Kryminałek u Czarneckich

Radosną noc sylwestrową posła PiS Przemysława Czarneckiego, syna eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego – także z Prawa i Sprawiedliwości, zakłócił krwawy incydent.

Do zdarzenia doszło w warszawskim mieszkaniu w dzielnicy Wilanów. Jak podają media doszło tam do dźgnięcia nożem jednego z uczestników spotkania. Poszkodowany twierdzi, że został zaatakowany przez samego pana domu. Ten w rozmowie z Onetem zaprzecza temu.

Według ustaleń portalu awantura miała podłoże osobiste. W sprawie przesłuchana została już żona Czarneckiego.

„Potwierdzam, że w moim domu interweniowała policja, którą sam wezwałem. W sylwestrowy wieczór byliśmy we trójkę. Ja, moja żona i nasz znajomy, chrzestny córki. Mężczyzna według mojej wiedzy rozciął sobie dłoń. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy. Nie chcę opowiadać, jak wyglądała ta sytuacja, gdyż jestem świadkiem w tej sprawie. Zresztą to dotyczy moich osobistych rodzinnych spraw, więc nie chcę się na ten temat wypowiadać publicznie” – powiedział Przemysław Czarnecki w rozmowie z Onetem.

Tego typu wydarzenia standardowo bada policja oraz prokuratura rejonowa, czyli najniższy prokuratorski szczebel. Tym razem jednak sprawa została od razu przejęta przez prokuraturę wyższego szczebla — Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

Gdy Onet zaczął sprawdzać informacje o awanturze w domu posła, okazało się, że organy ścigania mają już przygotowaną procedurę, jak unikać podawania informacji w tej sprawie. Biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji z miejsca odesłało nas do Prokuratury Okręgowej. A rzecznik Prokuratury Okręgowej stwierdził, że przekaże informacje w późniejszym terminie, bo nie ma kontaktu z prokuratorem prowadzącym sprawę.

Tutaj reportaż o Wałęsie, który dowartościował Kaczyńskich >>>

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s