Jarosław Kaczyński ma nie tylko komuszą mentalność

Jarosław Kaczyński ma dwie cechy, które kształtowały jego polityczną karierę. Pierwszą jest skłonność do otaczania się ludźmi ze skazą. Nieraz półoficjalnie dawał do zrozumienia, że nie uważa swych współtowarzyszy za intelektualnych orłów. Nie przeszkadzają mu ludzie z pokręconymi w PRL życiorysami, a nawet to, że niektórzy bliscy współpracownicy kiedyś go zdradzili. Być może uważa, że skaza osłabia ich, są łatwiejsi do kontroli. Drugą cechą jest nieumiejętność podporządkowania się innym przywódcom.”  

Kiedy Jarosław Kaczyński kończył czterdzieści lat nic nie zapowiadało, że stanie on na czele partii rządzącej Polską i bez pardonu będzie wykorzystywał politykę do własnych celów. Pod koniec lat osiemdziesiątych, starszy bibliotekarz Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, prawnik bez aplikacji, z niedokończonym doktoratem, bez większych znajomości w świecie politycznej opozycji był tylko cieniem swojego brata bliźniaka. I to właśnie dzięki pozycji Lecha Kaczyńskiego w środowisku „Solidarności”, dzisiejszy prezes PiS został zaproszony na spotkanie działaczy opozycji. Spotkanie odbyło się 18 grudnia 1989 r. i to wówczas został powołany Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie.

Sam Jarosław Kaczyński nie odegrał na tym spotkaniu większej roli, ale na tyle umiejętnie manewrował, że wraz z bratem stał się jednym z najbliższych współpracowników Lecha Wałęsy. Współpraca ta sprawiła, że bracia Kaczyńscy znaleźli się w pierwszej lidze polskich polityków. Ich pierwsza partia polityczna – Porozumienie Centrum „miała program dość umiarkowany, ale mocno akcentowała odsunięcie dawnych członków PZPR i agentów SB z funkcji państwowych oraz walkę z korupcją i uwłaszczaniem się na majątku państwowym.”

Co ciekawe, Jarosław Kaczyński otaczał się często ludźmi mocno powiązanymi z byłym reżimem. Jednocześnie prezes PiS budował dla swojej partii zaplecze finansowe, które od początku podlegało jego ścisłej kontroli. „Nie tylko uwłaszczał swoje fundacje na majątku państwowym, ale też korzystał z pieniędzy państwowych (a czasem prywatnych) spółek, na których czele stali dawni działacze PZPR zwykle mający związki z PRL-owskimi służbami specjalnymi. Robił dokładnie to, co krytykował i z czym walczył, nie ukrywając, że w polityce wyznaje prymat skuteczności nad moralnością.”

Przez wiele lat Jarosław Kaczyński był jednak tylko jednym z wielu polityków na polskiej scenie. Konsekwentnie jednak tworzył legendę brata i jeszcze konsekwentniej wzmacniał finanse partii, czego dowodem jest teraz spółka Srebrna. Po tragicznej śmierci Lecha Kaczyńskiego status Jarosława Kaczyńskiego diametralnie się zmienił. Mając na względzie przeżytą przez niego traumę, trudno oprzeć się wrażeniu, że prezes doskonale ją wykorzystał dla wzmocnienia własnej pozycji.

Porusza się po Sejmie w asyście co najmniej kilku innych polityków PiS, a poza Sejmem w szpalerze ochroniarzy. Udziela wywiadów mediom zaprzyjaźnionym, nie konfrontując się z bardziej dociekliwymi. Jego otoczenie największe błędy prezesa przyjmuje aplauzem – tak zareagowali posłowie PiS na słynne wystąpienie „bez trybu” i słowa o „mordach zdradzieckich”.” Ostatnia afera związana z taśmami i spółką Srebrna burzą wizerunek nieskazitelnego polityka oderwanego od spraw materialnych, któremu zależy wyłącznie na rozwoju kraju. Zamiast zatroskanego, starszego pana mamy obraz polityka twardo stąpającego po ziemi, który dla  zdobycia władzy jest w stanie zrobić niezwykle dużo.

Coraz więcej dowiadujemy sie ko komuszych korzeniach Jarosława Kaczyńskiego. Jest on czerwony jak burak.

Depresja plemnika

Twierdzenie, iż pogrzeb byłego obrońcy PRL-owskich opozycjonistów, i premiera RP Jana Olszewskiego upolityczniono to nie dość. Dla wielu PiSowskich „siepaczy” była to okazja do ataków i mowy nienawiści w najgorszym wydaniu.

Nawet trudno się dziwić, że brylował w tym względzie były minister obrony Antoni Macierewicz, który nie darował sobie oburzających stwierdzeń i inwektyw, nawet wówczas gdy występował nad trumną zmarłego w Archikatedrze.

„To lot nad kukułczym gniazdem – reaktywacja w nowej obsadzie” – ocenił internauta na Twitterze.

Macierewicza prześcignął chyba tylko prawicowy publicysta Krzysztof Wyszkowski, gdy w studiu TVPInfo podczas programu poświęconego pamięci Olszewskiego powiedział całkiem bez związku. Za wszystkimi aferami stoi Donald Tusk. Nazwał szefa Rady Europejskiej „liderem całego…

View original post 1 946 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s