Archiwa tagu: Janusz Kaczmarek

Ile wie Kuchciński ws. zainscenizowanego samobójstwa Kosteckiego?

Nie milkną komentarze po samobójstwie w celi boksera Dawida Kosteckiego.

– Za dużo wiedział, musieli go uciszyć. Dziwnie dużo różnych „samobójców” na Białołęce – zareagował jeden z internautów.

Kmicic z chesterfieldem

„Ministerstwo ZDROWIA przelało fundacji o. Rydzyka prawie 1 mln zł. Tak wynika z odpowiedzi na moje zapytanie. Umowy Ministerstwa z fundacją Rydzyka dotyczyły… kampanii INFORMACYJNEJ nt. walki z nowotworami. I to w czasie, gdy brakuje pieniędzy na LECZENIE raka” – napisał na Twitterze Krzysztof Brejza. Tak wynika z pisma, które poseł PO otrzymał w odpowiedzi na pytania zadane ministrowi Łukaszowi Szumowskiemu.

W piśmie wyszczególniono kwoty, które zostały przekazane fundacji Rydzyka. I tak w 2016 r. przelano 182 940 zł, rok później było to 488 604,26 zł, a w 2018 r. – 202 439,02 zł. Krzysztof Brejza zapowiedział, że wystąpi w…

View original post 1 193 słowa więcej

 

Reklamy

Kaczyński śmierdzi. Niestety, Polskę dotknęła karłowatość mentalna, estetyczna, intelektualna. Jesteśmy w stanie atrofii

„W poniedziałek minie 100 dni od chwili, gdy Gerald Birgfellner złożył zeznania w sprawie taśm Kaczyńskiego. I od chwili, gdy prokuratura winna wszcząć śledztwo. Na oczach całej Polski jest w mojej opinii popełniane przestępstwo niedopełnienia obowiązków” – przypomniał na Twitterze Roman Giertych, jeden z pełnomocników austriackiego biznesmena. Birgfellner zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia oszustwa przez prezesa PiS pod koniec stycznia.

Decyzji o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa w tej sprawie wciąż nie ma. To oznacza, że nie można np. przesłuchać prezesa PiS. A  „Prokurator, która zajmuje się sprawą taśm Kaczyńskiego, właśnie awansowała!”.

„Dzisiaj prosiłem o parodniowe przesunięcie terminu przesłuchania pokrzywdzonego (służbowy wyjazd) w prokuraturze. Usłyszałem, że to niemożliwe, bo przekroczymy poza 30-to dniowy termin od zawiadomienia o przestępstwie, a tego nie powinno się robić” – odpowiedział Giertychowi Janusz Kaczmarek, prawnik, były szef MSWiA.

 „Kaczyński ma swoje 100 dni. Napoleon też miał”; – „A wszystko tylko dlatego, że sprawa dotyczy Kaczyńskiego. Gdyby dotyczyła szarego obywatela, albo nie daj Boże polityka opozycyjnego obozu, już dawno siedzieliby w więzieniu, a PiSmedia huczałyby o kolejnym zwycięstwie Lucky Lucka Ziobry, prawego i sprawiedliwego wszech-prokuratora” – komentowali internauci.

Afera KNF musiała się zdarzyć. Jest wpisana w pisowski gen

„Sprawa nie kończy się na panu Chrzanowskim z Komisji Nadzoru Finansowego, ale sięga wyżej. Dotyczy prezesa NBP pana Glapińskiego, którego pan Chrzanowski był wieloletnim asystentem i człowiekiem, ta sprawa dotyczy premiera Morawieckiego” – mówił Tomasz Siemoniak w TVN24. Według wiceprzewodniczącego PO, niezbędne jest powołanie sejmowej komisji śledczej w sprawie afery.

Siemoniak stwierdził, że w całej sprawie „chodzi o to, by jeszcze bliżej nam nieznany układ finansowy, choć pewne osoby są tutaj dość wyraźne, zaczął przejmować prywatne banki”. – „To jest scenariusz węgierski, to działo się na Węgrzech kilka lat temu, gdzie bliscy władzy biznesmeni przejmowali banki od innych biznesmenów – podkreślił.

Poseł PO podkreślił, że Chrzanowski na pewno nie działał sam. – „Ta sprawa sięga tak wysoko, że każdy prokurator się boi tej sprawy jak gorącego kartofla. Jak wytłumaczyć to, że Prokuratura Krajowa nie zauważyła wejścia Romana Giertycha. Akurat jego się zauważa, gdziekolwiek się pojawia. Mamy uwierzyć w to, że prokuratorzy czekali tyle dni, żeby poinformować ministra Ziobrę? Oni się bali, bo widzą, jak ta sprawa wysoko sięga. Dotyczy szczytów władzy PiS” – komentował Siemoniak w TVN24.

Więcej o początkach PC (geneza przekrętów pisowskich) >>>

Autor analizy stawia tezę, że cała afera miała swoje korzenie w sprawie SKOKów, a więc parabankowych instytucji, z którymi związany jest prominentny senator PiS. To on miał przyjść do  banku Czarneckiego i zaproponować mu zdeponowanie 70 milionów złotych. Skąd senator je miał?

Okazuje się też, że w 2017 roku ówczesny minister finansów, Mateusz Morawiecki wydał niespodziewanie rozporządzenie, które sprowadziło kłopoty na banki udzielające kredytów walutowych. Sytuacja Czarneckiego pogarsza się. W marcu 2018 roku udaje się on na spotkanie z szefem KNF, a więc instytucji, która… odpowiada za bezpieczeństwo systemu bankowego. To taka policja bankowa. Bankowy CBŚ. Z ust szefa tej służby Czarnecki słyszy, że może zachowa bank, jak zatrudni kogoś za 40 milionów złotych. Ale nie to jest najbardziej bulwersujące.

Tuż po tym spotkaniu obaj panowie idą do Adama Glapińskiego, przyjaciela Jarosława Kaczyńskiego, szefa NBP. Podobno istnieje taśma z tego spotkania. Co się na nim działo?Czarnecki nie zatrudnił osoby polecanej mu przez szefa KNF. Ale zatrudnił go Zygmunt Solorz w swoim banku. Dlaczego? Ale to nie koniec. W całej aferze KNF pojawia się jeszcze… GetBack. Ta sprawa jest ściśle powiązana z aktualną władzą.

Więcej >>>

Afera KNF to nie najprawdopodobniej, ale na pewno największy przekręt po 1989 roku. Sięga samych szczytów.

Depresja plemnika

Wygląda na to, że w kręgach najwyższych funkcjonariuszy państwa, pod okiem niewidzącego prezesa, powstała grupa przestępcza mająca bardzo śmiały i intratny plan. Korzystając z nacjonalistycznej i etatystycznej ideologii partii rządzącej, w myśl której wszystko, co się da, powinno być polskie i państwowe, a wszystko, co obce bądź prywatne, zagraża naszej suwerenności, przekonano Jarosława Kaczyńskiegokonieczności nacjonalizacji, czyli wykupywania zagranicznych banków przez banki polskie. W tym celu usiłowano (a nawet wciąż się usiłuje) doprowadzić do przyjęcia przez Sejm – w formie poprawki do ustawy o finansowaniu Komisji Nadzoru Finansowego – przepisu umożliwiającego przejmowanie w trybie administracyjnym banków mających trudności finansowe przez inne banki. Przyjęcie tej poprawki, forsowanej przez dotychczasowego przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego, stwarzałoby możliwość szantażowania właścicieli polskich i zagranicznych banków, to znaczy wyłudzania od nich pieniędzy w zamian za powstrzymanie się od przejęcia, czyli de factozaboru ich banków przez państwo.

Śledztwo pod nadzorem Zbigniewa Ziobry

Genialny pomysł został wypróbowany na szefie Getin Noble Banku Leszku Czarneckim, od którego Marek…

View original post 2 640 słów więcej