Kuchciński ze świnią

Ciekawie toczą się losy słynnej ustawy dezubekizacyjnej. W grudniu 2016 roku politycy PiS uznali, że każdy, kto przepracował choć jeden dzień w organach represji PRL, nie ma prawa do przyznanych, wysokich, rent i emerytur.  Ukarano m.in. żołnierzy „Gromu”, policjantów walczących z gangami, śledczych z wydziałów kryminalnych, a nawet pracowników cywilnych. Dotychczasowe świadczenia straciło ok. 30 tys. osób.

Nieoczekiwanie, 4 października tego roku, sejmowa komisja ustawodawcza, w której większość stanowią właśnie posłowie PiS, zrezygnowała z punktu w ustawie, zrównującego ludzi służących w służbach po 1990 roku z funkcjonariuszami okresu PRL. Sejm podzielił to stanowisko i wskazał Trybunałowi Konstytucyjnemu, by ten kontrowersyjny zapis usunąć.

Kilka dni później (10 października) marszałek Kuchciński poinformował na Twitterze, że „nie podzielam opinii Komisji Ustawodawczej w części dotyczącej niezgodności art. 15c ust. 2 i 3 ustawy z Konstytucją. Do TK przesłane zostanie stanowisko, zgodnie z którym ustawa jest w całości zgodna z Konstytucją.

Ponieważ na stronie Sejmu wciąż widniał komunikat komisji, dziennikarze „Gazety Wyborczej” usiłowali dociec, która wersja w końcu obowiązuje. Okazało się wreszcie, że ważny jest komunikat z Twittera, a nie ten, z oficjalnej strony Sejmu. Takiej odpowiedzi udzielił dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

To jednak nie koniec sprawy. Marszałek Kuchciński musiał ją ponownie przemyśleć i na stronie oficjalnej Sejmu pojawiła się kolejna informacja. Tym razem to pismo Kuchcińskiego do Julii Przyłębskiej pod tytułem „Oświadczenie uczestnika postępowania o cofnięciu pisma procesowego”. Czytamy w nim m.in. „Niniejszym oświadczam, iż cofam stanowisko Sejmu RP z 5 października przedstawione w sprawie o sygn. akt P 4/18. Jednocześnie informuję, że nowe stanowisko Sejmu zostanie przedstawione w późniejszym terminie”.

Z pisma Kuchcińskiego wynika, że „po pierwsze, wynika z niego, że stanowisko potwierdzające niezgodność zasadniczej części dezubekizacji z konstytucją zostało już wysłane i ma moc prawną; po drugie, że nowego stanowiska jeszcze nie ma; po trzecie – w kontekście wpisu na Twitterze – pewne jest, że nowe stanowisko (choć jeszcze nie jest gotowe) uzna całą dezubekizację za zgodną z prawem”.

Politycy PiS jakoś nie mają ochoty wypowiadać się w tej sprawie. Beata Mazurek odpowiadając na pytania „Gazety Wyborczej” mówi, że klub wyjaśni na najbliższym posiedzeniu zachowanie posłów, którzy teraz chcą złagodzenia ustawy, co wyraźnie pokazuje wielkie niezadowolenie władz partii z takiego obrotu sprawy. Teraz prawnicy z Biura Analiz Sejmowych muszą nową opinię, sprzeczną z tą, którą napisali wcześniej.

Urzędnik Kancelarii Sejmu mówi, że „od tygodnia trwa awantura” i „polowanie na winnych”, a biedny marszałek Kuchciński uważa, że „ktoś podłożył mu świnię”, podsuwając do podpisu stanowisko z 5 października. Przecież świadomie on nigdy w życiu czegoś takiego by nie podpisał.

No tak, najpierw ktoś wrabia Morawieckiego z taśmami, teraz Kuchcińskiego z ustawą. Walka o władzę? Walka o stołki i wpływy? Ech…co się w tym PiS-ie wyprawia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s