Archiwa tagu: Józef Moneta

PiS stworzył system upokarzania i oszczerstw Polaków. Tako rzecze Tusk – i ma rację

Donald Tusk nie weźmie udziału w uroczystościach w stolicy, związanych z 80-rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej. Polityk ocenił, że nie chce pojawiać się tam, gdzie gospodarze jasno sugerują, że nie jest mile widziany: “Nie, nie wybieram się, ponieważ nie mam żadnych wątpliwości, że organizatorzy tej bardzo ważnej uroczystości w taki sposób postępują, żeby dać do zrozumienia, że nie chcą mnie tam widzieć, a ja nigdy nie narzucam się ze swoją obecnością, kiedy wiem, że nie jestem mile widziany”.

Zamieszanie z zaproszeniem

Szef Rady Europejskiej wskazał przy tym, że o niepoważnym traktowaniu jego, a przede wszystkim reprezentowanej funkcji w Unii świadczył fakt, że oficjalne zaproszenie na uroczystości wpłynęło dopiero dwa dni temu. Warto tutaj zwrócić uwagę, że zostało ono adresowane do “Pana Tuska”, z pominięciem pełnionej przez niego roli. Były premier wskazał, że w Europie, w takich przypadkach obowiązują zupełnie inne standardy, których jako przedstawiciel Unii Europejskiej musi się trzymać: “Problem polega na tym, że ja reprezentuję też UE. Wszyscy w Europie staramy się pewne standardy utrzymywać (…) Zaproszenie na 14 lipca do Francji, na uroczystości narodowe wysyła się do mnie i do kolegów, z którymi współpracuję: premierów, prezydentów, na trzy miesiące przed takimi uroczystościami. Na uroczystości do Izraela prezydent Izraela wysyłał z rocznym wyprzedzeniem i to są pewne standardy”.

Przesłanie do Polaków

Donald Tusk jednak w obszernym wywiadzie dla TVN24 nie ograniczył się tylko do tego. Polityk skomentował także głośne wydarzenia ostatnich tygodni, kierując do Polaków ważne przesłanie. Polityk mówił bowiem o systemowej degradacji standardów debaty publicznej, w które zaangażowana jest cała machina państwa, a nie jak próbuje się przekonywać jednostki:

“Skala hejtu przerosła wyobrażenia, z dość parszywych pomysłów na politykę zrobił się państwowy system, a nie wybryk tego czy innego polityka (…) Mam jednoznaczny pogląd na to, co stało się w tym ministerstwie, ministerstwie, które zaskakująco z Ministerstwa Sprawiedliwości stało się ministerstwem nienawiści i pogardy”.

Donald Tusk wskazał tutaj na jeden kluczowy element, który był pomijany w ocenie afery w MS. Klucz przydziału stanowisk w resorcie przez Zbigniewa Ziobrę nie był bowiem przypadkowy, stąd w świetle afery warto przeanalizować jakimi kompetencjami współpracowników się kierował minister wywyższając ich na tak poważne stanowiska: Między bajki należy włożyć to, że nikt nie wiedział, co się dzieje w tym ministerstwie i co wyprawiają tam wiceministrowie czy inni urzędnicy w tym ministerstwie (…) Wszystko wskazuje na to, że oni znaleźli się tam właśnie dlatego, że mają tego typu przedziwne kwalifikacje. Przecież nie znaleźli się w najbliższym otoczeniu ministra Ziobry ze względów na jakieś nadzwyczajne etyczne czy estetyczne walory. Niestety mam dość głębokie przekonanie, że stali się jakby rdzeniem tego ministerstwa właśnie dlatego, że są zdolni do takich rzeczy”.

Przewodniczący Rady Europejskiej wskazał przy tym, że to co obserwujemy w Polsce jest częścią światowego kryzysu, kiedy nowe technologie i social media stają się narzędziem brudnej gry politycznej: “Bo to pokazuje, że – i przecież nie jest to tylko syndrom Polski – że oszczerstwo, kłamstwo, takie zorganizowane już w bardzo nowoczesny – w sensie technologii – sposób, staje się narzędziem uprawnionym”.

Polityk odniósł się także do słów Adama Hofmana, dawnego posła PiS, który ocenił, że problemem nie są skandaliczne praktyki resortu, ale fakt, że ten popełnił błąd, przez który sprawa się wydała: “Patrząc z boku i z doswiadczenia: @ZiobroPL i całą jego ekipa pokazał że wie, jak wygląda współczesne pole walki. Dla JK tylko tacy zawodnicy się liczą. Oczywiście ktoś popełnił błąd, że tego nie outsourcować w całości i się wydało. Ludzie nie powinni widzieć jak się robi parówki”. Tusk tak to ocenił: Ja się z tym nie mogę jakoś zgodzić. Być może jest to trend – nie tylko w Polsce – ale moim zdaniem trzeba zrobić wszystko, żeby ten trend zatrzymać, a nie żeby ulec tej fascynacji złem. Bo to jest tak naprawdę fascynacja złem, złem, które bywa skuteczne w polityce na krótką metę, ale może poczynić szkody na długie lata, także w takiej społecznej mentalności

Najważniejsze słowa skierowane do Polaków dotyczyły jednak oceny systemu kampanii hejtu: “Jeśli dzisiaj należy naprawdę bić na alarm, to nie dlatego, że jakiś zwyrodnialec uznał za stosowne wymyślać taką kampanię pogardy wobec pani sędzi Gersdorf na przykład, ale że mamy do czynienia ze zorganizowanym systemem upokarzania, z kampanią oszczerstw i to wszystko jest ulokowane gdzieś na szczytach władzy, a nie gdzieś na obrzeżach. To jest naprawdę niepokojące”

Były premier pokazała tym samym, gdzie leży sedno kryzysu życia publicznego w Polsce. Niestety wciąż wielu obywateli ulega tłumaczeniom polityków bagatelizujących sprawę. Jak widać jednak bezkarność rządzących sprawia tylko, że afera ministra Piebiaka zamiast pojedynczym skandalem będzie zaledwie czubkiem stale rosnącej góry lodowej.

Kmicic z chesterfieldem

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał z niemieckim dziennikiem “Bild”. Stwierdził, że Polska i Niemcy są “wzorem pojednania”. Mimo tego, prezydent wciąż przywołuje kwestie reparacji, czy w zasadzie przeczy wcześniejszemu twierdzeniu.

– “Reparacje to kwestia odpowiedzialności i moralności. Wojna, o której dziś mówimy, spowodowała w Polsce ogromne straty” – powiedział prezydent RP w rozmowie z dziennikarzem najpoczytniejszego niemieckiego dziennika. Duda dodał, że już Lech Kaczyński zlecił “opracowanie raportu, z którego jasno wynika, że straty te nie zostały nigdy wyrównane”.

Skutki wojny

Prezydent Duda uważa, że na pewno uda się znaleźć rozwiązanie problemu reparacji. Jego zdaniem skutki II wojny światowej skończyły się dla Polski tak naprawdę dopiero w 1989 roku. – “Dziś mogę całym sercem powiedzieć: Polska jest wolna. Nigdy nie zapomnieliśmy historii. Ale Polska i Niemcy całkowicie się pojednały. Jesteśmy przykładem dla innych narodów. Powstało partnerstwo i przyjaźń, która nie ma sobie równych” – uważa.

Podkreślił, że powyższe jest zasługą Kościoła…

View original post 1 497 słów więcej

 

Powstanie Warszawskie – czy miało sens?

Kochani Rodacy,

błagam, nie pokazujcie Powstania Warszawskiego jako atrakcyjną przygodę młodzieży, uśmiechnięte dziewczęta z karabinami i dzieci w powstańczych hełmach. To patologia propagandy narodowo-socjalistycznej i pobudzanie mody na militaryzm. Młodzi ludzie mają się uczyć i kochać, a dzieci zagubić w zabawie i szczęściu, a nie myśleć o zabijaniu. Pokazujcie skalę zniszczeń każdej wojny, setki tysięcy zamordowanych, opowiadajcie o śmierci jako efektu politycznego wykorzystywania patriotyzmu i narodowej dumy, nie tylko naszej narodowości.

Dość uśmiechniętych przygód dzieci z karabinem w ręku, dość nienawiści, dość szukania wrogów i walki za podżegaczy i polityczne hieny. Niech nasza historia uczy nas szacunku do wszystkich, nieszukania i nietworzenia wrogów, ale również czujności na każdy przejaw nietolerancji i partyjnego zawłaszczania państwa. Musimy szkolić społeczeństwo w posługiwaniu się bronią, ale nie wolno tworzyć kultu przygody wojennej i gloryfikować bohaterów przemocy.

Niech znajomość historii czyni nas czujnymi, aby reagować zdecydowanie, zanim będzie za późno, na każdy przejaw agresji partyjnej i religijnej, na każdy akt nietolerancji i łamania konstytucyjnych zapisów naszego narodu. Niech nas uczy szacunku do prawa i wykonywania wyroków sądowych. W przeciwnym wypadku tworzy się anarchia, a jeśli czynią to władze, to jest to dyktatura partyjna, skąd jest tylko niewielki krok do kolejnej wojny szaleńców, zniszczenia i śmierci.

Dzisiaj niestety, widać wyraźnie jak bezkarność rozzuchwala i zaraża gotowością swoich wyznawców do przemocy. Jednak to nie jest czas na agresję, nienawiść, bezkarność władzy i religijnych dyktatorów. To nie jest czas na kolejną wojnę.

Rocznica Powstania Warszawskiego zmusza nas do zadumy i refleksji nad stanem agresji w naszym kraju rządzonym przez szaleńców. Odłóżcie proszę zdjęcia uśmiechniętych, atrakcyjnych i szczęśliwych dziewcząt w powstańczych mundurach na inny czas wspomnień.

W poczuciu odpowiedzialności,

Adam Mazguła

W każdą rocznicę Powstania Warszawskiego na nowo przeżywamy chwile zadumy nad heroizmem Powstańców, czego symbolicznym wyrazem jest uczczenie w milczeniu i w asyście syren godziny W. Jednak tradycją obok coraz bardziej rozbudowanych obchodów zaczyna stawać się także debata o sensie Powstania, która potrafi wywołać wielkie emocje. Zakorzenienie symboliczne bohaterskiego zrywu w mentalności społecznej i tożsamości narodowej stało się bowiem tak głębokie, że każda próba poważnego zrewidowania spojrzenia na tragiczne wydarzenia przeszłości stawia krytyków dominującej narracji w jednej linii ze skandalistami pokroju Janusza Korwin-Mikkego. To ostatnie jednak sprawia, że poza podniosłymi gestami nie potrafimy dokonać z perspektywy powstania najważniejszego – wyciągnięcia z niego lekcji, aby nigdy więcej do takiej tragedii nie doszło.

Pamiętać to bowiem coś więcej niż ubrać koszulkę z symbolem Polski Walczącej, to coś więcej niż prześcigać się w pochwalnych komentarzach.

W historii Powstania Warszawskiego znajduje się bowiem wiele ciemnych kart, których nie chcemy uznawać. Mamy bowiem heroizm i desperacką walkę szeregowych powstańców. Mamy jednak także niebotyczną niekompetencję i arogancję dowódców, którzy skazali swoimi czynami miasto na zagładę. Mamy w końcu cały los II RP, którego drogi nieuchronnie zbiegły się w wydarzeniach lata 1944 roku.

Musimy bowiem pamiętać, że Powstanie Warszawskie było możliwe także w oparciu o model wychowania patriotycznego, który funkcjonował w Polsce przed wojną. Tam także, tak jak dziś, dominowało bezrefleksyjne podejście do historii. Posiadanie moralnej racji było ważniejsze od strategicznych sukcesów. W dwudziestoleciu żyliśmy mitem powstania styczniowego, które skończyło się podobnej skali spektakularną porażką. Te podobieństwa nie były do końca przypadkowe, ponieważ wynikały z odpowiedniego ukształtowania mentalności elit, które żyły w błędnym kole podejmowania ciągle tych samych złych decyzji. Heroizm i walka przeciw wszelkim przeciwnościom jest godna szacunku wobec żołnierzy, ale rolą dowódców jest nie doprowadzać do wysyłania swoich podwładnych do tak beznadziejnej walki. W tym kontekście Powstanie Warszawskie jest symbolem heroizmu narodu, ale równocześnie klęski państwa.

Jest tutaj jednak jeszcze jedna niewygodna sprawa, którą warto poruszyć. II RP, tak jak Polska dziś, była krajem wewnętrznie skłóconym, niszczonym od środka egoistycznymi ambicjami oficjeli, a wojna polsko-polska już wtedy istniała. Polska tamtych czasów nie zdołała stać się silnym państwem, ponieważ społeczeństwo i elity nie były na tym celu skoncentrowane. Przywileje nielicznych, brak reform i konflikty zmarnowały wielki potencjał społeczny i wypchnęły wielu na emigrację. W efekcie zjednoczenie i ofiarność na rzecz kraju zostały osiągnięte i sprawdzone w chwili najcięższej z możliwych próby

Najtrudniejszym do zaakceptowania wnioskiem z Powstania Warszawskiego jest bowiem przyznanie, że o los kraju należy dbać w czasach pokoju, a nie wojny. Naszym obowiązkiem jest łagodzić, a nie zaostrzać małostkowe konflikty, które targają naszym społeczeństwem i umieć zjednoczyć się wokół budowy silnego, zdrowego państwa dobrobytu. Wymaga to jednak braku przyzwolenia na podjudzanie do nienawiści, braku przyzwolenia na korupcję i braku przyzwolenia na szkodzenie racji stanu dla realizacji swoich egoistycznych interesów.

Jeśli będziemy wierzyli, że heroizm jest wartością nadrzędną, a w trudnym dzisiejszym świecie starczy, jak to mówiła 1 września Beata Szydło “stać po właściwej” stronie, to ponownie w obliczu zagrożeń okażemy się nieprzygotowani. Dziś, zamiast zmniejszać podziały, wolimy wyrywać sobie prawo nawet do używania symboli, czego przykładem był choćby absurdalny spór o Polskę Walczącą na tęczowym tle.

Nie zapomnijmy jednak przede wszystkim o tym, o co walczyli Powstańcy. Marzyli oni o niepodległej Polsce. Chcieli, aby nasz kraj był bezpieczny, a jego mieszkańcy wolni. W Polsce nikt nie miał być  dłużej prześladowany za religię, pochodzenie, czy orientację seksualną, tak jak w swoim terrorze robili to okupanci. Dziś możemy spełnić marzenie, z którym powstańcy ruszyli do walki. To jest największy hołd, jaki moglibyśmy im kiedykolwiek oddać.

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS przeprowadzili w Sejmie w ostatni dzień lipca – wieczorem – zmiany w kodeksie wyborczym.

Była premier, a obecnie europosłanka PiS Beata Szydło postanowiła uczcić 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Umieściła na swoim koncie na Twitterze zdjęcie fragmentu Pomnika Bohaterów Powstania Warszawskiego. W cudzysłowie dołączyła podpis: „Wolność ja kocham i rozumiem. Wolności to ja oddać nie umiem”.

Wpis Szydło oburzył wielu internautów: – „Proszę nie zmieniać tekstu: Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem!!!! autor tekstu Bogdan Łyszkiewicz”;

„Jeśli chciała Pani podać cytat, warto sprawdzić, jak on faktycznie brzmi, bo trochę wstyd. Poza tym podaje się autora. Swoją drogą, to dziwne, jak można się tak pomylić, w naszym kraju to wszystkim dokładnie w głowie gra…. Przyznam, iż ja też jej oddać nie umiem…Wam”; – „Nie ma pani wstydu, posługując się tym tekstem”.

Internauci przypominali też Szydło nieopublikowanie wyroku Trybunału…

View original post 291 słów więcej

 

Kaczyński szuka nowego wroga, bo sojusznik, kler po ujawnieniu ogromnej podofilii, jest w defensywie. Padło na Niemcy

Poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) był gościem Telewizji Trwam.Polityk Prawa i Sprawiedliwości wypowiadał się na temat reparacji wojennych, jakie jego zdaniem Polska powinna otrzymać od Niemiec.

Jakże trafne były słowa Leszka Jażdżewskiego o klerze przed wykładem Donalda Tuska na Uniwersytecie Warszawskim.

Kaczyński, niech pan wróci do szkoły i trochę się wychowa

PIS zorganizowało konwencję przedwyborczą w Pułtusku. Na słowa lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zareagowała publicystka Eliza Michalik.

https://twitter.com/tvp_info/status/1124665003896975360

Łel. Kiedy rano przeczytałem, kto pierwszy przyuważył dramat, od razu zaświeciła się czerwona lampka. https://twitter.com/jozefmoneta/status/1124900492402941952) twitter.com/jozefmoneta/st… Więcej o bohaterze prawicowej prawicy: https://twitter.com/jozefmoneta/status/1112233512759894018) twitter.com/jozefmoneta/st…

Polityka zagraniczna PiS ogranicza się do okrzyków wiecowych w kraju. A za granicą ogon pod siebie…

,,Na świecie są tylko dwie potęgi: miecz i duch. W końcu miecz zawsze ulega duchowi.” 5 maja 1821 o godzinie 17:49, w rezydencji Longwood House, na wyspie Św. Heleny, zmarł jeden z najwybitniejszych wodzów i mężów stanu w historii świata, Cesarz Francuzów – NAPOLEON I BONAPARTE.

Kaczyński kuleje na głowę, o takiej głowie się mowi: głowa półgłówka.

Depresja plemnika

Wydaje się, że prezes Kaczyński uważa siebie za człowieka, którego nikt nie może zastąpić, szczególnie w czasie kampanii wyborczej.

Świadczyć o tym może lekceważenie zaleceń lekarzy i nieustanne odkładanie koniecznych zabiegów. Jednym z nich jest wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego, któremu Jarosław Kaczyński miał poddać się jeszcze w styczniu.

Jak udało się ustalić dziennikarzom „Super Expressu” zabieg został przełożony na koniec tego roku lub początek przyszłego. „Bardzo chcemy wygrać wybory, a zabieg w połączeniu z rehabilitacją wyłączyłby Jarosława z codziennego funkcjonowania i z kampanii” – powiedział dziennikowi jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk zdradził przy okazji, że w ostatnich miesiącach Kaczyński zmagał…

View original post 1 262 słowa więcej

Konstytucja nie jest przestrzegana, więc zabroniona

„Zachowaniem mogącym podważyć zaufanie do niezawisłości i bezstronności sędziego jest publiczne używanie przez sędziego infografik, symboli, które w sposób jednoznaczny są lub mogą być identyfikowane z partiami politycznymi, związkami zawodowymi, a także z ruchami społecznymi, tworzonymi przez związki zawodowe, partie polityczne lub inne organizacje prowadzące działalność polityczną” – napisano w uchwale przyjętej przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Została ona – jak wiadomo – wybrana przez PiS i Kukiz’15.

W związku z tym prawnik Oskar Sobolewski zapytał na Twitterze: – Czy to jest jedna z takich zakazanych infografik?” i dołączył napis „Konstytucja”.

Odpowiedź zastępcy rzecznika nowej KRS Jarosława Dudzicza brzmiała: – „Jest utożsamiana z określoną opcją polityczną. A sędzia – przypominam – ma być apolityczny i swoją postawą nie wzbudzać podejrzeń, że tak nie jest”.

„Przeciwnicy demokracji usiłują upolitycznić słowo „Konstytucja”. Dla nas „Konstytucja” jest aktem prawnym, który szanujemy. Koszulka z „Konstytucją” nie kojarzy się z żadnym ugrupowaniem politycznym, ale z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Ja jako sędzia mam prawo taką koszulkę zakładać. Ta uchwała to przejaw bezradności politycznego organu, który jako ramię rządu próbuje pacyfikować sędziów. W naszym sądzie rozprowadziliśmy już ponad 400 takich koszulek. Po tej uchwale będziemy mieć dodatkową motywację” – powiedział „GW” sędzia Waldemar Żurek. A sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia skomentował: – „Panu Dudziczowi Konstytucja kojarzy się z polityką” – skomentował.

Znacząco zabrzmiał wpis Jacka Barcika: – „Uchwała opublikowana 13 grudnia. Pseudo-KRS, duchowy dziedzic marionetek z PRON ma znakomite wyczucie czasu. Cóż, dla przypomnienia: zima wasza, wiosna nasza! 1981 r. – wolność i suwerenność; 2018 r. – KONSTYTUCJA, przyzwoitość, normalność i zdrowy rozsądek”.

Zakazane słowo Konstytucja, tak mają okupaci – zakazują. Hitlerowcy zakazywali śpiewać. Nowi okupaci zakazują t-shirtów.

Depresja plemnika

Do fundacji „Nie lękajcie się” zgłosiły się trzy kolejne ofiary księdza Henryka Jankowskiego. – Opisują, jak ksiądz Jankowski się przy nich masturbował czy dotykał ich w miejscach intymnych – mówi prezes fundacji w rozmowie z „Super Expresem”.

Jak informuje „Super Express”, do fundacji „Nie lękajcie się” od momentu nagłośnienia sprawy prałata Jankowskiego zgłaszają się kolejne ofiary, które opisują, że w przeszłości były przez niego molestowane.

Henryk Jankowski. Kolejne zarzuty o pedofilię

Zgłoszenia od kolejnych ofiar księdza Jankowskiego przychodzą do fundacji „Nie lękajcie się” między innymi w formie listów. Nie wszystkie z ofiar chcą ujawniać swoje dane osobowe. W ostatnich dniach do „Nie lękajcie się” zgłosiło się trzech mężczyzn z Gdańska, Anglii i Niemiec, którzy opisują, że byli przez niego molestowani.

– To trzech dorosłych mężczyzn, którzy na przełomie lat 80. i 90. mieli po kilkanaście lat – mówi prezes fundacji „Nie lękajcie się” Marek Lisiński w rozmowie z „Super Expressem”.

Jak dodaje…

View original post 1 251 słów więcej

Afery KNF i SKOK Wołomin muszą pogrążyć PiS. Inaczej przyjdzie żyć nam w bagnie

Roman Giertych umieścił na swojej stronie, na Facebooku, List do Fortuny, którą poprosił o tyle szczęścia, ile „skapnęło” ostatnio prokuraturze. Jak pisze autor listu, przez 30 lat nie oskarżono nikogo o przestępstwo z art. 231 kk (§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3), a tu nagle…wręcz wysyp podejrzanych. Toż to niesamowity fart…

>>>

Zaczęło się od zatrzymania Marka Chrzanowskiego, byłego już prezesa KNF, a potem „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że właśnie podopieczny Chrzanowskiego przygotował opinię prawną, dzięki której można było wynająć budynek na siedzibę KNF za 130 mln zł. Budynek należący do rosyjskiej spółki, wynajęty został Komisji dzięki panu Kogutowi, znanemu już z tego, że korumpował polityków.

Tego już było nieco za dużo, więc aresztowano siedem osób pod zarzutem niedopełnienia obowiązków przy nadzorze nad SKOK Wołomin w latach 2013-2014, czyli w latach, gdy to nie PiS sprawowało władzę.  Co ciekawe, jak pisze Giertych, „zarzuty stawiane są osobom, które zdaniem prokuratury zbyt łagodnie nadzorowały SKOK Wołomin. Przypadkowo odwrotnego zdania były osoby z tego SKOK, które za ich zdaniem zbyt surowe traktowanie skatowali jednego z dzisiaj zatrzymanych prawie na śmierć. Gdyby wówczas zmarł, byłby bohaterem. Skoro przeżył, to do więzienia!”.

Zbieg okoliczności? Jakieś nowe fakty? Dobry efekt ciężkiej i żmudnej pracy niezależnej politycznie prokuratury? A może tylko chęć przykrycia afery Marka Chrzanowskiego i KNF? Wiara, że naród skupi się na innych wątkach, nie żądając od PiS-u przyznania się do powiązań z tą sprawą, nie doszukując się „czarnych owieczek” w partii rządzącej, nie naciskając na rozliczenie?

Gdyby wówczas Wojciech Kwaśniak zmarł, byłby bohaterem. Skoro przeżył, to do więzienia! Logika PiS.

Depresja plemnika

CBA zatrzymało szefów Komisji Nadzoru Finansowego z czasów rządu PO-PSL. Urzędnicy ci tropili nadużycia w systemie SKOK. Wśród nich jest Wojciech Kwaśniak, wiceszef KNF, którego omal nie zabili gangsterzy wynajęci przez SKOK-Wołomin.

– Krew była na podwórku, w łazience, na płaszczu i marynarce. Kiedy to zobaczyłam, nie mogłam uwierzyć, że mąż przeżył. Miał pękniętą czaszkę, złamaną rękę, którą się bronił, tylko na głowie założono mu kilkadziesiąt szwów – wspomina Agata Kwaśniak wydarzenia z 16 kwietnia 2014 r.

W 2014 Kwaśniak przeżył „dzięki zbiegowi okoliczności”

Tego dnia Wojciech Kwaśniak został napadnięty przed swoim domem w Warszawie przez gangstera. Zamach zlecił członek władz SKOK-Wołomin, drugiej co do wielkości Kasy systemu SKOK. Była to zemsta za wykrycie nadużyć w tej Kasie. Napastnik dopadł wiceszefa KNF po jego powrocie z pracy i bił po głowie pałką teleskopową. Bandyta wycofał się, gdy usłyszał nadjeżdżający samochód sąsiada. Pobiegł do lasu. Zostawił ślad: zakrwawioną pałkę, którą porzucił w czasie…

View original post 2 295 słów więcej

Koczkodan pisuarowy

Tego nie przewidział nawet Bareja i żaden „Miś” podobnego pomysłu nie przebije. Podczas I Forum Wsparcia Polskiego Biznesu za Granicą organizowanego przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu polscy przedsiębiorcy, przecierali oczy z niedowierzaniem spotykając na swojej drodze kobietę przebrana w strój przypominający… narodową kurę.

Co miała symbolizować? Tego niestety nikt nie wie. Biało-czerwony pióropusz, przystrojony kwiatami i motylami, przywodzi na myśl alegorię grzebienia rodzimej kury.

Przebranie jest wykonane z wyjątkowym rozmachem i uwzględnieniem najdrobniejszych szczegółów, które mają być kwintesencją polskości. Kobieta dumnie prezentuje więc kartonowe serce z napisem „Polska” na piersiach, godło na spódnicy oraz biało-czerwoną flagę. Ba, nawet jej włosy przybrały narodowe barwy.

Kpiny wywołała pani swoim wyglądem na Twitterze:

„Wiesz co robi ta kura? Ona odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest kura na skale naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tą kurą? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo” – modyfikuje słynny cytat autorka zdjęcia na swoim profilu.

Pod postem posypały się prześmiewcze i pełne niedowierzania, ironii a niektóre nawet oburzenia komentarze internautów. „Gdyby założyła skrzydła husarii, w drugą rękę wzięła trochę większą flagę, a na rękach miała opaski z symbolami PW i Rycerzy Wyklętych to byłoby GIT!!!” – komentuje internauta.

„Gdzie ten orzeł trzyma głowę, toż to prawie pornografia…” – pisze inny użytkownik Twittera, a inny pyta czy „Większej żenady już nie można było zrobić?

Polska Agencja Inwestycji i Handlu, pytana co przyświecało organizatorom przy wyborze tak wyjątkowego rodzaju promocji na razie nabrała wody w usta.