Archiwa tagu: Arkadiusz Myrcha

Rydzyk kieszonkowiec

Redemptorysta Rydzyk nie należy do osób wyrażających się wprost, niemniej dobitnie mówi o atakach na Kościół katolicki. Dla niego problem ma szerokie podłoże. – Ta rewolucja kulturowa idzie przez szkoły, uniwersytety, parlamenty. Zatrute umysły, zatrute serca. Diabeł tak działa. Ta rewolucja kulturowa, to jest diabelskie – przekonywał, pytany w programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” o „profanację wizerunku” Matki Boskiej Częstochowskiej. Przypomnijmy: w Polsce nie milkną echa sporów związanych z protestacyjną akcją ubrania popularnego wizerunku w tęczową aureolę. – To jest nienawiść. Szatan nienawidzi Matki Najświętszej i tych, którzy ją kochają. To jest uderzenie w naszą tożsamość narodową – ocenił o. Tadeusz Rydzyk.

Duchowny został także zapytany o problem pedofilii w Kościele – Sprawy trzeba nazywać po imieniu i jeśli gdzieś takie sprawy były, to trzeba absolutnie z korzeniami wyrwać i nie można tego usprawiedliwiać – stwierdził, dodał jednak natychmiast. – Tylko to jest znalezienie maczugi, bicie w Kościół. Była już maczuga antysemityzmu, maczuga nacjonalizmu, a teraz Kościół. Chodzi o zniszczenie Kościoła. Kościół im przeszkadza. To jest walka z Kościołem, z duchowieństwem – dodał. Powołał się na historyczne doświadczenia Kościoła. – Kto walczył z Kościołem? Socjalizm nazistowski i socjalizm marksistowski – powiedział redemptorysta. – Za czasów Stalina wymordowano 200 tys. duchownych. Za czasów Hitlera, tylko w diecezji pelplińskiej, o ile dobrze pamiętam jedną trzecią księży. Komunizm to samo zrobił, ile księży zostało zamordowanych w kazamatach ubeckich – mówił, przekierowując uwagę widzów ze zjawiska pedofilii na zbrodnie totalitaryzmów. Rydzyk pominął przy tym całą sferę złożonych relacji ówczesnego kościoła ze wspomnianymi systemami, które do dziś stanowią przedmiot analiz historyków.

– Jestem optymistą i widzę bardzo dużo dobra w Polsce i w świecie. Nawet jeżeli te góry w Kościele, tam gdzie jest ten kryzys, gdzie idą w stronę protestantyzmu, to ja widzę na dole, że ludzie się modlą– skwitował rozmowę. – Ale idzie wiosna. Słuchajmy Ducha Świętego. Dziękuję panu Bogu, bo w Polsce jest bardzo dobrze, a będzie lepiej – zapewnił.

Kmicic z chesterfieldem

Zapewne zdecydowana większość wyborców Prawa i Sprawiedliwości nie ma zielonego pojęcia o tym, że partia Jarosława Kaczyńskiego to prawdopodobnie najbogatsze ugrupowanie w polskiej polityce. Osoby z otoczenia prezesa PiS ponoć od lat zarządzają gigantycznymi środkami, pochodzącymi w dużej mierze z uwłaszczenia się na majątku komunistycznym. Wygrana w 2015 roku, dająca Zjednoczonej Prawicy samodzielną większość w parlamencie i możliwość samodzielnego przejęcia kontroli nad kasą państwowych spółek, agencji i instytucji tylko tę hegemonię finansową miała wzmocnić. Opisywany dziś przez “Gazetę Wyborczą” systemowy mechanizm drenowania ich z publicznych pieniędzy ma być tej ogromnej przewagi najlepszym przykładem. Wystarczy odnotować, że choć PiS dysponuje ogromnym majątkiem własnym i otrzymuje subwencję z budżetu państwa, olbrzymią i bardzo drogą kampanię wyborczą przed wyborami samorządowymi jesienią 2018 roku sfinansowało bez udziału żadnej złotówki z partyjnej kasy.

Kto zatem za nią zapłacił? Otóż, wykorzystując nieco kulawe przepisy oraz wdzięczność za możliwość wzbogacania się przez „miernych, biernych, ale wiernych” w…

View original post 2 615 słów więcej

 

Reklamy

Krystyna Pawłowicz na dużym ekranie. Istna Gina Lollobrigida

Krystyna Pawłowicz zareagowała na fragment najnowszego filmu Patryka Vegi Polityka.

Kmicic z chesterfieldem

Politycy PiS robią co mogą, aby zdeprecjonować najnowsze informacje biznesmena Marka Falenty skazanego przez sąd ws. afery taśmowej.

„Administracja Donalda Trumpa nadała wizycie polskiego prezydenta wysoką rangę i „rozjeżdżała czołgiem” każdą próbę jej sabotowania” – podaje dziennikarz Wirtualnej Polski Marcin Makowski – powołując się na swoje źródło z MSZ.

Dodaje, że właśnie dlatego sprawa listu amerykańskich kongresmenów – na temat sytuacji w Polsce – wystosowanego do prezydenta USA, w przededniu wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu, została skutecznie storpedowana, lecz teraz powoli nabiera rozgłosu.

Jego inicjatorzy Eliot L. Engel, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów w Kongresie oraz William R. Keating, przewodniczący Podkomisji ds. Europy, Eurazji, Energii i Środowiska wraz z 13 demokratycznymi członkami Izby Reprezentantów apelują w nim o zwrócenie uwagi na „pogwałcenie wolności słowa” w Polsce, „uzależnienie sądownictwa”, „zagrożenie dla praworządności” oraz nierozwiązaną kwestię „restytucji mienia pożydowskiego”.

Autorzy listu domagają się interwencji w sprawie…

View original post 966 słów więcej

 

„Solidarność” sprzedała nauczycieli

W Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie stało się w niedzielę coś co znakomicie wpisuje się w skandaliczny komentarz pana prof. Zybertowicza, na temat sygnatariuszy porozumienia Okrągłego Stołu. Bo to właśnie tu – w CP „Dialog”, 7. kwietnia – tak jak kiedyś „komuniści podzielili się władzą z własną agenturą” teraz Pisowcy podpisali sami ze sobą kompromitujące porozumienie.

Oświatowa „Solidarność” z PiS–owcem Ryszardem Proksą na czele parafowała propozycje PiSowskiego rządu, wcześniej odrzucone zarówno przez Związek Nauczycielstwa Polskiego jak i Forum Związków Zawodowych.

Równocześnie najbardziej kontrowersyjna kurator Barbara Nowak z Małopolski ogłosiła radośnie na Twitterze: NSZZ Solidarność podpisała porozumienie z Rządem! Dzięki temu WSZYSCY NAUCZYCIELE dostaną podwyżki! Solidarność wywalczyła zmniejszenie biurokracji! Nie ma powodu do strajku!”

Entuzjazmu jednak nie podzielono. W mediach społecznościowych w odpowiedzi mocno zawrzało:

„Całkowity blamaż rządu PiS. Jedyne co udało im się zrobić to podpisać porozumienie z radnym PiS. Beata Szydło mówiąc, że jest porozumienie z grupą łamistrajków z Solidarności kompromituje się bardziej niż przy 1:27″ – ocenił na Twitterze Marcin Kierwiński (PO), porównując niedzielne porozumienie do efektu słynnego głosowania głosowanie na przewodniczącego Rady Europejskiej w 2017 roku w Brukseli.

„Radny PiS Proksa sprzedał nauczycieli i »Solidarność« nauczycielską rządowi PiS zupełnie za darmo. To »porozumienie« to totalna kompromitacja związku i bezczelność wicepremier Szydło! Zobaczcie sami (za MEN)” – skomentował na Twitterze Tomasz Siemoniak z Koalicji Europejskiej.

Na PiSowską analogię w postępowaniu ze stawiającymi opór wskazała w swoim komentarzu Joanna Scheuring-Wielgus. „Ta sama taktyka co przy niepełnosprawnych. To było do przewidzenia…” – napisała.

Do rodziców zwróciła się także niezawodna w takich razach PiSowska funkcjonariuszka Krystyna Pawłowicz:

„Rodzice, pamiętajcie! Walczcie też sami z postkomunistycznym terrorem ZNP. Nie puszczajcie im tego płazem, bo ich rozzuchwalacie. Oni mają w planie destrukcję Polski, a nie nauczanie, obalanie rządu, a nie interes nauczycieli i uczniów” – zagrzmiała po swojemu Pawłowicz.

„Jaki wstyd jest być nadal w „Solidarności” nauczycielskiej. Dobrze, że zrezygnowałem w odpowiednim czasie. Proksa = zdrada i hańba – podsumował niedzielne porozumienie Piotr Świdziński.

„Solidarność” sprzedała nauczycieli.

Depresja plemnika

>>>

To, ile czasu przeznaczyło Prawo i Sprawiedliwość na konwencję regionalną we Wrocławiu, a ile w Kadzidle k. Ostrołęki na Kurpiach doskonale pokazuje, wśród kogo partia Jarosława Kaczyńskiego będzie szukała swojego elektoratu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Przedstawiciele dobrej zmiany wyraźnie obawiają się swojego głównego konkurenta na wsi – Polskiego Stronnictwa Ludowego, którego szef świetnie zaprezentował swoją formację na wspólnej konwencji Koalicji Europejskiej, dlatego wizerunek w wersji “lite” skierowany do centrowego elektoratu postanowili odłożyć na półkę. Obawy Jarosława Kaczyńskiego odzwierciedlone zostały przez jego przemówienie i dość zdumiewające obietnice, które złożył rolnikom.

Będziemy zabiegać, chcemy walczyć i zabiegać o interesy Polski, w tym przede wszystkim, o interesy polskiej wsi, chcemy większych dopłat dla polskiego rolnictwa – myśleniem życzeniowym trąciła wypowiedź prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który butnie stwierdził, że PiS jest partią polskiej wsi i to „prawdziwą, nie udawaną”. W swoim przemówieniu, jak zresztą zwykle, operował utartymi sloganami i nie popisał…

View original post 1 846 słów więcej

Prokuratura nie chce podjąć decyzji w sprawie taśm Kaczyńskiego, boi się go. W kraju panoszy się bezprawie

„Prokurator nie może jeszcze podjąć decyzji o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania po zawiadomieniu Geralda Birgfellnera. Niezbędna jest kontynuacja przesłuchania” – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner już po raz szósty stawił się w warszawskiej prokuraturze okręgowej w związku ze złożonym przez siebie zawiadomieniem o możliwości popełnienia oszustwa przez Jarosława Kaczyńskiego.

Łapczyński dodał, że „mimo żądania prokuratora dostarczenia przetłumaczonych na język polski dokumentów, do chwili obecnej strona ich nie złożyła”. – „Wobec braku stosownych tłumaczeń prokurator będzie zmuszony powołać biegłego w celu ich przetłumaczenia” – stwierdził Łapczyński.

„5 minut przerwy. Prokuratura poinformowała, że oprócz dzisiejszego terminu będzie chciała wezwać nas ponownie, ale dopiero w kwietniu, gdyż tłumaczka jest w marcu zajęta. Prokuratura potwierdziła, że żąda od świadka przetłumaczenia ok. 20000 stron dokumentów (koszt ok.1 mln zł)” – napisał na Twitterze Roman Giertych, jeden z pełnomocników Austriaka. Dodał, że „Tłumaczenie to obowiązek prokuratury. W postępowaniu nie można nawet wykorzystać dokumentów tłumaczonych przez stronę”. Giertych zapowiedział złożenie do sądu skargi na przewlekłość postępowania.

Podczas wcześniejszej przerwy drugi z pełnomocników austriackiego biznesmena mec. Jacek Dubois mówił, że ze strony prokuratury ciągle padają pytania, na które już udzielono odpowiedzi. – „Jak wychodziłem z domu, rodzina się mnie pytała, gdzie idziesz. Ja odpowiedziałem: do KOK-u. Co to jest KOK? To jest Komitet Obrony Kaczyńskiego, bo inaczej nie można potraktować sytuacji, w której nic się nie dzieje, terminy ustawowe są przekroczone i nie możemy posunąć się dalej. Ja mam takie jedno pytanie: zastanawiam się (…), czy nasz klient więcej czasu spędził na straconej pracy dla pana Kaczyńskiego czy więcej spędzi w prokuraturze, która miała mu w tej sprawie pomóc” – powiedział mec. Dubois.

Polska to republika bananowa, ośmieszona w Europie przez Kaczyńskiego i jego pokraki.

Depresja plemnika

„Wartości” Kaczyńskiego, czyli PIĄTKA KACZYŃSKIEGO

Jarosław Kaczyński ogłosił najważniejszy punkt programu PiS na wybory europejskie, to przywracanie WARTOŚCI, na których budowana była Unia Europejska. Przyjrzyjmy się więc wartościom wprowadzanym w życie przez Jarosława Kaczyńskiego od kilku już lat w naszym kraju.

1/ wykorzystywanie władzy do budowy imperium finansowego. Przykładem starania o wybudowanie dwóch „wież Kaczyńskich” w centrum Warszawy. Gdyby Emmanuel Macron prezydent Francji zrobił to, co zrobił Kaczyński nie byłby już prezydentem Francji. A afera KNF, to nie tylko afera Marka Ch., bo widać zorganizowane działania z udziałem służb specjalnych /agent CBA kierowcą właściciela Getin Group/, a nawet niewyjaśnioną rolę prezesa banku centralnego, w celu przejęcia prywatnego banku.

2/ wartości chrześcijańskie w postaci sojuszu tronu z ołtarzem. Kościół panoszy się za przyzwoleniem władzy we wszystkich sferach państwowego życia: milionowe dotacje, właściwie z każdej instytucji państwowej, specjalne prawo i przywileje dla kościoła i jego instytucji, chociażby w postaci zwolnień podatkowych. Kościół…

View original post 1 723 słowa więcej

Żołnierze wyklęci często byli zwyczajnymi bandytami. Dlatego pisowców są tak bliscy

Publicystka Eliza Michalik i internauci licznie zareagowali na słowa marszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS) na temat Żołnierzy Wyklętych.

Szmaciarstwo to jest ta grupa ludzi, która używa rynsztokowego języka w przestrzeni publicznej, a więc „piękny” Terlecki, jego koleżanka Pawłowicz, Kaczyński i reszta prostaków i parweniuszy z PiS.

Depresja plemnika

Na antenie radia RMF FM prezes Jarosław Kaczyński udzielił obszernego wywiadu, w którym odniósł się do sprawy budowy bliźniaczych wieżowców, nadchodzących wyborów i partyjnego programu wyborczego. W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem szef PiS stwierdził, że złożyłby zeznania przed prokuraturą i jednocześnie zaznaczył, że budynek przy Srebrnej nie mógł powstać, bo „w Polsce nie ma praworządności„.

>>>

Ten fragment wypowiedzi prezesa natychmiast skomentował Lech Wałęsa. „Wieże+” – napisał na swoim Twitterze były prezydent, nawiązując tym samym do sztandarowego programu wyborczego partii rządzącej „500+”, który jak ujawnił w wywiadzie Kaczyński był jego własnym pomysłem.

W wywiadzie została poruszona również sprawa katastrofy smoleńskiej. Kaczyński powiedział, że „trwają prace dotyczące wyjaśnienia katastrofy, ale lepiej nie bulwersować opinii publicznej, nie prowadzić do wznowienia dyskusji, póki nie ma ostatecznych wyników.”

Również i te słowa prezesa doczekały się natychmiastowego wpisu ze strony Lecha Wałęsy, który nie krył oburzenia: „Dochodzimy do prawdy”. Bulwersująca ściema przez…

View original post 4 343 słowa więcej

Kościół kopie sobie grób. Nikt nie złapał Jankowskiego in flagranti gwałcącego dzieci

O pedofilii, zmowie milczenia i braku zdecydowanego stanowiska hierarchów kościoła w Polsce mówi się już od dłuższego czasu. Na światło dzienne wychodzą kolejne, wstrząsające fakty, a opinia publiczna żąda, by wreszcie przestano zamiatać problem pod dywan. Teraz, gdy o swoich przeżyciach zdecydowały się opowiedzieć ofiary legendy „Solidarności”, księdza Henryka Jankowskiego, kościół znalazł się w szczególnie trudnej sytuacji. Czy to już ten czas, by wreszcie przestał chować głowę w piasek i wziął odpowiedzialność za zaistniałą sytuację na swoje barki?

Ksiądz Krzysztof Szerszeń, delegat do spraw ochrony dzieci i młodzieży archidiecezji gdańskiej, twierdzi, że same doniesienia prasowe to za mało, by podjąć jakiekolwiek działania w tej sprawie. Zgodnie bowiem z prawem kanonicznym punktem wyjścia jest zgłoszenie się osoby poszkodowanej i złożenie przez nią skargi. Jednocześnie zaznacza, że trudno jest rozpocząć procedurę wyjaśniającą wobec osoby, która nie żyje.

Wydaje się więc, że kuria, kierowana przez arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia chowa się za wewnętrznymi przepisami i lekceważy doniesienia medialne. A już stwierdzenia, że arcybiskup ma ważniejsze sprawy na głowie, na pewno nie wzbudzi zrozumienia opinii publicznej.

Internauci przypominają, że „przecież to Gludz ukrywal pedofila przed policja, klecha pedofil byl juz skazany , ale ukryl sie u Gludzia, to czego sie spodziewaliscie od niego , empatii. Czlowiek ktory traktuje innych ksiezy jak popychla nie bedzie sie litowal nad ofiarami”(zachowana oryginalna pisownia) , a co niektórzy ironizują, pisząc – „Brawo!!! Słuszna reakcja. Trzeba zaprzeczać, zrzucać winę na dzieci i rodziców. Trzeba usprawiedliwiać księży pedofilów i przenosić ich dalej do innej parafii, by zakosztowali nowego mięska. I doić suwerena ile wlezie, traktować ludzi jak niewolników i idiotów. Taka postawa kościoła mi się podoba”.

A w Kościele śpiewają tę samą hosannę: „Biskup nie złapał Jankowskiego in flagranti, więc sprawy nie będzie”.

Depresja plemnika

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty Markowi P., byłemu współpracownikowi Kornela Morawieckiego. Chodzi o defraudację 96 tys. zł, które szef fundacji „SOS dla życia” ks. Tomasz Jegierski pożyczył „Solidarności Walczącej”, której liderem jest ojciec premiera – informuje onet.pl. Pieniądze nigdy nie wróciły do fundacji.

O sprawie zrobiło się głośno w marcu tego roku, o czym w artykule „Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany?”.

„Tak, poinformowano mnie, że Marek P. ma status podejrzanego. Wybieram się do Wrocławia na konfrontację” – powiedział w rozmowie z onet.pl ksiądz Jegierski. W oświadczeniu, które na Twitterze udostępnił reporter Radia Zet Mariusz Gierszewski, szef fundacji „SOS dla życia” napisał: – „Od agenta CBA wiem, że zabezpieczono już majątek Marka P. (…) Z CBA była zrobiona wizja lokalna i ustalono, gdzie Marek P. z Kornelem Morawieckim rozwieźli tę gotówkę, którą otrzymali ode mnie w mojej obecności. Wierzę, że wkrótce premier Morawiecki…

View original post 2 584 słowa więcej

Prezes NBP Glapiński nie nadaje się do pracy na tak wrażliwej posadzie państwowej

 „Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło 6 wniosków Narodowego Banku Polskiego o zabezpieczenie przed wszczęciem postępowania, w których NBP domaga się m.in. nakazania tymczasowego usunięcia artykułów prasowych w związku z aferą wokół KNF” – poinformowała PAP Sylwia Urbańska, rzeczniczka prasowa ds. cywilnych SO w Warszawie. Na razie sąd jest na etapie rejestrowania tych wniosków, aby potem – jak się wyraziła rzeczniczka – „przedstawić je do losowań”.Nie podała personaliów dziennikarzy, których dotyczą wnioski NBP, ani redakcji w jakich pracują, a także tytułów tekstów, o usunięcie których wnioskuje NBP.

Biuro prasowe NBP potwierdziło, że takie kroki zostały podjęte. – „Narodowy Bank Polski wszczął procedury prawne mające na celu ochronę dóbr osobistych instytucji zaufania publicznego również na drodze sądowej. Konieczność obrony dobrego imienia NBP wynika z jego ustrojowej pozycji i troski o szeroko rozumiane bezpieczeństwo ekonomiczne kraju” – napisano w komunikacie.

„Pan Glapiński udowadnia tymi wnioskami, że nie jest w stanie zarządzać bezpieczeństwem ekonomicznym Polaków. Afera KNF pokazuje, jakiej jakości jest władza, która zarządza kryzysem przez cenzurowanie głosów krytyki prasowej. Żałosne” – skomentował na Twitterze dziennikarz Grzegorz Cydejko. – „Próba uciszenia dziennikarzy? Najwyraźniej PiS ma wiele do ukrycia w aferze KNF i opozycja strzeliła w dziesiątkę :)”;

Dobre imię Adama Glapińskiego dobrem osobistym Narodowego Banku Polskiego. Przypominają się czasy, kiedy krytyka milicjanta albo partyjnego aparatczyka była kwalifikowana jako zamach na ustrój państwa”;

„Glapiński – kolejny szczery demokrata, państwowiec, patriota, filantrop i altruista (w tej ekipie wszyscy charakteryzują się tymi przymiotami) – nie chce się pogodzić z tym, aby ktoś mu coś wytykał. Afery nie ma, gdy się o niej zabroni mówić” – komentowali internauci.

Depresja plemnika

To „sprawdzam” dla ministra Ziobro – mówi opozycja i zapowiada złożenie  zawiadomienia do prokuratury w związku z zeznaniami Piotra P., jednego z głównych podejrzanych w tzw. aferze SKOK Wołomin, który twierdzi, że Jacek Sasin, czołowy polityk PiS-u, oraz dwóch senatorów PiS otrzymywało pieniądze ze SKOK Wołomin. – Padły oskarżenia o to, że osoby, które są oskarżone w tej aferze,  przekazywały wprost pieniądze politykom Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczy Arkadiusz Myrcha z PO.

Oskarżenie polityka

Podczas procesów osób oskarżonych w tzw. aferze SKOK Wołomin jeden z głównych oskarżonych Piotr P., były oficer kontrwywiadu WSI, oskarżył kilku polityków PiS-u, w tym szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, o przyjmowanie pieniędzy od osób oskarżonych w aferze SKOK.

Jacek Sasin w sprawie oskarżeń Piotra P. wydał oświadczenie, w którym nazwał jego twierdzenia „absurdalnym pomówieniem” – Afera SKOK Wołomin jest aferą WSI. Piotr P., były oficer WSI, to „mózg” tej afery – twierdzi Jacek…

View original post 4 081 słów więcej