Archiwa tagu: Bogdan Klich

Przekręt Rydzyka?

Krystyna Janda udostępniła na swoim profilu stare zdjęcie przedstawiające o. Tadeusza Rydzyka.  Autorzy posta na stronie pt. „Ateizm Przyszłością” nie zostawiają na duchownym z Torunia suchej nitki.

W 1986 roku Tadeusz Rydzyk dostaje z kontrolowanego przez SB biura paszportowego paszport i bez zgody zakonu wyjeżdża do Niemiec. Pobyt za granicą to tajemnicza karta jego życiorysu. Nie wiadomo dokładnie, co tam robił. Pojawiał się i znikał. Po ojcu powinien nazywać się Kardaszewski. Ale nie nosi nazwiska po ojcu. Ma je po człowieku, który zmarł na wiele lat przed jego narodzeniem. Jako nieślubne dziecko, dostał nazwisko po mężu matki…ŻADEN kościół na zachodzie ani żadna parafia nie potwierdziła wyświęcenia tego pana na księdza… a wrócił jako ojciec… CUD?” – w ten sposób brzmi treść wpisu udostępnionego przez aktorkę.

Krystyna Janda już wielokrotnie wypowiadała się na tematy polityczne i społeczne. Artystka należy do grona zadeklarowanych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.

Wpis udostępniony przez Krystynę Jandę został przekazany dalej przez ponad 5 tysięcy użytkowników Facebooka.

To Rydzyk może być największym przekrętem naszych czasów.

Depresja plemnika

Emocje związane z zakupem działek przez premiera Morawieckiego, nie milkną, a z każdym dniem wyskakują kolejne fakty, podważające uczciwość całej tej transakcji. Jak twierdzi „Wyborcza” mogło tu dojść do złamania prawa kościelnego i nawet dzisiaj można taką umowę unieważnić.

W czasie, gdy Morawiecki dokonał zakupu, obowiązywał kościelny przepis, który mówił, że przy sprzedaży dóbr powyżej 100 tys. dolarów (wtedy to było ok. 400 tys. zł) potrzebna była zgoda biskupa, a jeśli wartość przekraczała 500 tys. dolarów (ok. 2 mln zł) to już musiała być zgoda Watykanu (wytyczne określone przez KEP w czerwcu 1995 r.).

Premier Morawiecki zakupił działki za 700 tys. zł (ok. 175 tys. dolarów) chociaż już wtedy były one warte ok. 4 mln. zł. Tak twierdziła biegła sądowa, w procesie osób zamieszanych w przekręty związane z ziemią, przekazywaną kościołowi. Wtedy jednym ze świadków w sprawie był również i pan premier.

Wydaje się więc pewnym, że również i jego…

View original post 1 843 słowa więcej

 

Reklamy

Prywatne państwo PiS

Gazeta Wyborcza informuje o schadzkach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera rządu Mateusza Morawieckiego z pełniącą obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego – JuliąPrzyłębską. Do częstych spotkań ma dochodzić w apartamencie Przyłębskiej przy alei Szucha w Warszawie.

Zdarza się, że prezes partii Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Przyłębskiej dwa, a nawet trzy razy w tygodniu – informuje Gazeta Wyborcza.

Prywatne państwo PiS.

Depresja plemnika

„Gazeta Wyborcza” ujawnia, że w mieszkaniu prezes Trybunału Konstytucyjnego, Julii Przyłębskiej odbywają się cykliczne spotkania, w których uczestniczy prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Rozmówcy z rządu w rozmowie z GW podkreślają wprost, że to ważny ośrodek władzy.  Mieszkanie mieści się w reprezentacyjnym budynku z balkonami i dużymi oknami naprzeciwko TK. Obok swoje siedziby mają Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Edukacji Narodowej, niedaleko jest kancelaria premiera. W PiS od dawna narasta niezadowolenie, że partyjna siedziba przy ul. Nowogrodzkiej nie jest jedynym centrum decyzyjnym.

Jarosław Kaczyński skomentował publiczne swoje kontakty z prezes TK 13 maja w programie „Pytanie na śniadanie” w TVP 2. Niespodziewanie ujawnił w nim, że Przyłębska „jest jego towarzyskim odkryciem ostatnich lat” i bardzo lubi u niej bywać, a spotkania mimo pełnionej przez nią funkcji mają prywatny charakter.

Wypowiedź ta (temat przyjaźni prezesa PiS miał być jednym z zaplanowanych przez jego PR-owców tematów rozmowy) padła w…

View original post 3 519 słów więcej

 

Mateuszowi Morawieckiemu należy się Trybunał Stanu. Należy mu się zgnicie, bo jest zgniłkiem

Matołusz Morawiecki przed Trybunałem Stanu. I to jest dobra wiadomość.

Depresja plemnika

Ze zdumieniem i niedowierzaniem obserwuję informacje, które pojawiają się w mediach na temat afery pedofilskiej w domu publicznym na Podkarpaciu. Na szczęście nie jestem pełnomocnikiem ani byłego agenta CBA, ani pokrzywdzonych ani nikogo innego w tej sprawie, więc mogę się wypowiadać jako obywatel, a nie adwokat.

Czy myśmy wszyscy przez te ostatnie cztery lata tak zdziczeli, że gwałty na dzieciach organizowane przez służby specjalne (albo za ich przyzwoleniem) nas nie ruszają? Moja wiedza pochodzi wyłącznie ze źródeł medialnych, ale ponieważ nikt nikomu jeszcze procesu nie wytoczył, to mam podstawę sądzić, że prawdą jest iż od lat funkcjonował dom publiczny, który sprowadzał nieletnie dziewczynki z Ukrainy, które były gwałcone przez tysiące „Vipów”, w tym osoby z najwyższych kręgów władzy. Dodam że dla mnie jako obywatela współżycie seksualne nawet za zgodą osoby poniżej 15 roku życia, to zawsze gwałt, mimo że kategoria prawna jest nieco inna. Tak czy inaczej pedofile z najwyższych…

View original post 2 350 słów więcej

Duda sprzeniewierzył się słowom przysięgi prezydenckiej, więc będzie siedział

Tak wynika z ustaleń senackiego zespołu do spraw monitorowania praworządności. Senator Tomasz Grodzki PO zapowiedział, że zwieńczeniem prac zespołu będzie „biała księga naruszeń prawa przez rządzących”. Ma być ona gotowa przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku.

– „PiS i prezydent Andrzej Duda złamali co najmniej 13 artykułów Konstytucji; niektóre wielokrotnie” – powiedział senator Bogdan Klich. Działo się to m.in. podczas dokonywania zmian w Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa czy podczas prac nad ustawą o ustroju sądów powszechnych.

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj wyliczył poszczególne artykuły, które złamał prezydent. – „Duda złamał zasadę demokratycznego państwa prawnego określoną w art. 2, art. 7, stanowiący o tym, że „organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”, art. 10, określający trójpodział władz, a także część przepisów rozdziału 5 określającego uprawnienia głowy państwa” – powiedział Chmaj. Poza tym Duda, wysyłając Pierwszą Prezes SN na emeryturę, złamał też art. 183, w którym zapisano sześcioletnią jej kadencję. Prof. Chmaj podkreślił, że Andrzej Duda sprzeniewierzył się słowom przysięgi prezydenckiej, w której ślubował, że „dochowa wierności postanowieniom Konstytucji”.

„Należy zdiagnozować nie tylko które artykuły są łamane, ważne jest też zdiagnozowanie, ilu osób i gdzie to dotyczy;  w jaki sposób stosowany i widoczny jest tzw. efekt mrożący, np. w środowisku sędziowskim” – mówił uczestniczący w posiedzeniu sędzia Waldemar Żurek. Jego zdaniem, oprócz opinii polskich prawników, w „białej księdze” należy uwzględnić analizy instytucji międzynarodowych o pisowskiej „reformie” sądownictwa w Polsce, m.in.  raporty Komisji Weneckiej.

Na posiedzenie zespołu zostali zaproszeni przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, ale nikt z resortu się nie pojawił.

Wyrażam kategoryczny sprzeciw” – prof. Marek Safjan broni swojej reputacji jako sędziego oraz autorytetu Trybunału Sprawiedliwości UE przed insynuacjami Andrzeja Dudy. Wcześniej krytykował m.in wypowiedzi Mariusza Muszyńskiego, wiceprezesa TK, dziś stanowczo sprzeciwia się słowom prezydenta. Za Safjanem wstawiał się sam Prezes Trybunału, Koen Lenaerts

Profesor Marek Safjan  wybitny prawnik, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE  wystosował do Prezydenta Andrzeja Dudy oświadczenie, w którym „wyraża kategoryczny sprzeciw” wobec sugestii prezydenta, że on i inni sędziowie Trybunału są stronniczy, a wyroki TSUE  ferowane zgodnie z prywatnymi politycznymi poglądami sędziów.

Prezydent Andrzej Duda 3 października na antenie Telewizji Polsat stwierdził, że „w Trybunale zasiada Marek Safjan, który nie ukrywa swoich poglądów”.

W wydanym dziś oświadczeniu, prof. Safjan kategorycznie sprzeciwia się sugestii prezydenta Dudy, że wyrażanie opinii na temat zmian w sądownictwie przeprowadzanych przez PiS wpływa na jego pracę jako sędziego TSUE.

Safjan oskarża Dudę o sugerowanie, że toczące się przed TSUE postępowania w sprawach polskich, dotyczące zmian w wymiarze sprawiedliwości, są przenoszone na płaszczyznę polityczną.

We wrześniu Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości ustawę o Sądzie Najwyższym, który rozstrzygnie o jej zgodności z prawem unijnym. Trybunał będzie też odpowiadał na pytania prejudycjalne stawiane przez polskie sądy, w tym Sąd Najwyższy.

Sędzia Safjan przypomina, że w czasie 70 lat funkcjonowania Trybunału Sprawiedliwości UE:

  • instytucja ta uzyskała niepodważalny autorytet i pełne zaufanie wszystkich państw członkowskich,
  • postępowania przed Trybunałem toczą się zawsze przy poszanowaniu najwyższych standardów niezależności i bezstronności,
  • a ich wynik zależy wyłącznie od oceny argumentacji prawnej prezentowanej przez strony uczestniczące w postępowaniu.

„Nie ma żadnej wątpliwości, że tak się będzie działo także w postępowaniach, które dotyczą spraw polskich.”  podsumowuje Marek Safjan.

Sędzia już wcześniej był obiektem nagonki. W jego obronie stawał m.in. Prezes Trybunału Sprawiedliwości Koen Lenaerts, który w 2017 roku odpowiadał na zarzuty o „brak bezstronności” i „polityczne zaangażowanie” stawiane przez europosłów PiS.

„Doprawdy, nic nie sugeruje, by sędzia Safjan kierował się osobistym albo narodowym interesem, bądź prosił o instrukcje albo postępował według instrukcji spoza Trybunału Sprawiedliwości, zajmując się sprawami toczącymi się przed Trybunałem” – ocenił Lenaerts.

Marek Safjan zabierał głos w debatach dotyczących rozumienia podstawowych zasad europejskiego i polskiego porządku prawnego. Polemizował m.in. z Mariuszem Muszyńskim, wiceprezesem TK, który na łamach „Rzeczpospolitej” przedstawiałdyskusyjne tezy na temat „państwa prawa” oraz personalnie oskarżał Lenaertsa i Safjana o sprzeniewierzanie się zasadom niezawisłości i apolityczności sędziowskiej przez zabieranie głosu na temat przeprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość zmian w sądownictwie.

Wykład prof. Marka Safjana pt. „Państwo prawa czy prawo państwa?”, którego zapis opublikowało Archiwum Osiatyńskiego.

prof. Marek Safjan – urodzony w 1949 r.; doktor prawa (Uniwersytet Warszawski, 1980); doktor habilitowany nauk prawnych (Uniwersytet Warszawski, 1990); profesor prawa (1998); dyrektor Instytutu Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego (1992-1996); prorektor Uniwersytetu Warszawskiego (1994-1997); sekretarz generalny sekcji polskiej Association Henri Capitant des amis de la culture juridique française (1994-1998); przedstawiciel Polski w Komitecie ds. Bioetyki Rady Europy (1991-1997); sędzia Trybunału Konstytucyjnego (1997-1998), następnie prezes tego trybunału (1998-2006); członek Académie internationale de droit comparé (od 1994), a następnie jej wiceprzewodniczący (od 2010); członek Association internationale droit, éthique et science (od 1995), członek Komitetu Helsińskiego w Polsce; członek Polskiej Akademii Umiejętności; odznaczony medalem Pro Merito przez sekretarza generalnego Rady Europy (2007); autor licznych publikacji z zakresu prawa cywilnego, prawa medycznego i prawa europejskiego; doktor honoris causa Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego (Florencja, 2012); sędzia Trybunału Sprawiedliwości od dnia 7 października 2009 r.

Polacy w Trybunale Sprawiedliwości UE

Dzisiaj na prestiżowe stanowisko Pierwszego Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości został wybrany inny Polak, prof. Maciej Szpunar. Będzie przydzielał sprawy pozostałym rzecznikom generalnym i stał na straży prawa UE. Profesor Szpunar od 2013 roku sprawował funkcję rzecznika generalnego.

Jak podaje strona TSUE: „W skład Trybunału Sprawiedliwości wchodzi 28 sędziów i 11 rzeczników generalnych. Sędziowie i rzecznicy generalni są mianowani za wspólnym porozumieniem przez rządy państw członkowskich, po konsultacji z komitetem, którego zadaniem jest opiniowanie, czy kandydaci są odpowiedni do pełnienia danej funkcji. Mandat jest sześcioletni i odnawialny.

Są oni wybierani spośród osobistości o niekwestionowanej niezależności i mających wymagane w ich państwach kwalifikacje do zajmowania najwyższych stanowisk sądowych, lub są prawnikami o uznanych kompetencjach.

Rzecznicy generalni wspomagają Trybunał. Ich zadaniem jest przedstawianie, w sposób całkowicie bezstronny i niezależny, opinii prawnej, określanej jako „opinia rzecznika generalnego” w sprawach, które zostaną im przydzielone.”

W praktyce, sędziowie bardzo często podzielają opinie rzeczników generalnych. Tak było m.in. w sprawie Celmer (irlandzki Wysoki Sąd pytał, czy może odesłać Polaka na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania do Polski, jeśli istnieją obawy co do niezależności polskich sądów). Opinię rzecznika Tanczewa w dużej mierze podzielili sędziowie orzekający w sprawie.

Prof, Wojciech Sadurski – wykładowca Uniwersyetu w Sydney – uważa, że Duda będzie siedział.

>>>