Rafał Trzaskowski wygrał debatę warszawską

Zakończyła się debata kandydatów na prezydenta Warszawy. Tak jak można było się spodziewać – z ust pretendentów nie padły przełomowe deklaracje. Nie obyło się jednak bez kilku zabawnych momentów.

Debata kandydatów na prezydenta Warszawy nie była ani burzliwa, ani szczególnie merytoryczna. Nie byliśmy świadkami zaskakujących wystąpień czy odpowiedzi, które wniosłyby do kampanii samorządowej coś nowego.

Debata kandydatów na prezydenta Warszawy [NA ŻYWO]

Spotkanie prowadzone było przez troje dziennikarzy: Edytę Lewandowską z TVP Info, Igora Sokołowskiego z TVN24 oraz Piotra Witwickiego z Polsat News. Każdy z prowadzących zadał dwa pytania, na które kolejno odpowiadali kandydaci podczas każdej z sześciu rund. Na początku kandydaci mieli za zadanie podsumować ostatnie 12 lat rządów w Warszawie.

Debata kandydatów na prezydenta Warszawy. Pytania o smog i Marsz Równości
Odpowiedzi nie były zaskakujące, Rafał Trzaskowski i Jacek Wojciechowicz chwalili, a Marek Jakubiak z Kukiz’15 krytykował i mówił o nonszalancji Hanny Gronkiewicz-Waltz. Krytyczny był też oczywiście Patryk Jaki, który przy okazji tego pytania zapewnił, że jako prezydent zrezygnuje z członkostwa w Solidarnej Polsce. Przyniósł nawet stosowny dokument, problem w tym, że jak zauważono, po debacie odjechał partyjnym autokarem PiS.

W drugiej rundzie zapytano kandydatów, czy zgodziliby się na zorganizowanie w Warszawie Marszu Równości i kontrmanifestacji środowisk narodowych. Większość odpowiedziała, że tak. Kolejne pytanie dotyczyło tego, jak miasto powinno poradzić sobie ze smogiem. Tutaj też nie usłyszeliśmy rewolucyjnych recept: zwiększenie roli transportu zbiorowego, wymiana pieców i odkorkowanie centrum miasta. Jedynie Janusz Korwin-Mikke stwierdził kategorycznie, że „smogu nie ma”.

W czwartej rundzie padło pytanie o to, do kogo kandydaci kierują swój program – czy do „rdzennych warszawiaków” czy „przyjezdnych”. Wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że zarówno do jednych, jak i drugich. „Czego w Warszawie jest za mało?” – tak brzmiało piąte pytanie. Odpowiedzi były różne, Patryk Jaki miał bardzo długą listę rzeczy, których jest za mało. Mówił o parkach, liniach metra i obiektach sportowych. Ostatnie pytanie było odwróceniem poprzedniego – kandydaci odpowiadali, czego, ich zdaniem, jest za dużo.

Ludzie dowiedzieli się, kim sąTanajno i Krzekotowska

Na pewno była to dynamiczna debata i trzeba przyznać, że momentami iskrzyło na linii uczestnicy-prowadzący. Janusz Korwin-Mikke został kilka razy upomniany przez prowadzących. Najpierw, gdy zestawił homoseksualistów z zoofilami i onanistami, a później, gdy zrecenzował jedno z omawianych zagadnień słowami: „Kolejne idiotyczne pytanie reżimowej telewizji”. Ciekawe też były odpowiedzi Krystyny Krzekotowskiej, która często podnosiła ręce lub klaskała, a na pytanie o to, czego w Warszawie jest za mało, odpowiedziała: „Za mało jest miłości”.

Zaciekawienie wzbudzały też odpowiedzi Pawła Tanajny, który raz stwierdził, że kandydaci mają za mało „RIGCZ-u, czyli rozumu i godności człowieka”. Innym razem Tanajnie zadzwonił w kieszeni telefon.

W pewnym sensie to właśnie Tanajno i Krzekotowska są zwycięzcami tej debaty, bo wiele osób dopiero dowiedziało się o ich istnieniu. Tuż po debacie to właśnie ich nazwiska pojawiły się w najczęściej wyszukiwanych frazach na Twitterze.

Pierwsza potyczka wszystkich 14 kandydatów na prezydenta stolicy przyniosła niespodziewanie sporo nowości. Nie zabrało oczywiście całej masy politycznego bełkotu, wszechobecnego przy tego typu imprezach, ale oprócz tego niektórzy uczestnicy wyścigu do stołecznego ratusza pokazali swoje nieznane oblicze, inni zaś postanowili zakryć swoją dotychczasową twarz.

  • Deklaracja Patryka Jakiego, odważne teorie Janusza Korwin-Mikkego i apele Krystyny Krzekotowskiej – oto, co zostanie zapamiętane z debaty wszystkich kandydatów na prezydenta stolicy
  • Trwała prawie dwie godziny, a konkurenci musieli odpowiedzieć na sześć pytań
  • Nie zabrakło „wycieczek” personalnych i utarczek słownych między uczestnikami wyścigu do stołecznego ratusza

Największym odkryciem debaty okazał się Patryk Jaki, jako… kandydat niezależny. Już w pierwszej rundzie polityk zaskoczył wszystkich stwierdzeniem, że zamierza odpartyjnić samorząd. Ciekawa deklaracja jak na kogoś, kto od kilku dni zapowiada, że tylko on jest gwarantem pozyskania dotacji od PiS-owskiego rządu na metro i inne inwestycje w Warszawie. Na potwierdzenie swych słów wiceminister sprawiedliwości zapowiedział, że wystąpi z Solidarnej Polski, by rządzić stolicą jako kandydat niezależny. Po czym zamachał jakimś dokumentem, próbując wręczyć kolejny do podpisania swemu głównemu konkurentowi Rafałowi Trzaskowskiemu.

Odważne teorie o smogu

Polityk PO nie pozostał zresztą dłużny i przy następnym pytaniu, czy jako prezydent zezwoli na Paradę Równości i marsz narodowców w Warszawie, odciął się komentarzem, że Patryk Jaki chce wystąpić ze swojej partii, bo się jej wstydzi, właśnie w związku z tolerowaniem rasizmu i faszyzmu na ulicach. Nerwowo nie wytrzymał zaś Andrzej Rozenek z SLD Lewica Razem, kiedy usłyszał, że Patryk Jaki jest kandydatem bezpartyjnym. Postanowił poświęcił swoje pół minuty, jakie przysługiwało mu na końcowe oświadczenie i stwierdził: „To jaka jest pana prawdziwa twarz? Teraz udaje pan bezpartyjnego? Pan jest PiS-owcem, a nie kandydatem bezpartyjnym”.

„W Warszawie nie ma smogu!” – to kolejne odkrycie tej debaty, które zaserwował nam z kolei Janusz Korwin-Mikke. Polityk sugerował, że za pieniądze smog mogą mu najwyżej „znaleźć” Zieloni i pytał, dlaczego, skoro w stolicy jest zanieczyszczone powietrze, naraża się życie maratończyków, pozwalając im na uczestnictwo w przeróżnych biegach po ulicach Warszawy. Korwin-Mikke okazał się również wielkim obrońcą kierowców, którzy są, według niego, ciemiężeni przez Hannę Gronkiewicz-Waltz ciągłymi zakazami, zwężaniem ulic i likwidacją parkingów. Zapowiedział też, że przebije drogi przez tory kolejowe, choćby miał je rozkręcić.

Odkryciem byli również sami kandydaci. Już przy pierwszym pytaniu o to, jak ocenia 12 ostatnich lat rządzenia Warszawą, Jan Potocki z komitetu II Rzeczpospolita Polska, stwierdził, niczym słynny kandydat na prezydenta Białegostoku Krzysztof Kononowicz, że nic w tym czasie nie zrobiono. Nic nie zrobiła również komisja weryfikacyjna i nadal nic nie zostanie zrobione, jeżeli on nie zostanie wybrany prezydentem.

Prawdziwą furorę zrobiła jednak Krystyna Krzekotowska, rodem ze Światowego Kongresu Polaków. Była zdecydowania najbardziej uśmiechniętą i dynamiczną kandydatką – wychodziła zza mównicy, wznosiła ręce do góry. Na koniec zaapelowała o więcej miłości do bliźniego w Warszawie i strofowała Patryka Jakiego za zbyt szybką decyzję o odejściu z partii. Pani Krystyna, choć wielu osobom zapewne nieznana, w różnych wyborach startowała już wiele razy, w ostatnim czasie jednak bez powodzenia. Czy tym razem przerwie złą passę?

„Cieszę się, że zadała pani to pytanie”

Zaskoczenie, a raczej niesmak, wywołało jedno z pytań prowadzącej, Edyty Lewandowskiej z TVP Info, która poprosiła, by kandydaci zadeklarowali, do kogo kierują swój program wyborczy – czy do rdzennych warszawiaków czy do przyjezdnych. Dzieleniem mieszkańców stolicy oburzeni byli sami kandydaci, którzy dali temu wyraz w swoich wypowiedziach. Dziennikarka tłumaczyła, że przynajmniej jeden z nich stosuje taki podział. Szybko wyszło na jaw, o co chodzi, bo taki właśnie zarzut pod adresem Rafała Trzaskowskiego zawarł w swej wypowiedzi Patryk Jaki. A jego „cieszę się, że zadała pani to pytanie” nie mogło nie wzbudzić skojarzenia z „tak się szczęśliwie składa, że mamy pana Koracza na sali” ze słynnej komedii Barei.

Jeszcze jedno odkrycie. Okazało się, że jeden z punktów programowych, który ucieszyłby z pewnością wszystkich warszawiaków, bez względu na sympatie polityczne, a poza tym pomógłby w rozwiązaniu problemu smogu (zakładając, że jednak istnieje), zaproponował kandydat z partii niekoniecznie kojarzonej ściśle z Warszawą. Któż z nas nie poparłby bowiem pomysłu wprowadzenia darmowej komunikacji miejskiej, co zaproponował Jakub Stefaniak z PSL?

Te zaskoczenia z debaty mogą być jednak niczym w porównaniu z tymi, które mogą nas czekać po wyborach. By je wyeliminować, trzeba wybrać się do urn już 21 października. Bo kto nie głosuje, ten nie ma racji.

HGW w studiu TVN z kartką „10 kłamstw Jakiego”

– Zrobiłam bardzo dużo. 80% tego, co tam było napisane, jest w zasadzie wypełnione. Mogę tylko odpłacić Patrykowi – 10 kłamstw Patryka Jakiego, zrobiłam sobie taką informację. Kwoty na inwestycje – mówi, że nie wydajemy miliarda, my 2,7, żłobki – wybudowałam 39, jeszcze 40 odłożę w tym miesiącu. Potem ilość mieszkań, pomagałam lokatorom, którym on chce teraz pomóc, a tak naprawdę 3600 dostało mieszkania i 17 tys. wybudowałam. Zrezygnuję z komisji [weryfikacyjnej], jeśli będę kandydował, nie zrezygnował. Następnie głosował przeciwko ustawie antysmogowej, teraz się tym zainteresował. Powiedział, że odbuduje Skrę, a głosował przeciwko pieniądzom. Mówił, że teraz popiera in vitro, a głosował przeciwko. Będę promował szczepienia, wspierał ruchy antyszczepionkowe.  Chciał przywrócić znaczenie Wisły dla warszawiaków, a Wisła uzyskała nagrody architektoniczne – stwierdziła Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z Piotrem Marciniakiem w „Faktach po faktach” TVN24.

Jak większość warszawiaków oceniam tę ostatnie 12 lat bardzo pozytywnie i to widać gołym okiem, że Warszawa się zmieniła nie do poznania, zwłaszcza jeśli chodzi o inwestycje infrastrukturalne jak bulwary czy Centrum Nauki Kopernik. Rzeczywiście, trzeba przełożyć wajchę, skupić się na tym, żeby Warszawa była lepszym miejscem do mieszkania, na kwestii jakości życia, jak edukacja, pomoc seniorom, poprawa służby zdrowia czy więcej zieleni. To są kwestie, na których trzeba się skupić. Będziemy kończyli inwestycje, będziemy dalej budować metra i ułatwienia dla kierowców” – mówił kandydat KO Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski: Rozumiem, że Patryk Jaki tak się wstydzi swojej partii, że chce z niej występować

Warszawa dla wszystkich. Dzisiaj rząd PiS-u spycha wszystkie mniejszości na margines. Obowiązkiem członka opozycji jest stanie przy wszystkich mniejszościach. Byłem na Paradzie Równości, oczywiście udzielę jej patronatu. Jeżeli chodzi o marsze narodowców i Marsz Niepodległości. Bardzo bym chciał być na tym marszu z dziećmi, ale czekam na jasną deklarację ze strony rządzących, że nie będzie miejsca na faszyzm, rasizm, nawoływanie do nienawiści na naszych ulicach. Rozumiem, że Patryk Jaki tak się wstydzi swojej partii, że chce z niej występować i jestem to w stanie zrozumieć, dlatego że rozgrzeszanie tego typu zjawisk na naszych ulicach jest godne potępienia. I na to w Warszawie nie będzie miejsca” – mówił podczas debaty warszawskiej kandydat Koalicji Obywatelskiej, Trzaskowski.

– Problem [ze smogiem] jest bardzo poważny. Wiele się działo w Warszawie i Mazowszu, żeby walczyć ze smogiem. Przede wszystkim wymiana pieców, będziemy to kontynuować i więcej pieniędzy na to przeznaczymy, również dołączanie od sieci ciepłowniczej. To się dzieje w Warszawie na szczęście, i do sieci ciepłowniczej. Transport niskoemisyjny, musimy postawić na transport miejski, zwłaszcza niskoemisyjny i to moja deklaracja, ze będziemy kupowali tylko transport niskoemisyjny. Jak najwięcej zieleni – mówił Rafał Trzaskowski w trakcie debaty wyborczej. – Myśmy przygotowali w parlamencie ustawę antysmogową, która w sposób systematyczny walczyłaby z tym zjawiskiem. I co? Oczywiście rząd PiS-u wyrzucił ją do kosza – dodał.

Trzaskowski: Rząd PiS szantażuje warszawiaków. Nie ma na to zgody

– Warszawa dla wszystkich oczywiście, niezależnie od tego, gdzie się urodzili. Moja żona przyjechała tutaj ze Śląska i to jasne dla absolutnie wszystkich. Natomiast wszyscy mówimy z grubsza to samo. Ważna jest wiarygodność. Dlatego że jeżeli mówimy o tym, że trzeba płacić w Warszawie podatki, to trzeba płacić podatki od samego początku, mój konkurent Patryk Jaki dopiero w tym roku, mimo że od 10 lat mieszka w Warszawie, zaczął płacić podatki, a to jest tak naprawdę branie odpowiedzialności za miasto i oczywiście będziemy do tego nakłaniał warszawiaków. Warszawa dla wszystkich, niezależnie od preferencji partyjnych. Co robi w tej chwili rząd PiS-u? Szantażuje warszawiaków, mówiąc, że pieniądze się znajdą dodatkowe na metro czy na mosty, jeżeli Warszawa zagłosuje na PiS. Nie ma zgody na taki szantaż – mówił Rafał Trzaskowski w trakcie debaty wyborczej.

Inwestycje infrastrukturalne trzeba kontynuować, ale dzięki temu co zostało zrobione można się skoncentrować na jakości życia. Żłobków wybudowano 35, ale można więcej. Żłobków, przedszkoli, szkół – zapowiadam 18 szkół. Chcę, żeby więcej dzieci korzystało z miejskich programów, więcej parkingów P&R, więcej skwerów zielonych. Potrzebujemy więcej zieleni i więcej domów opieki dla seniorów. Warszawiacy mówili mi na ulicach – więcej ławek i pilotażowy program budowania wind” – mówił podczas debaty Trzaskowski. 

Trzaskowski: Jeżeli przyjdą do mnie ludzie, np. z ruchów miejskich i zwrócą uwagę na jakąś nieprawidłowość, to na pewno się nad tym pochylę

– W Warszawie nie wszystko było idealne i napewno w Warszawie było za dużo pośpiechu. Jedno mogę obiecać. Jedno mogę obiecać. Jeżeli przyjdą do mnie ludzie, np. z ruchów miejskich i zwrócą uwagę na jakąś nieprawidłowość, to na pewno się nad tym pochylę – mówił Rafał Trzaskowski w trakcie debaty wyborczej. – Trzeba wyciągać wnioski z tego, że za mało było konsultacji, słuchania innych – dodał.

Warszawa zasługuje na poważne traktowanie, wiarygodność, stabilność i przewidywalność, a nie na polityków, którzy co sekundę zmieniają zdanie i bez przerwy coś udają. Te wybory są o tym, czy Warszawa będzie europejska, otwarta, czy będzie dumnie patrzeć w przód, czy będzie się cały czas rozwijać jak do tej pory” – mówił podczas debaty Rafał Trzaskowski.

Reklamy

1 komentarz do “Rafał Trzaskowski wygrał debatę warszawską

  1. Pingback: Morawieccy – ojciec i synuś okrutnie umoczeni. O debacie warszawskiej, klerze i pisowszczyźnie | Holtei

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s