurd obu założeń widać  szczególnie mocno na tle raportu Międzynarodowej Agencji Odnawialnych Źródeł Energii (IRENA) o kosztach produkcji odnawialnych źródeł energii.

Okazuje się bowiem, że te dynamicznie maleją…

View original post 3 701 słów więcej

 

Reklamy

Po śmierci Kaczyńskiego długo będziemy przywracać normalność w kraju

PiS z Kaczyńskim pojawili się dzisiaj w województwie kujawsko-pomorskim.

Kler: chciwa homoseksualna kasta chowająca się za krzyżem

Aktor i lider stowarzyszenia Polska Laicka – Krzysztof Pieczyński, skomentował głośne antyklerykalne wystąpienie redaktora naczelnego magazynu „Liberte!” Leszka Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim.

Dziennikarka Paulina Młynarska skrytykowała prowadzącą program „Kropka nad i” – Monikę Olejnik za sposób, w jaki prowadzi ona swoją audycję w telewizji TVN24.

>>>

Seksafera powali PiS. Polska to nie burdel

„Wobec insynuacji i kłamstw, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, informuję, że Marszałek Sejmu będzie stanowczo bronił swojego dobrego imienia i reprezentowanego urzędu. Działania na drodze prawnej odbędą się z wykorzystaniem możliwości postępowania karnego oraz cywilnego” – napisał na Twitterze Andrzej Grzegrzółka, dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu.

Sprawa dotyczy tzw. afery podkarpackiej, w którą zamieszani byli biznesmeni, politycy i przedstawiciele służb. Funkcjonariusz CBA, Wojciech J. został oficjalnie wysłany na Podkarpacie w celu zbadania wspomnianej afery, a mniej oficjalnie miał za zadanie dowiedzieć się czy istnieją nagrania z agencji towarzyskich z udziałem polityków PiS. Jak usłyszał Wojciech J. od swojego szefa „takich nagrań może być tysiące.” Na miejscu okazało się, że dotarcie do taśm nie było zbyt trudne, a na jednej z nich pojawia się podobno wspomniany wcześniej polityk. „Nagranie jest dobrej jakości. Prawdopodobnie zostało sporządzone w agencji na tzw. Zameczku pod Rzeszowem. To znany, oddalony kilkadziesiąt kilometrów od miasta zespół pałacowy, z luksusowymi pokojami.”

Zarówno w Zameczku, jak i w innych podkarpackich domach publicznych często dochodziło do imprez z udziałem polityków i biznesmenów. Większość z nich było ochranianych przez byłego funkcjonariusza CBŚ Daniela Ś. Jak się okazało Daniel Ś. oprócz ochraniania zajmował się sprowadzaniem prostytutek z Ukrainy i nagrywaniem prominentnych osób. „Wszyscy wiedzieli, że Daniel Ś. nagrywał osoby w domach publicznych: polityków, funkcjonariuszy. Ustaliłem, że co jakiś czas wyjeżdżał na Ukrainę. Wywoził pieniądze, żeby je zdeponować w banku na Ukrainie (…) Ale nie tylko pieniądze. Oprócz tego woził nagrania” – powiedział Wojciech J. w rozmowie z „Faktem”.

Po ujawnieniu tych informacji przez Wojciecha J., CBA odcina się od swego, już byłego funkcjonariusza twierdząc, że nigdy podczas służby nie zarejestrował on „materiałów w formie elektronicznej, w formie płyt”, za to często korzystał ze zwolnień lekarskich wystawianych przez lekarza psychiatrę. W związku z powyższym CBA „złożyło do prokuratury zawiadomienie wobec Wojciecha J., dotyczące poświadczenia nieprawdy i złożenia zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie.” Mecenas Beata Bosak – Kruczek, pełnomocnik Wojciecha J., stanowczo zaprzecza jakoby jej klient leczył się psychiatrycznie i zataił ten fakt w procesie rekrutacyjnym w CBA. Jak udało się ustalić dziennikarzom Wirtualnej Polski wkrótce jedna ze stacji telewizyjnych opublikuje materiały potwierdzające opisywaną sprawę nagrań.

Wszystko zaczęło się od artykułu w „Nie”, w którym Andrzej Rozenek opisał historię byłego oficera CBA Wojciecha J. Miał on mieć rzekomo informacje, a nawet taśmę z nagraniami, będącą dowodem na obecność marszałka Sejmu w agencji towarzyskiej.

Według Wojciecha J. nagranie to, które dostał od informatora, zniknęło z szafy pancernej, a wobec niego wszczęto postępowanie sprawdzające, wysłano na badania psychiatryczne i oddano do dyspozycji szefa.

Po kilku dniach na te rewelacje zareagował marszałek Kuchciński i napisał na twitterze: „Przypisywanie najgorszych czynów bezpodstawnie jest jedną z najcięższych form pomówienia i zniesławienia, szczególnie, gdy dotyka funkcjonariusza publicznego, którym jest Marszałek Sejmu, jak i każdy poseł. Kto powtarza te oszczerstwa musi liczyć się z odpowiedzialnością prawną”.

Warto zaznaczyć, że były oficer CBA Wojciech J. nikomu z dziennikarzy, z którymi się skontaktował, wbrew zapowiedziom, nie przedstawił rzekomej taśmy.

CBA złożyło w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez b. agenta Biura Wojciecha J. Według nieoficjalnych informacji PAP, zawiadomienia miały trafić do Prokuratury Regionalnej w Warszawie i mają nadaną klauzulę tajności.

Również dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka poinformował PAP, że w związku z publikacją tygodnika NIE, Kancelaria Sejmu złożyła zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienia dotyczą znieważenia funkcjonariusza publicznego oraz zniesławienia. Ponadto do wydawcy tytułu wysłano wezwanie przedsądowe z żądaniem publikacji przeprosin oraz wpłaty zadośćuczynienia w wysokości 15 tys. zł na rzecz Caritasu Polska.

Co Kuchciński potrafi? To intelektualny Kononowicz. A domy publiczne to właściwe dla niego miejsce. Dlaczego jednak płaci z naszego (bo pensja w Sejmie z budżetu)? Dlaczego kompromituje imię Polaka ten niedojda?

Depresja plemnika

Ciężkie chwile przeżywa Marek Kuchciński po publikacji w „Nie” tekstu o seksaferze na Podkarpaciu. Marszałek już na początku tygodnia żądał od tygodnika przeprosin oraz wpłaty 15 tys. zł na Caritas, ale do dzisiaj Andrzej Rozenek, autor publikacji, żadnego pisma w tej sprawie nie otrzymał.

W rozmowie z Anną Dryjańską Rozenek przyznał, że nie widział taśmy z nagraniem, ale jak mówi „mój tekst dotyczy treści zawiadomienia, które do prokuratury skierował Wojciech J. Nie wykroczyłem poza ten dokument ani jednym słowem. Sprawdzenie, czy to, o czym pisze Wojciech J. jest prawdą, czy nie, należy do prokuratury”. Wierzy, że te taśmy istnieją, na co wskazują „materiały dowodowe złożone…

View original post 248 słów więcej

PiS stworzył atmosferę, w której wszelkiej maści szaleńcom puszczają hamulce

Nie mam zamiaru „ochłonąć”. Tego byście chcieli, żeby wszyscy ochłonęli, zapomnieli i pozwolili wam niszczyć kraj dalej.

Depresja plemnika

„Wiadomości” TVP informując o śmierci Pawła Adamowicza,  przekroczyły kolejne już granice. Wczorajsze wydanie prowadził z Gdańska Krzysztof Ziemiec. W jednym z materiałów zarzucono Jurkowi Owsiakowi, że po ataku na prezydenta Adamowiczanie przerwał licytacji w głównym studiu WOŚP w Warszawie. Można było też usłyszeć, że ”to policja miała rację, mówiąc, że organizowany przez Owsiaka festiwal Pol’and’Rock to impreza podwyższonego ryzyka”. Autorem materiału był Maksymilian Maszenda.

W innym materiale Maciej Sawicki mówił o mowie nienawiści. Pokazał, jak Jerzy Owsiak, wychodząc z sali po ogłoszeniu swojej rezygnacji z szefowania WOŚP, mówił: – „Szanowni państwo, dziki kraj, dziki kraj”. Sawicki przypomniał zabójstwo działacza PiS Marka Rosiaka przez byłego członka PO Ryszarda Cybę. Autor materiału przypomniał przykłady wypowiedzi polityków PO Nie ma nadziei dla programu o 19:30. Jedyne pokazane przykłady mowy nienawiści to politycy PO…

View original post 1 268 słów więcej

Nasze protesty i Unia Europejska pozwalają mieć nadzieję, że obronimy demokrację przed reżimem

>>>

Presja ma sens.

PiS-ie, od orzeczeń TSUE nie ma odwołań, Kaczyński szkaradnie kłamie

„Kaczyński zapomniał, że od orzeczeń TSUE nie przysługuje żadne odwołanie, bo są ostateczne (Albo nigdy tego nie wiedział)” – skomentował na Twitterze analityk prawny FOR Patryk Wachowiec. Chodzi o zapowiedziane przez prezesa PiS odwołanie od decyzji unijnego Trybunału, który zawiesił ustawę o Sądzie Najwyższym. Sędziowie, którzy zostali w myśl jej postanowień wysłani na emerytury, mogą wrócić do orzekania. 

Internauci komentowali zapowiedź Kaczyńskiego. – „On ma doktorat (tak jak PAD), więc o prawie nie ma zielonego pojęcia”; – „Szeregowy Poseł Jarosław się odwoła … ale jak nie pełni w Państwie żadnej funkcji, to w czyim imieniu ? … swojego kota ??”; – „Lepiej kierować od razu odwołanie na Sąd Ostateczny”; – „W czasach, kiedy zdobywał wykształcenie nie było jeszcze Unii”.

Jeden z internautów przypomniał, jak brzmiał temat pracy doktorskiej Jarosława Kaczyńskiego. – „Temat doktorskiej: „Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą”. Praktykować nie miał okazji”.

Jutro rocznica. 11 lat temu, 21 października 2007, PIS przegrał wybory i stracił władzę w Polsce.