Kaczyński skończy jak Janukowycz, czy jak Nicolae Ceaușescu?

Panie Jarosławie Kaczyński, 
znowu przez Hajnówkę maszerowali wielbiciele ludobójców. Najpierw nadaktywny Wojewoda, a później policja dokonywała wysiłków, aby zapewnić nacjonalistom „godne” świętowanie morderstw na cywilach, również na kobietach i dzieciach z okolicznych miejscowości.

Policja już w Warszawie, a potem po całej trasie dojazdu przeciwników faszyzmu do Hajnówki dokonywała nadgorliwej długiej kontroli pojazdów, a potem z bronią w ręku, z pełnym zabezpieczeniem bojowym blokowała zwolenników białej róży na ulicach miasta. Prowokowali, spisywali, przetrzymywali, blokowali pokojowo protestujących ludzi i chronili miłośników mordów.

Dlaczego nie przyzna Pan oficjalnie, że buduje faszystowski ustrój w Polsce?

Przecież wszyscy widzą, że jest Pan niekwestionowanym autokratą. Samodzielnie sprawuje Pan nieograniczoną władzę będącą poza jakąkolwiek kontrolą społeczną. Pewnie Pan wie, że to się nazywa autokratyzm w stylu wodzowskim i jest jednym z podstawowych cech faszyzmu. Zobaczmy, co z innymi cechami tego ustroju.

Militaryzuje Pan kraj. Przy pomocy swoich ministrów w niebywały sposób rozwija i upolitycznia Pan jednostki WOT, tak samo jak policję, która stoi na straży partyjnych interesów PiS-u, rozwija uzbrojone służby i dąży do powszechnego dostępu do broni.

Buduje Pan styl młodzieży patriotycznej, ubierającej się w mundury wojskowe, noszącej emblematy militarne i bawiącej się w wojsko. Wyraźnie szykuje Pan kolejne zwady z krajami ościennymi i Unią Europejską. Pewnie Pan dokładnie wie, że to się nazywa militaryzmem.

Panie Prezesie,
jak tylko zdobył Pan władzę dla swojej partii PiS, rozpoczął Pan walkę ze wszystkimi instytucjami demokratycznego państwa. Nie ma potrzeby się wysilać, aby dawać przykłady, wszyscy wiedzą o zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, po to, by następnie rozmontować cały demokratyczny system konstytucyjny.

Znalazł Pan szybko wrogów w PRL, czyli jak określają to Pańscy ludzie — w komunie, chociaż Pan i pańscy współpracownicy pochodzą właśnie z tego okresu naszej historii.

To Pan swoją aktywnością sprawił, że w zasadzie posiada Pan pełną kontrolę partii rządzącej nad dużą częścią aspektów naszego życia społecznego i gospodarczego. Wymienia Pan zarządy spółek i ich rady nadzorcze, stara się Pan podporządkować wszystkie przedsiębiorstwa, a wiele z nich upaństwowić. Przejął Pan środki medialnego przekazu dla swojej propagandy, której misją jest wzmacnianie przewodniej roli PiS w narodzie, a nie obiektywne informowanie społeczeństwa i pełnienie demokratycznych misji społecznych. Tak wypełnił Pan następną cechę faszyzmu.

Panie J. Kaczyński,
od trzech lat ujawniam Pańskie osobiste wybitne zdolności w ubliżaniu i dzieleniu Polaków. Wszyscy znamy te Pańskie chamskie krzyki i wyzwiska. Podzielił Pan nas na prawdziwych Polaków i nie Polaków, religijnych patriotów i wrogów ojczyzny, komunistów i złodziei oraz Pańskiej „rasy panów”.

To Pan odpowiada za wywołanie rasizmu i szowinizmu w społeczeństwie. Osobiście rozwinął Pan nienawiść do uchodźców, obcych nacji, Niemców, Żydów, muzułmanów i dalej Pan wysyła sygnały do dzielenia i selekcjonowania ludzi. Stworzył Pan pożywkę do szczucia ustawą represyjną ludzi dawnych służb. Na nich skierował Pan nienawiść PiS-owskiej „rasy” zbiorowo, nie poprzez udowodnienie winy, ale według zasady stalinowskiej, że niech zginą tysiące, bo wśród nich może być jeden winny. Pozbawia Pan ludzi godności i ma Pan ich krew na rękach.

Panie Prezesie,
to była ostatnia cecha faszyzmu do udowodnienia. Zapytam, więc wprost, czy w czymś przesadziłem, czy może jakąś cechę charakterystyczną dla faszyzmu pominąłem?

Chciałem tylko Panu uświadomić, że wiem, że budując faszyzm, nie trzeba popularyzować symboli hitlerowskich, od których pański obóz polityczny i tak nie chce się odżegnać, ale wystarczy określony cel, styl i forma zawłaszczania państwa oraz budowania Pańskiej „rasy panów” PiS.

Z uwagi na konieczność zwięzłego wyrażania myśli nie rozwijam przykładów, bo zakładam, że są ogólnie znane. Nie rozwijałem rasizmu religijnego, kulturowego, medycznego czy historycznego, chociaż to dopiero kopalnia przykładów.

Panie J. Kaczyński,
dlaczego Pan nie ujawnia celu swojej polityki? Dlaczego oszukuje Pan społeczeństwo i organizuje im państwo faszyzmu, które, jak uczy historia, niesie śmierć zarówno rodakom jak i innym narodom?

Dlaczego urządza nam Pan znienawidzony ustrój, który wymordował miliony Polaków, zniszczył życie pozostałym, zburzył miasta, wioski i zapoczątkował kolejnych 50 lat niewoli?

Jeśli Panu, przy pomocy KK i niedouczonych parafian uda się utrwalić faszyzm w Polsce, będziemy się wstydzić i przepraszać inne narody przez wiele pokoleń? Czy na tym ma polegać pamięć o dokonaniach ambitnego Polaka?

Panie Jarosławie Kaczyński,
posmakował Pan władzy tak bardzo, że nie kryje się z przekupstwem przedwyborczym. Zabiera Pan wolność, demokrację, izoluje nasz kraj w świecie na lata, dla całych pokoleń Polaków. Wszystko to za cenę „pełnych kieszeni”, oczywiście, przede wszystkich swoich.

Jednak przychodzi czas, że Polacy przejrzą na oczy i wspólnie zatrzymamy budowę tego Pańskiego marzenia o faszyzmie. Dla Pana zostanie jedynie rola upadłego dyktatora.

Kaczyński buduje ustrój totalitarny. Czy mu się uda? Wątpię.

Depresja plemnika

W piątek 15 lutego Jarosław Kaczyński wezwał premiera na rozmowę w cztery oczy.

– Oskarżył Morawieckiego za organizowanie „irańskiego szczytu” za plecami prezesa. Powiadomił go dopiero wtedy, gdy przygotowania szły pełną parą i nie dało się odwołać szczytu – mówi ważny polityk PiS. Kaczyński, tak jak opozycja, jest przekonany, że szczyt był klapą. Polacy zapamiętają ponaglenia amerykańskich polityków dotyczące restytucji mienia żydowskiego i opinię szefa izraelskiego MSZ, że że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki.

Według źródeł „Newsweeka” po raz pierwszy, odkąd Morawiecki objął funkcję, jego premierostwo wisiało na włosku. W PiS krążyły nawet nazwiska następców – minister pracy Elżbiety Rafalskiej, szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego.

Co sprawiło, że polityka tak radykalnie zmieniła swoje oblicze w ostatnich latach?

Prawicowe media donosiły o naradzie na Nowogrodzkiej, podczas której najbliżsi współpracownicy Kaczyńskiego mieli zażądać głowy premiera.

Morawiecki bronił się, zwalając winę na Jacka Czaputowicza. Powiedział Kaczyńskiemu, że to szef…

View original post 860 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s