Archiwa tagu: Boże Narodzenie 2018

Dopłaty do prądu są prawdopodobnie nielegalne wg unijnego prawa. I o to PiS chodzi, aby doprowadzić do Polexitu

>>>

Czy nie jest to przypadkiem niedozwolona przez UE pomoc publiczna, co Unia zaraz zakwestionuje? I plan rządu się zawali? Na jak długo uda się te podwyżki cen prądu zatrzymać?

Depresja plemnika

„Spytałem Z. Ziobrę o to, czy przeprosi W. Kwaśniaka za słowa o „rozzuchwalaniu przestępców”. Pismo kierowane na Min. Sprawiedliwości-PG i wychodzi rozdwojenie jaźni. Min. Spraw. odmawia odpowiedzi, twierdząc, że ZZ wypowiedział te słowa jako… Prokurator Generalny” – napisał poseł PO Krzysztof Brejza na Twitterze. Do wpisu dołączył swoją korespondencję z szefem resortu sprawiedliwości – prokuratorem generalnym. O słowach Ziobry na temat byłego wiceprzewodniczącego KNF Wojciecha Kwaśniaka pisała w swoim felietonie Eliza Michalik „Ziobro chciał „przykryć” aferę KNF „aferą Kwaśniaka”.

Internauci nie kryli oburzenia odpowiedzią, którą otrzymał poseł Brejza. – „Czy nie jest to lekceważenie i kpina z urzędu. Ci ludzie już tak się rozzuchwalili i są pewni, że będą rządzić dalej, że miło będzie popatrzeć na ich rozczarowanie. Buta kroczy przed upadkiem. W tym przypadku upadek będzie bolesny”; – „To może zrzutka na wizytę u psychiatry dla MS-PG. Rozdwojenie jaźni, niebezpieczne schorzenie”. – „To szczyt bezczelności czy głupoty?” – skomentował…

View original post 2 969 słów więcej

Reklamy

Szparki sekretarki zarabiają po 65 tys. Muszą dobre być w te jądra, przepraszam: w te klocki

Bank centralny nie chce potwierdzić kompetencji Martyny Wojciechowskiej i Kamili Sukiennik, najbliższych współpracownic prezesa Glapińskiego. Wojciechowska zarabia ok. 65 tys. zł miesięcznie! A Sukiennik mogła się znaleźć w ważnej instytucji finansowej wbrew dyrektywie UE

Martyna Wojciechowska pracuje w Narodowym Banku Polskim od 11 lat, czyli od czasu, gdy rządzący wtedy po raz pierwszy PiS desygnował na prezesa Sławomira Skrzypka. Jej kariera przyspieszyła, kiedy szefem banku centralnego został Adam Glapiński, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego od lat 90. W 2016 r. dostała awans i została dyrektorem Departamentu Komunikacji i Promocji NBP, a jej dochody poszybowały

Pensja wyższa niż Belki

W 2015 r. Wojciechowska zarobiła 114 tys. zł, rok później – już 392 tys. zł. Do maja 2018 r. była radną sejmiku Mazowieckiego z PiS, ale – jak podaje OKO.press – zrzekła się wtedy mandatu i nie złożyła oświadczenia majątkowego za 2017 r., choć powinna. Dodatkowo zasiada jako przedstawicielka prezesa NBP w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Według naszych informacji awans dyrektorski dostała w sierpniu 2016 r. Porównując jej oświadczenia majątkowe sprzed awansu i po nim, oszacowaliśmy, że po podwyżce w sierpniu zarabia ok. 65 tys. miesięcznie wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami. Dla porównania – były prezes NBP Marek Belka dostawał w sumie ok. 57 tys. zł miesięcznie. Pensja obecnego szefa banku centralnego nie jest znana.

Szpraki sekretarki zarabiały po 65 tys. zł. Były dobre w te klocki, przepraszam: w jądra.

Depresja plemnika

Zjednoczona Prawica nie przeczuwała, że przejęcie sądów będzie tak trudne. Myślała, że jeśli obrzydzi sędziów społeczeństwu, jeśli pokaże jako „nadzwyczajną kastę”, zepsutą elitę, która wykorzystuje immunitet, by bezkarnie kraść w sklepach kiełbasę, to wówczas nikt nie stanie ani w ich obronie, ani w obronie sądów. A jeśli jeszcze przy tym spowoduje się zamęt w sądownictwie, postrąca prezesów, zrobi przeciąg w KRS i czystkę w SN, a więc puści się w ruch karuzelę atrakcyjnych stanowisk, to i sami sędziowie zaczną podstawiać sobie nogi, żeby tylko zająć miejsce na karuzeli. Plan wydawał się dobrze ułożony, tyle że się posypał. Ani ludzie nie dali się nakarmić propagandową papą i nie poparli tak zwanej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ani sędziowie nie okazali się tak pazerni…

View original post 1 689 słów więcej

Pijak broni pedofila. Oto KK

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w homilii wygłoszonej podczas pasterki w poznańskiej katedrze mówił o „niemoralnych modelach i stylach życia”, które są „narzucane” przez bogate, liberalne państwa i organizacje pozarządowe.

Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w homilii podczas pasterki w katedrze poznańskiej nawiązał do słów papieża Franciszka z 2015 r. o „kolonizacji ideologicznej”. Papież ostrzegał wówczas przed „narzucaniem niemoralnych wzorców ideologicznych i stylu życia”, do czego mogłoby dojść pod pretekstem m.in. „postępu społecznego”.

Według arcybiskupa Gądeckiego, przy pomocy czterech głównych idei dochodzi do „narzucania niemoralnych modeli i stylów życia” przez bogate, liberalne państwa i organizacje pozarządowe w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej.

Gądecki o „kolonizacji ideologicznej”

Jakie idee miał na myśli przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski? Jako pierwszą wymienił „różne formy rodziny”.

To hasło promuje związki jednopłciowe i najróżniejsze inne związki nieformalne, stojąc w opozycji do idei rodziny opartej na małżeństwie między mężczyzną a kobietą, które jest przedstawiane jako pojęcie kontrowersyjne, staroświeckie i dyskryminujące mniejszości seksualne

– stwierdził duchowny.

Kolejna idea to „zdrowie i prawa seksualne i reprodukcyjne”. – To w istocie prawo do aborcji. Pod tą nazwą w wielu krajach europejskich i w Kanadzie świadczone są usługi aborcyjne oraz propagowane środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne – przekonywał arcybiskup.

Przewodniczący KEP mówił także o niektórych programach edukacji seksualnej, która jego zdaniem wprowadza wiedzę „nieprzystosowaną do wieku dziecka i z pominięciem roli rodziców”. Według abpa Gądeckiego, takie programy rozbudzają potrzeby seksualne i polegają na „seksualizacji dzieci”.

Na koniec duchowny wspomniał o orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Ta idea stoi w opozycji do biologicznego i holistycznego charakteru ludzkiej płciowości i stara się narzucić tzw. „ideologię gender”, według której człowiek sam sobie wybiera, jakiego jest rodzaju, w zależności od własnych pragnień i potrzeby samorealizacji

– mówił. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, „te idee przenikają do rezolucji ONZ oraz do umów międzynarodowych i konwencji europejskich”.

Przewodniczący KEP o Wigilii

Arcybiskup w innej części homilii ubolewał również nad tym, że „ponowoczesny miękki totalitaryzm” marginalizuje chrześcijan w imię „fałszywego szacunku” wobec osób, które nie wyznają wiary chrześcijańskiej.

W ostatnim czasie nawet w Poznaniu w niektórych placówkach oświatowych podjęto próby ograniczenia religijnej oprawy świąt, a dyrektorzy wyrazili zamiar zorganizowania „spotkań świątecznych” zamiast tradycyjnych jasełek oraz zamiar rezygnacji z dzielenia się opłatkiem w trakcie szkolnej Wigilii, chociaż organizowanie w szkołach takich wydarzeń jak jasełka jest zgodne z polskim prawem

– mówił Stanisław Gądecki.

– Podobne „podchody” poczyniono w niektórych instytucjach publicznych, na dodatek dzieląc się „lampką wina” zamiast opłatkiem. W ten sposób pragnie się wyrazić szacunek dla mniejszości, kosztem obrażania większości – podsumował.

Pijak broni pedofila. Na pasterce.

Depresja plemnika

Dwie sceny mogą być symbolem trzeciego roku rządów „zjednoczonej prawicy”. Konkretne do bólu. Policzek wymierzony przez funkcjonariuszkę obecnej władzy kobiecie domagającej się od prezydenta Dudy respektowania naszej konstytucji. I wyprowadzenie przez policję Władysława Frasyniuka w kajdankach z jego własnego domu.

View original post 4 890 słów więcej

WOŚP. Żadna menda ani PiS mi nie obrzydzi

Siedmiolatka dzwoniącego do Białego Domu w ramach dorocznej akcji śledzenia ruchów Świętego Mikołaja, Trump zapytał czy serio w tego Mikołaja wierzy, bo w tym wieku to rzadkie. I pomyśleć, że niektórzy zarzucają Trumpowi, iż jest niezbyt rozgarnięty i oderwany od rzeczywistości.

Depresja plemnika

Wytrzymamy? Wytrzymamy!

– Chciałbym chwalić PiS za przekaz proeuropejski, prounijny, ale nie mogę nie dostrzec tego, że ten przekaz jest skrojony pod potrzeby wyborów – mówił w TVN24 były szef MSZ Andrzej Olechowski.

Olechowski, jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej (odszedł z niej w 2009 roku), ironizował, że „jest rozdarty”, ponieważ „chciałby chwalić PiS”, ale „nie może dostrzec tego, że proeuropejski przekaz PiS-u jest skrojony pod potrzeby wyborów, wobec tego jest fałszywy”.

Były szef MSZ skomentował w ten sposób znacznie bardziej proeuropejską w ostatnim czasie politykę PiS – czego przejawem było m.in. hasło ostatniej konwencji PiS – „Polska sercem Europy”.

Olechowski ocenił, że w PiS „jest frakcja, która nie jest za tym niesamowitym hasłem ‚Polska sercem Europy’. Były szef MSZ zwrócił też uwagę, że PiS mówi o Europie, ale nie o Unii.

Jednocześnie Olechowski stwierdził, że wyborcy zaufają nowej retoryce PiS, ponieważ większość z nich „nie studiuje gazet i nie pamięta…

View original post 844 słowa więcej

Kler sam sobie gotuje los – puste kościoły

Świat obiegła wieść o twardej, smutnej i tragicznej rzeczywistości. Nie tylko fakt znęcania się wielu duchownych nad dziećmi ale także wieść o zakłamanej, niszczącej Kościół hipokryzji tych biskupów i ich współpracowników, którzy skrzętnie ukrywali przestępców, tuszowali prawdę i po prostu udawali (i robią to nadal), że nic się nie stało.

I nagle doszło do eksplozji. Gdzieś, w ciemnym zaułku Kościoła Powszechnego ogłoszono, że próba pokazania rzeczywistości życia pewnej części duchownych jest równa propagandzie Józefa Goebbelsa,ministra propagandy i oświecenia publicznego w rządzie Adolfa Hitlera, zbrodniarza wojennego.

Oniemiałem. Od kilku lat próbuję pokazać, że w tym ciemnym zaułku Kościoła, metody propagandy, socjotechniki czyli manipulowania ludźmi doprowadzone zostały do perfekcji, przewyższającej czasy terroru nazistowskiego. Współautorami tego brutalnego prania mózgów są bez wątpliwości przedstawiciele Konferencji Biskupów.

Przed laty wmówiono duchownym i wiernym, że są jedynymi, najwierniejszymi katolikami na świecie. Przekonano wiernych i opinię publiczną, że biskupi i kapłani polscy to chodzące anioły, których mądrość i szlachetność obyczajów są niepodważalne. No i niezwykle patrioci. W końcu patriotyzm stał się podstawową cechą wiary chrześcijańskiej – i to tylko jeden patriotyzm, ten obowiązujący w Polsce narodowo-katolicki czyli nacjonalizm.

W drugim etapie „jak gwiazdka z nieba” spadł biskupom Polski z Niemiec, ks, Tadeusz Rydzyk, skażony niemieckim nacjonalizmem oraz ideologią amerykańskiego guru, LaRoche. Od tego momentu wyrafinowana technika manipulowania człowiekiem oparta została o dwa filary: o nacjonalizm i narodowy katolicyzm.

Szczytową formą manipulowania człowiekiem jest zaangażowanie w zewnętrznej pobożności, opowiadanie się po stronie Boga i Jego Miłości, żeby w tej samej chwili, po zdobycia zaufania ludzi, namawiać ich do wszelkiego rodzaju nienawiści. W tym celu są używane niektóre ambony, przede wszystkim tzw. katolickie media społeczne. Z drugiej strony media reżymowe korzystają z ej samej metody – wspieramy Boga i Kościół a więc jesteśmy wiarygodni. Uwierz naszym kłamstwom, bo my kłamać nie możemy. Podobnie zresztą czynią islamiści w swoich meczetach.

Największym zwycięstwem Kościoła w Polsce jest wykorzystanie szczerej wiary ludu do zbudowania ostoi populizmu politycznego, którą jest państwo PiS i całej tzw. prawicy. Wola zbudowania państwa rządzonego według woli kleru jest ideałem państw muzułmańskich. I każdy wie, do czego to prowadzi.

Z tej perspektywy zadanie o tym że film „Kler” wyreżyserowano według klasycznego antysemickiego filmu „Żyd Süss” z czasów terroru nazistowskiego, stanowi obrazę zarówno dla Żydów jak dla Polaków. Teraz już wiemy skąd bierze się PiSowska metoda odwracania kota do góry nogami, czynienie ze sprawcy ofiary.

Klechy sami sobie gotują los – puste kościoły.

Depresja plemnika

Metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki filmu „Kler” nie widział. Nie zawahał się jednak porównać go z propagandowym filmem „Żyd Süss”, nakręconym w czasach III Rzeszy. – „Kler” wyreżyserowano według klasycznego antysemickiego filmu „Żyd Süss”. To już było grane za Goebbelsa” – powiedział abp Gądecki w Radiu Poznań.

„Żyd Süss” powstał na zlecenie i pod osobistym nadzorem ministra propagandy III Rzeszy Josepha Gobbelsa. Przedstawia losy trzech Żydów, których postawa jest synonimem stereotypów, dotyczących tego narodu, takich jak chciwość czy skąpstwo. „Żyd Süss” służył nazistowskiej propagandzie m.in. do usprawiedliwiania zbrodni, których Niemcy dopuszczali się na ludności żydowskiej, łącznie z „ostatecznym rozwiązaniem”.

„Kler” dotychczas obejrzało ponad 5 mln widzów.

To trzeci najchętniej oglądany film w polskich kinach po 1989 r. A dlaczego metropolita poznański go nie zobaczył? Jak to stwierdził w Radiu Poznań, ponieważ nie jest pozbawiony rozumu do końca”. Czyżby?

„Trzy dni przed Sylwestrem posłowie…

View original post 3 067 słów więcej