Pisowskie ruiny w szkolnictwie i Antoni Macierewicz zamiast w Tworkach – w limuzynie

Strajk nauczycieli trwa, a propisowski internet ogarnęło istne szaleństwo. Czas leci, trzeba więc jak najszybciej zdegradować przewodniczącego ZNP, Sławomira Broniarza w oczach narodu, podważyć jego wiarygodność, przekonać, że realizuje wrogie dzisiejszej Polsce, cele i w ogóle kawał z niego drania. Do walki z jednym człowiekiem włączyli się wszyscy: parlamentarzyści PiS, politycy tej partii spoza Sejmu, media publiczne i prawicowe, anonimowe konta w sieci. Zmasowany atak na szefa ZNP trwa…

Jaki obraz Broniarza wyłania się z tej ogromniej, zmasowanej, fali hejtu? Na Twitterze anonimowi trolle piszą o nim, że to „czerwony Bandyta, komunistyczny aktywista, ben Laden, terrorysta, parobek Schetyny, bandzior, fermenciarz na usługach polityków opozycji, postkomunistyczny śpioch, pierwszy sekretarz partii, czerwony gnój i bydlak”. Nieco delikatniej, choć przekaz jest ten sam, mówią o Broniarzu politycy PiS i prorządowe media. Z każdej strony dopadają nas zapewnienia, że to komunistyczny aparatczyk, związany z PO, strajk ma podłoże stricte polityczne i jego celem jest obalenie rządu, a wszystko to kosztem dzieci i dla kariery, która się panu przewodniczącemu marzy.

Prym w atakowaniu Broniarza wiodą takie gwiazdy prawicowych mediów jak Stanisław Janecki czy Dawid Wildstein, który nie ukrywa, że „Najgorsze, co spotkało nauczycieli, to Broniarz. Cyniczny, wykorzystujący ich do swoich gierek”.

W poniedziałek, 8 kwietnia, za pomocą podporządkowanej sobie telewizji publicznej, do ostrego ataku przystępuje rząd. Na okrągło pokazywane są te same zdjęcia, przedstawiające Broniarza w towarzystwie Grzegorza Schetyny lub jego udział w protestach opozycji ulicznej. Fotki krążą w Wiadomościach, na Twitterze i innych mediach społecznościowych, a komentarze pod nimi mogą pozwolić uwierzyć, że ludzie to kupują. Mówi się o jego, całkiem sporym, wynagrodzeniu i sympatiach politycznych zdecydowanie skierowanych w lewo. Aby mocniej tym przekazem uderzyć, dziennikarze pomijają milczeniem, pensje szefów np. Solidarności i ich powiązania polityczne.

Słuchając wypowiedzi polityków Zjednoczonej Prawicy na temat przewodniczącego ZNP, odnosi się wrażenie, że dostali oni gotowca na kartce, wykuli go na pamięć i powtarzają na okrągło, nawet nie rozumiejąc do końca, co prawda, co kłamstwo. Liczy się tylko przekaz jako taki. Liczy się przeciągnięcie jak największej liczby obywateli na swoją stronę, by wspólnie potępić strajk nauczycieli i pokazać, że większość jest zdecydowanie na nie.

Taka postawa strony rządzącej jeszcze bardziej ośmiela użytkowników mediów społecznościowych. Na 10 kont TT najczęściej wypowiadających się o Sławomirze Broniarzu aż 6 należy do przeciwników strajku, a wśród nich szczególnie wyróżniają się, niejaki @KSdoopy, nazywający strajkujących „komunistyczną hołotą”, @komiliton1, zwracający się do Broniarza per „Słuchaj, czerwony gnoju”, @ewe_kowalski, nie ukrywający swoich związków z PiS-em czy też @AndrzejPAdre1 kocha Polskę, rzucający hasłem „wszystkie hejtują Broniarza

Warto zwrócić uwagę na @Ryszard52140356. Brak zdjęcia, data utworzenia konta to 21 marca 2019r. Aktywność tego konta aż poraża. W tak krótkim czasie wrzucił już 5793 tweety czyli średnio 264 dziennie. Pracuje gość na akord czy co?

Dni mijają, nauczyciele nie odpuszczają, a ten zmasowany atak na przewodniczącego ZNP w sieci nie bardzo skutkuje. Narracja hejterów i trolli nie potrafi się jednak przebić przez poparcie i akceptację środowiska strajkujących i Broniarza. Strajk popiera 52% ankietowanych (sondaż Kantar dla „Gazety Wyborczej”).

Jednak rząd wie, co robi. Narracja z telewizji publicznej idzie coraz bardziej ostra, chaos informacyjny narasta a wszystko to po to, by przestraszyć zwolenników strajku, liczyć, że się pogubią, przestaną weryfikować informacje i wreszcie uwierzą, że tylko partia rządząca ma rację i jest w stanie wskazać właściwą drogę działania.

Antoni Macierewicz wozi się limuzyną z kierowcą i szasta naszymi pieniędzmi, stwarzając pozory, że ważna z niego osobistość. Jednak ostatnich kilkadziesiąt godzin dobitnie pokazało, jakie znaczenie dla państwa i PiS mają prace jego podkomisji smoleńskiej. Żadne!

MON nie miało ochoty zamieścić na swoich stronach internetowych nawet komunikatu tego gremium w przeddzień rocznicy katastrofy Tu-154M. Prezes Jarosław Kaczyński nawet słowem nie wspomniał o „sensacyjnych” ustaleniach komisji. I w ogóle byśmy się tym nie zajmowali, gdyby nie fakt, że to my za to wszystko płacimy!

Codziennie rano po Macierewicza przyjeżdża limuzyna z kierowcą i ochroną Żandarmerii Wojskowej. Prace komisji kosztują kilka milionów złotych, a efektów nie ma. Informację o pracach podkomisji Macierewicz opublikował na swojej prywatnej stronie internetowej. Twierdził, że „zaistniały problemy z serwerami MON”.

Prawda jest jednak taka, że podkomisja nie pracuje i nie ma żadnych nowych ustaleń. Przez długie tygodnie ustalaliśmy, czym się zajmuje to gremium. – Nie będę rozmawiał o pracy komisji ani udzielał informacji. Takie mamy założenie, bo prace trwają. Do widzenia – rzucił wiceszef komisji Kazimierz Nowaczyk (67 l.), gdy próbowaliśmy uzyskać od niego informację choćby o tym, kiedy było ostatnie posiedzenie.

W Centrum Operacyjnym MON słyszymy, że kontaktują się z podkomisją „telefonicznie lub mejlowo” – w sierpniu ubiegłego roku została ona przeniesiona do biur na ul. Kolskiej. Do komisji nie można się dodzwonić, choć teoretycznie działa od 8.30 do 16.30. Ostatni wpis na stronie internetowej pochodzi z 20 września. Budżet podkomisji na 2018 r. wyniósł 6 mln zł. Ile wydano i na co? Nie wiadomo. Już najwyższy czas, by Macierewicz przesiadł się do prywatnego auta i przestał udawać, że jego podkomisja cokolwiek wyjaśnia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s