PiS należy zdelegalizować po przegranych wyborach przez obecnie rządzących

Prof. Wojciech Sadurski opowiada się za delegalizacją PiS po przegranych wyborach przez obecnie rządzących.

Platforma Obywatelska złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z agitacją wyborczą Mariusza Błaszczaka podczas koncertu w Legionowie. – „Podczas imprezy finansowanej ze środków unijnych z programu operacyjnego dotyczącego rybołówstwa, podczas imprezy firmowanej przez Ministerstwo Obrony Narodowej i Wojsko Polskie, imprezy, która była również współorganizowana przez Żandarmerię Wojskową, doszło do ewidentnej manipulacji, doszło do prowadzenia kampanii wyborczej przez ministra Mariusza Błaszczaka. Mamy do czynienia ze zwykłem wiecem wyborczym partii PiS i prezentacją kandydata PiS-u na prezydenta miasta. To jest niebywały skandal” – powiedział rzecznik PO Jan Grabiec.

Jako dowód zaprezentowano fragment wypowiedzi Błaszczaka z koncertu. – „Chciałbym podkreślić, że już niedługo, bo już za niecały miesiąc będą wybory samorządowe, więc zapraszam państwa do tego, żeby wziąć udział w wyborach, żeby głosować. Chciałem też zarekomendować państwu świetnego kandydata na urząd prezydenta miasta Legionowa, jest przy mnie, obecny radny pan Andrzej Kalinowski, świetny kandydat. Liczę na państwa aktywność, to rzeczywiście świetny wybór, świetny kandydat. Zapraszam do tego, żeby już 21 października pójść na wybory i zagłosować na Andrzeja Kalinowskiego” – mówił szef MON.

Grabiec powołał się na art. 506 punkt 7 Kodeksu wyborczego, który stanowi, że kto w związku z wyborami: przekazuje komitetowi wyborczemu partii politycznej albo koalicyjnemu komitetowi wyborczemu lub przyjmuje w imieniu tych komitetów środki finansowe lub wartości niepieniężne z innego źródła niż z funduszu wyborczego partii politycznej, tworzącej komitet wyborczy partii politycznej lub z funduszów wyborczych partii politycznych, tworzących koalicyjny komitet wyborczy, podlega grzywnie od 1.000 do 100.000 złotych. – „Nie może być tak, że władza, naruszając przepisy, uprawia kampanię wyborczą. Kosztem wyborców i finansowaną ze środków Unii Europejskiej” – dodał Grabiec.

Według Marcina Kierwińskiego, Mariusz Błaszczak, zamiast zajmować się „tym, do czego został powołany, zajmuje się łamaniem prawa i agitacją polityczną”. – „Rząd PiS nie zajmuje się bieżącą pracą dla Polaków, nie zajmuje się programami usprawniającymi życie Polaków, zajmuje się składaniem kolejnych obietnic i próbą kupowania głosów Polaków za pieniądze Polaków” – powiedział Kierwiński.

Brak wyższego wykształcenia nie musi być dyskwalifikujący dla polityka.

Kompromitujące jest za to udawanie, że się studia skończyło, mimo że burzliwe polityczne wody porwały początkującego działacza i nie pozwoliły na ślęczenie nad woluminami w uniwersyteckich bibliotekach. Przekonał się o tym boleśnie już na początku budowania demokracji prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Wtedy powstał nawet odpowiedni, złośliwy termin: „wykształcenie prezydenckie”, oznaczający brak dyplomu wyższej uczelni. Wiceminister sprawiedliwości i kandydat na prezydenta stolicy Patryk Jaki idzie dziś w ślady byłego prezydenta RP. I nie chodzi o brak dyplomu, lecz o zbyt dużą dowolność w informowaniu opinii publicznej o tym, jaką uczelnię skończył. Sformułowanie to sugeruje bowiem ukończenie pełnych studiów wyższych, a nie – jak w przypadku wiceministra – „programu ARGO Top Public Executive, który we współpracy z IESE Business School organizowała Krajowa Szkoła Administracji Publicznej im. Lecha Kaczyńskiego (KSAP)”.

Rzecz w tym, że wyższa szkoła w Barcelonie ma świetną opinię i jest w gronie kilku najlepszych biznesowych uczelni świata. Studia tam są trudne i trwają kilka lat, zależnie od specjalizacji. Tymczasem program, w którym brał udział Patryk Jaki, realizowany był od września 2017 r. do maja 2018 r. i odbywał się przede wszystkim w Warszawie. Nie było żadnych egzaminów i zaliczeń, a o jego ukończeniu decydowała obecność. Czy wiceminister sprawiedliwości może więc pisać w oficjalnych biogramach, że „skończył IESE w Barcelonie”?

Czasem formalny dyplom nie ma żadnego znaczenia. Profesorem zostaje się dzięki dorobkowi i szacunkowi, na który zapracowało się całym swym życiem, niepokorną duszą, odwagą i osobistą mądrością. Tak było np. z Władysławem Bartoszewskim, któremu w karierze akademickiej przeszkodziła wojna, a potem stalinizm.

Patryk Jaki jest młodym politykiem, ale powinien rozumieć, że autorytetu nie buduje rozciąganie rzeczywistości do rozmiarów podróżniczego balonu, tylko odwaga cywilna, krystaliczność i porządek w papierach.

„Wiadomości” TVP zlustrowały sąd, który nakazał premierowi Morawieckiemu sprostować samego siebie. A przy okazji wychwalały jego rząd. I zawsze, kiedy dla PiS-u będzie to korzystne, będą kogo trzeba lustrować albo wychwalać

To był precedensowy wyrok – premier musiał swoim głosem powiedzieć: „Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie”. Mateusz Morawiecki nie powiedział, a „Wiadomości” TVP od razu wyjaśniały dlaczego. I tym samym po raz kolejny pokazały, czym są. Telewizyjnym rzecznikiem władzy.

W zeszły czwartek warszawski sąd apelacyjny zobowiązał premiera Morawieckiego, by swoim głosem przed głównym wydaniem „Faktów” TVN i „Wiadomości” TVP odczytał oświadczenie tej treści: „Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie w dniu 15 września 2018 r. podczas wiecu wyborczego Komitetu Wyborczego PiS-u w Świebodzinie, że w ciągu jednego do półtora roku wydawana jest przez nas większa suma na drogi lokalne niż za czasów koalicji PO-PSL w ciągu ośmiu lat”. I takie oświadczenie zostało wyemitowane w czwartek przed głównymi wydaniami „Faktów” i „Wiadomości”.

Premier jednak nie przemówił swoim głosem. Oświadczenie odczytała kobieta, więc fragment „nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie” zabrzmiał humorystycznie. Onet ustalił, że musiał to być pomysł samego premiera, bo Centrum Informacyjne Rządu twierdzi, że „Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie brała udziału w przygotowaniu materiału i nie pokrywała kosztów nagrania ani emisji materiału – poniósł je z własnych środków pan Mateusz Morawiecki”. Czyli Morawiecki musiał zapłacić za to, by kobiecy głos prostował nieprawdziwe informacje w jego imieniu.

W „Newsweeku” wywiad ze Smarzowskim.

– Dla mnie państwo policyjne to takie, w którym policja wykonuje ślepo polecenia polityków – mówił podczas spotkania w siedzibie „Gazety Wyborczej” Piotr Niemczyk, ekspert ds. bezpieczeństwa.

Piotr Niemczyk, specjalista z dziedziny bezpieczeństwa, w swojej książce „Szósta rano. Kto puka?” sprawdza, co po trzech latach rządów PiS zostało z wyborczych zapowiedzi dotyczących zwiększenia bezpieczeństwa obywateli. Zebrane przez niego liczby i dane nie pozostawiają wątpliwości: „dobra zmiana” doprowadziła nie do spadku, lecz do wzrostu w wielu kategoriach przestępczości.

Od lat zabójstw w Polsce ubywało z roku na rok. Ten trend odwrócił się dopiero teraz: w 2017 r. nastąpił po raz pierwszy od niepamiętnych czasów wzrost liczby zabójstw – i to o ponad 10 proc.

Odwrócił się także trend spadkowy w przestępstwach, których skutkiem jest poważny uszczerbek na zdrowiu. Z roku na rok było coraz mniej ofiar takich przestępstw – tymczasem od 2016 r. ich liczba zaczęła rosnąć.

Zbigniew Ziobro, przejmując kontrolę nad niezależną wcześniej prokuraturą, twierdził że działa ona opieszale i mało skutecznie. Skutek? Teraz działa jeszcze bardziej opieszale: liczba śledztw wlokących się ponad rok wzrasta w tempie wręcz szokującym: w 2014 r. było ich 1016, w 2016 już 1933, a w 2017 r. aż 2677.

Brudziński w „Wiadomościach” w dniu protestu funkcjonariuszy naśmiewa się z szefa związku policjantów.

Mundurowi domagali się podwyżek.

Szczegóły w materiale:https://fakty.tvn24.pl >>>

Waldemar Mystkowski pisze o ich własnych sidłach, w które wpada PiS

Morawiecki może nie pozbierać się z afery podsłuchowej, a sojusznik rządzących Kościół katolicki znalazł się w najgłębszej zapaści po 1989 roku.

Może to ten moment, że na PiS i sojusznika partii rządzącej Kościół katolicki – trzymającsię słynnych słów Bartłomieja Sienkiewicza z taśmy z „Sowy & Przyjaciele” – ruszyła lawina „ch…, d… i kamieni kupa”. Mateusz Morawiecki może nie pozbierać się z afery podsłuchowej, choć tylko jedna taśma jest dostępna, dopiero teraz Onet przepisał z niej słowa kiepsko słyszalne. Premier klnie jak szewc, nie jest to jakaś straszna wada. Słyszymy jednak, jak się mieni być przyjacielem polityków Platformy i nie jest takim kołtunem, jakim chciałby być wśród kraczących pisowców.

Jak się ma Morawieckiego rechrystianizacja do stwierdzenia, iż nasz naród powinien 300 lat temu zrobić porządne Oświecenie: „…oczywiście trzysta lat temu daliśmy dupy i zamiast mieć porządnie Oświecenie”. Premiera mamy więc zakłamanego do trzewi. Przyznam, że nie jest jednak orłem intelektu, taki sobie przedstawiciel elity. Ta taśma uzmysławia coś innego, mianowicie dysponent nieujawnionych taśm zadecyduje o losach Morawieckiego i być może pisowskiej władzy.

Inna pułapka PiS została uruchomiona przez policjantów, którzy wyszli na ulice Warszawy, aby domagać się podwyżek. Jeżeli jest taka wspaniała sytuacja gospodarcza w kraju, Morawiecki obiecuje kolejnym grupom społecznym świadczenia socjalne, różne plusy dodatków, to dlaczego nie ma ich dla policjantów, którzy ponoć zarabiają mniej niż kasjerka w Biedronce.

Były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz przyznał się do zaniedbań w sferze wynagrodzenia mundurowych: – „Policjanci klepią biedę. Za moich czasów klepali biedę, za czasów moich poprzedników też. Nic nie mogłem z tym zrobić, ale życzę im powodzenia, żeby nie żyli w takiej biedzie, w jakiej żyją”. Manifestowało blisko 30 tys. funkcjonariuszy.

Sojusznik rządzących Kościół katolicki znalazł się w najgłębszej zapaści po 1989 roku. Nie dość, że „Kler” Wojciecha Smarzowskiego w weekend obejrzało milion widzów (rekord wszechczasów, „Wiadomości” TVP pocieszyły duchownych tym, że „tylko w 3 dni „Kler” zbojkotowało 37 mln Polaków” – przepisuję z paska), to jeszcze Sąd Apelacyjny w Poznaniu utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji dotyczące wyroku w sprawie kobiety gwałconej w dzieciństwie przez księdza Romana B. Sąd zasądził na rzecz kobiety milion złotych odszkodowania i dożywotnią rentę.

Ten precedens otwiera ścieżkę prawną w kwestii pedofilii kleru. Wg znawców przestępstwo pedofilii dotyczy wielu funkcjonariuszy Kościoła. „Kler” Smarzowskiego poza tym otwiera oczy i umysły katolikom, którzy od dzieciństwa byli indoktrynowani.

Zdaje się, że jesteśmy na progu przewartościowań, które mogą doprowadzić do takiego odbioru kleru i zniechęcenia się do Kościoła, jaki dokonał się w Hiszpanii i Irlandii, w krajach katolickich. Ucierpi na tym też PiS, który z Kościołem związał się stułą na dobre i na złe. Nie zajrzeli pod ornat i za to zapłacą.

2 komentarze do “PiS należy zdelegalizować po przegranych wyborach przez obecnie rządzących

  1. Hairwald Autor wpisu

    Reblogged this on Hairwald i skomentował(a):

    Słowa o ojkofobii sędziów poruszyły tak środowisko sędziowskie, jak byłych przedstawicieli Polski za granicą. Byli ambasadorzy w przyjętym wczoraj stanowisku podkreślają, że podejście, jakie zaprezentował Jarosław Kaczyński „nie ma nic wspólnego z praworządnością i jest obraźliwe dla sędziów”. Do tego, jak podkreślili ambasadorzy, słowa prezesa PiS są obraźliwe także dla polskiej, rodzimej ludności rodzimej Ziem Zachodnich i Północnych. To oni w okresie PRL poddani byli presji migracyjnej, bezprawnie pozbawiani obywatelstwa polskiego i pozostawianych w kraju nieruchomości.

    „Jarosław Kaczyński zatruwa polską opinię publiczną ojkofobią oraz pogłębia izolację Polski w społeczności państw demokratycznych” – podkreślają byli przedstawiciele RP. Jak dodają, Jarosław Kaczyński „proponuje nowy, nieznany w państwach demokratycznych model wymiaru sprawiedliwości: polscy sędziowie, bez względu na obowiązujące prawo powinni zawsze orzekać na korzyść Polaków” – piszą.

    Odpowiedz
  2. Earl drzewołaz

    Reblogged this on Earl drzewołaz i skomentował(a):
    Niby PiS zapewni nam rzekomą mądrość i cnotę. Pytam się: jaką cnotą i mądrością jest ohydne łamanie Konstytucji, niszczenie trójpodziału władzy, wstrętna propaganda, brudna antysemicka i szowinistyczna retoryka? To są wasze mądrości i cnoty. Dziękuję nie skorzystam …

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s