Archiwa tagu: Janusz Lewandowski

Cimoszewicz walczy z Ciemnogrodem Rydzyka

„Papież się w grobie przewraca, kiedy robią z niego złotego cielca” – tak Włodzimierz Cimoszewicz skomentował przekazanie 70 mln zł z ministerstwa kultury na tworzone przez Tadeusza Rydzyka muzeum. Ma ono nosić imię papieża Jana Pawła II i nazywać się „Pamięć i tożsamość”.

Oficjalnym założycielem muzeum jest fundacja Rydzyka Lux Veritatis. Placówka ma oczywiście mieścić się w Toruniu. W muzeum przedstawiona zostanie  „1000-letnia historia chrześcijańskiej Polski”, w tym życiorys Jana Pawła II. Dotacja z resortu kultury w wysokości wspomnianych 70 mln zł ma być wypłacona w trzech transzach. – „To jest skandal, żeby w taki sposób obchodzić się z człowiekiem, który miał zupełnie inne zasady i nigdy nie pogodziłby się z tym, żeby dla jego wizerunku wydawać takie pieniądze, zamiast przekazać je tym, którzy ich potrzebują” – mówił Cimoszewicz.

Zawiadomienie do prokuratury złożył Ryszard Nowak, przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. Wcześniej wielokrotnie stawał w obronie Tadeusza Rydzyka. Tym razem Nowak stwierdził, że Włodzimierz Cimoszewicz miał sugerować, że redemptorysta zarobi na budowie tego muzeum.

Prokuratura w Toruniu odmówiła wszczęcia postępowania, bo uznała, że słowa Cimoszewicza mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki. Nowak złożył jednak zażalenie i sąd będzie musiał zająć się sprawą. Rozprawa odbędzie się w marcu.

Ciemnogród Rydzyka i Kaczyńskiego u władzy. Taka dopadła nas szarańcza.

Depresja plemnika

W piątek po południu, po ponad 2 godzinach, zakończyło się spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych dotyczące sytuacji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. – Oponent polityczny to nie jest wróg. Trzeba umieć rozmawiać zarówno w świecie politycznym, jak i medialnym – mówił po spotkaniu premier Mateusz Morawiecki. Opozycja jest jednak bardziej sceptyczna. – Spotkanie nie zakończyło się przełomem, ani niczym istotnym – komentował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. W spotkaniu uczestniczyli także m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Katarzyna Lubnauer.

Morawiecki: Spotkanie w dobrej atmosferze

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.30 i trwało ponad 2 godziny. – Bardzo dobrze, że to spotkanie się odbyło – podsumował Mateusz Morawiecki, dziękując wszystkim za udział.

– Chcę podkreślić dobrą atmosferę tego spotkania i moje zdanie w tej kwestii, które mam przekonanie, że podzielają uczestnicy tego spotkania, że przecież oponent polityczny to nie wróg. Że trzeba umieć rozmawiać, zarówno w tym świecie politycznym…

View original post 2 208 słów więcej

Reklamy

Ciemnogród PiS i kościelny

– Religia zawsze była w szkole, z wyjątkiem około 40 lat czasów komunistycznych. Wyrzucanie jej ze szkoły jest wracaniem do tych czasów – zareagował nerwowo rzecznik episkopatu Paweł Rytel-Andrianik.

– Inicjatywa Nowackiej budzi sympatię wielu ludzi w PO i nie tylko w PO. Jestem zwolennikiem bardzo poważnej redefinicji relacji państwo – Kościół. Uważam, że jest to próba ucywilizowania tych relacji – zadeklarował Grzegorz Schetyna, szef największej partii opozycyjnej.

Finansowanie z budżetu

– Jeżdżę od paru lat po kraju i słyszę, że trzeba coś zrobić w sprawie relacji państwo – Kościół, a zwłaszcza w sprawie religii w szkole. Pracowaliśmy nad projektem kilka miesięcy. Początek roku to dobry moment na rozpoczęcie debaty w tej ważnej kwestii – mówi „Newsweekowi” Barbara Nowacka.

Budżet nie zawsze finansował nauczanie religii. Gdy rząd Mazowieckiego wyraził zgodę na wejście katechetów do szkół, Kościół zrezygnował z pobierania wynagrodzenia. Jednak kiedy Polska rozpoczęła negocjacje w sprawie konkordatu, podpisanego w 1993 roku, kwestia płac powróciła. Dziś episkopat, broniąc finansowania religii z budżetu, powołuje się na konstytucję, konkordat i prawo pracy. I daje do zrozumienia, że tej sprawy nie zamierza odpuścić.

Pełna kontrola Kościoła

Konkordat zagwarantował Kościołowi także całkowitą kontrolę nad tym, kto i jak naucza katechezy. Ani Ministerstwo Edukacji, ani kuratoria nie mają wpływu na program nauczania, podręczniki i kadrę katechetyczną przysyłaną przez kurię do szkoły. To argument koronny Nowackiej, Lubnauer i Biedronia, którzy zgodnie pytają: dlaczego mamy płacić z publicznych pieniędzy za coś, nad czym instytucje państwa nie mają żadnej kontroli? Wcześniej to samo pytanie zadawał Leszek Jażdżewski, szef czasopisma „Liberté!”, który w 2015 roku stał się twarzą inicjatywy Świecka Szkoła. Wtedy obywatelski projekt ustawy, pod którym podpisało się 150 tys. osób, trafił do Sejmu, ale utknął w sejmowej zamrażarce. Współtwórczynią tamtej inicjatywy była Lubnauer, a podpisali się pod nią i Nowacka, i Biedroń.

Wiceminister Andruszkiewicz zastanawiał się, czy pociąg o nazwie „Światopełk” (Szczecin-Katowice) nie promuje okultyzmu. Pan Duda nie wie, na ile człowiek przyczynia się do zmian klimatycznych. Tarczyński widział, jak poddawane egzorcyzmom osoby pluły gwoździami. Zapada mrok.

Depresja plemnika

I znów trwa rytualne symboliczne zabijanie Jurka Owsiaka. Tym razem przy pomocy pisowskiej TVP, która nadała filmik z kukiełkami mający zdyskredytować i byłą prezydent Warszawy, i Owsiaka jako złodziei grosza publicznego.

View original post 2 240 słów więcej

Strach kleru po „Klerze”

>>>

Prymas Wojciech Polak zapowiedział przedstawienie do końca listopada raportu na temat pedofilii w polskim Kościele, który „ma służyć do komunikacji ze społeczeństwem”. Abp Polak podkreślił, że intensywna praca nad nim wynika z „roztropności biskupów”. Być może. Mam jednak wrażenie, że wynika również ze strachu.

Po pierwsze, duchowni widzą reakcje na skandale pedofilskie w Chile,Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy Irlandii. Po drugie, nad Polskę nadciąga burza związana z filmem „Kler”, który dziś ma premierę w kinach.

Siłą filmu Wojciecha Smarzowskiego jest wskazanie, dlaczego w Kościele dzieją się rzeczy, które dziać się nie powinny, a pokazany przez reżysera obraz sojuszu ołtarza z tronem i politykami „na telefon” określa rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Jej elementem jest parasol ochronny roztaczany przez władzę nad Kościołem i przez Kościół nad władzą. Nawet ksiądz, który odkrył zło i stara się mu zaradzić, w zetknięciu z tą machiną skazany jest na porażkę. Istotą przesłania „Kleru” jest opowieść o systemie, który potrafi wszystko ukryć, zakłamać, przemilczeć. To przerażająca historia o deprawacji ludzi Kościoła, mediów, społeczeństwa i chyba – niestety – całego państwa.

***

Cały czas straszą genderem, a jak przychodzi co do czego, to szef rządu PiS prostuje swoje nieprawdziwe słowa głosem kobiety.

Hairwald

Z okazji zbliżającej się setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, redakcja tygodnika „Wysokie obcasy”, ogłosiła we wrześniu plebiscyt na Polkę Stulecia.

Pojawiło się sto propozycji – od artystki Magdaleny Abakanowicz po Magdalenę Żernicką-Goetz, pierwszą Polkę, która została profesorem w Cambridge. Pod literką „G” znalazło się nawet nazwisko Anny Grodzkiej, pierwszej i jedynej jak dotąd transseksualnej posłanki w polskim Sejmie, co nawiasem mówiąc spotkało się z oburzeniem środowisk konserwatywnych. „Całkiem powariowali?!” – pytał portal wPolityce.pl.

Plebiscyt jak plebiscyt… pomysł dobry, ale sensacja żadna, chyba że swoje trzy grosze dołoży ktoś taki jak np. PiS-owska funkcjonariuszka Pawłowicz. Posłanka przedstawiła bowiem własne kandydatury na Polkę Stulecia. Wymieniła Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Witolda Pileckiego, ojca Maksymiliana Kolbe, kard. Stefana Wyszyńskiego, Jana Pawła II i oczywiście Jarosława Kaczyńskiego.

„Wysokie Obcasy” nie zlekceważyły tego pomysłu i ze śmiertelną powagą odpowiedziały Pawłowicz.

Dziękując jej „za wspaniałe propozycje uwzględniające ideologię gender”. Ani naczelnik Piłsudski, ani prezes Kaczyński nie…

View original post 668 słów więcej